Dodaj do ulubionych

Nie chcę tego dziecka...

25.11.11, 23:07
Witam, jestem w 4 mies. ciąży. Niechcianej, niespodziewanej, mimo, że się z mężem zabezpieczaliśmy. Nigdy nie planowaliśmy dzieci, wiem, że nie byłabym dobrą matką, ani on dobrym ojcem, praca zajmuje nam prawie cały czas, i takie życie nam odpowiada. Postanowiłam więc że ciążę usunę. Nie wyobrażam sobie zajmowania się dzieckiem. Tym bardziej, że jest to dziewczynka - nienawidzę małych dziewczynek, denerwują mnie. Jednak żaden lekarz którego spotkałam nie chciał wykonać zabiegu, mówiąc, że dziecko jest zdrowe i prawo nie dopuszcza aborcji w moim przypadku. Czy wszystkie w podobnej sytuacji jak moja usuwałyście ciążę za granicą? Czy można od razu po takim zabiegu wrócić do pracy? Bardzo mi na tym zależy.
Obserwuj wątek
    • nikt.ciekawy Re: Nie chcę tego dziecka... 25.11.11, 23:33
      Nie rób tego..wiem, że to dla ciebie banał,ale proszę zastanów się najpierw dobrze. Przeczytaj mój wątek"pomóżcie nie daję już rady"oraz wątki innych dziewczyn które to zrobiły i ich życie zmieniło się w piekło..a przecież PO miało być tak pięknie.za jakiś czas te twoje argumenty wydadzą ci się do dupy i stracisz do siebie szacunek.Ja wiem, że to jest straszny szok i powywracanie planów do góry nogami, ale to już jest dziecko.twoje.Proszę cię zobacz sobie w necie jak wygląga 4miesięczne dziecko,ono jest już małym człowiekiem.Tak bardzo bym chciała cię przekonać..wiem że może uznasz mnie za hipokrytkę bo sama to zrobiłam a teraz wielce się wymądrzam, ale właśnie dlatego że jestem PO to wiem co piszę.I jeszcze jedno.Zawsze nienawidziłam wręcz dzieci, do dziś obcych nie trawię zbytnio ale moje kocham całym sercem i jest największą radością w moim życiu.Naprawdę przemyśl to raz jeszcze.plis.
      • lina_ewe Re: Nie chcę tego dziecka... 25.11.11, 23:56
        Czesc
        prosze nie rob tego.

        Widzisz ... ja tez pracuje zawodowo w miedzynarodowej intytucji, robie tzw. kariere, a jednoczesnie mam czas na rodzine i dzieci. I to wlasnie rodzina i dzieci daja mi sile i okreslaja cel i sens zycia.
        Znam tez sporo ludzi, ktore cale zycie poswiecili dla pracy i kariery, poswiecili calkowicie, nie maja dzieci, nie maja bazy. Zauwazam, ze mezczyzni, jakos sobie z tym radza, ale kobiety, w pewnym momencie robia sie zgryzliwe, nieprzyjemne, czasem agresywne ... ot uswiadamiaja sobie zbyt pozno, ze pewne drzwi sie zamknely i stracily bezpowrotnie szanse na rodzine.

        Moze wlasnie ta ciaza, to dziecko jest dla Ciebie taka wlasnie szansa (moze jedyna), by doswiadczyc jeszcze innych wymiarow i smakow zycia. Nie przegap jej !

      • emily.rose Re: Nie chcę tego dziecka... 27.11.11, 10:09
        nikt.ciekawy, poruszyła mnie Twoja historia, naprawdę... czytałam później wątków z tego forum... powiem szczerze, że zaczynam się zastanawiać nad oddaniem dziecka do adopcji, tyle, że obawiam się trochę reakcji rodziny i kolegów z pracy, bo przecież nie da się ukryć brzucha uncertain z drugiej strony zaczęłam się bać przeżyć dziewczyn, które piszą o syndromie poaborcyjnym uncertain do tej pory myślałam, że to tylko propaganda pro life, ale zakładając, że piszecie prawdę, to się robi trochę przerażające...
        • madzia1708 to weź urlop bezpłatny 27.11.11, 18:38
          wyjedź gdzieś, urodź i wroć
          to jest prawie polowa ciąży! Weź się opamiętaj Kobieto, przecież to normalny człowiek, żaden zarodek, czy jak to tu, często mowią zlepek komórek. Dopiero się obudzilas, że jesteś w ciązy i że nie chcesz tego dziecka, po 4 miesiącach jej trwania?
        • nikt.ciekawy Re: Nie chcę tego dziecka... 27.11.11, 19:52
          emily.rose napisała:

          > nikt.ciekawy, poruszyła mnie Twoja historia, naprawdę... czytałam później wątkó
          > w z tego forum... powiem szczerze, że zaczynam się zastanawiać nad oddaniem dzi
          > ecka do adopcji, tyle, że obawiam się trochę reakcji rodziny i kolegów z pracy,
          > bo przecież nie da się ukryć brzucha uncertain z drugiej strony zaczęłam się bać prze
          > żyć dziewczyn, które piszą o syndromie poaborcyjnym uncertain do tej pory myślałam, że
          > to tylko propaganda pro life, ale zakładając, że piszecie prawdę, to się robi
          > trochę przerażające...

          Ja też kiedyś myślałam, że ruchy pro life to banda moherów którzy wtrącają się w nie swoje sprawy i trochę przesadzają i demonizują pewne kwestie..teraz podpisuję się pod tym co mówią obiema rękami, bo teraz już wiem że oni naprawdę walczą o to by ci którzy nie mogą się w żaden sposób obronić mogli żyć.Nie chcę na ciebie najeżdżać, mówię ja byłam taka sama i myślałam dokładnie tak samo jak ty teraz dlatego tak mnie boli, że jetem bezsilna bo i tak zrobisz jak zechcesz.Ja nie przyjmowałam do siebie żadnych argumentów, na to forum weszłam jak byłam już po aborcji.Myślę że gdybym weszła tu wcześniej to może teraz nie byłabym uwikłana w ten koszmar..no ale pewności nie mam. Wydaje mi się że jesteśmy dość podobne, choć ciężko to określić po paru zdaniach...jeśli masz ochotę to napisz na mój mail anelka27@onet.eu chętnie ci odpiszę i pozielę się doświadczeniami gorąco cię pozdrawiam i naprawdę trzymam za ciebie kciuki..może nie wszystko stracone
          • 0oo.oo0 Re: Nie chcę tego dziecka... 27.11.11, 22:04
            U mnie nie było widać brzucha do 7 miesiaca.
        • katan123 Re: Nie chcę tego dziecka... 25.04.12, 18:27
          obejżyj film cywilizacja aborcji.. mam nadzieję że cie to ruszy. tylko nie zasłaniaj oczuwink
          • reniatoja Re: Nie chcę tego dziecka... 26.04.12, 16:54
            Trochę po ptokach się obudzilaś z tą radą. Spójrz na date. Dziecko albo już jest na świecie, albo nie i nigdy nie będzie.

    • bellagnos Re: Nie chcę tego dziecka... 25.11.11, 23:51
      Oddajcie do adopcji, już prawie połowa ciąży więc niewiele zostało.
      • gemmasaka Re: Nie chcę tego dziecka... 26.11.11, 11:14
        Już jest za póxno na aborcję- piszę z czystego prawnego punktu widzenia. W krajach gdzie aborcja jest dozwolona robi się ją do 17 tygodnia ciąży. Ja robiłam swoją w holandii i też nie chciałam bo kariera bo to i tamto, i wiesz już w momencie wybudzenia z anrkozy czułam, że mam w dupie tą karierę, że mam gdzieś drogie ciuchy i zagraniczne wycieczki. Chcę mieszkać w pcimiu w kawalerce, chodzić w ciuchach używanych byle by los oddał mi życie które zniszczyłam.
        Jeśli naprawdę nie chcesz dziecka, oddaj je do adopcji smile To lepsze wyjście
        • mamaanieli Re: Nie chcę tego dziecka... 26.11.11, 11:24
          wiesz jak wyglada tak duze dziecko? weź się zreflektuj i trochę ochłoń, bo się przykro robi. urodzisz, a jak nie zmienisz zdania - to oddasz do adopcji. nie musisz dziecka wychowywac. to nie jest przymus. I w ogole jak sobie w ogole wyobrażasz "zabieg"? to dziecko jest CAŁKOWICIE ukształtowane i duże!!! Pooglądaj sobie "metody" takiego zabiegu w internecie, to może trochę oprzytomniejesz.
          • justa_m1 Re: Nie chcę tego dziecka... 26.11.11, 21:11
            Kobieto trochę emaptii a nie MEGA egozim, bo dziecko popsuło mi życie. Donoś ciąże a jak Twoje odczucia się nie zmienią po porodzie to oddaj do adopcji. A teraz postaraj się zadbać o to dziecko, Wasze dziecko. jejciu jak mi Go żal że matka Go nie chce! Serce mnie boli jak pomyślę, że rozwija się u Ciebie w brzuchu i od poczatku jest nie kochane...
    • nomya Re: Nie chcę tego dziecka... 27.11.11, 08:57
      Ja nie wierzę, że to jest prawdziwa historia. Myślę, że ktoś zrobił niezłą prowokację, ale jeśli to prawda, to ciężko uwierzyć, że ktoś może mieć na tyle skamieniałe serce, by chcieć usunąć swoje dziecko w drugim trymestrze ciąży uncertain No nie mogę w to uwierzyć.
      • madzia1708 chyba tak 28.11.11, 12:29
        już wiadmo, że córka... 4 miesiąc...nigdy nie planowaliśmy z mężem dzieci... podejrzane to wszystko, jakby z choinki się urwała ta Pani
        • mamaanieli Re: chyba tak 28.11.11, 14:01
          podejrzane nie podejrzane. w necie nie masz mozliwosci weryfikacji. albo starasz sie pomoc, albo nie. ocena i weryfikacja - nie w naszej mocy. i tyle.
          • mama.rozy co możesz zrobic 28.11.11, 20:41
            skontaktowac się z najbliższym ośrodkiem adopcyjnym,nikt już teraz nie będzie Ci kazał podejmowac decyzji,prawnie masz na to do 6 tyg.po porodzie.ale może będzie się czuła bezpieczniej mając jakieś wyjście awaryjne,plan.
            a co życie pokaże,sama zobaczysz.
            a ta na marginesie-sama kiedyś byłaś małą dziewczynką...może gdzieś tu jest przyczyna?jakby co,pomożemy z psychologiem.powodzenia.
    • iktoto Re: Nie chcę tego dziecka... 28.11.11, 20:37
      objawy po aborcji naprawdę występują. niejedna twardizelka tutaj wymiękalła. nie jest to takie proste jak wydaje się przed zabiegiem. ja też jestem po aborcji.

      nienawidzisz dziewczynek? czemu? a siebie kochasz? może to przeniesienie

      pozdrawiam
      Monika
    • twoj_aniol_stroz Emily... 29.11.11, 21:30
      ... walka przeciw aborcji jest tak naprawdę walką o kobietę przede wszystkim. To ona po aborcji cierpi, to ona czuje pustkę i ból. Te historie dzieją się naprawdę, znam kilka dziewczyn po aborcji i kiedy patrzę w ich oczy, na ich twarze to naprawdę ten ból i cierpienie widać. W nich nie ma radości, szczęścia i spokoju, jest twarz ściągnięta, taka powiedziałabym zacięta, ale to jest coś więcej. Po co masz sobie coś takiego fundować? Może ta dziewczynka jest szansą na uwolnienie się od czegoś co wydarzyło się dawno temu, a co kładzie się cieniem na Twoim życiu i z czego nawet możesz nie zdawać sobie sprawy?
    • nlisiaczek Re: Nie chcę tego dziecka... 03.12.11, 00:43
      Witam Cie. Przyznam Ci ze jak dowiedzialam sie o ciazy to grunt zawalil mi sie pod nogami.BYlam zrozpaczona,myslalam o aborcji i tylko odliczalam dni ile jeszcze mam czasu by tego dokonac. jak przyszedl ten dziento czulam sie jak na jakiejs wadze-zrobic czy nie(mowie o chemicznej aborcji-czytalam o tabletkach ktore mozna zazyc do ktoregos tyg-juz nie pamietam).Z jednej strony bylam zalamana ze zycie mi sie zawali-ze teraz mialam zajac sie kariera,nie mialam jeszcze slubu, czy to ten ma byc ojcem mego dziecka,czy ja w ogole chce dzieci? Szereg pytan-w koncy stwierdzilam ze jestem dorosla kobieta i musze byc odpowiedzialana za swoje czyny-skoro sie nie zabezpieczylam to dlaczego mam zabijac malenka istotke.Wydawalo mi sie ze tak bedzie prosciej ale balam sie ze bedzie to na mnie ciazyc do konca zycia. postanowilam urodzic.mialam depresje.budzilam sie rano i z nerwow i przerazenia mdlalam. dzis mam 1,5 roczna corke i wiem ze moja decyzja byla najsluszniejsza w moim zyciu.nic nie daje czlowiekowi tyle szczescia co dzieci-ktore sa do Ciebie podobne i do meza, ktore kochaja Cie bezwarunkowo. to jest niesamowite ale tylko matka jest w stanie to z\rozumiec.instynk maciezynski u niektorychkobiet rodzi sie pozniej jak zobacza swje malenstwo. wiem jedno kobieta sie dopiero realizuje jak zostaje matka-ma niesamowicie duzo sily do zycia rozwoju i uwierz mi ze mozna godzic kariere z maciezynstwem. aborcja dla zwiazku jest duzym wyzwaniem-predzej czy pozniej pojawia sie wyrzyty sumienia i obwinianie.i moze sie okazac tak ze zostaniesz zupelie sama.Zastanow sie bo naprawde kiedys nam podziekujesz. posluchaj piosenke www.youtube.com/watch?vshock8HwJaDIKe0. Trzymam za Ciebie kciuki
      • aniulka8503 Re: Nie chcę tego dziecka... 03.12.11, 09:22
        Piękna ta piosenka...smile
    • lidka1988 Re: Nie chcę tego dziecka... 03.12.11, 22:55
      Też chciałabym Cię przekonać z całych sił, żebyś nie dokonywała aborcji. Ja sama to zrobiłam i chciałabym cofnąć czas...I wiem o czym piszesz a propo tego, że nienawidzisz małych dzieci. Też tak miałam. Nigdy mnie nie rozczulały, a wręcz przeciwnie. Wszystkie koleżanki były zapatrzone w jakieś małe dzieciaki i mówiły jakie to one są słodkie, a mi za przeproszeniem "rzygać się" chciało. Teraz wiem, że inaczej się podchodzi do swojego dzieciątka, do kogoś kto jest częścią Ciebie...Ja bardzo żałuję tego co zrobiłam...Byłam w 14 tygodniu ciąży. I uwierz mi że problemy się nie skończą gdy wyjdziesz z gabinetu. Proszę obejrzyj sobie taki filmik na you tubie NIEMY KRZYK z lektorem. Tam pokazuje lekarz na czym polega aborcja i jest ona pokazana poprzez podgląd na usg. Może to Cię przekona, mimo tego, że to drastyczne... i pamiętaj, że nie jesteś sama. Jest wiele organizacji, które Ci pomogą. Może jakiś mądry ksiądz, jeśli wierzysz. I pamiętaj, że są miliony rodzin, które zaadoptują takie malutkie Dzieciątko...
    • elitka96 Re: Nie chcę tego dziecka... 26.04.12, 21:15
      Ja jestem jedynaczką. Moi rodzice nie mogli mieć dzieci przez 9 lat. Mój wujek wziął dziecko z domu dziecka chore wiec ty nie powinnaś tak mówić. dziecko to jest największy dar. Czy ty byś chciała być zabita? To dziecko ma już uczucia ono jest w Tobie ono Cb kocha, a nawet jeżeli nie chcesz to proponuje urodzić to dziecko i w ostateczności oddać do domu dziecka bo wiele par czeka na takie szczęście. Ta mała istotka w domu daje wiele radości kiedy pierwszy raz weźmiesz je na ręce odczujesz w sb matczyną miłość lecz jak usuniesz będziesz tego żałować do końca życia. wtedy będziesz nikim. co ci z kariery skoro i tak się załamiesz bo popełnisz morderstwo. A zachowanie dziecka zależy od jego wychowania od zachowania rodziców.
    • emily.rose Dziewczyny, dziękuję. 17.05.12, 22:47
      Pisałam tu ostatnio kilka miesięcy temu. Wahałam się, co zrobić, nie chciałam dziecka. A jednak urodziłam. Śliczną, zdrową dziewczynkę. Myślałam, że jej nie pokocham, ale w każdy dzień kocham ją coraz bardziej. Nigdy bym się tego sama po sobie nie spodziewała, mam wyrzuty sumienia, że kiedys nie chciałam córeczki. Trzymajcie się, i może moja historia i ten wątek przekona inne, które się wahają.
      • lilia-wodna Re: Dziewczyny, dziękuję. 18.05.12, 01:32
        Emily, bardzo Ci gratuluję córeczki i Twojej decyzji.
        Dziękuję, że tu napisałaś, gdyż to piękne czytać, że pojawił się nowy człowieczek, poznać radosne zakończenie wątku.

        To właśnie tak jest, że dopóki się nie zobaczy konkretnego, naszego maleństwa, jest dla nas abstrakcją. Nie wyrzucaj sobie wcześniejszych dylematów, któż ich nie ma. Grunt, że podjęłaś słuszną decyzję - a że jest słuszna, widzisz sama ;D

        Pozdrowienia dla Ciebie i Twojej córeczki!
      • twoj_aniol_stroz Re: Dziewczyny, dziękuję. 18.05.12, 10:57
        Jak ja lubię takie wpisy!!!!! Gratuluję serdecznie! smile I dzięki za informację, to najlepsze lekarstwo na zniechęcenie i chandrę wink
        Ucałuj Młodzież w piętę od forumowej ciotki big_grin
        • emily.rose Re: Dziewczyny, dziękuję. 21.05.12, 14:21
          Ucałuję na pewno smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka