pszemcio1
18.07.08, 17:16
ja wiem że już to pewnie macie z milion razy przerobine, ale sorki
ja się nigdy wcześniej specjalnie w tezy tego Pana nie wgłębiałem, a
dziś w pracy było tak nudno że przeczytałem o Beatlesach i powiem
szczerze czuję sie jakby mi psychę przeorało, a świat rozpada się na
małe kawałeczki, takie o...
www.scaruffi.com/vol1/beatles.html
Tak pięnie ich Piero zjebał, z tak zimną krwią ich sukinsyn
zniszczył,że sam juz nie wiem. Najgorsze to że właściwie trochę to
nawet trudno podważyć, bo mało tu o osobistych preferencjach i
guście. Wszystko logicznie uporządkowane i uzasadnione że ho ho. I
chociaż mego stosunku do tej muzy nic raczej juz nie zmieni,to
jednak gdy opowiada jak to Beatlesi byli w istocie o kilka lat do
tyłu za za muzycznym światem i jak sprytnie dostaosowywali się do
panujących trendów by z tego była mamona, jak szli za koniunkturą,
jak to wygrywali nuty które już dawno wygrywano, wymyślali co już
dawno wymyślono - to mu nawet wierzę. Wierzę