Dodaj do ulubionych

Operowo-symfoniczne ciągoty rockmanów

21.08.06, 13:31
Wątek a propos dzieła Watersa (opera czy balet Ca Ira) oraz nowego projektu
McCartneya, który kontynuuje drogę zapoczątkowaną Liverpoolskim Oratorium.
Nie słuchałem tych dzieł i jakoś mnie do tego nie ciągnie. Tudzież nieufnie
podchodzę do tego typu przedsięwzięć. Wiem, że muzycy próbują się sprawdzić
na nowych polach, zrobić coś innego. Ale mnie to jakoś (idea, bo efektów nie
znam, powtarzam) nie przekonuje.

Znacie może te "klasyczne" projekty muzyków rockowych? Jak je oceniacie?
Obserwuj wątek
    • exman Re: Operowo-symfoniczne ciągoty rockmanów 21.08.06, 14:00
      Znakomite koncerty Jona Lorda z Purplami i symfonikami, świetne żony Henryka
      VIII pióra Wakemana z Yes...to z dziejów zaprzeszłych. Camel też nagrał Białą
      Gęś...
      • around_the_sun Re: Operowo-symfoniczne ciągoty rockmanów 21.08.06, 14:07
        Bardzo lubię sobie zapodać "Arię Nadira" z "Poławiaczy Pereł" G. Bizeta
        w wykonaniu Davida Gilmour'a.
        Nigdy nie wiem czy mam sie przy tym wykonaniu smiac czy płakać :)
      • cze67 Re: Operowo-symfoniczne ciągoty rockmanów 21.08.06, 14:16
        exman napisał:

        > Camel też nagrał Białą Gęś...

        Ale to po prostu koncept album a nie dzieło operowo-symfoniczne...
        • ihopeyouwilllikeme Re: Operowo-symfoniczne ciągoty rockmanów 21.08.06, 15:42
          A co Ci sie konkretnie nie podoba Cze w tej idei ? Idea jak idea, co najwyżej
          wykonanie może być spieprzone ( słyszałem fragmenty Ca Ira, i mnie się podobały ).
          • cze67 Re: Operowo-symfoniczne ciągoty rockmanów 21.08.06, 15:49
            Odpowiedziałbym tak - według mnie rockmani nie powinni brać się za muzykę
            klasyczną, bo im to nie wychodzi. Ale iż nie słyszałem żadnego z takich dzieł,
            powiem, "że jakoś mi to nie pasuje":-)
          • cze67 Re: Operowo-symfoniczne ciągoty rockmanów 25.08.06, 10:48
            ihopeyouwilllikeme napisał:
            ( słyszałem fragmenty Ca Ira, i mnie się podobały).

            Będziemy się mogli wyrobić sobie zdanie o tym dziele dzisiaj oglądając TVP1 od
            godz. 21.45. Ja zajrzę.
            • cze67 Re: Operowo-symfoniczne ciągoty rockmanów 29.08.06, 15:18
              Widziałem fragmenty. Nie podobały mi się. Napuszona muzyka (czy ktoś oczekiwał
              czegos innego?) plus bieganina po scenie i cyrkowe akrobacje. Baletnice w
              strojach tradycyjnych (czyli baletki i te śmieszne spódniczki) rozbroiły mnie
              maksymalnie.
              • ktmajcher Re: Operowo-symfoniczne ciągoty rockmanów 04.11.06, 23:14
                moim skromnym zdaniem ca ira to niewypał dla fanów Watersa, bo w tym nie ma
                Watersa, może jakiś miłośnik opery uznałby to za strawne, ja natomiast nie,
                oczekiwałem jakichś konotacji z the wall, bardziej dlatego, że nie byłem
                świadomy co to w ogóle jest ta ca ira,
                nawet w radio jeden pan powiedział, że jedzie na koncert Watersa...pewnie sie
                rozczarował
    • aasiek Re: Operowo-symfoniczne ciągoty rockmanów 21.08.06, 18:53
      Muse - może nie są to utwory stricte operowo - symfoniczne, jak napisałeś w
      temacie, ale ciągoty do tychże są bardzo momentami słyszalne. Zresztą, kiedy
      przesłuchałam drugą płytę Muse, stało się dla mnie jasne, ze Bellamy musi mieć
      hopla na punkcie baroku ;)) (o czym zresztą przeczytałam później w jakims
      wywiadzie).
      • libertine Re: Operowo-symfoniczne ciągoty rockmanów 29.08.06, 15:49
        aasiek napisała:

        > Muse

        tak. wydaje mi się, że prędzej, czy później matt bellamy postanowi napisać
        operę. o ile już nad czymś takim nie pracuje...
        • teddy4 Re: Operowo-symfoniczne ciągoty rockmanów 05.09.06, 11:04
          Ja tam lubię Cechomor z orkiestrą dyrygowaną przez Colemana. Ale jakoś nie mogę
          się przekonać do jego symfonicznych wersji Pink Floyd i The Doors.
          • maff1 Re: Operowo-symfoniczne ciągoty rockmanów 05.11.06, 20:42
            uwielbiam słuchac ostatni utwór Ricka wakemana z płyty "criminal records" -
            Judas Iskariot. Ponad 10 min powalajacych dzwieków - w tym chóru i organów
            koscielnych. Zalecam słuchanie tego tylko głośno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka