Dodaj do ulubionych

Gilmour w Gdańsku

24.05.06, 08:33
www.davidgilmour.com/
Czemu nikt o tym nie mówi ?
Obserwuj wątek
    • cze67 Re: Gilmour w Gdańsku 24.05.06, 09:54
      Bo nikt o tym nie wiedział. Niesamowita historia! U nas o tym nikt nie pisze
      lokalnie.
      • kwiat_paproci Re: Gilmour w Gdańsku 24.05.06, 10:42
        a Marillion na Wiankach w Krakowie :)
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3363127.html
        to nic, że pewnie nie będzie mnie na żadnym z tych koncertów, ale i tak cieszę
        się za tych, co pójdą ;D
        • cze67 Re: Gilmour w Gdańsku 24.05.06, 11:07
          Eeee, Mariilion to już nie jest taka atrakcja jak w 1987 roku:-)

          A na Gilmoura oczywiście pójdę.
          • ktmajcher Re: Gilmour w Gdańsku 24.05.06, 11:18
            cze67 napisał:

            > Eeee, Mariilion to już nie jest taka atrakcja jak w 1987 roku:-)

            już "chwilę" potem to nie była taka atrakcja (mam na myśli muzykę, bo nie dane
            mi było dostąpić zaszczytu koncertowego)
            • kwiat_paproci Re: Gilmour w Gdańsku 24.05.06, 12:05
              może i nie taka atrakcja, ale zawsze jakaś jest ;) Jakbym była na miejscu, to
              bym poszła bez wahania, tym bardziej, że za darmoszkę ;D Na Gilmoura oczywiście
              też i nawet zapłacić bym mogła ;D
              • cze67 Re: Gilmour w Gdańsku 24.05.06, 12:09
                kwiat_paproci napisała:

                > może i nie taka atrakcja, ale zawsze jakaś jest ;) Jakbym była na miejscu, to
                > bym poszła bez wahania, tym bardziej, że za darmoszkę ;D

                No, za darmochę to i ja bym poszedł. A już szczególnie na Janerkę, który zagra
                przed Marillionem:-) Swoją drogą - dziwaczny zestaw.
    • ktmajcher Re: Gilmour w Gdańsku 24.05.06, 11:19
      fajna sprawa, ciekawe co gra na koncertach, tzn. co gra z floydów,
      ale na te 100 tys. będzie dużo przypadkowych ludziów
      • cze67 Re: Gilmour w Gdańsku 24.05.06, 11:21
        ktmajcher napisał:

        > fajna sprawa, ciekawe co gra na koncertach, tzn. co gra z floydów,
        > ale na te 100 tys. będzie dużo przypadkowych ludziów

        Zaśpiewa "Mury" Kaczmarskiego:-)
        • mechanikk Re: Gilmour w Gdańsku 24.05.06, 11:24
          > Zaśpiewa "Mury" Kaczmarskiego:-)

          Taa, z towarzyszeniem księdzów z Mystic :P
        • ktmajcher Re: Gilmour w Gdańsku 24.05.06, 12:12
          albo "barkę"
      • ihopeyouwilllikeme Re: Gilmour w Gdańsku 24.05.06, 11:51
        > fajna sprawa, ciekawe co gra na koncertach, tzn. co gra z floydów,
        > ale na te 100 tys. będzie dużo przypadkowych ludziów

        Najnowsza setlista z 20 kwietnia 2006 - Los Angeles:

        FIRST HALF: Breathe/Time/Breathe Reprise, Castellorizon, On An Island (w/Crosby
        & Nash), The Blue, Red Sky At Night, This Heaven, Then I Close My Eyes, Smile,
        Take A Breath, A Pocketful Of Stones, Where We Start.
        SECOND HALF: Shine On You Crazy Diamond (w/Crosby & Nash), Wot's... The Deal,
        Fat Old Sun, Arnold Layne, Coming Back To Life, High Hopes, Echoes. ENCORE:
        Wish You Were Here, Find The Cost Of Freedom (w/Crosby & Nash - one of their
        songs), Comfortably Numb.

        Setlisty pozostałych koncertów są tu: www.brain-damage.co.uk/ ( w menu
        po lewej David Gilmour > 2006 Tour Zone )- datę koncertu w Gdańsku też już
        dodali :)
        • cze67 Re: Gilmour w Gdańsku 24.05.06, 11:56
          ihopeyouwilllikeme napisał:
          Z tych tytułów się cieszę (bo pinkfloydowskie), i chciałbym, żeby grane były w
          Gdańsku:
          > Breathe/Time/Breathe Reprise, Shine On You Crazy Diamond, Wot's... The Deal
          (kawałek z Obscured By Clouds chyba, ciekawe, że go odgrzał, lubię), Fat Old
          Sun (!), Arnold Layne (!), Coming Back To Life, High Hopes, Echoes, Wish You
          Were Here, Comfortably Numb.
          • ihopeyouwilllikeme Re: Gilmour w Gdańsku 24.05.06, 12:00
            > Arnold Layne

            Tego to ja sobie za bardzo nie wyobrażam :D Ale byłby czad, jakby to zagrał. Bo
            w ogóle to ja też chce jechać.
            • cze67 Re: Gilmour w Gdańsku 24.05.06, 12:02
              ihopeyouwilllikeme napisał:

              > > Arnold Layne
              >
              > Tego to ja sobie za bardzo nie wyobrażam :D

              No tak, to przecież jeszcze Syd śpiewał...
        • ktmajcher Re: Gilmour w Gdańsku 24.05.06, 12:08
          o ja p....
          26 sierpnia tak
          sobota
          hm
          nic nie mówię, żeby nie zapeszyć
        • ktmajcher Re: Gilmour w Gdańsku 26.05.06, 11:58
          ihopeyouwilllikeme napisał:
          > Najnowsza setlista z 20 kwietnia 2006 - Los Angeles:
          > SECOND HALF: ...Echoes
          zastanawia mnie to,

          info o koncercie jest już powtwierdzone na różnych portalach,
          wyczytałem, że na dotychczasowych koncertach grał razem z R. Wright'em,
      • tikki-koko Re: Gilmour w Gdańsku 29.05.06, 13:09
        ktmajcher napisał:

        > fajna sprawa, ciekawe co gra na koncertach, tzn. co gra z floydów,
        > ale na te 100 tys. będzie dużo przypadkowych ludziów


        bedzie duzo flojdów i kawałki z "on An Island" nie bedzie duzo przypadkowych
        ludzi bo Gilmour z Wrightem w Polsce to wydarzenie dekady
        • grimsrund Re: Gilmour w Gdańsku 29.05.06, 16:32
          > nie bedzie duzo przypadkowych
          > ludzi bo Gilmour z Wrightem w Polsce to wydarzenie dekady

          O Żarze w Stoczni wielu też tak mówiło przed koncertem :))
        • ktmajcher Re: Gilmour w Gdańsku 30.05.06, 07:50
          > nie bedzie duzo przypadkowych ludzi
          i ja bym tak chciał, tylko że to jest koncert za darmochę (przynajmniej tak
          zrozumiałem) i różnie to bywa
          • tikki-koko Re: Gilmour w Gdańsku 02.06.06, 12:59
            ktmajcher napisał:

            >
            > i ja bym tak chciał, tylko że to jest koncert za darmochę (przynajmniej tak
            > zrozumiałem)

            Że co??? Czy Jarre był za darmo? Skąd masz takie dziwne informacje?
            • ktmajcher Re: Gilmour w Gdańsku 02.06.06, 13:33
              jarre nie był za darmo i nie pisałem, że był
              natomiast przy DG wydaje mi się, że gdzieś to wyczytałem, albo "wyszło między
              wierszami" - nie jest to na pewno potwierdzone
              • ktmajcher Re: Gilmour w Gdańsku 02.06.06, 13:53
                sprawa się wyjaśni z czasem, rzecz jasna, jeszcze prawie 3 m do 26 sierpnia,
                na stronach fundacji gdańskiej jeszcze jest info o koncercie JMJ, o DG echo, na
                innej stronie "gdańskiej" imprezy kulturalne z krótszego zasięgu czasowego,
                • cze67 Re: Gilmour w Gdańsku 07.06.06, 10:09
                  Trzyosobowa ekipa techniczna z Wielkiej Brytanii obejrzała teren Stoczni
                  Gdańskiej, gdzie 26 sierpnia odbędzie się koncert byłego gitarzysty, wokalisty
                  i lidera legendarnej grupy Pink Floyd, Davida Gilmoura.
                  - To miejsce jest dla nas dużym wyzwaniem. Będzie to coś, czego jeszcze do tej
                  pory nie robiliśmy - stwierdził dyrektor produkcji koncertu, Roger Searle. Była
                  to chyba kurtuazja, ponieważ ekipa, która odwiedziła Gdańsk odpowiadała za
                  produkcję koncertów Pink Floyd od początku istnienia tej grupy.
                  Gdański występ Gilmoura będzie częścią trasy koncertowej promującej jego
                  najnowszą płytę solową "On An Island". Album ukazał się w marcu 2006 r. To
                  pierwsza płyta ekslidera Pink Floyd od czasu wydanej w 1984 r. "About Face".
                  Koncert Gilmoura będzie częścią obchodów 26. rocznicy powstania "Solidarności".
                  Brytyjska gwiazda rocka wystąpi w tym samym miejscu, w którym w sierpniu 2005
                  r., także z okazji jubileuszu "S", zagrał Jean Michel Jarre.
                  Trzygodzinny występ Gilmoura ma obejrzeć ok. 100 tys. osób. Muzykowi
                  towarzyszyć będzie m.in. polski kompozytor Zbigniew Preisner, który
                  uczestniczył w realizacji płyty "On An Island".

                  Bilety mają być w sprzedaży do końca czerwca.
                  • zaix Re: Gilmour w Gdańsku 07.06.06, 10:20
                    cze67 napisał:

                    > Bilety mają być w sprzedaży do końca czerwca.

                    Tu chodzi o to, że bilety powinny pojawić się w sprzedaży do końca czerwca czy
                    może o to, że tylko do końca czerwca będzie można je kupić? :)
                    • cze67 Re: Gilmour w Gdańsku 07.06.06, 10:25
                      Myślę, że to pierwsze.
    • nauma Re: Gilmour w Gdańsku 31.05.06, 14:46
      Syćko wskazuje na to, że i ja się na koncert wybiorę.
    • ktmajcher Re: Gilmour w Gdańsku 22.06.06, 12:47
      www.fundacjagdanska.pl/
      biletów jeszcze nie ma, ale pani z FG powiedziała mi, że ceny będą zbliżone do
      innych koncertów w Polsce (podała przykłady: Stonesi i Depeche),
      czarno widzę te 100 tys.,
      • cze67 Re: Gilmour w Gdańsku 22.06.06, 12:48
        Łeeeee, to ja nie idę.
      • ihopeyouwilllikeme Re: Gilmour w Gdańsku 22.06.06, 13:29
        > biletów jeszcze nie ma, ale pani z FG powiedziała mi, że ceny będą zbliżone do
        > innych koncertów w Polsce (podała przykłady: Stonesi i Depeche),
        > czarno widzę te 100 tys.,

        Rydzyk znów robi zbiórkę ?
        • cze67 Znakomity skład, osłabiające ceny biletów 13.07.06, 12:34
          muzyka.onet.pl/0,1354956,newsy.html
          • grimsrund Re: Znakomity skład, osłabiające ceny biletów 13.07.06, 12:50
            Manzanera nawet się przytacha... Ale ceny masakryczne, preisnerowe nawet
            rzekłbym :)
            • cze67 Re: Znakomity skład, osłabiające ceny biletów 13.07.06, 12:59
              Raczej się złamię i pójdę. W sumie - pewnie jedyna taka okazja - 2/4 Floydów na
              żywo i to na miejscu. Ale przewidując udział aż 100 tysięcy ludzi mogliby
              jednak z tymi cenami tak nie przesadzać.
              • ktmajcher Re: Znakomity skład, osłabiające ceny biletów 13.07.06, 14:01
                szukam szczęki
                • cze67 Są już tańsze bilety... 08.08.06, 14:42
                  ...oczywiście dalej od sceny. No, ale 6 dych to już jest propozycja do
                  przemyślenia:
                  www.rozrywka.trojmiasto.pl/info_imp.phtml?id_imp=78714
                  • cze67 Wywiad z Gilmourem 10.08.06, 13:23
                    tiny.pl/7q1t
                    • nefil Re: Wywiad z Gilmourem 10.08.06, 17:01
                      Polskie piekiełko
                      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060810/kultura/kultura_a_2.html
                      • cze67 Ktoś się wybiera? 16.08.06, 10:01
                        Mój bilet od tygodnia leży w sejfie:-)
                        • kkrzysiekk Re: Ktoś się wybiera? 25.08.06, 09:38
                          Ja będę, sektor A2

                          Cze, nie znasz jakiegoś parkingu (może być płatny) w pobliżu, żeby można było
                          bezpiecznie samochód zostawić ?
                          • cze67 Re: Ktoś się wybiera? 25.08.06, 09:49
                            kkrzysiekk napisał:

                            > Ja będę, sektor A2
                            Gratuluję!

                            > Cze, nie znasz jakiegoś parkingu (może być płatny) w pobliżu, żeby można było
                            > bezpiecznie samochód zostawić ?
                            Parkingów jest tam trochę, ale z pewnością wszystkie będą zajęte:-( Pamiętam
                            jak rok temu na koncercie Żara cały, kilkukilometrowy odcinek ulicy
                            Grunwaldzkiej od Wrzeszcza do Stoczni był jednym wielkim parkingiem:-)
                            • cze67 Re: Ktoś się wybiera? 25.08.06, 09:59
                              Takie info znalazłem na stronie
                              www.trojmiasto.pl/wiadomosci/news.phtml?id_news=20410
                              O godz.16.00 utworzone zostaną miejsca parkingowe dla samochodów osobowych:
                              na prawym pasie Traktu Konnego

                              Jest możliwość korzystania również z istniejących parkingów dla samochodów
                              osobowych przy ulicach: Zawodników, Długie Ogrody, Okopowa, Toruńska,
                              Rogaczewskiego, przy Gildii, na Targu Węglowym i Targu Rybnym.
                              • cze67 Re: Ktoś się wybiera? 25.08.06, 12:12
                                Set lista ma być pono taka sama jak ta z Wenecji z 11.08.2006:

                                Breathe/Time/Breathe (reprise)
                                Castellorizon
                                On An Island
                                The Blue
                                Red Sky At Nightd
                                This Heaven
                                Then I Close My Eyes
                                Smile
                                Take A Breath
                                A Pocketful Of Stones
                                Where We Start

                                Shine on you crazy diamond
                                Astronomy Domine
                                Wot' s ..Uh The Deal
                                Fat Old Sun
                                On The Turning Away
                                High Hopes
                                Echoes

                                Wish you were here
                                Comfortably Numb

                                Zapowiadają też jakąś niespodziankę. Oby nie było to kolejne wykonanie "Murów"
                                Kaczmarskiego:-)
                                • zaix Re: Ktoś się wybiera? 25.08.06, 18:50
                                  cze67 napisał:
                                  > Zapowiadają też jakąś niespodziankę. Oby nie było to kolejne wykonanie "Murów"
                                  > Kaczmarskiego:-)

                                  A może chodzi tu o pojawienie się Watersa na scenie (skoro akurat jest już w
                                  Polsce)?
                                  • cze67 Re: Ktoś się wybiera? 28.08.06, 10:35
                                    zaix napisał:

                                    > A może chodzi tu o pojawienie się Watersa na scenie (skoro akurat jest już w
                                    > Polsce)?

                                    Boszsz... A dlaczego kiedy obaj są jednocześnie w Wielkiej Brytanii, nie mogą
                                    się jakoś razem pojawić na scenie?
                                    • cze67 Re: Ktoś się wybiera? 28.08.06, 10:40
                                      W sumie traclista faktycznie niemal identyczna. Nie było On The Turning Away,
                                      był za to na bis, niestety, słaby A Great Day for Freedom.
                                      • cze67 Moje wrażenia z koncertu 28.08.06, 16:39
                                        Wybierałem się na koncert Gilmoura oczywiście z sentymentu do muzyki Pink
                                        Floyd. Szczególnie podekscytował mnie fakt, że gra z nim na tej trasie Wright i
                                        obaj panowie wykonują m.in. jeden z moich ulubionych utworów PF - Echoes, który
                                        szczególnie zapadł mi w pamięć z koncertu w Pompejach sprzed ćwierć wieku.
                                        Byłem więc pełen dobrych myśli. Ale też miałem w pamięci moje nienajlepsze
                                        wrażenia z poprzednich płyt koncertowych Floydów, gdzie utwory odgrywane były
                                        bez ducha, powiedziałbym - odbębniane, bardziej było to barwne show niż
                                        koncert...
                                        Część moich obaw się sprawdziła. Gilmoure nie nawiązuje kontaktu z
                                        publicznością, poza zdawkowymi uprzejmościami. Nieco mi to przeszkadzało,
                                        wolałbym gdyby jednak coś niecoś powiedział, wolałbym zagadywanie niż
                                        denerwujące przerwy między utworami. Ale i tak najgorsze co mnie, i większość
                                        widzów, spotkało na tym koncercie było kiepskie (czytaj - zbyt ciche)
                                        nagłośnienie, takie, że ludzie uciszali się wzajemnie, "bo nie słychać
                                        muzyków". To nie wina ani Gilmoura, ani organizatorów tylko angielskiej ekipy
                                        nagłaśnaijącej, która, mimo wielu próśb ze strony widowni, uparła się, że
                                        zdobędzie nagrodę w konkursie "Najsłabsze nagłośnienie na rockowej imprezie".
                                        Niniejszym przyznaje im Grand Prix.
                                        Myślę, że owo nagłośnienie zaważyło w dużym stopniu na mojej ocenie koncertu.
                                        Bo jak tu się nie zżywać, kiedy zegary w Time nie ogłuszają, tylko sobie gdzieś
                                        tam tykają, jak nie narzekać, kiedy wejście gitary w Shine On, które powinno
                                        powinno ścisnąć podbrzusze przelatuje obok jak jesienne liście? Irytowała mnie
                                        też niedyspozycja głosowa bohatera wieczoru. Pamiętam występ z Live8, kiedy
                                        zadziwiał (w odróżnieniu od Watersa) znakomitem (mimo lat) wokalem. W Gdańsku
                                        nie wyrabiał np. w cudownym Fat Old Sun. Cudownym na Atom Heart Mother, bo w
                                        Gdańsku jego pierwsza część została skopana przez lidera i zespół, na szczęście
                                        solo gitarowe było pierwszej klasy. W ogóle - na gitarze Gilmourowi szło bardzo
                                        dobrze, do jego gry nie mam zastrzeżeń. Gdybyż jeszcze o kilkaset decybeli była
                                        bardziej słyszalna...
                                        Zachwyciło mnie wykonanie mało znanego, a przeze mnie bardzo lubianego
                                        Wot's...Uh the Deal, znakomite były bisowe Wish You Were Here (chyba
                                        najbardziej oczekiwany utwór), Comfortably Numb. Najbardziej zapadną mi jednak
                                        w pamięci rewelacyjne wykonanie Astronomy Domine oraz, przede wszystkim, utwór,
                                        an który najbardziej czekałem, Echoes, z rozbudowanymi partiami
                                        instrumentalnymi. W duecie panowie Gilmour i Wright śpiewali znakomicie.

                                        Zawód to przede wszystkim wykonanie wszystkich utworów z najnowszej płyty. Nie
                                        znam jej, słyszałem wcześnie dwa/trzy kawałki. Płyta jest prawdopodobnie urocza
                                        i być może kiedyś ją okazyjnie nabędę. Natomiast wykonywanie tak kameralnej
                                        muzyki na otwartej przestrzeni (i przy tak słabym nagłośnieniu) uważam za
                                        nieporozumienie.
                                        Reasumując - nie żałuję, że byłem. Ale nie był to (całościowo) porywający
                                        koncert.
                                    • zaix Re: Ktoś się wybiera? 28.08.06, 19:52
                                      cze67 napisał:

                                      > zaix napisał:
                                      >
                                      > > A może chodzi tu o pojawienie się Watersa na scenie (skoro akurat jest ju
                                      > ż w
                                      > > Polsce)?
                                      >
                                      > Boszsz... A dlaczego kiedy obaj są jednocześnie w Wielkiej Brytanii, nie mogą
                                      > się jakoś razem pojawić na scenie?

                                      To chyba oczywiste, że wspólne gra tych obu panów byłaby możliwa tylko i
                                      wyłącznie przy jakiejś wyjątkowej okazji - a jakoś nie przypominam sobie żeby w
                                      Wielkiej Brytanii nadarzyła się okazja tej rangi co rocznicowe obchody
                                      Solidarności...

                                      Zapowiadanie jakiejś wielkiej niespodzianki na koncercie, pobyt w Polsce
                                      Watersa, tajemnicze wypowiedzi ludzi Gilmoura nie wykluczających pojawienia się
                                      Rogera W. na scenie, do tego ta setlista kończąca się Comfortable Numb -
                                      przesłanek by spodziewać się RW na koncercie było więc sporo.

                                      Watersa jednak nie było, "Murów" na szczęście też nie a tak wielce oczekiwaną
                                      niespodzianką okazało się wrzucenie do setlisty przeciętnego "The Great Day of
                                      Freedom" poprzedzane krótką dedykacją Gilmoura dla Solidarności (poza tym
                                      bohater wieczoru odezwał się do publiczności tylko podczas przedstawienia
                                      towarzyszącego mu zespołu, zdawkowego powitania i pożegnania oraz gdy
                                      przepraszał publiczność za pomyłke przy którymś utworze).
                                      Słabe nagłośnienie odczułem tylko przy "Shine on..." a np. środkowa część Echoes
                                      była IMO nieco za głośna (pisze to z perspektywy sektoru B2). Tak swoją drogą to
                                      refren "SOYCD" Gilmour dosłownie wymruczał w strasznie niezgrabny sposób.
                                      Świetnie brzmiały za to Astronomy Domine (ta gra świateł!), Take A Breath
                                      zagrane z hard-rockowym wykopem no i oczywiście Wish U Were Here. Poza tym
                                      pierwsza część koncertu była usypiająca (jak dla mnie solowe utwory Gilmoura
                                      nadają się do słuchania jedynie w kameralnej atmosferze przy kominku i tego typu
                                      okolicznościach) a druga dość nierówna.
                                      Organizacja - typowo polska amatorszczyzna. Po co te zapowiedzi, że nie można
                                      wnosić picia w plastikowych butelkach i sprzętu nagrywającego skoro w końcu
                                      okazało się, że jednak te butelki żadnego problemu nie stanowią (a ja swoją,
                                      wypitą tylko do połowy, wyrzuciłem tuż przed wejściem - podobnie robiło wielu
                                      innych wprowadzonych w błąd ludzi), podobnie jak kamery cyfrowe (podczas gdy ja
                                      bałem się wziąc komórke z aparatem cyfrowym z obawy przed jej konfiskatą <lol>).
                                      Oprawa graficzno-wizualna z której przecież tak słyneli na koncertach Floydzi
                                      również była żenująca, że wystarczy wspomnieć o takich kwiatkach jak ten, że ani
                                      razu (sic!) na telebimie nie pokazano orkiestry.
                                      Ciekaw jestem czy z koncertu będzie to zapowiadane DVD bo jak znam życie to
                                      okaże się, że niewiele z tego słychać, nie wiele widać a na dodatek wszystko to
                                      wypadło jakoś sztucznie.
                                      Mimo wszystko było warto tam być, chociażby dla "wish you were here".
                                      • cze67 Re: Ktoś się wybiera? 29.08.06, 09:30
                                        zaix napisał:

                                        > To chyba oczywiste, że wspólne gra tych obu panów byłaby możliwa tylko i
                                        > wyłącznie przy jakiejś wyjątkowej okazji - a jakoś nie przypominam sobie żeby
                                        w Wielkiej Brytanii nadarzyła się okazja tej rangi co rocznicowe obchody
                                        > Solidarności...

                                        Według mnie, rocznica Solidarności mogłaby ewentualnie zjednoczyć Hołdysa z
                                        Perfectem a nie Gilmoura z Watersem:-) Wybacz, ale to jednak nie jest dla
                                        muzyków z zagranicy jakaś niezwykła okazja, którą należałoby uczcić
                                        historycznym pojednaniem.

                                        > Zapowiadanie jakiejś wielkiej niespodzianki na koncercie, pobyt w Polsce
                                        > Watersa, tajemnicze wypowiedzi ludzi Gilmoura nie wykluczających pojawienia
                                        się
                                        > Rogera W. na scenie, do tego ta setlista kończąca się Comfortable Numb -
                                        > przesłanek by spodziewać się RW na koncercie było więc sporo.

                                        Ja nie słyszałem tajemniczych wypowiedzi ludzi Gilmoura, widoczna była za to aż
                                        nadto jego niechęć do pytań o Pink Floyd i pogodzenie z Watersem.

                                        > Watersa jednak nie było, "Murów" na szczęście też nie a tak wielce oczekiwaną
                                        > niespodzianką okazało się wrzucenie do setlisty przeciętnego "The Great Day of
                                        > Freedom" poprzedzane krótką dedykacją Gilmoura dla Solidarności (poza tym
                                        > bohater wieczoru odezwał się do publiczności tylko podczas przedstawienia
                                        > towarzyszącego mu zespołu, zdawkowego powitania i pożegnania oraz gdy
                                        > przepraszał publiczność za pomyłke przy którymś utworze).

                                        Przy Fat Old Sun... Niestety, ta niespodzianka wypadła rzeczywiście straszliwie
                                        marnie (numer jest cieniutki). Już wolałbym, żeby zagrał to ograne do znudzenia
                                        ABITW part 2.

                                        > Słabe nagłośnienie odczułem tylko przy "Shine on..." a np. środkowa część
                                        Echoes była IMO nieco za głośna (pisze to z perspektywy sektoru B2).

                                        Też byłem w B2:-)

                                        > Oprawa graficzno-wizualna z której przecież tak słyneli na koncertach Floydzi
                                        > również była żenująca, że wystarczy wspomnieć o takich kwiatkach jak ten, że
                                        ani
                                        > razu (sic!) na telebimie nie pokazano orkiestry.

                                        Co gorsza, słabo ją także było słychać.

                                        > Ciekaw jestem czy z koncertu będzie to zapowiadane DVD

                                        To będzie z tego DVD? Nie wiedziałem tego.
                                        • kkrzysiekk Re: Ktoś się wybiera? 29.08.06, 11:24
                                          cze67 napisał:
                                          > To będzie z tego DVD? Nie wiedziałem tego.

                                          z tego co słyszałem, to nie dvd, ale film dokumentalny dotyczący TYLKO
                                          fragmentu koncertu, kiedy Gilmour odgrywa utwory z "On an Island" z
                                          towarzyszeniem orkiestry Filharmonii Bałtyckiej (jedyny taki koncert na trasie)

                                          to jeszcze ja się dołożę ze swoimi wrażeniami:
                                          - organizacja okropna, dawno nie byłem na tak słabo zorganizowanym koncercie
                                          - nagłośnienie - za cicho (z perspektywy 20 m od sceny), na plus - bardzo
                                          selektywny dźwięk, każdy instrument było słychać wyraźnie
                                          - niestety wielu przypadkowych uczestników - podobno stoczniowcom rozdano 3
                                          tys. podwójnych darmowych biletów i dało się to zauważyć, niektórzy przyszli
                                          sobie pogadać a inni napić się wódki (widziałem). Ja tu się wczuwam a za mną
                                          jakieś siksy sobie w najlepsze robią podśmiechujki.
                                          - niesamowity wstęp: Breathe/Time - mam dreszcze i łzy wzruszenia w oczach.
                                          Dramaturgia niestety zostaje złamana - następuje odegranie kawałków z
                                          najnowszej płyty - poza "Take a Breath" jest raczej nudno (no i te 20 minut
                                          przerwy przed 2 częścią)
                                          - druga część - jest już o wiele lepiej, dreszcze wracają przy "Astronomy
                                          Domine" i "Echoes" (ale łzy już nie ;-)
                                          - w przeciwieństwie do Cze uważam, że Gilmour przez cały koncert "głosowo"
                                          raczej dawał radę; słabo szło za to Wrightowi w "Comfortably Numb"
                                          • cze67 Re: Ktoś się wybiera? 29.08.06, 11:30
                                            kkrzysiekk napisał:

                                            > - w przeciwieństwie do Cze uważam, że Gilmour przez cały koncert "głosowo"
                                            > raczej dawał radę;

                                            Nie no, w Fat Old Sun ewidentnie nie wyciągał co wyższych momentów.
                                        • zaix Re: Ktoś się wybiera? 01.09.06, 14:04
                                          Prawie zapomniałem o tym temacie...
                                          Jeszcze tylko pare słów.

                                          cze67 napisał:
                                          > Według mnie, rocznica Solidarności mogłaby ewentualnie zjednoczyć Hołdysa z
                                          > Perfectem a nie Gilmoura z Watersem:-) Wybacz, ale to jednak nie jest dla
                                          > muzyków z zagranicy jakaś niezwykła okazja, którą należałoby uczcić
                                          > historycznym pojednaniem.

                                          Pojednać to się oni pojednali rok temu. Obecnie ich ewentualny wspólny występ
                                          należałoby potraktować nie w katagorii "historycznego pojednania" ale spotkania
                                          dwóch muzyków darzących się szorstkim koleżeństwem.

                                          A co tajemniczych wypowiedzi ludzi Gilmoura to pisało o tym choćby trójmiasto.pl:
                                          "szef techniczny trasy podgrzewa nadzieje fanów na wspólny występ z.... Rogerem
                                          Watersem - David jest znany z tego, że lubi dzwonić do swoich przyjaciół. Do
                                          wielu jego koncertów dołączali niespodziewanie różni muzycy, więc niczego nie
                                          można wykluczyć"


                                          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

                                          A teraz troche z innej beczki - fajnie sobie poczytać artykuły sprzed koncertu z
                                          wspomnianego już portalu trójmiasto.pl. :) Co ciekawsze fragmenty + moj
                                          komentarz odnośnie tego, jak to wszystko wyglądało w rzeczywistości.

                                          primo - "Ekipie technicznej będzie towarzyszyć 50-osobowa ekipa filmowa pod
                                          kierownictwem Davida Malleta, niezwykle doświadczonego reżysera koncertów
                                          rockowych. Filmowcy mają sprawić, że koncert muzyka przedstawianego jako "gitara
                                          i głos Pink Floyd" będzie nie tylko muzycznym, ale i plastycznym wydarzeniem."

                                          No cóż - jedyny widoczny efekt pracy tej ekipy można było dostrzec tylko podczas
                                          "Astronomy Domine".

                                          secundo - "Wydaje się, że organizator – Fundacja Gdańska - dokładnie
                                          przeanalizował błędy popełnione rok temu przy okazji koncertu Jeana-Michela
                                          Jarre’a i tym razem uda mu się ich uniknąć. Wśród głównych bolączek tamtej
                                          imprezy trzeba wymienić m.in. całkowity niemal brak nagłośnienia w dwóch
                                          największych i najbardziej oddalonych od sceny sektorach. – W czasie
                                          tegorocznego koncertu albo w ogóle nie każemy widzom stać tak daleko od sceny,
                                          albo - jeśli będzie taka konieczność – zagwarantujemy dodatkowe nagłośnienie dla
                                          tych sektorów – zapewnia Ryszard Bongowski, wiceprezes Fundacji Gdańskiej."

                                          Big LOL. Koncert Gilmoura to kompromitacja ludzi od nagłośnienia a zapowiedzi,
                                          że "napewno nie będzie tak jak rok temu" okazały się tyle samo warte co
                                          obietnice wyborcze PiSu.

                                          tertio - "W ubiegłym roku nieskuteczne okazały się zakazy wnoszenia na teren
                                          stoczni kamer i aparatów cyfrowych oraz napojów alkoholowych. Ochroniarze,
                                          którzy mieli sprawdzać bilety i rewidować wchodzących na teren koncertu zupełnie
                                          sobie z tym nie poradzili. W tym roku nie będą już musieli przejmować się
                                          biletami. - Pomiędzy dworcem PKP a terenem stoczni ustawimy kilkanaście punktów,
                                          w których bilety będą wymienione na opaski na przegub (...) To odciąży
                                          ochroniarzy i pozwoli im skupić się na egzekwowaniu porządku."

                                          Taaaaa. Po pierwsze opasek w końcu zabrakło i wielu ludzi musiało okazywać bilet
                                          nawet już w trakcie trwania koncertu (np. podczas powrotu z kibla do swojego
                                          sektora) a po drugie - nawet wniesienie naładowanej broni na koncert nie
                                          stanowiło problemu a co dopiero mówić o alkoholu i aparatach.

                                          Quatro - "Anglikom będzie towarzyszyć 38-osobowa orkiestra pod dyrekcją
                                          Zbigniewa Preisnera."

                                          Tylko co to za orkiestra której wogóle nie widać i nie słychać? Pozostaje
                                          wierzyć Gilmourowi na słowo, że ta orkiestra rzeczywiście tam była. :)
                                          • cze67 Re: Ktoś się wybiera? 01.09.06, 14:16
                                            Na zakończenie wyściskali się z Preisnerem, więc chyba była:-) A co do
                                            przedkoncertowych zapewnień skonfrontowanych z rzeczywistością to oczywiście
                                            jest to skandal na kółkach i kompromitacja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka