Dodaj do ulubionych

Wątek Rowerowy 2007

24.04.07, 09:34
Na poczatek sezonu zapodajemy na uszy Easy Listenig Russia - Soundtrak k żyzni, bo nie mozna się przemęczać. 20 parę żelaznych hiciaków, przy których żadna dojarka i traktorzystka nie usiedzi w miejscu, w tym przeboje o pieczonej kartoszce i budowie kombinatu w Wołogdzie. Sam mjut, czysty odpustowy obciach i melodyjki co się wczepiają w czerep. Idealne do jeżdżenia po parku i obserwowania pierwszych dziewcząt, co ubierają kiecusie <pytanie marginalne-retoryczne: czemu kiecki najwcześniej wdziewają na siebie te najbrzydsze?>

Potem można sie przerzucić na szybsze przerzutki - Ray Gelato Meets The GoodFellas - Gangsters of Swing. Co prawda to bardziej muza do wożenia się Studebakerem rocznik 1932 koniecznie z białymi oponami, ale swingowe przeróbki ewergrinów typu Volare, wzmacniają nacisk na pedały i pozwalają zrobić trasę Katowice - Bytom (jakby było po co jeździć do Bytomia) w czasie krótszym niż cąła płyta. Przemiła ekipa gości w srebrzystych gajerach, butach na słoninie i z tommygunami schowanymi w futerałach.


A im kondycja będzie lepsza, tym kawałki będa szybsze...

P:)
Obserwuj wątek
    • gregpatter4 Re: Wątek Rowerowy 2007 24.04.07, 10:03
      A ja sie przyznam, ze jako mieszkaniec Krakowa, strasznie boje sie sluchac muzy,
      czy to jezdzac rowerem, czy to spacerujac piechota... Wszystko przez gros
      kierowcow z grodu Kraka, ktorzy, delikatnie mowiac, zarowno przepisy, jak i
      pieszych, i rowerzystow, maja w glebokim powazaniu... I mogloby sie zdarzyc, ze
      wsluchujac sie w brzmienia Tomahawk, nie doslyszalbym ostatniego (w moim krotkim
      zyciu) klaksonu ciezarowki ;-)
      Natomiast tydzien temu, odwiedziwszy rodzinne domostwo, razno kopalem sobie
      dolki i usypywalem gorki w ogrodku, w towarzystwie Afghan Whigs "Black Love"...
      a jak mi sie zaczal ostatni kawalek z plyty, czyli "Faded", to ja rowniez juz
      dogasalem :) Brak kondycji zrobil swoje :-)
      • braineater Re: Wątek Rowerowy 2007 24.04.07, 10:11
        Tfardym cza być:)
        A tak serio słuchawki i rower kierują się paroma zasadami, z których pierwszą jest ta, że trzeba wyrobić sobie zachowania paranoidalne jak Maciarewicz i wajchę volume mieć zawsze pod ręką. No i raczej nie pozwalać sobie na pełny odlot, czyli dźwięk na full i k/mh na liczniku z górki.
        Przydaje się też znajomośc podstawowych słów niecenzuralnych by rozmawiać z kierowcami, którzy nie wiedzą jaka odległość przpeisowo powinni trzymać od pobocza.
        Za to rewanżu masz radochę jak widzisz pajaców smażących się w śmierdzących pudełkach, gdy ty sobie mykasz wdychając ozywczy opar smogu:)

        P:)
        • gregpatter4 Re: Wątek Rowerowy 2007 24.04.07, 10:43
          Dziekuje koledze za porady :)
          Przydadza sie, bo w piatek zamierzam w drodze transakcji wiazanej nabyc rower
          miejski (transakcja wiazana, znaczy sie, oni mi opakowany, obwiazany, zlozony
          rower, ja im plik banknotow zwiazanych gumka, zeby sie nie rozsypaly)... Dobrze,
          ze Blonia mam niedaleko, Wisla tez rzut beretem, a jak sie wysile, to po 15
          minutach spaceru widze kopiec Kosciuszki, wiec bede mial gdzie jezdzic (w tak
          pieknych okolicznosciach przyrody)
          • grimsrund Re: Wątek Rowerowy 2007 26.04.07, 21:14
            He, w uszach mieszkańca Krakowa i niektórych okolic apel nauszno-rowerowy
            brzmieć powinien brzmieć jak coś bliskiego namawianiu do samobójstwa, a na to
            są paragrafy ;)

            Ale fakt, za miastem to gdzieniegdzie pewnie można sobie pofolgować.
    • noizzy Re: Wątek Rowerowy 2007 26.04.07, 20:02
      Heh, co prawda nie mam roweru :P ale jak jest taka ładna pogoda jak dzisiaj, to
      idę krokiem prawie tak szybkim jak "cykliści" ;) Ten rodzaj muzyki chyba nie
      jest tutaj popularny, ale na takie okazje trzy albumy:

      1. Dreadzone - Once Upon A Time
      2. Asian Dub Foundation - Enemy of the Enemy
      3. Farben Lehre - Pozytywka (jak ja nie znoszę polskiego punka :P)
    • mameluch Re: Wątek Rowerowy 2007 26.04.07, 20:50
      dajże panie Brejnie spokój, w tym roku na rowerze jeździłem RAZ i to jeszcze w
      marcu, do tego bardzo oszczędnie, bo byłem tuż po grypie. czego słuchałem nawet
      nie pamiętam, możliwe że niczego, bo jeździłem po lesie. w mieście co innego,
      jeżdżąc bez muzyki bardziej się męczę. inna rzecz że nie jeżdżę po ulicach, bo
      stałe trasy miejskie to prawie wyłącznie przelotowe dwupasmówki:/

      nawet jeszcze nie wiem co będzie głównymi soundtrackami tego sezonu, albo
      wyjdzie coś w praniu, albo będą to co bardziej rowerowe kawałki wyłapane wśród
      muzyki bieżąco katowanej.
    • braineater Zaczynamy się pocic.. 28.04.07, 14:38
      z słuchawek drą nam się w uszy Kaizers Orchestra < nie mylić z Czipsami Kajzera>, który to zespół, jako kolejny udowadnia, że z artykułów ogólnobudowlanych w kastoramie, nic nie ma bardziej rokendrolowego brzmienia, niz porzadny arkusz blachy falistej. Szczególnie jesli do tego dorzucimy klasyczny rockowy wykop, z akordeonem, gitarami i oszalałym perkusistą i piosnki spiewane w języku niezidentyfikowanie skandynawskim. 3 minutowe kawałki pieknie wyrycane na tle wesolutkiego jazgotu, a wrażenia z jazdy bezcenne, szczególnie, że można się wpakowac w stada ciężarnych, które ruszyły na pierwszy w tym sezonie parkowy wypas. Obie płyty, znaczy Ompa til du dor i Evig pint wystaczają na jakieś 20 kilometrów tempem zdyszanego kuguara.

      P:)
      • mameluch Re: Zaczynamy się pocic.. 28.04.07, 23:44
        wielkie brawa dla tego Pana:) u mnie sporo ich było w zeszłym roku, ale
        zdecydowanie będzie trzeba sobie przypomnieć, nie tylko w chwili ostrego
        rowerowania.
        • braineater Znani o Kaizers Orchestra: 29.04.07, 09:40
          Re: Kto czego w sierpniu słuchał
          Autor: ayya
          Data: 31.08.05, 22:58 + dodaj do ulubionych wątków


          zarchiwizowany
          mechanikk napisał:

          > > Kaizers Orchestra - Evig Pint (coś świetnego!!!)
          >
          > a co to takiego? ;)

          Jak dla mnie coś na kształt norweskiego odpowiednika Radiohead. Tylko, że
          bardziej monumentalne w aranżacji, bogatsze w brzmieniu, czasem liryczne,
          czasem wręcz punkowe. No i ten norweski język w tych kompozycjach robi
          niesamowite wrażenie.


          MŁODY GNIEWNY BLOKERS I JEGO PŁYTY
          Autor: jazzkam
          Data: 31.05.05, 22:08

          kaizers orchestra - evig pint 8/10 (kolejna dobra skandynawska propozycja)


          Re: słuchaliśmy w maju
          Autor: braineater ☺
          Data: 31.05.05, 20:40

          Kaizers Orchestra - Ompa Til Du Der, czyli nordyccy rokendrolowcy, brzmiący
          miejscami jak nalepsze kawałki The Lounge Lizards pod wodzą Johna Lourie,
          zmixowane z pijackim bełkotem Waitsa i patentami Einsturzende Neubauten - ach,
          ta blacha falista to jednak cudowny jest instrument


          Re: Piosenka Dnia
          Autor: mameluch ☺
          Data: 24.06.06, 16:37 + dodaj do ulubionych wątków

          + odpowiedz cytując + odpowiedz
          Kaizers Orchestra - 'Død Manns Tango'
          z 2001 roku, ale ja dopiero dziś w nocy zacząłem słuchać i nawet trochę mnie
          powaliło;)


          P:)
          • mameluch Re: Znani o Kaizers Orchestra: 29.04.07, 23:35
            dobrze że nie dałem plamy z tym zeszłym rokiem, widzę że trza podawać na 100%
            sprawdzone info;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka