carmody
09.08.07, 12:19
Na Screenagers recenzja stoi. I że oczekiwany mocno album
debiutancki, że wyszedł. I ja bym chciał poznać zdanie forumowiczów,
którzy doczynienia mieli. Bo Muchy mam w nosie, a reszty zespolików
młodych i polskich, a buttony zdobiących nawet po nazwach nie
kojarzę. Ale Psychocukier zapamiętał mi się dawno temu, bo na basi
wycina tam Piotrek Połoz, czyli Deuce. Ten z mik.musik.!. co
groteskowe melancholy-hardcore electro gra. I Deuca bardzo lubię
(koncerty i świetna druga płyta "We can Make It Faster And Better
Than Deuce"). A ten Psychocukier to jest sto flaszek razy lepszy niż
te Muchy legendarne, czy nowy materiał Dick4Dick (żenada, jakby
chcieli zostać polskim Bloc Party <<które też, hmm>>, a wychodzi
chujowo - plus imidż wyzwalający litry kiślu do majtek nastoletnich
fanek, wolałem jak grali elektro i chodzili w kombinezonach
astronautów). Ale poza tym to nic specjalnego, ot takie pitolenie na
gitarkach. Mają plusy za humor ("We never heared of Sonic Youth,
Velvet Underground or CAN. We do not like the last one and the first
one never broke the schemes of rock") i za imidż, choć wszystkie
chłopaki Psychocukrowe są kopią Deuce'a właśnie. A fanów jest moc.
Czy to cyniczne trzepanie kasiury na nastolatach, czy zabawa po
prostu, co to?