gosiaczek19906
10.06.06, 23:15
Witam Was wszystkie, własnie przez przypadek trafilam na to forum, nie bardzo
sie jeszcze orientuje ale chcialabym podzielic sie z Wami moimi przezyciami,
a mianowicie mam 16 lat dwa tygodnie temu usunelam ciaze, nie wiedzialam jak
powiedziec mamie nie wiedzialam co robic bylam bez wyjscia nie mialam na kim
polegac na poczatku myslalam ze urodze ze bede szczesliwa i bylam szczesliwa
przytulalam swoj jeszcze niewidopczny brzuszek... ale potem czar prysl
rodzice zaczeli cos podejrzewac bylam przerazona nie wiedzialam co robic
chlopak powiedzial musimy to zrobic nie mamy wyjscia zgodzilam sie zabieg byl
z samego rana wzielam silne tabletki na uspokojenie potem wszystkie uczucia i
watpliwosci wygasly uwazalam ze tak musi byc ze nie mam wyjscia to bylo
straszne wszystko czulam slyszalam... jednak wtedy w tamtym momencie to do
mnie nie docieralo nadal i nadale sie usprawiedliwialam, to byl 3 miesiac
ciazy, lekarz dokonujac zabiegu stwierdzil "nie chce wyjsc" na mnie to wtedy
nie podzialalo nadal myslalam ze musze usprawiedliwialam sie... potem powrot
do domu placz tabletki przestaly dzialac chcialam tam pojsc po swoje dziecko
po tego aniolka....teraz nie mam nic zal smutek oddalabym wszystko zeby tylko
moc wrocic czas znow nic nie pomaga, przepraszam ze opisalam to wszystko tak
dokladnie drastycznie ale ja poprostu nie mam sily tego dusic w sobie nie
moge nie wytrzymam ciesze sie ze jest takie forum prosze Was o pomoc nie wiem
kto i gdzie moze mi pomoc wszedzie sa tylko te drastyczne zdjecia wszyscy
potepiaja ja nie mam sily blagam z kim moglabym porozmawiac kto moze mi
pomoc?? Jak mam dalej zyc zaluje tej decyzji chce wrocic czas chce teraz zyc
tak zeby moc kiedys przytulic choc raz moje dziecko dziekuje z gory za
wszystko pozdrawiam Gosia...