Gość: ania
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18 lat temu
karaluchy albo prusaki - nie wiem, nie odróżniam ostatnio zaczęły się u mnie
pojawiać. Kiedyś już miałam ten problem i super sprawdził się raid (taka
pułapka że jak tam wlazł to się przytruwał ale nie padał od razu tylko jeszcze
się zdążył doczołgać do gniazda i zatruć resztę)a teraz nigdzie nie mogę tego
dostać, przestali produkować. Problem polega na tym że mam malutkie dziecko i
żadne psikające nie wchodzą w grę. Udało mi się kupić jakąś pułapkę (chyba
nawet to słynny prusakolep) ale to działa tylko w ten sposób że jak delikwent
się na to rozpędzi to się przyklei - czyli likwiduje skutki a nie przyczyny.
Czy znacie może jakieś podobne do tego raidu środki? Albo wiecie gdzie się
jeszcze ostały jego resztki w sprzedaży? A może jakieś domowe sposoby na
definitywne rozstanie się z niechcianymi współlokatorami?
Pozdrawiam
ania