msrp
08.01.11, 12:07
Jestem w 10 tygodniu ciąży. Dowiedziałam się z testu, a na potwierdzenie poszłam na USG do lekarza. Wiem jedno. Nie chce tego dziecka. I proszę mnie nie krytykować. Zajmuję ważne stanowisko, jest to praca odpowiedzialna i poważna, wolałabym tam nie pokazywać się w ciąży, poza tym urlop macierzyński nie wchodzi w rachubę. Chcę się dalej rozwijać. Owszem, stać mnie na pomoc z postaci opiekunki do dziecka, ale przeciez na samym początku, przez pierwsze miesiące, musiałabym spędzac z dzieckiem najwięcej czasu. Nie chce mieć dziecka, zawsze byłam przeciwna macierzyństwu, nie czuję instynktu macierzyńskiego. Nie wzrusza mnie bojące serce dziecka. Wiem, ze go nie chce. Mam dobrego lekarza, profesjonaliste. Po co o tym piszę? Sama nie wiem. Chyba tak po prostu. To wcale nie musi być najgorsza decyzja (tj. aborcja).