IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
karaluchy albo prusaki - nie wiem, nie odróżniam ostatnio zaczęły się u mnie
pojawiać. Kiedyś już miałam ten problem i super sprawdził się raid (taka
pułapka że jak tam wlazł to się przytruwał ale nie padał od razu tylko jeszcze
się zdążył doczołgać do gniazda i zatruć resztę)a teraz nigdzie nie mogę tego
dostać, przestali produkować. Problem polega na tym że mam malutkie dziecko i
żadne psikające nie wchodzą w grę. Udało mi się kupić jakąś pułapkę (chyba
nawet to słynny prusakolep) ale to działa tylko w ten sposób że jak delikwent
się na to rozpędzi to się przyklei - czyli likwiduje skutki a nie przyczyny.
Czy znacie może jakieś podobne do tego raidu środki? Albo wiecie gdzie się
jeszcze ostały jego resztki w sprzedaży? A może jakieś domowe sposoby na
definitywne rozstanie się z niechcianymi współlokatorami?
Pozdrawiam
ania
Obserwuj wątek
    • Gość: M3 Re: karaluchy IP: *.chello.pl 18 lat temu
      Ugotuj jajko na twardo (gotować z pół godz.). Weź z niego żółtko, dodaj
      ugotowane ziemniaki i boraks. Wszystko wymieszaj i zrób kulki z tej pasty.
      Rozpłaszcz je na powierzchniach strategicznych. Dokładnie ścieraj na noc resztki
      wody ze zlewu. Żeby nie było do niej dostępu. Powinno pomóc.

      • shameeka Re: karaluchy 18 lat temu
        ścierac wode ze zlewu??
        to to przyciaga karaluchy
        ( pytam bo naprawe nie wiem )
        pasta global... t taki zel..
        bezwonny wiecmozna wypackac strategiczne miejsca pomaga
        ( albo porozstawiac w nakretkach )
        • Gość: M3 Re: karaluchy IP: *.chello.pl 18 lat temu
          Z tą wodą to do końca nie wiem po co ;) Ale tę pastę sprzedają też na bazarkach
          w plastikowych pudełkach. I jak był u mnie facet, żeby ją rozłożyć, to mówił o
          tej wodzie :) Mieszkam w bloku (zsypy na klatce) i ciągle coś wyłaziło. A dzięki
          tej paście święty spokój.
          • Gość: ania Re: karaluchy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
            dzięki, poszukam tej pasty/żelu - już mi się to gdzieś o uszy obiło tylko
            jeszcze nie widziałam w sprzedaży. NAwyku wycierania wody ze zlewu chyba już
            sobie nie wyrobie...
            Tej metody z jajkiem i ziemniakiem to trochę się boję - mam małe dziecko i jak
            znajdzie coś takiego to na bank weźmie do buzi - ma półtora roku wiec
            wytłumaczyć się jeszcze nie da.
    • bubster Re: karaluchy 18 lat temu
      polecam skorzystanie z profesjonalnej firmy
      domowe sposoby działają na krótko
      opryski na jakieś 6 miesięcy, chyba że cały blok się za to weźmie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka