Dodaj do ulubionych

aleksytymia a aborcja

06.03.06, 13:25
witam
jestem studentka 5 roku SWPS psychologii klinicznej. Prowadze badania w
czterech krajach Dania, Rosja, USA i Polska, w ktorych to poszukuje kobiet po
aborcji, chetnych do wypelnienia ankiety. Niestety w Polsce jest mi
najtrudniej. Ankieta jest bardzo porsta i wedlug mnie jak i innych osob
nieinwazyjna. Bada ona ewentulane wystepowanie aleksytymii-obojetnosci
usczuciowej. Moje zalozenia sa takie, ze odsetek kobiet w Polsce jest
znacznie wiekszy, a nizeli w pozostalych 3 krajach, a to dlatego, ze tutaj
nie dosc, ze aborcja jest nielegalna to jeszcze kobiety sa szykanowane i
ponizane, a poczucie winy mocno w nie "wpychane". Ale to sa moje
zalozenia....wiec
pieknie pytam, czy ktos by mi pomogl i wypelnil taka nakiete? oczywiscie
anonimowo.....mozna do mnie pisac na maila psychologia2005@gazeta.pl

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • jol5.po Re: aleksytymia a aborcja 06.03.06, 14:25
      ciekawe badania, bo porównawcze. Tylko jedna rzecz mnie dziwi, założenie, że wynik będzie właśnie taki jak podajesz i to jeszcze tak dokładnie go przewidujesz, jeszcze przed dokonaniem badań. Następnie dziwię się, ze masz już uzasadnienie tej tezy. Wiem, że do pracy naukowej potrzebne są założenia, ale dziwię się takiej ich dokładności.
      Może bezpieczniej dla dojścia do prawdy (bo rozumiem, że to jest celem podstawowym) byłoby umiescić w ankiecie pytania badające występowanie owego problemu, który sygnalizujesz hasłami: szykanowania, wpychania w poczucie winy itd. - jak to w praktyce wyglada i dlaczego występuje. Jesli faktycznie teza się sprawdzi, mogłabyś także empirycznie móc udowodnić dlaczego odsetek kobiet w Polsce jest większy - bo mam wrażenie, że jesli odpowiedż i interpretację już masz - jeszcze przed rozpoczęciem badań, to brak będzie Ci motywacji, do drążenia tego problemu. Wtedy bardziej zostaną odwzorowane Twoje poglądy na sprawę, a mniej będzie w nich odbita rzeczywistość.
      (ale oczywiście nie znam ankiety i to tylko moje przypuszczenia i refleksje na podstawie powyższego wpisu)
      • psychologia2005 Re: aleksytymia a aborcja 06.03.06, 17:17
        tak jak wspomnialam jesli chodzi o to jak jest w Polsce to sa to moje
        zalozenia - przeciez musze sobie jakas hipoteze postawic i dzieki badaniom bede
        mogla ja sprawdzic albo sie okaze na tak albo na nie - a moje przypuszczenia sa
        takie a nie inne, poniewaz akurat sie sklada ze pracowalam troche w USA z
        osobami po aborcji jak i znam (wprawdzie z opowiesci od osob trzecich) jaki los
        spotykal/spotyka kobiety w Polsce. A co do kwestionariusza to zawiera TAS 26 i
        9 orazkow do opisu i jest on dla kazdego z 4 krajow taki sam, wiec tak mysle,
        ze jak juz zbiore te kwesionariusze, przeanalizuje (oczywiscei pod bacznym
        okiem mojej promotor) to wtedy bede mogla cos powiedziec wiecej - byc moze
        okaze sie ze w Polsce wcale nie jest tak jak ja sadze a np w Rosji.....
        czy chcesz wypelnic taka ankiete?
        • jol5.po Re: aleksytymia a aborcja 06.03.06, 17:38
          dziekuję za odpowiedź, brzmi bardzo rozsądniesmile
          co do ankiety - ja nie jestem po aborcji, więc nie nadaję się do badań
          • theresathe Re: aleksytymia a aborcja 07.03.06, 14:28
            Popełniasz jednak bardzo poważny błąd metodologiczny. Zapraszając do ankiety
            podajesz jaką masz hipotezę i jeszcze ją uzasadniasz! Zapraszasz niejako osoby
            badane, by potwierdziły Twoją hipotezę albo specyficznie myśląc, albo podejmując
            decyzję o ewentualnym (nie)wypełnieniu Twojej ankiety.
            Powinnaś mieć uzasadnioną hipotezę, ale tylko w głowie, a nie w zaproszeniu.
            • psychologia2005 Re: aleksytymia a aborcja 08.03.06, 10:01
              tak masz racje
              teraz niejako to widze
              ale juz borykam sie i prosze o wypelnienie ankiety dosyc dlugo i za kazdym
              razem otrzymuje pytania a po co ci to potrzebne, co chcesz badac....
    • pyska32 obojętność uczuciowa występuje 07.03.06, 16:12
      u WSZYSTKICH , którym w dzieciństwie( i póżniej też) ,nie dano miłości . Nie
      można wszystkiego co złe w życiu tłumaczyć aborcją.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka