alex12pl
11.10.10, 12:31
Jak co niektórzy wiedzą, aktualnie pozostaję w samotności. W moim życiu zaczynają się pojawiać kobiety, jednak cały czas myślę o tym jak będę żył w nowym związku. Czy temat aborcji i mówienia o niej drugiej osobie nie będzie za każdym razem przekreślał mnie jako pełnowartościowego człowieka. Jak myślicie, czy warto mówić o wszystkim? Czy nowy partner powinien wiedzieć co potrafi mnie "męczyć"? Myślę, że to bardzo trudne, tym bardziej iż matka abortowanego dziecka nie akceptuje jego obecności w jej życiu. Odrzuciła tak samo i mnie... Być może jak minie największy lęk i ból to łatwiej będzie mi pozostawać samemu ze swoją przeszłością... Z drugiej strony wiem, że jako ostatnia decyzję na temat aborcji podejmuje kobieta... Obserwując dzisiejsze relacje z byłą partnerką i jej "szacunek" do życia, jak i światopogląd przepełniony przyziemnymi i materialnymi sprawami podejrzewam, że niestety są na tym świecie osoby po których takie "problemy" po prostu spływają...