carmody
31.07.06, 23:16
Steve "Tęcza" Vai powiedział kiedyś, że w muzyce z lat 50tych słychać gorzałę,
koniec 60tych i początek 70tych to marihuana i lsd, 80te to kokaina, a
ostatnia dekada XX wieku należy do heroiny.
Proponuję zabawę: poszukajmy na płytach śladów po wkłuciach, pudru na
nozdrzach, szczękościsków, dillpacków i innych poszlak. Tylko bez oczywistości
typu Lee Perry = ganja. Aha: nie chodzi o fakty, chodzi o klimat i domysły;
prawdę zostawmy Iluminatom Bawarskim.
Na początek:
Sleep "Dopesmoker" (a.k.a. "Jerusalem") - najbardziej stoner w stoner rocku,
cała płyta to jeden 50 minutowy, ważacy parę ton i pełznący z prędkością
zbakanego żółwia kawałek. Przed oczami staje mi zagracony garaż w malutkiej
teksańskiej dziurze. Między na wpół rozmontowanym pickupem i klasycznym H-D
chopperem transowo kiwają się wydziarani panowie, w upapranych smarem
dżinsowych kamizelkach. Każdy z mulletem na głowie i brakami w uzębieniu. W
kącie stoją dwie kraty browaru, zczerniałe bongo i 2kg haszu.
Mondo Generator "A Drug That Never Existed" - łatwopalny jak fabryka
meta-amfetaminy. Olivieri to wulkan energii, ale jak wiadomo "nicotine,
valium, vicodin, marihuana, extasy and alcohol...c-c-c-cocaine".
Morphine - mofrina, morfina, a słychać kokainę...
The Users "Nie idź do pracy" - jedni zbakani, drudzy pijani...
-Ej, Tymon! Nie idź do pracy!
-Kurvva o co chodzi!
Funkadelic "Free Your Mind And Your Ass Will Follow" - Murzyni też cię kochają
wujku Albercie.
Placebo dwie pierwsze płyty - żadna tam special K, brzmi jak zwykła kodeina.
Mark Lanegan solo - seronil lub inny antydepresant popity whisky dla ducha
świętego.
Oasis - "now I wanna sniff some glue"... ee, eeee, właściwie to ot tak rzucam
prowokacyjnie, bo nie słuchałem dużo. Ale kojarzą mi się z brudną samarką.
The New Pornographers - brzmią jak zbuntowani mormoni, a religia to ponoć
opium dla mas, więc dziwna religia jest jak angel dust (nie martwcie się,
wyspowiadam się z tej grafomanii).
Melt Banana - "Mam w domu szufladę, w której trzymam z lewej - amfetamina, z
prawej - aspiryna"...
Can "Tago Mago" - niemieckie kwasy są jak niemieckie samochody...