Dodaj do ulubionych

SŁUCHANIE płyt

21.08.06, 13:03
W sobotni pochmurny poranek zapodałem sobie dawno niesłuchanego Sierżanta
Pieprza. I, jak zwykle, zacząłem czytać gazetę. Jednakże gdzieś na wysokości
Lucy In The Sky... uprzytomniłem sobie, iż nie wiem co czytam, bo słucham i
wychwytuję niuanse, których na tej płycie jest od groma. W związku z tym
odłożyłem gazetę i wysłuchałem albumu do końca NIC INNEGO NIE ROBIĄC. Była to
niezwykła, wręcz fizyczna przyjemność. Nigdy wcześniej Sierżant mi się tak
nie podobał. Ileż się tam dzieje muzycznie, to jest bezdyskusyjne mistrzostwo
świata.

Pytanie - czy często słuchacie płyt nie robiąc nic innego? Ja robię to,
niestety, niezwykle rzadko (zazwyczaj coś czytam lub jestem w drodze).
Poprzednim razem chyba przy Smile.
Obserwuj wątek
    • grimsrund Re: SŁUCHANIE płyt 21.08.06, 13:20
      Takoż. Praktycznie jeno wtedy, gdy w busie siedzę, jadąc w te albo wewte. Bo
      nawet chodząc po mieście trzeba cały czas uważać na samochody chcące przejechać
      i ludziów chcących potrącić, no i o celu wędrówki - więc to się nie liczy.

    • mechanikk Re: SŁUCHANIE płyt 21.08.06, 13:22
      Prawie zawsze przy pierwszym słuchaniu. Jest to doskonały sposób słuchania
      muzyki. Innym, równie doskonałym, jest słuchania podczas prasowania.
      Ewentualnie innych wciagających czynności domowych: w zeszłym roku pomalowałem
      ścianę w kuchni przy dźwiekach Siekiery, z podobnymi efektami: nigdy wcześniej
      (ani w zasadzie później) "Nowa Aleksandria" nie podobała mi się tak bardzo. W
      tym roku pomaluję chyba łazienkę, ale muszę się zastanowić, co sobie puscić do
      tego.
      • ilhan Re: SŁUCHANIE płyt 21.08.06, 13:50
        mechanikk napisał:

        > Innym, równie doskonałym, jest słuchania podczas prasowania.

        Tak!
    • glebogryzarka1 Re: SŁUCHANIE płyt 21.08.06, 13:48
      ja nie umiem się skupić na niczym innym, kiedy słucham muzyki, z wyjątkiem
      prowadzenia samochodu, ale to wyższa konieczność; poza tym w aucie wożę tylko
      kasety bo taki mam zakichany odtwarzacz - więc albumy, które dawno już znam na
      pamięć. muzyka dokumentnie mi mieszała np. w uczeniu się do sesji (o, dawno to
      było), w malowaniu mieszkania (jeszcze dawniej), a niedawno wstawiłem sprzęt do
      kuchni i próbowałem umilać sobie dźwiękowo gotowanie, ale efekt nie sprzyjał
      pomyślnej degustacji produktu. toteż tylko fotel, słuchawki, paczka fajek,
      klawiatura jak chcę sobie coś rozkminić, zamknięte drzwi żeby kot nie podgryzał
      i to są warunki. najczęściej mam na to szansę, jak narzeczona śpi albo wisi na
      internecie w drugim pokoju ;)
    • braineater Re: SŁUCHANIE płyt 21.08.06, 13:58
      Praktycznie każdej tak słucham. 'Oficjalne przesłuchanie' takie po którym mogę
      coś o płycie powiedzieć, to jest własnie dopiero takie, gdy nie robię nic
      innego. Dość często noca i na słuchawach, żeby nic z boku nie rozpraszało.
      Jedyny wyjątek, spacery z psiurami, ale najlepiej tez noca, bo ludzie po po
      parku wtedy nie mędzą. Wtedy mogę się unosić, podniecać, doznawac ekstaz i
      podśpiewywac z cicha co bardziej udane fragmenty. Dopiero potem płyta zostaje
      włączona w 'normalny obieg' czyli do słuchania przy pisaniu, przy pracy, przy
      czytaniu, przy obowiązkach małżeńskich, jako usypiałka, albo podkręcacz
      energetyczny lub album rowerowo - miejsko - spacerowy. Ale słuchanie 'na
      czysto' przysługuje przynajmniej raz każdej płycie jaka mam, miałem lub jeszce
      będę miał.

      P:)
      <P.S najlepsza plejlista na remont domu, sprawdzona przez ostatni tydzień:
      Leningrad, Sex Pistols, The Bosshoss, The Pogues i Levellers - rewelacyjnie sie
      przy tym maluje, tapetuje, czyści i układa ksiązki:). Do malowania zas sufitów
      niezastapiona okazała sie Łysa O'Connor z kompletną dyskografią>
      • pszemcio1 Re: SŁUCHANIE płyt 21.08.06, 18:16
        muszę "nicnierobić" jak słucham bo inaczej czuje niedosyt i mam poczucie
        że "tonieto" i mam wyrzut sumienia
        • good_morning Re: SŁUCHANIE płyt 21.08.06, 18:27
          kolega pszemcio pierwszy ma widze jak ja. z tym, ze mam tez ulubiona 'muzyke
          tla', przy ktorej moge czytac albo cos tam pisac (dla przykladu morcheeba, moby,
          itp.), lub nawet sprzatac (ricky martin & J. Lo. a co!).
    • ayya Re: SŁUCHANIE płyt 21.08.06, 18:32
      Generalnie słucham muzyki przy każdej możliwej okazji. Wstaję rano i do
      śniadania zapuszczam coś żywego, wybieram zawsze starannie coś do wyjść z domu
      na discmana, obowiązkowo słucham czegoś spokojnego przed zaśnięciem itd. Bardzo
      często jednocześnie oglądam tv i słucham sobie czegoś np. wyłączając głos w tv
      (to podczas meczów z dennym komentarzem najcześciej). O dziwo niespecjalnie
      lubię słuchanie muzyki do czytania, chyba że gazet, a już na pewno potrzebuję
      absolutną ciszę, kiedy się uczę (ale to rzadko). Nie wyobrażam sobie różnych
      prac domowych, w tym przede wszystkim sprzątania, bez jakiegoś energetycznego
      podkładu muzycznego.
      • internetauta Słuchanie Płyt. 21.08.06, 21:26
        Ja słucham płyt przez cały dzień- ponieważ niestety jestem wielkim biurokratem
        (i dobrze mi z tym)to nieraz zdarza się, że dzień wcześniej sporządzam sobie
        tzw. listę płyt, których mam kolejno słuchać, żeby nie tracić czasu na
        półgodzinne zastanawianie się (bo niestety nie umiem szybko podejmować decyzji).
        Oczywiście to incydentalne przypadki. Natomiast wszystkie plany- jak to się
        mówi- "biorą w łeb"- gdy juz pszczę sobie płytę, to zamiast robić to, co
        powinienem nadzwyczajniej przerywam wszystko i słucham. Wynika z tego, że nie
        umiem słuchać muzyki wykonując w tym czasie inne czynności. Chociaż do uczenia,
        czy czytania są płyty, które mi nie przeszkadzają i nie odrywają mnie od pracy,
        np. Chris Botti- wyjątek. To jedna z moich ulubionych płyt do czytania,
        której... nie nawidzę! Tak, bo brzmienia nagrań Bottiego są dla mnie zbyt
        przesłodzone. Ale chwała, że taka płyta istnieje!
        Również do porządków słucham muzyki. Ale wtedy często radia- nie mogę robić nic
        słuchając np. Beatlesów czy Bowiego! To fascynująca muzyka, która nie może być
        "dodatkiem do...", ani żadna czynność nie może być dodatkiem do tejże muzyki.
    • mameluch Re: SŁUCHANIE płyt 22.08.06, 00:38
      u mnie jest podobnie, słuchanie będące jedyną czynnością w jednym czasie jest
      bardzo rzadkie. zazwyczaj muzyki słucham przy komputerze albo w
      samochodzie/rowerze/chodząc. jednak od czasu do czasu puszczę coś na discmanie,
      który od jakiegoś czasu służy mi za przyłóżkowy odtwarzacz płyt i nie jest już
      przenośny. kilka warunków: musi być noc, wszystko inne wyłączone i niezłe
      słuchawki. wtedy wydaje mi się że słyszę o połowę więcej niż przy zwykłym
      słuchaniu, jakieś dźwięki w tle itp. nie docierające do mnie kiedy zajmuję się
      czymś innym. najczęściej w ten sposób słucham chyba Gomeza 'Liquid Skin'.
    • roar Re: SŁUCHANIE płyt 22.08.06, 03:21
      No to ja mam dwa sposoby.

      Sposób nr. 1: Muzyka leci. Ja leżę wygodnie na wersalce, kontemplując sufit. Po pięciu minutach zaczynam myśleć o czymś zupełnie innym. Po kolejnych pięciu wstaję i zaczynam robić to, o czym przed chwilą myślałem. Po kolejnych kilkudziesięciu płyta się kończy i jestem zdziwiony.

      Sposób nr. 2: Siedzę sobie spokojnie, czytam, klepię w klawiaturę czy robię coś w tenże deseń. Nagle słyszę coś niesamowitego. Zostaję z opadniętą szczęką przez czas jakiś, po czym nerwowo sprawdzam playlistę.

      Sposób nr. 2a: Następnie ustawiam sobie dany utwór w pętelkę i zaczynam miotać się po całym mieszkaniu podśpiewując wraz z wykonawcami temat przewodni. I tak do znudzenia. Co może trwać godziny.
      • libertine Re: SŁUCHANIE płyt 22.08.06, 21:20
        roar napisał:

        > No to ja mam dwa sposoby.
        >
        > Sposób nr. 1: Muzyka leci. Ja leżę wygodnie na wersalce, kontemplując sufit. Po
        > pięciu minutach zaczynam myśleć o czymś zupełnie innym. Po kolejnych pięciu ws
        > taję i zaczynam robić to, o czym przed chwilą myślałem. Po kolejnych kilkudzies
        > ięciu płyta się kończy i jestem zdziwiony.
        >
        > Sposób nr. 2: Siedzę sobie spokojnie, czytam, klepię w klawiaturę czy robię coś
        > w tenże deseń. Nagle słyszę coś niesamowitego. Zostaję z opadniętą szczęką prz
        > ez czas jakiś, po czym nerwowo sprawdzam playlistę.

        a ja się pod tym podpisuję - dokładnie tak i ja słucham ;)
      • aasiek Re: SŁUCHANIE płyt 23.08.06, 22:59
        roar napisał:

        > No to ja mam dwa sposoby.
        >
        > Sposób nr. 1: Muzyka leci. Ja leżę wygodnie na wersalce, kontemplując sufit. Po
        > pięciu minutach zaczynam myśleć o czymś zupełnie innym. Po kolejnych pięciu ws
        > taję i zaczynam robić to, o czym przed chwilą myślałem. Po kolejnych kilkudzies
        > ięciu płyta się kończy i jestem zdziwiony.

        Chi chi :) Mój sposób z czasów studiów :)))

        A poza tym, to ciągle cos u mnie gra i czeka, aż to zauważę i się zachwycę. W
        związku z tym często ustawiam sobie repeat dla całej płyty.
    • polleke Re: SŁUCHANIE płyt 23.08.06, 22:33
      cze67 napisał:

      > Pytanie - czy często słuchacie płyt nie robiąc nic innego?

      Gdzie tam. Luksus niedostępny na co dzień.
      Sporo czasu spędzam w słuchawkach, w drodze z i do, ale co to za słuchanie.
      Podobnie w domu: raczej muzyka w tle, bywa że przelatuje niepostrzeżenie, życie
      mnie cholernie rozprasza. Tryb TYLKO MUZYKA działa u mnie zwykle po zmroku,
      kiedy nie mam juz siły ruszyć ręką ani nogą i nie strzela mi do głowy robić coś
      innego. Czyli potajemnie, w ciemnościach - jak grzeszne przyjemności.
      • tymbarski Re: SŁUCHANIE płyt 24.08.06, 01:02
        Generalnie u mnie zasada jest prosta. Robienie/Nierobienie czegoś podczas
        słuchania płyty to po prostu test tej płyty.
        A więc do nowo zakupionego albumu zabieram się z myślą - wyłączam się i słucham.
        No więc jeśli nie wytrwam, przy 3 piosence zacznę się nerwowo drapać, przy
        piątej coś tam na kompie popisze, przy siódmej odpalę grę -wniosek prosty -
        płyta taka sobie.
        Nie dalej jak tydzień temu kumpel podrzucił mi Passages Franka Gambale i
        wytrwałem cały album ze słuchawkami na uszach i fajnie było. Podobnie zawsze
        miałem z wszelkimi dziełami DeLucia/McLaughin/DiMeola - też nic poza słuchaniem
        Z kolei przy Children of Bodom - Are You Dead Yet stwierdziłem początkowo, że to
        ciekawe, niestety w połowie mnie znużyło i zająłem się zupełnie czymś innym
        Co do sprzątania i inszej roboty fizycznej - Wczesna Metallica nie jest zła,
        Panthera czasem też się sprawdza.
    • cze67 Re: SŁUCHANIE płyt 21.08.07, 14:38
      > Pytanie - czy często słuchacie płyt nie robiąc nic innego? Ja
      robię to, niestety, niezwykle rzadko (zazwyczaj coś czytam lub
      jestem w drodze). Poprzednim razem chyba przy Smile.

      A następnym - wszystkie płyty Grechuty z boxu "Świecie nasz". I
      dlatego, żeby w miarę rzetelnie je zrecenzować i dla własnej
      przyjemności.
    • p.o.box.77 Re: SŁUCHANIE płyt 23.08.07, 13:46
      z racji niezwykłego zbiegu okolicznosci jestem posiadaczem 80gb
      ipod. do tej pory miałem z 2 giga muzyki reszte troktowałem jak dysk
      usb [mam cieniutki sprzęcik ;D]. ale ostatnio wgrałem z 10 giga
      wszystkiego od depeche mode new life przez dead can dance po
      datarock briana eno 19 wiosen i bóg raczy wiedzieć co jeszcze..

      no i powiem że to jest przezycie mistyczne. całe wieczory leżę sobie
      i słucham. miodzio. mam wszystko. pod ręką. poza tym mam wrażenie że
      te mp3 nabierają miękkości jakiej nie słyszałem wcześniej [muszę
      stestować na moim koledze o słuchu doskonałym który słyszy i
      rozpoznaje tssst mp3 od cd audio, ja tego nie umiem].

      także od niedawna "słucham" muzyki.
      • mameluch Re: SŁUCHANIE płyt 23.08.07, 14:40
        mi się miejsce na 30gb właśnie kończy i muszę prowadzić selekcję (z tym że mam
        też trochę filmów i klipów).
        ale jeśli chodzi o jakość odtwarzanej muzyki, ipody są raczej średnie. tzn.
        solidne, ale odstają np. od takich iriverów. trochę wkurza sztywność ustawień
        equalizera i brak czegoś takiego jak SRS w iriverach. no i straszliwie badziewne
        słuchawki w zestawie, co przy sprzęcie za taką kasę jest sporą wtopą imho.
        • aasiek Re: SŁUCHANIE płyt 23.08.07, 14:44
          Z Twojego wpisu zrozumiałam tylko pierwsze i ostatnie zdanie :)
          • mameluch Re: SŁUCHANIE płyt 23.08.07, 14:59
            to tak jak zazwyczaj chyba;)
            • p.o.box.77 Re: SŁUCHANIE płyt 24.08.07, 11:53
              ja używam słuchawek z zestawu i creativa na zmianę [creativa sa
              czarne takze nie błyszczę bielą na mieście]. ale więcej ciekawych
              dźwięków wcześniej niesłyszanych usłyszałem z ipodowych...

              nie mniej to w pewnym sensie spełnienie mojego snu z młodości o
              zamknięciu na noc w tower records :D
              • mameluch Re: SŁUCHANIE płyt 24.08.07, 12:16
                nie no, oczywiście urządzenie samo w sobie jest świetne i sam sobie bardzo
                chwalę (choć ostatnio dokupiłem irivera s7 na rower, bo trochę boję się o dysk
                podczas jazdy, a ipod nie jest do końca mój własny).ja używam akg k24p, czyli
                nausznych otwartych, polecam:) naprawdę zmiana jakości znacząca. a korki w
                iriverach (też białe:/), ale to ze względu na wygodę, bo sprzężone ze smyczą są;)
                • pszemcio1 Re: SŁUCHANIE płyt 24.08.07, 13:00
                  a co na to wasze uszy? toż będziecie głusi jak pień za lat 10
                  • mameluch Re: SŁUCHANIE płyt 24.08.07, 13:11
                    pewnie tak. ale dla złagodzenia efektu przerzuciłem się na słuchawki nauszne
                    (głównie:) poza tym w pracy i w domu muzyka z głośnika, więc jakoś to będzie.
                    pokładamy n******ę w medycynie.
                  • p.o.box.77 Re: SŁUCHANIE płyt 30.08.07, 14:27
                    obawiam się, że szybciej będę miał wypadek samochodowy, także uszami
                    się nie przejmuję. ;D
    • marcinlet Re: SŁUCHANIE płyt 28.08.07, 08:57
      cze67 napisał:

      > Pytanie - czy często słuchacie płyt nie robiąc nic innego? Ja
      robię to,
      > niestety, niezwykle rzadko (zazwyczaj coś czytam lub jestem w
      >drodze).
      Ja też przeważnie coś czytam, więc trochę tej muzyki umyka.
    • wososh Re: SŁUCHANIE płyt 30.08.07, 15:49
      U mnie typowa inicjacja przebiega tak: na początek daję płycie szansę zaistnieć w tle. Moja percepcja muzyczna bywa tak przytłumiona czynnościami aktualnie wykonywanymi (zwykle net), że wartościowanie płyty odbywa się dwupunktowo: 1) jakiś kit, nie przeszkadzaj mi oraz 2) warte dopisania do playlisty.

      Sekundo: świadomy wybór - radocha ze skrobli na laście i basu (gdy ta dotrze do prawdziwych głośników i wzmacniacza). Bywa że wtedy jestem tylko dla muzyki, przyjmując pozycję pół-, lub pełnoleżącą. Wtedy wnikam, doświadczam, znajduję dla niej miejsce w przeżyciach, wspomnieniach, osobowości. Do tego trzeba skupienia i wyłączenia (siebie oraz płyty, w zastąp replay'u - może znużyć, a nie o to chodzi).

      Ze starymi "przyjaciółmi" lubię się pakować, czekać na godzinę wyjazdu, tudzież witać. W samochodzie lubię słuchać koncertówek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka