Dodaj do ulubionych

a my nie usuniemy

29.08.06, 18:15
mam 18 lat moj chlopak 19.ciaza byla nieplanowana ale coz stalo sie.rodzice
wiedza z poczatku byli zli teraz juz im chyba przeszlo.za 7 mies przyjdzie to
dziecko.kiedy pytalam fabiana co dalej on powiedzial''razem nawarzylismy tego
piwa to razem je wypijemy''i ani prez chwile nie myslelismy o aborcji.nie
moglabym zabic wlasnego dziecka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!wolalabym
oddac do adopcji.mam nadzieje ze ktos mysli podobnie jak ja.my z fabim
wychowamy swoje dziecko i je bedziemy kochac
Obserwuj wątek
    • mamaanieli Re: a my nie usuniemy 29.08.06, 19:06
      A mądrzy i dobrzy ludzie Wam pomogą - zobaczycie, że tacy istniejąsmile Przed Wami
      trudna i długa droga, ale wiem że dacie radęsmile Pozdrawiam serdecznie. Tak
      trzymaćsmile
      • szklanka_wody Re: a my nie usuniemy 29.08.06, 21:34
        Rozdrażniłaś mnie swym postem dziewczyno. Piszesz tak, jakbyś była lepsza od
        nas. Być może jesteś... Ale pomyśl o tym że niejednej z nas byłaby to któraś z
        kolei wpadka. że brakuje pieniędzy na wychowanie. Że (tak jak w moim wypadku)
        ciąża zagrażała zdrowiu i życiu. Ile jest ludzi tyle przypadków. Różne powody.
        Życzę Ci abyś nigdy nie musiała stanąć przed taką decyzją. Nigdy nie mów że
        czegoś nigdy nie zrobisz. Kiedyś też mogłabym powiedzieć: "ja tego nie zrobię".
        Przekonałam się jednak że życiu różnie się układa.
        Być może źle odebrałam Twój przekaz.
        W każdym bądź razie z drugiej strony gratuluję! Powiem tak: dobry wybór!

        Zycze zdrowego, dorodnego, ładnego dzidziusia.
        • anbat Re: a my nie usuniemy 03.11.06, 17:30
          Dlaczego kobiety, które usunęły ciągle atakują te które twierdzą, że tego nie
          zrobią albo nie zrobiły. To Wy jesteście złe, to Wy popełniłyście błąd, to Wy
          zabiłyście to Wy będziecie nosić to piętno przez całe życie! Dlaczego nie
          bijecie się w piersi tylko prawie w każdym poście atakujecie tych którzy Was
          krytykują?
          I nie opowiadaj bzdur o chorym dziecku, o zagrożeniu dla życia. Słyszałaś o św.
          Joannie Mola? Ona wiedziała, że ciąża może ją zabić ale zdecydowała się
          urodzić. Umarła, ale jej śmierć przyniosła wiele dobrego. Jej córka, codziennie
          modli się do niej dziękując za życie.
          Jeżeli chodzi natomiast o dzieci chore to skąd wiecie, że za parę lat medycyna
          na stworzy leku na tę chorobę? Nawet jeżeli nie, to chore dzieci też mają
          jakieś zadanie na tym świecie. Też potrzebują miłości. Skąd wiecie, czy dziecko
          z porażaniem mózgowym, które jest roślinką, nie żyje w swoim własnym świecie,
          który być może jest lepszy od naszego.
          Usuwanie ciąży jest niczym innym jak zlikwidowaniem problemu- Po co mam się
          męczyć, dziecko to obowiązek, mogę je usunąć i będę żyła jak dawniej...
          • szklanka_wody Re: a my nie usuniemy 03.11.06, 23:01
            Nie znasz mojej sytuacji. Widze ze dla ciebie coś jest albo białe albo czarne.
            Uważam tylko że to co napisała ta dziewczyna, na tym forum- było zupełnie nie
            na miejscu. Z drugiej strony gratulując jej, ciesze się że wybrała taką drogę-
            dobrą drogę. Swojego czynu szczerze żałuję. Myslę o tym codziennie. Z drugiej
            strony jednak, myślę że to do końca nie było najgorsze rozwiązanie.

            > Joannie Mola? Ona wiedziała, że ciąża może ją zabić ale zdecydowała się
            > urodzić. Umarła,

            Pierwsza ciąża była dla mnie bardzo ryzykowna. Mimo to skończyło się pomyślnie,
            ale życie moje i dziecka które miałam wtedy w łonie wisiało na włosku.
            Nie wiem jak skończyła by sie druga ciąża. Ciekawe jak zareagowałaby moja
            córka, ta którą juz mam, gdybym umarła? Dziękowała by mi że urodziłam jej
            siostrzyczkę czy braciszka przypłacając życiem? Wątpię.
            A jeśli moja ciąża skończyła by się dobrze- to czy to dziecko dziękowało by mi
            że się narodziło, ale niestety- oddałam je do domu dziecka, gdyż nie miałam za
            co je utrzymać?
            A może oddałabym starsze? A młodsze bym sobie zostawiła?

            ale jej śmierć przyniosła wiele dobrego. Jej córka, codziennie
            >
            > modli się do niej dziękując za życie.

            To bardzo, bardzo wiele- faktycznie smile))
            • anbat Re: a my nie usuniemy 04.11.06, 22:20
              Ależ płytkie jest Twoje myślenie. Jeżeli kobieta idzie z mężczyzną do łóżka to
              chyba, do cholery, wie jakie mogę być tego konsekwencje?
              Tłumaczenie w stylu "to czy to dziecko dziękowało by mi że się narodziło, ale
              niestety- oddałam je do domu dziecka, gdyż nie miałam za co je utrzymać?" jest
              chyba najgorszą bzdurą jaką słyszałam. Jeżeli już rzeczywiście nie miałabyś
              środków do życia żeby utrzymać drugie dziecko to wcale nie znaczy, że trzeba je
              zabić. Skąd możesz wiedzieć jakie miałoby życie Twoje nienarodzone dziecko?
              Może lepsze od Twojego? Może zostaloby adoptowane przez kochających ludzi, może
              byłoby szczęśliwe. Nie wiesz tego i nigdy się nie dowiesz więc nie opowiadaj
              bajek tłumacząc swoje postępowanie.
              A propos św. Joanny- oczywiście niewiele jest kobiet zdolnych do takiego
              poświęcenia, ale każda która uczyniła podobnie dała życie małej istotce, której
              by nie było gdyby nie ona - matka.
              • szklanka_wody Re: a my nie usuniemy 05.11.06, 14:09
                Czy Ty idziesz do łózka z facetem tylko po to aby spłodzić dziecko?


                Być może moje myślenie jest płytkie, za to Twoje w niektórych momentach odbiega
                od realiów...
                • anbat Re: a my nie usuniemy 05.11.06, 19:09
                  Oczywiście, że nie tylko po to. Ale dziecko, jak wiesz, może się począć nie w
                  każdym dniu cyklu kobiety. Jeżeli kocham się nie będąc do końca pewną czy dni
                  płodne mam już za sobą to muszę liczyć się z tym, że mogę zajść w ciąże. Jeżeli
                  nie chcę dziecka to nie kocham się. Jesteśmy przecież ludzmi a nie zwierzętami.
                  Potrafimy w odróżnieniu od nich pohamować swój popęd płciowy.
                  • szklanka_wody Re: a my nie usuniemy 05.11.06, 19:27
                    Jeśli chodzi o tą bajeczkę z dniami płodnymi- jest to totalny kit, przynajmniej
                    dla mnie. Nigdy temu nie ufałam. Miałam załozoną spiralę wewnątrzmaciczną,
                    zaszlam w ciąże po ok 2-3 mies od jej umieszczenia w mojej macicy.

                    Jeśli chodzi o hamowanie swojego popędu płciowwego- jestem chyba mistrzynią
                    świata. Nie będę zagłębiac się w szczegóły bo to nie powinno nikogo interesować
                    • anbat Re: a my nie usuniemy 05.11.06, 19:58
                      No to widocznie tak miało być. Zabezpieczałaś się a pomimo tego poczęło się
                      dziecko. Dla mnie byłby to oczywiście szok, ale również jakiś rodzaj cudu. Ty
                      potraktowałaś to inaczej, nie oczekuj jednak, że Cię zrozumiem. Nie ma chyba
                      sensu ta dyskusja ponieważ mnie żaden argument nie przekona żebym zrozumiała
                      kobietę zabijającą własne dziecko. Ty masz odmienne zdanie. Bardzo Ci
                      współczuję (choć wiem, że masz gdzieś moje współczucie). Będę się za Ciebie
                      modlić.
                      • szklanka_wody Re: a my nie usuniemy 05.11.06, 20:59
                        Nie oczekuje twojego zrozumienia. Mój czyn jest karygodny, doskolane o tym
                        wiem.

                        Będę się za Ciebie
                        > modlić.


                        Nie, dziękuję. Mnie już nic nie pomoże.
          • nati1011 Re: a my nie usuniemy 04.11.06, 09:55
            anbat

            Joanna Mola została uznana za świętą. To prawda. Czy jednak każdą kobietę stać
            na jej heroizm? Ja pod koniec drugiej (koszmarnej) ciąży najbardziej bałam się
            wpadki i kolejnej ciąży. To był mój największy koszmar i nie wiem, czy
            starczyłoby mi sił by stawić mu czoła. Bałam się tego, bo miałam świadomoć jak
            słaby jest człowiek. Jak często ze strachu wybiera złe wyjście. Dzisiaj nie
            osmieliłabym się powiedzieć kategorycznie: nigdy tego nie zrobię! A raczej: mam
            nadzieję, że nigdy tego nie zrobię...

            Zgadzam się z tobą, że kobieta dokonując aborcji popelnia bąd. Ale czy to
            automatycznie czyni ją złą? Czy ty nic złego w życiu nie uczyniłaś? Czy jak
            ktoś jedzie po pijanemu to nie ryzykuje, że kogoś zabije? Czy nawiązując romans
            z żonatym partnerem nie rozbijasz jego rodzin? Czy to nie zbrodnia? Jak długo
            należy bić się za nie w piersi?

            Wszyscy jesteśmy grzeszni. I zamiast szukać wokół siebie większych grzeszników,
            lepiej pracować nad własnym sumieniem.
    • spokofacet Re: a my nie usuniemy 30.08.06, 11:03
      z mojego doswiadczenia wynika ze na dzieci najlepsza pora jest wtedy, gdy nie
      ma sie pracy, pieniedzy i mieszkania... czlowiek od razu dostaje kopa -
      dojrzewa, mysli i kombinuje 3x szybciej! byle nie dac sie zwiesc ludziom
      utopionym w porazkach i frustracjach... POWODZENIA !!!!
      • jol5.po Re: a my nie usuniemy 30.08.06, 12:59
        Spokojnie
        post Pauliny rozumiem - jestem w ciązy, cieszę się,
        ogólnie rzecz biorąc 18 lat to nietypowy wiek na dziecko, koleżanki jeszcze na
        dzieci nie czekają, nauka, zalezność od rodziców, więc co oczywiste pojawiają
        się dylematy. Paulina pisze o sobie, dylematach, decyzji, reakcji chłopaka. W
        podtekście pisze też - boję się
        pisze o sobie
        Szklanko wody Ty przeżyłas kilka lat więcej, było trudno, musiałas podjąć
        arcytrudną decyzję.
        Te sprawy - Twoja i Pauliny nie mają się nijak do siebie.
        To jest miejsce Wasze - dla osób po aborcji. na te dylematy, o których piszą
        dziewczyny przed aborcją, po, maja tutaj przed wszystkim swoje miejsce.
        Duzo tu cierpienia, ale własnie Wy rozumiecie cierpienie i dlatego Wasze
        wsparcie może być takie ważne
        Myslę, że Paulina przyszła tutaj po wsparcie, a Wy, które często duzo wiecej
        wiecie o życiu, możecie dać tego wsparcie dużo więcej niż inni.

        Paulino powodzenia, dacie radę - jesteście młodzi. Pisały tutaj często
        dziewczyny, które miały wcześnie dzieci, ułozyło im się w życiu. Ty masz
        rodziców po swojej stronie, chłopaka, myślę, że będzie dobrze
        Powodzenia
        • szklanka_wody Re: a my nie usuniemy 02.11.06, 22:29
          Pierwsze dziecko urodziłam mając niespełna 20 lat. Także niewiele. Nigdy
          wczesniej nie dokonałam aborcji. Usunęłam swoją drugą ciążę. Niedługo po
          porodzie zaszlam. Nie wyrobiłam psychicznie.
    • monika227 Re: a my nie usuniemy 30.08.06, 14:11
      Naprawde Paulinka bardzo Wam gratuluje tak mądrej decyzji no i oczywiście
      chłopaka który nie stchorzył tak jak mój kilka tygodni temu. Zycze Wam
      wszystkiego dobrego i na pewno wszystko sie ułoży nic sie nie martw trzymam za
      Was kciuki bo mimo ze jestes młodsza ode mnie nie załamałas sie tak jak ja i nie
      popełniłas tak beznadziejnego błedu jeszcze raz gratuluje!!!i pozdrawiam!!
      • jasama3 Re: a my nie usuniemy 06.09.06, 22:26
        i bardzo dsobrze ja tez nie usunęłam i jestem szczesliwa
    • iskierka40 podziwiam cie bardzo 02.11.06, 14:47

    • kiwi1910 Dziewczynka ma niepokolei w kociołku! 29.11.06, 17:08
      Uprzedzam was dziewczyny że Paulinanastolatka to dziecko które bawi się na
      forum. Dużo sprzecznych postów na Ciąża i Poród ( tam pisze że to jej trzecie
      dziecko, w tym jedno z ZD a różnica pomiędzy dziećmi to 8 miesięcy).
      Sugeruję olać kolejne posty tej osoby.
    • reniatoja Re: a my nie usuniemy 30.11.06, 11:11
      to jest piekne paulinko, ze ani przez chwile nie pomysleliscie o aborcji (ach
      jak ja lubie takie zapewnienia), tylko w takim razie jakim to cudem trafilas na
      forum aborcja?
    • aniqa1 gratulacje!!!!!!!! 01.12.06, 08:43
      witam chociaz cie nie znam jestem z ciebie dumna ze podjelas sie urodzic i
      wychowac swoje dzieciatko ciesze sie rowniez ze twoj chlopak cie nie
      zostawil.ja tez zaszlam w "nieplanowana ciaze"bardzo sie balam tego jak
      zareaguja rodzice na poczatku byl koszmar u mnie i u mojego teraz juz meza!ale
      gdy olivier sie urodzil wszystko sie zmiemilo teraz ma najwspanialszych
      dziadkow na swiecie a o dawnych klotniach nikt juz nie pamieta.teraz jestem
      najszczesliwsza mama na swiecie bardzo kocham swojego malego urwisa (ma 10 m-
      cy) nie potrafie sobie wyobrazic jak mozna zabic najdrozszy skarb jakim jest
      dziecko jak mozna pozwolisc rozerwac na strzepy swoje wlasne dzieciatko sprawic
      mu tak okropny bol i nigdy juz nie uslyszec z tych malych usteczek tak
      wielkiego slowa "mama"bo kazda matka jest BOGIEM dla wlasnego dziecka.TY TEZ
      BEDZIESZ zycze wam wszystkiego naj naj najlepszego
      • karolinka1116 Re: gratulacje!!!!!!!! 01.12.06, 14:13
        paulinka ma najwyzej 8 lat....
        • aniqa1 karolinka 01.12.06, 14:16
          zartujesz chyba???
          • karolinka1116 Re: karolinka 03.12.06, 00:22
            ktos powiedzial ze przejrzal jej wypowiedzi na poprzednich forach...
            byly tam rozbiezności
            moge sie tylko na tego kogos powolac
            bo osobsicie paulinki nie znam
    • aniqa1 do karolinka 03.12.06, 08:30
      mi sie wydaje ze ty po prostu masz depresje poporodowa tobie potrzebna jest
      pomoc psychologa nie mozesz zamykac sie sama ze swoim problemembo bedzie coraz
      gorzej a nawet jesli uwazasz ze nie jestto depresja to i tak powinnas isc po
      psychologa bo takie zameczenie samej siebie i odpychanie dziecka nie bedzie wam
      sluzylo wiem cos o tym bo ja mialam podobnie jak ty a teraz jest juz wszystko
      ok trzymam kciuki
      • aniqa1 Re: do karolinka 03.12.06, 08:32
        pomylilam watek mialo byc do "a ja usunelam"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka