tygrysia_suka
01.02.05, 18:47
Norma McCorvey, która jako Jane Roe doprowadziła przeszło 30 lat temu do
zalegalizowania w Stanach Zjednoczonych przerywania ciąży, poprosiła obecnie
Sąd Najwyższy o cofnięcie tamtej decyzji.
Przedstawiła świadectwa ponad tysiąca kobiet, które czują się poszkodowane w
wyniku aborcji i obfitą dokumentację lekarską nt. szkód tego rodzaju zabiegów
dla kobiet.
Na początku 1970 r. McCorvey oświadczyła, że zaszłą w ciążę w następstwie
gwałtu, dokonanego na niej przez grupę chuliganów. Jej świadectwo natychmiast
podchwyciły dwie młode prawniczki Sarah Weddington i Linda Coffee, świeżo
upieczone absolwentki Uniwersytetu Teksaskiego, które bardzo
potrzebowały "klientki", aby zaatakować istniejący od stu lat zakaz
przerywania ciąży w tym stanie. Skontaktowały się więc z Normą, aby ta
domagała się udzielenia zgody na zabieg, zamiast prosić o adopcję dla
dziecka, które by urodziła.
Rozpoczął się wówczas ciągnący się kilka lat proces, znany jako sprawa "Roe
przeciw Wade", zakończony ostatecznie wydaniem w styczniu 1973 r. przez Sąd
Najwyższy zgody na dokonywanie aborcji we wszystkich 50 stanach amerykańskich.
Tymczasem sama sprawczyni urodziła dziecko i oddała je do adopcji. W 1987 r.
przyznała, że wcale nie została zgwałcona i że ojcem jej dziecka jest znany
jej mężczyzna. Kłamstwem były również zeznania jej domniemanych gwałcicieli.
Kilka lat temu kobieta przeszła na katolicyzm i od tamtego czasu działa na
rzecz obrony życia.
W tym tygodniu McCorvey przedstawiła świadectwa ponad tysiąca kobiet, które
stwierdziły, że cierpiały wskutek aborcji i ponad 5,3 tys. stron zaświadczeń
lekarskich, mówiących o szkodach, jakie tego praktyki wywołują u kobiet.
Jednocześnie poprosiła ona Sąd Najwyższy USA, aby zrewidował swą decyzję
sprzed 32 lat lub przynajmniej nakazał nowe śledztwo w tej sprawie. "Obecnie
wiemy dużo więcej na temat aborcji i błagam Sąd, aby wysłuchał świadków i na
nowo przejrzał sprawę «Roe przeciw Wade»" - oświadczyła Mc Corvey.
KAI (kg, ACI //mr)