Dodaj do ulubionych

sądzę, że ...

01.02.05, 03:48
absolutnie NIKT nie ma prawa potępiać kobiety za poddanie się aborcji...
Dlaczego osoby, które wrzeszczą "morderczyni", "dzieciobójczyni" czują się
zobligowane do tego, aby wydawać takie wyroki? Przygnębiające jest to, że
słowa te padają często z ust osób, które, jak twierdzą, są bardzo wierzące...
Ale nie przeszkadza im to gardzić drugim człowiekiem, a przeciez każdy
grzeszy, ten wierzący także... Czyzby ktoś sądził, że kobieta decyduje się na
skrobankę, bo uznaje ją za dobrą antykoncepcję? Biegnie do gabinetu,
chichocząc sobie, a wychodzi jeszcze radośniejsza... Aborcja nie jest niczym
dobrym, ale czasami jest jedynym wyjściem... Nigdy nie chciałabym znaleźć się
w sytuacji, w której musiałabym podjąć decyzję...
Obserwuj wątek
    • piopal Re: sądzę, że ... 01.02.05, 06:31
      Zgadzam się z tobą-CAŁKOWICIE.Mamy strasznie zakłamane społeczeństwo i do tego
      tchórzliwe-tak i jeszcze-kobiety są strasznie okrutne i nie wyrozumiale.To czy
      kobieta chce usunąć czy nie to jest jej decyzja a reszcie-wara-od tego,nie
      ważne czy podejmuje ją nastolatka czy "dojrzała"kobieta-to jest kwestia
      jej "sumienis" czy jak kto woli-świętego spokoju? To nie jest prosta decyzja
      ale myślę że lepiej usunąć niż zostawić dziecko na śmietniku,czy wychowywać je
      z żalem że zmarnowało mi życie.Jeszcze jedno-BOGA to ja bym w to nie mieszała
      • smutna44 Re: sądzę, że ... 01.02.05, 08:09
        No cóż, jestem po aborcji i jakoś mogę zrozumieć oburzenie innych. Tak, ta
        sprawa jest bowiem oburzająca, ponieważ jest zabójstwem...

        Niech się oburzają, według mnie to dobrze, gorzej by było, gdyby wszyscy byli
        obojętni...
        Poza tym zauważyłam, że dotyczy to głównie tych kobiet. które domagają się
        aborcji... Nie spotkałam się natomiast z opiniami potępiającymi w czambuł
        kobietę zrozpaczoną...
        Powiem więcej - ja też jestem oburzona działaniami pań feministek w kwestii
        aborcji...Tutaj też gotowa jestem rzucaćgromy...
        A ksiądz na spowiedzi dał mi tyle nadziei...Nie potępił mnie...Bo to czyn jest
        podły i ten czyn należy napiętnować...
        Pozdrawiam Was
        Dajmy szansę tym najsłabszym....
      • rzasia Re: sądzę, że ... 01.02.05, 10:19
        Ciągl mówisz co uważasz za dobre dla siebie-kobiety-dzieciobójczyni.
        Qrcze, a ja jestem szczęśliwa, że kiedyś moja mama mnie nie usunęła, tylko
        wyrzuciła. Że ktoś mógł mnie mieć, a teraz mogę BYĆ.
        I to ma się nijak do twojej definicji szczęścia.A ten spokój to raczej nie
        święty a diabelski.
    • omama Re: sądzę, że ... 02.02.05, 02:11
      A ja widzę język prolajfowców jako zaczątek innego problemu. Oto przez taki
      właśnie wybór ludzie przestają móc ze sobą rozmawiać. Bo jeżeli strona A
      występuje z obelgami i pogardą, strona B będzie odpowiadać tym samym, a szanse
      na porozumienie spadają do zera. Przy czym nie chodzi mi o porozumienie w
      sensie ustalenia wspólnego stanowiska nt. aborcji - to pewnie niemożliwe - ale
      całego szeregu spraw i generalnie atmosfery dyskusji.
      Opowiem wam tu taki ciekawy drobiażdżek z mojej ukochanej Ameryki: w jednym
      mieście jest klinika. Dwa dni w tygodniu odbywają się w niej zabiegi
      przerywania ciąży. Dwa dni w tygodniu prolajferzy otaczają klinikę celem
      odmówienia pacjentek od zabiegu poprzez presję psychiczną. Dwa dni w tygodniu
      proczoisowcy stawiają się pod kliniką celem ochrony pacjentek przed
      prolajferami.
      A raz na tydzień obie strony spotykają się i rozmwiają o tym, dlaczego kwestia
      aborcji jest personalnie dla pani Kate, Jill czy Meg taka ważna.

      Niekoniecznie akurat to forum jest pewnie najlepszym miejscem na dyskusje na
      ten temat - ale to już wina Tygrysiej, która taką zwodniczą nazwę wybrała. Moim
      skromnym nazwa powinna zostać doprecyzowana - np. Aborcja - dla kobiet które
      żałują, albo coś takiego. Wówczas nie trafiałyby tu osoby, które chcą sobie
      podyskutować teoretycznie albo uzyskać informacje dotyczące przerwania ciąży.
      • ciociacesia Re: sądzę, że ... 02.02.05, 12:00
        oprocz nazwy forum ma jeszcze powitanie. jak ktos umie czytac i mysleć to chyba
        nie powinien czuć sie "zwiedziony"
        • omama Re: sądzę, że ... 02.02.05, 18:35
          Osobiście nie czuję się zawiedziona i nie mam zamiaru dzwonić do KRRiTV z
          donosem na zwodzącą nazwę strony wink, ale podtrzymuję swoje zdanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka