Dodaj do ulubionych

do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów

04.07.11, 19:42
Ja rozumiem, ze sa wakacje i niektórym się nudzi.
Rozumiem też, ze wiele osób się wystraszyło aż tak dużego poparcia społecznego dla ustawy zakazującej aborcji.

Przypominam jednak, ze na tym forum nie prowadzi sie wojen ideologicznych. Powiem dobitnie, bo widocznie nikt nie czyta zasad forum: na tym forum nie dyskutujemy nad człowieczeństwem człowiek. Zarodek czy płód, to człowiek we wczesnej fazie rozwoju. Nie żaba, krokodyl czy tkanka. Koniec kropka.

Będe kasować wszystkie tego typu dyskusje. Chcecie koniecznie przekonać samych siebie, że aborcja jest czymś dobrym? to prosze gdzie indziej.
Obserwuj wątek
    • nasturcja0-1 Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 04.07.11, 20:04
      Tylko ze nikt przeciez nie kwestionuje tego, ze biologicznie jest to człowiek - dyskusyjne jest to czy jest to tak samo wartosciowy człowiek jak ci, którzy sa w pełni rozwinięci. Jeśli ustawa wejdzie w zycie to będziecie mieli to czego chcecie - aborcje robione w podziemiu przy czym wiele kobiet umrze na skutek powikłan, proste. Samej siebie o niczym nie muszę przekonywać, postrzegam ten zabieg jako obojętny moralnie, własnie z uwagi na to, ze płód nie posiada swiadomosci istnienia.
      • nati1011 Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 04.07.11, 20:56
        a noworodek posiada świadomość istnienia? a ty jak śpisz to jesteś świadoma? a człowiek chory psychicznie lub w narkozie, ba nawet w gorączce....

        > Tylko ze nikt przeciez nie kwestionuje tego, ze biologicznie jest to człowiek
        > - dyskusyjne jest to czy jest to tak samo wartosciowy człowiek jak ci, którzy s
        > a w pełni rozwinięci.

        a czy człowiek chory - ciężko - umysłowo i fizycznie jest tak samo wartościowy jak zdrowy? Czy geniusz matematyczny jest tak samo wartościowy jak bezdomny narkoman? Naprawdę nie widzisz ryzyka takiego wartościowania?
        ps noworodkowi czy rocznemu dziecku jeszcze baaaardzo daleko do rowiniecia. A jednak nie wolno - na razie - ich zabijać. Nawet jak mi dziecko zachoruje.
        • nasturcja0-1 Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 04.07.11, 21:08
          To skrajnie naiwny przykład, przecież my jestesmy w pełni rozwinięci, myślimy, zdazyliśmy sie juz jakoś zapisać w życiu innych osób, a płód nie, zreszta doprowadzenie płodu do naszego stopnia rozwoju to długotrwały proces, zrobic kolejne dziecko to kwestia chwili. Nie, nie widze ryzyka takiego wartosciowania, niektórzy sa bardziej wartosciowi niz inni. Noworodka mozna oddać, a płód jest w pełni zalezny od jego nosicielki.

          Do osoby ponizej - tak, widze, czytałam opis forum. Jak mnie nie chcecie to usuncie ten watek a sobie pójdę smile
          • 11.jula Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 05.07.11, 07:54
            Widzę, że masz wysokie mniemanie o sobie, skoro odważasz sie oceniać wartość poszczególnych ludzi.
            • nasturcja0-1 Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 05.07.11, 13:34
              No tak, bo najwyrazniej osoba np. uposledzona jest równa normalnej według wzorca politycznej poprawności smile
          • madzia1708 nie rozumiesz jednego 05.07.11, 12:12
            każdy widzi inaczej... dla Ciebie ktoś może być wartościowy, a dla mnie np nie i co miałabym Ciebie zabić bo jesteś za mało wartościowa wg moich wartości?
            po to jest coś takiego, co się nazywa PRAWEM, żeby taki chory królik jak Ty, nie mógł decydować o czyimś zyciu lub śmierci, bo może akurat ktoś np nienarodzone dziecko będzie dla ciebie za mało wartościowe zeby żyć
            Zastanów się co piszesz... nie może tak być w państwie prawa, nie wspomnę o moralności, etyce....
            brak słów na takich ludzi jak Ty
            • madzia1708 zapomniałam o religii.... 05.07.11, 12:14

              • nasturcja0-1 Re: zapomniałam o religii.... 05.07.11, 13:36
                Nie kazdy jest religijny, ja na przykład nie. Zreszta skoro obecnosć osoby o moich poglądach wam nie pasuje to usuncie watek smile
            • nasturcja0-1 Re: nie rozumiesz jednego 05.07.11, 13:35
              Ja jestem osoba rozwiniętą, myśląca itp., a płód nie - z tego powodu płód mozna zabić, człowieka zas nie. Na szczęście prawo inaczej traktuje aborcję niz morderstwo, gdyby było inaczej, za usunięcie płodu byłaby taka sama kara jak za morderstwo smile
              • 11.jula Re: nie rozumiesz jednego 05.07.11, 14:18
                ty uważasz, że jesteś osoba rozwiniętą, myślącą, ktoś inny może cie tak nie postrzegać, i co znaczy to, że nie jesteś wartościowa?
                • madzia1708 ludzi można wartościowac 05.07.11, 14:38
                  to jest oczywiste i kazdy to robi, ale to nie znaczy, ze ktoś mniej wartościowy, mniej rozwiniety, niemyslący, niedorozwinięty, ułomny itd nie ma prawa do życia, ba! ktoś ma zdecydowac za Niego - to już jest bezprawie
                  • nasturcja0-1 Re: ludzi można wartościowac 05.07.11, 14:41
                    Tylko ze w przypadku osób juz urodzonych stają sie one nietykalne, a płód dopóki jest częscia czyjegoś ciała, skazany jest na łaskę i niełaskę nosicielki. Osoby urodzone są rozwinięte, maja świadomosć istnienia itp. Płód nie.
                    • madzia1708 ale nie znasz granicy Nasturcjo 05.07.11, 14:44
                      bo są płody, które się rodzą w 5 m-cu trwania ciąży i żyją, są normalne, rozwinięte
                      kiedy określisz płód dzieckiem?
                      • nasturcja0-1 Re: ale nie znasz granicy Nasturcjo 05.07.11, 14:50
                        Wtedy gdy moze przeżyc poza organizmem matki. Nikt przy zdrowych zmysłach nie usuwa płodu, który ma 5 miesiecy. Zresztą jak jakieś dziecko urodziło sie w piątym miesiacu, niemal nieuchronnie będzie ono niedorozwiniete lub z innymi wadami, w niektórych krajach tak wczesnie urodzonych noworodków sie nie ratuje. Biologicznie to jest sie człowiekiem od poczęcia, nie jest sie jednak osoba, a to różnica. Proces rozwoju jest czyms długotrwałym - od zygoty do człowieka.
                        • madzia1708 są różne kobiety i różni lekarze 05.07.11, 14:56
                          robią zabiegi nawet w późniejszych fazach ciąży

                          a mam akurat koleżankę, która urodziła bliźnięta w 5 miesiącu ciąży, teraz te osoby mają po 7 lat i żyją, mają się dobrze, skończyły 1 klasę z wyróżnieniem w szkole dla dzieci zdrowych
                          • nasturcja0-1 Re: są różne kobiety i różni lekarze 05.07.11, 14:59
                            Ale wtedy powinno to byc zabronione (wyjawszy przypadki stwierdzenia powaznej wady u płodu) z uwagi na to, ze płód odbiera juz bodzce bólowe, nie mówiac o tym, ze sam zabieg na tym etapie jest niebezpieczny dla kobiety. Moja kuzynka z kolei urodziła opóźnione dzieco w siódmym miesiacu. Dziecko urodzone w piątym miesiącu, które prawidłowo sie rozwija to raczej wyjątek a nie norma.
                            • madzia1708 dośc konkretnie piszesz 05.07.11, 15:12
                              no ale nie do końca, bo nikt nie może okreslić kiedy zarodek, a dalej płód zaczyna odczuwać bodźce...
                              nie jest to takie proste wszystko

                              a Ty Nasturcjo, masz dzieci? usunełaś kiedykolwiek ciążę?
                              • nasturcja0-1 Re: dośc konkretnie piszesz 05.07.11, 15:19
                                Nie mam dzieci i nie chcę mieć, a co do tego czy jestem po aborcji to moja sprawa bo jesli powiem, że tak to mi zaczniecie wmawiac syndrom, a jesli powiem, ze nie to powiecie, ze nie mogę wypowiadac sie o takich sprawach nie doswiadczywszy ich. Tak wiec niech to pozostanie przysłowiowym kotem Schroedingera smile Najlepiej jest usunać jak najwczesniej zeby płód przynajmniej nie czuł bólu bo naukowcy manipulują danymi odnosnie tego kiedy płód coś czuje (zresztą tez jest kwestia tego czy te odczucia sa tożsame z prawdziwym bólem jako takim jaki odczuwa człowiek).
                                • madzia1708 aborcji też się nie poddałaś 12.07.11, 09:53
                                  to na bank smile
                • nasturcja0-1 Re: nie rozumiesz jednego 05.07.11, 14:39
                  Po pierwsze nie rozumiem jak ktokolwiek kto mnie zna mógłby mnie postrzegać jako przeciwienstwo podanych wyżej cech, po drugie - lol, naprawde uwazasz, ze dorosła osoba jest nierozwinięta, niemysląca i nie różniaca sie od płodu? big_grin
      • bellagnos Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 04.07.11, 20:57
        Nasturcjo nie rozumiesz informacji??
        • veneziam.p Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 05.07.11, 16:04
          Zgodze się z Tobą, Nasturcjo.
          Są do teraz ludzie, którzy nie rozróżniają płodu od człowieka. To przykre, ale widać, że mentalnie żyjemy jeszcze w XVII wieku.
          Dobrze, że chociaż w innych państwach ludzie się rozwijają.
          • nasturcja0-1 Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 05.07.11, 17:51
            Mam nadzieje, ze czujesz sie już lepiej po swoim zabiegu - czytałam Twój wątek. Nie spodobało mi sie w nim wysunięte przez kogoś porównanie z kobietami, które poroniły i chciałyby oddac własne zycie zeby tylko ich płód żył - to absolutnie chore, rozumiem, ze jakiejs kobiecie moze byc smutno, ale to nie prawdziwe dziecko straciła tylko swe marzenia i nadzieje z nim zwiazane. Jesli kobieta reaguje tak histerycznie po poronieniu (chęć oddania własnego życia za życie płodu!) to oznacza, ze cos z nia nie tak. Co nie tak? Zdrowy rozsadek czy tez raczej jego brak. Racjonalnie myślaca osoba nie chciałaby oddać życia za nikogo, tym bardziej za zwykły płód, to biologia nakazuje człowiekowi podejmowanie irracjonalnych zachowan w imie obrony swego gatunku. Moja prababcia straciła 8 dzieci i jakos zyła, owszem, po ich smierci była zrozpaczona, ale przebolała, a teraz kobiety czuja sie matkami w załobie gdy poronią w najwcześniejszym stadium ciaży - uczucia sa wymodelowane kulturowo, co innego jest akceptowane w róznych epokach.
            • veneziam.p Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 05.07.11, 17:57
              Jeżeli to do mnie:
              Tak, czuję się dobrze, od samego początku czułam się dobrze, dziekuję smile.
              Ja też nie potrafię ogarnąć, dlaczego dla wielu kobiet to: trymestr.pl/fotos/zarodek02.html jest człowiekiem?!
              • nasturcja0-1 Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 05.07.11, 19:26
                Cieszę się smile Tu chodzi o kwestie emocjonalne, emocjonalne przywiązanie do idei dziecka - bo skoro kobieta już kocha cos co nie robi nic poza pływaniem w jej macicy (kochać to mozna za cos - za to np., ze ktos jest np. dobrym człowiekiem) to znaczy, ze kocha sama ideę powstała w jej umyśle, w koncu nie wie jakie to dziecko będzie, czy bedzie na miłosc zasługiwać bo przeciez moze wyrosnac np. na mordercę. To hormony i tyle. Kobiety sa osobami kierującymi sie niestey w wiekszej mierze emocjami a nie racjonalną logiką. Zresztą chodzi tu o kwestię subiektywnie pojmowanej utraty czegoś i o nagłe zatrzymanie sie pewnego procesu, do swiadomosci którego kobieta zdazyła sie juz przyzwyczaic. Kiedys dziwiono sie gdy kobieta płakała po poronieniu - "bo to przecież takie nic", teraz społeczne wymagania sa takie zeby płakała - "bo to przecież dziecko tylko ze małe". To kwestia przyswajania wzorców kulturowych smile
    • avoid.0 Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 05.07.11, 22:02
      Większość kobiet z tego forum to katoliczki i osoby zbierające podpisy pod obywatelskim projektem ustawy zakazującej aborcji to też katolicy ( wystarczy posłuchać jak wypowiadają się ich przedstawiciele ). Zastanawia mnie dlaczego moralność katolicka ma być jedyną i obowiązująca w naszym kraju. No i dlaczego katolicy chcą ją wprowadzać ustawą ? Nie wystarczyło by zaapelować do swoich współwyznawczyń żeby nie robiły aborcji w podziemiu ? Czy wiara katolicka jest aż tak słaba że trzeba wymuszać przestrzegania jej dogmatów prawem ? Jak to o was świadczy drodzy katolicy, że nie przestrzegacie własnych dogmatów i jeszcze chcecie je narzucić ateistom i innowiercom. Skoro jest was aż 95% w tym kraju to problemu aborcji w ogóle nie powinno być !
      • nati1011 Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 06.07.11, 08:34
        zakaz aborcji nie ma nic wspólnego z wyznaniem. To tak jakby powiedzieć, ze nie wolno zabić sąsiada bo jest przykazanie: nie zabijaj. I gwoli ścisłości w ruchach pro life są ludzie wielu wyznań a także ateiści. To że w Polsce są to w wieszości katolicy nie oznacza, ze to wymysł katolików a jedynie efekt przewagi tego wyznania w naszym kraju.

        aborcja jest złem. i nie wolno jej dopuszczać prawnie bo właśnie rodzi relatywizm moralny.

        podnoszenie argumentu religijnego jest bardzo ryzykowne. kalkując Twój post na satanistę można by zapytać dlaczego wiekszość społeczeństwa zakazuje mu skłądania ofiar z pieknych dziewic szatanowi? też jest innowiercą.
        • nasturcja0-1 Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 06.07.11, 13:28
          Dla mnie aborcja z w.w. przeze mnie względów nie jest złem, dla wielu innych osób tez tak więc tutaj zło to pojecie względne. I tak kobieta uda sie do kogoś wykonującego pokatne aborcje jak np. ostatnio moja kuzynka, która miała od tego powikłania, lepiej żeby poszła do lekarza z prawdziwego zdarzenia. A wy chcecie zeby ryzykowały nawet chore kobiety albo chcecie by rodziły ofiary gwałtu.
          • nati1011 Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 06.07.11, 14:01

            nasturcja0-1 napisała:

            > Dla mnie aborcja z w.w. przeze mnie względów nie jest złem, dla wielu innych o
            > sób tez tak więc tutaj zło to pojecie względne.

            Nawet dziś dla wielu ludzi zabicie Murzyna czy Żyda nie jest złem. Ba wielu ludzi uważa, ze nie są oni w pełni ludzmi, choć oczywiście nie mówi już o tym tak głośno jak 70 czy 100 lat temu.

            Zło jest zawsze złem. NIe jest względne. To tylko sumienia niektórych ludzi są wypaczone i próbują wszelkimi sposobami to zło usprawiedliwić.
            • nasturcja0-1 Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 06.07.11, 14:23
              Przecież to w pełni rozwinięci ludzie, czujący i myślący - a płód taki nie jest, ba, nie wie nawet, ze istnieje. Nie można zatem porównywać tych sytuacji.
            • veneziam.p Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 06.07.11, 14:25
              nati1011 napisała:

              >
              > nasturcja0-1 napisała:
              >
              > > Dla mnie aborcja z w.w. przeze mnie względów nie jest złem, dla wielu inn
              > ych o
              > > sób tez tak więc tutaj zło to pojecie względne.
              >
              > Nawet dziś dla wielu ludzi zabicie Murzyna czy Żyda nie jest złem. Ba wielu lud
              > zi uważa, ze nie są oni w pełni ludzmi, choć oczywiście nie mówi już o tym tak
              > głośno jak 70 czy 100 lat temu.
              >
              > Zło jest zawsze złem. NIe jest względne. To tylko sumienia niektórych ludzi są
              > wypaczone i próbują wszelkimi sposobami to zło usprawiedliwić.
              >
              Nati, Nati, to, ze ty masz jakiś problem z Hitlerem, to nie znaczy, że my taki sam problem mamy mieć z zarodkiem, ok?
              • nasturcja0-1 Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 06.07.11, 14:52
                Nati stwierdziła kiedys na forum w kontekscie zgwałconej nastolatki w ciaży, ze nie pozwoliłaby swojej nawet pełnoletniej córce na aborcję w takim przypadku, zmuszajac ja do urodzenia dziecka. To sie nazywa narzucanie innym własnego punktu widzenia, mówiac za wszystkie kobiety. Porównywanie w pełni rozwiniętych, odrebnych od organizmu matki bytów do zarodków, które nie mają mózgu i nawet nie wiadomo jaki maja potencjał (może potencjał upośledzonego albo mordercy) jest demagogia w najczystszym wydaniu.
    • faun1512 Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 06.07.11, 12:12
      Poddaję pod rozwagę, czy nie lepiej pozwalać takim osobom jak nasturcja na swobodę wypowiedzi. Przecież głupek zawsze sam się skompromituje! Bo jak jeśli nie totalnym blamażem i kompromitacją nazwać stwierdzenie tego „kwiatuszka” że płód jest częścią ciała kobietysmile. To ja się Ciebie „kwiatuszku” zapytowywuje jakim cudem ma on odrębne DNA i wykonuje wszelkie funkcje życiowe niezależnie od żywicielki? Czy para zakochanych trzymająca się za ręce to też dla Ciebie jedna osoba???
      Nasturcjo, wypisując te brednie udowodniłaś sama niezbicie, iż jeszcze nie osiągnęłaś (i pewnie już nie osiągniesz) poziomu rozwoju przeciętnego piątoklasisty. Tak niedorozwinięta osoba z pewnością nie jest pelnowartościowym członkiem społeczeństwa. Dalsze wnioski zostawiam Tobie.
      Poza tym mylisz poglądy z zaprzeczaniem oczywistym faktom (czyli rzeczywistości). Jeśli ktoś stwierdzi że właśnie mamy w Polsce środek mroźnej i śnieżnej zimy to przecież nie będzie to jego pogląd na pogodę, tylko zaprzeczanie oczywistości. (Pewnie nie skumałaś bo to za trudne, zważywszy Twój niedorozwój).
      • nati1011 Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 06.07.11, 12:29

        faun1512 napisał:

        > Poddaję pod rozwagę, czy nie lepiej pozwalać takim osobom jak nasturcja na swob
        > odę wypowiedzi.

        dlatego też dopuszczam taką dyskusję w tym wątku. Ale jak ktoś będzie mi takie dyskusje prowadził w watkach pomocowych to wytnę bez litości. wink



      • nasturcja0-1 Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 06.07.11, 13:18
        Co ma do rzeczy, że ma oddzielne DNA big_grin Dopóki siedzi u kobiety w brzuchu jest jej czescia, z którą ma ona pełne prawo zrobic co chce. Znalazł sie rozwinięty i strasznie mądry... czy ja twierdzę, ze jest to dokładnie taka sama częśc ciała kobiety jak np. nerka? Nie, ale znajduje się on w jej ciele i nie jest w pełni rozwiniety, nie myśli co daje kobiecie pełne prawo do usunięcia go. Z tych właśnie przyczyn aborcja na wczesnym etapie rozwoju jest dla mnie czynem obojętnym moralnie i dziwie sie szczerze, ze kogokolwiek moze uwazac to za morderstwo.
        • veneziam.p Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 06.07.11, 14:24
          Ja nie zabiłam czlowieka. Ja usunęłam zarodek. Coś, z czego dopiero miał powstać człowiek. Coś, co jeszcze nawet mój organizm sam mógł z siebie usunąć (w końcu poronienie nie jest zabójstwem, prawda?).
          Zresztą, na logikę: gdyby od chwili poczęcia ,,to'' było człowiekiem, to w takim razie po porodzie każdy z nas liczyłby sobie już 8-9 miesięcy, prawda? Więc skoro od poczęcia jesteśmy pełnymi ludźmi, to dlaczego mówimy, że dziecko skończyło dopiero np. pierwszy miesiąc życia? Przeciez powinno już skończyć 9, nieprawdaż (przecież od chwili poczęcia jest ,,człowiekiem'')?
          Gdzie tu to człowieczeństwo zarodka?
          Tak, jestem młoda, mam dopiero te naście lat, ale chyba lepiej wiem, co w sobie miałam.
        • faun1512 Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 06.07.11, 16:36
          > dziwie sie szczerze, ze kogokolwiek moze uwazac to za morderstwo.

