Dodaj do ulubionych

Vanilla Fudge

01.09.06, 14:39
Wlasnie. Nazwa paleta sie od lat w glowie, nawet kojarze jedna okladke ( ta
zolto czerwona). Ale co to za muzyka, i czy warto?
Obserwuj wątek
    • cze67 Re: Vanilla Fudge 01.09.06, 14:45
      Znam tylko ich kower Eleanor Rigdy - zrobiony z prog-rockowym rozmachem, na
      pewno oryginalny, z Iron Butterfly mi się jakoś kojarzył...
    • pagaj_75 Re: Vanilla Fudge 01.09.06, 14:50
      luukasz4 napisał:

      > Wlasnie. Nazwa paleta sie od lat w glowie, nawet kojarze jedna okladke ( ta
      > zolto czerwona). Ale co to za muzyka, i czy warto?

      Jeżeli już to chyba warto jedynie debiut, czyli właśnie tą żółto-czerwoną
      okładkę. Chociaż nawet tego nie byłbym pewny. Goście byli mistrzami coverów -
      grali piosenki Beatlesów i innych przerabiając je niemal kompletnie nie do
      poznania, czyli tak jak powinno się robić covery ;)
      Natomiast na własnych kompozycjach nie ujechali zbyt daleko. Ot, taki ciekawy
      przypis do historii muzyki lat 60.
      Muzyka zdecydowanie psychodeliczna, ze strasznie natchnionymi wokalami, w
      zabójczo powolnych tempach, z nikłym udziałem gitar, a dużym Hammonda.
      • cze67 Re: Vanilla Fudge 01.09.06, 15:00
        pagaj_75 napisał:

        > Jeżeli już to chyba warto jedynie debiut, czyli właśnie tą żółto-czerwoną
        > okładkę. Chociaż nawet tego nie byłbym pewny. Goście byli mistrzami coverów -
        > grali piosenki Beatlesów i innych przerabiając je niemal kompletnie nie do
        > poznania, czyli tak jak powinno się robić covery ;)

        Pełna zgoda co do wartości kowerów. Dodam tylko, że tą samą drogą (czyli
        takiego przerabiania cudzych nagrań) poszedł zespół Deep Purple na dwóch
        pierwszych płytach. Z tym, że oni akurat na swoich numerach ujechali najdalej:-)
        • tomash8 Re: Vanilla Fudge 02.09.06, 10:14
          Ale Hey Joe w wersji parpli też jest całkiem miłe. Jeszcze jakby to zaśpiewał
          jakiś wokalista, a nie Rod Evans..
    • e_white Re: Vanilla Fudge 05.01.07, 01:19
      Ja ich płytę "Best of" poznałem nie dalej niż wczoraj.
      Uważam, że cover "You keep me hangin' on" jest zjawiskowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka