braineater
24.04.07, 09:34
Na poczatek sezonu zapodajemy na uszy Easy Listenig Russia - Soundtrak k żyzni, bo nie mozna się przemęczać. 20 parę żelaznych hiciaków, przy których żadna dojarka i traktorzystka nie usiedzi w miejscu, w tym przeboje o pieczonej kartoszce i budowie kombinatu w Wołogdzie. Sam mjut, czysty odpustowy obciach i melodyjki co się wczepiają w czerep. Idealne do jeżdżenia po parku i obserwowania pierwszych dziewcząt, co ubierają kiecusie <pytanie marginalne-retoryczne: czemu kiecki najwcześniej wdziewają na siebie te najbrzydsze?>
Potem można sie przerzucić na szybsze przerzutki - Ray Gelato Meets The GoodFellas - Gangsters of Swing. Co prawda to bardziej muza do wożenia się Studebakerem rocznik 1932 koniecznie z białymi oponami, ale swingowe przeróbki ewergrinów typu Volare, wzmacniają nacisk na pedały i pozwalają zrobić trasę Katowice - Bytom (jakby było po co jeździć do Bytomia) w czasie krótszym niż cąła płyta. Przemiła ekipa gości w srebrzystych gajerach, butach na słoninie i z tommygunami schowanymi w futerałach.
A im kondycja będzie lepsza, tym kawałki będa szybsze...
P:)