          Starożytni Rzymianie zabicia niewolnika też nie uważali za morderstwo i też by się dziwili że ktoś może sądzić inaczej. I co Ty na to? Na Twoim miejscu byłbym ostrożny w formułowaniu takich opinii, bo ktoś zawsze może zastosować takie kryterium, wg którego nie zakwalifikuje Cię jako człowieka i będzie krucho...
          • veneziam.p Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 06.07.11, 16:47
            faun1512 napisał:

            > > dziwie sie szczerze, ze kogokolwiek moze uwazac to za morderstwo.
            >
            > Starożytni Rzymianie zabicia niewolnika też nie uważali za morderstwo i też by
            > się dziwili że ktoś może sądzić inaczej. I co Ty na to? Na Twoim miejscu byłbym
            > ostrożny w formułowaniu takich opinii, bo ktoś zawsze może zastosować takie kr
            > yterium, wg którego nie zakwalifikuje Cię jako człowieka i będzie krucho...

            Niewolnik to człowiek, jak mniemam, w pełni rozwinięty, prawda?
            Dla Ciebie naprawdę Ci ludzie: histmag.org/grafika/mag009/impreza1.jpg i to: trymestr.pl/fotos/zarodek02.jpg ,to jest to samo?
          • nasturcja0-1 Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 06.07.11, 16:50
            Obroncy płodów stusuja absurdalne chwyty erystyczne - jakim cudem można na równi rozpatrywać zabójstwo dorosłego człowieka i istoty, która nie wie, ze zyje, nie ma wykształconego mózgu. Zabicie płodu to zabójstwo, ale nie morderstwo bo to zupełnie inne pojęcie.
            • mama.rozy Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 10.07.11, 12:44
              dzieci z mózgowym porazeniem dzieciecym,część autystycznych,dzieci z ZD,nie ma tzw.poczucia,że zyją.co więcej,żyją dzieci,które nie mają kompletnie kontaktu ze światem,są głuche,nie mówią i nie widzą.najczęściej kontakt ogranicza sie do dotyku.
              ale jak sprawdzic,czy one mają świadomość tego,że zyja?sa zupełnie zależne od innych.
              dzieci ze średnim uposledzeniem umysłowym sa także zależne od innych,do końca życia.
              widziałam dorosłych,których jedyna reakcją na innego człowieka było wykrzywienie ust i niekontrolowany wypływ śliny.
              dlaczego oni mają prawo do życia,na koszt państwa,czyli nas,podatników.dlaczego dziecko z mpd ma prawo do dofinansowania rehabilitacji,skoro do końca życia nakłady finansowe,które sie nie zwrócą,wielokrotnie przewyższają utrzymanie zdrowego dziecka,które potem swoją pracą bedzie zarabiac na czyjąś emeryturę.
              mało widziałaś i mało przezyłaś nasturcjo.bardzo łatwo decydujesz o życiu innych,którzy nie mają prawa do obrony.
              pycha nie jest dobra cechą
              • mama.rozy Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 11.07.11, 18:26
                i jeszcze co do porównywania zdjęć płodu,zarodka i urodzonego człowieka
                znajdź sobie zdjęcia ludzi z nowotworem twarzy czy oka
                zdziwiłabyś się,jak bardzo niektórzy nie przypominają ludzi
                a ich się leczy
                przeżyj coś,zobacz,a potem konstruuj wypowiedzi
    • karin-ka87 Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 12.07.11, 15:39



      nikt tu nie przekonuje, ze aborcja jest czyms dobrym - kazda krzyczy glosno do innych, 'nowych', 'zastanawiajacych sie', zeby tego NIE ROBILY. krzycza tak glosno jak wczesniej do nas krzyczaly i nasze sumienia i inne takie jak my teraz - " inne juz PO ".


      jednakze wspieramy się tu - podtrzymujemy na duchu i przywracamy radosc zycia tym, ktore niezaleznie od wszystkiego zrobily to.

      mowimy jak przezyc zalobe czyli proces niezbedny w psychologii by przezyc ta smierc.
      mowimy ( ja mowie ) ze wbrew obawom - DA SIE ZAJSC W CIAZE. ale mozna miec z nia problemy.

      mowimy, ze rozumiemy, bo same mamy to za sobą.

      mowimy, ze rozumiemy i wiemy dlatego ODRADZAMY.


      NIE MOWIMY ZE JEST DOBRA! ale wiemy tez ze pizdeńcząc ( przepraszam ) o tymjakie to zle tylko po to by czyscic swoje sumienie to nietakt i nie fair zachowanie. wobez wszystich, wobec Boga.

      nati1011 napisała:

      > Ja rozumiem, ze sa wakacje i niektórym się nudzi.
      > Rozumiem też, ze wiele osób się wystraszyło aż tak dużego poparcia społecznego
      > dla ustawy zakazującej aborcji.
      >
      > Przypominam jednak, ze na tym forum nie prowadzi sie wojen ideologicznych. Powi
      > em dobitnie, bo widocznie nikt nie czyta zasad forum: na tym forum nie dyskutuj
      > emy nad człowieczeństwem człowiek. Zarodek czy płód, to człowiek we wczesnej fa
      > zie rozwoju. Nie żaba, krokodyl czy tkanka. Koniec kropka.
      >
      > Będe kasować wszystkie tego typu dyskusje. Chcecie koniecznie przekonać samych
      > siebie, że aborcja jest czymś dobrym? to prosze gdzie indziej.
      >
      • nati1011 Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 12.07.11, 19:15
        Karinka - mój wątek był skierowany do określonej grupy osób w odpowiedzi na konkretne posty. Twoja wypowiedź jest całkowicie poza tematem.
        • karin-ka87 Re: do Zwolenniczki, Nasturcji i innych aborterów 13.07.11, 12:48
          rozumiem, zatem przepraszam
          • bibina Do Nasturcji 15.07.11, 15:49
            Mam nadzieje, ze Twoje sady sa czysto teoretyczne, akademickie i nie wynikaja z zyciowego doswiadczenia. Trzeba miec niezly tupet i byc zalosnym przykladem braku empatii, zeby miec czelnosc oceniac milosc matki do nienarodzonego dziecka (ze kocha idee a nie czlowieka, ze kocha sie za cos, bla bla bla). Co Ty, psycholog glebi jestes? Jesli juz uwazasz emocje za slabe kryterium oceny czynow takich jak aborcja, to ich nie osadzaj.


            Twoja opinie na temat prawa do zycia plodu w zaleznosci od tego czy potrafi zyc poza organizmem matki czy nie, tez o kant potluc. Bo co bedzie, jesli w miare postepu nauki coraz mniejsze plody beda zdolne do zycia przy wspomaganiu z zewnatrz maszynami etc.? Wtedy laskawie dostana od Nasturcji status, no jeszcze nie osoby, ale od biedy mozna im prawo do zycia przyznac. Ludzka Pani!

            No po prostu zachowujesz sie jak, nie przymierzajac, bogini, szafujaca swoja laska wobec slabszych od siebie. A moze tak na chwile sie zadumac, moze zgiac kolana przed tejemnica ludzkich poczatkow, rownez poczatkow swiadomosci, ktora na pewno nie jest do konca przez nas zbadana? Moze tak pokory troche?

            Zgadzam sie z Toba, ze niekoniecznie kazda aborcje mozna nazwac morderstwem. I zgadzam sie, ze zabicie doroslego czlowieka moze byc spolecznie wiekszym zlem od zabicia malutkiego czlowieka-plodu. Bo na przyklad ten dorosly ma dzieci na utrzymaniu, bo wiele dobrego robi. Ale i jeden i drugi czy jest przeciwnym moralnosci pozbawieniem zycia czlowieka.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka