Dodaj do ulubionych

Do fomurowiczek

19.04.08, 00:44
Dziewczyny, jeszcze na zadnym innym forum nie odnalazlam tylu cytatow z Pisma
Swietego i odwolan do Biblii, jak na forum aborcji. Zastanowcie sie nastepnym
razem dwa razy, zanim znowu powolacie sie na Boga czy Jezusa.
Usprawiedliwianie sie poprzez wykorzystywanie Boga chyba nie jest najlepsze. A
juz na pewno udzielanie kazan na temat podszeptywania faryzeuszy, przytaczanie
przypowiesci itd. Czy nie za bardzo obnosicie sie ze swoja swietoscia,
zwlaszcza po tym, co zrobilyscie? Cos chyba jest w tym momencie nie tak.
Bog Wam na pewno wybaczyl, bo zalujecie. Ale niestety im wiecej ma sie na
sumieniu, tym bardziej chce sie to zatuszowac i usprawiedliwiac sie na wiele
sposobow przed samym soba. Sprobojcie jednak do sprawy podejsc w troche inny
sposob.
Jest takie powiedzenie: Jak trwoga to do Boga. Szkoda, ze jakos nie
przypomnialyscie sobie o Bogu zabijajac wlasne dzieci. To one sa teraz blisko
Niego, szczesliwe i niewinne i wcale nie musza powolyac sie na zadne cytaty.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • nasha.2 Re: Do forumowiczek 19.04.08, 00:50
      Ale smiesznie wyszlo z tymi fomurowiczkami.
      Jeszcze raz pozdrawiam
    • mamaanieli Re: Do fomurowiczek 19.04.08, 08:09
      no, śmiesznie. setnie się uśmiałam.
    • nati1011 Re: Do fomurowiczek 19.04.08, 09:08
      witamy kolejną świętą.

      Ty rozumiem nigdy nie grzeszysz i w życiu nie zdarzyło ci się
      popełnić żadnego błedu. Gratuluję. Czy zarezerwowałaś już sobie
      miejsce w niebiańskiej loży w pierwszym rzedzie? Pośpiesz sie, bo
      cie jakaś grzesznica z tego forum jeszcze wyprzedzi.
    • vocativa Re: Do fomurowiczek 19.04.08, 09:24
      W odpowiedzi na Twojego posta aż ciśnie mi się na usta pewna
      przypowieść, Nasha.2smile
      Nawrócona grzesznica*

      36 Jeden z faryzeuszów zaprosił Go do siebie na posiłek. Wszedł
      więc do domu faryzeusza i zajął miejsce za stołem. 37 A oto kobieta,
      która prowadziła w mieście życie grzeszne*, dowiedziawszy się, że
      jest gościem w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowy
      olejku, 38 i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła łzami
      oblewać Jego nogi i włosami swej głowy je wycierać. Potem całowała
      Jego stopy i namaszczała je olejkiem.
      39 Widząc to faryzeusz, który Go zaprosił, mówił sam do
      siebie: «Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co za jedna i jaka jest
      ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą». 40 Na to Jezus
      rzekł do niego: «Szymonie, mam ci coś powiedzieć». On
      rzekł: «Powiedz, Nauczycielu!» 41 «Pewien wierzyciel miał dwóch
      dłużników. Jeden winien mu był pięćset denarów, a drugi
      pięćdziesiąt. 42 Gdy nie mieli z czego oddać, darował obydwom. Który
      więc z nich będzie go bardziej miłował?» 43 Szymon
      odpowiedział: «Sądzę, że ten, któremu więcej darował». On mu
      rzekł: «Słusznie osądziłeś».
      44 Potem zwrócił się do kobiety i rzekł Szymonowi: «Widzisz tę
      kobietę? Wszedłem do twego domu, a nie podałeś Mi wody do nóg; ona
      zaś łzami oblała Mi stopy i swymi włosami je otarła. 45 Nie dałeś Mi
      pocałunku; a ona, odkąd wszedłem, nie przestaje całować nóg moich.
      46 Głowy nie namaściłeś Mi oliwą; ona zaś olejkiem namaściła moje
      nogi. 47 Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy,
      ponieważ* bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało
      miłuje». 48 Do niej zaś rzekł: «Twoje grzechy są odpuszczone». 49 Na
      to współbiesiadnicy zaczęli mówić sami do siebie: «Któż On jest, że
      nawet grzechy odpuszcza?» 50 On zaś rzekł do kobiety: «Twoja wiara
      cię ocaliła, idź w pokoju!» Łk 7,36-50
      Pozdrawiam Cię serdeczniesmile
      • only_niebieska Re: Do fomurowiczek 19.04.08, 10:21
        Nasha,,jak mogłaś?Twoja postawa pachnie faryzeizmem.Polecam lekturę
        Biblii"Wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są Bożej chwały","Nie ma
        sprawiedliwego ani jednego"Każdy człowiek jest grzesznikiem,a jeśli ty czujesz
        się lepsza od dziewczyn ,bo nie masz na koncie aborcji to ci współczuję.Pycha
        też jest grzechem,Jezus powoływał grzeszników ale nie mógł przebić się przez
        pychę faryzeuszy. On "ukarany został za winy nasze a jego ranami jesteśmy
        uleczeni"Bóg daje nam swoje przebaczenie za darmo mamy je tylko przyjąć.Ja mam
        świadomośc zła popełnionego w życiu i nie śmiałabym nikogo oskarżać wiem że tak
        jak inni ludzie zasłużyłam na krzyż a zamiast mnie umarł na nim Jezus i to jest
        Ewangelia(dobra nowina).Nasha wydaje mi się ,że sprawiłaś dziewczynom dużą
        przykrosć wieć proszę o więcej empatii .I jeszcze jeden cytat "nie potrzebują
        lekarza zdrowi lecz ci co się źle mają"
    • twoj_aniol_stroz Re: Do fomurowiczek 20.04.08, 08:02
      Mówisz, że nigdzie nie ma więcej cytatów z Pisma Świętego niż tu? A
      zajrzałaś na Religię, tam jeży się od ludzi, którzy cytują Biblie na
      okrągło i bez wytchnienia, czy to oznacza, że nie grzeszą? Czy
      człowiek,który grzeszy nie ma już prawa zacytować Świętej Księgi?
      Czy tylko ci święci za życia, idealni, bez skazy i rysy maja na tyle
      godne ręce, żeby wziąć Pismo Św do ręki i zacytować je komukolwiek?
      Kilka wątków poniżej jest moja historia pt" Do przciwników aborcji
      choć nie tylko smile" Przeczytaj, bo jak raz pasuje do Ciebie. Ja swoją
      lekcję (tam opisaną) przeżywam do dziś, uczę się każdego dnia i
      Tobie tęż tę naukę proponuję.
    • iktoto Re: Do fomurowiczek 20.04.08, 20:41
      Przepraszam Cię nasha.2, że czytam Biblię, kurcze, gdybym wiedziała
      że Ona jest zarezerwowana dla świętych typu Twojego, tobym Jej nie
      ruszała. :[[[
      Ciekawe, czy Twoja świętość polega wyłącznie na kopaniu innych,
      którzy próbują wstać i nieść swój krzyż?

      Czy ktoś tutaj chce coś zatuszować? Jakoś nie zauważyłam.

      Na czym polega Twoja wiara, miłość, skoro kochasz Boga, to pewnie i
      bliźniego kochasz, a jak mocno to czynisz, hohoho, aż tyłek boli od
      razów.

      Poczułaś się lepiej po napisaniu powyższego tekstu? Jeśli tak to
      współczuję Ci szczerze.

      Ja też się setnie uśmiałam z fomurowiczek, aż mnie boki bolą od
      śmiechu.
    • iktoto Re: Do fomurowiczek 20.04.08, 21:50
      "Pewien człowiek miał dwóch synów. zwrócił sie do pierwszego i
      rzekł: dziecko idź dzisiaj i pracuj w winnicy" Mt 21,28-32

      "Pan Jezus wielokrotnie pokazywał nam, że fałszywe poczucie
      bezgrzeszności rodzi sie w nas inaczej niż nawrócenie z grzechów.
      Zaczyna się od tego, że człowiek szczerze chce być posłuszny Bogu,
      ale nie przyjdzie mu do głowy, że posłuszeństwo Bogu dokonuje się
      poprzez konkretne zachowanie w codziennym życiu. Ktoś mówi Panu
      Bogu:"Chcę pracować Boże w Twojej winnicy" i jest bardzo zadowolony
      z siebie i nawet do głowy mu nie przyjdzie że taka deklaracja wymaga
      ciągu dalszego. A przecież przyjacielem Bożym zostaje się nie przez
      deklaracje, ale poprzez rzeczywiste oddanie Bogu swojego serca.
      Z dwóch grzeszników - powiada nam dzisiaj Pan Jezus- większe szansa
      na znalezienie Boga ma ten, który jest świadom własnej grzesznosci.
      Bo takiemu łatwiej jest odwrócić się od swojego grzechu i zacząć żyć
      po Bożemu.
      Te dwie postawy - fałszywego poczucia własnej bezgrzeszności oraz
      zerwania z własnym grzechem, żeby wrócić do Boga - przeciwstawione
      są na kartach Ewangelii wielokrotnie. Reprezentują je dwaj synowie z
      przypowieści o synu marnotrawnym. Te dwie postawy przeciwstawił Pan
      Jezus w przypowieści o faryzeuszu i celniku modlących się w
      świątyni. Ujawniają sie one w przyłapanej na grzechu cudzołożnicy
      oraz tłumie rzekomo sprawiedliwych, który chciał ją potępić. Krótko
      mówiąc, fatalną rzeczą dla naszej sytuacji duchowej jest fałszywe
      poczucie bezgrzeszności. I błogosławiony jest ten grzesznik, którego
      łaska Boża doprowadziła do nawrócenia.
      Zwróćmy jeszcze uwagę na to, że ojciec z dzisiejszej przypowieści
      wysyła swoich synów do pracy w winnicy. Winnica symbolizuje Kościół,
      a praca w winnicy to wszelkie autentyczne przyczynianie się do
      duchowego dobra innych. Otóż w Kościele nieustannie powtarzamy, że
      nikt do zbawienia nie dojdzie w pojedynkę. Pomagając innym w ich
      drodze duchowej, również sami przybliżamy się do Boga."

      Jacek Salij "Ewangeliarz"
    • iktoto Re: Do fomurowiczek 21.04.08, 18:12
      (Dz 11,1-18)
      Apostołowie i bracia, przebywający w Judei, dowiedzieli się, że
      również
      poganie przyjęli słowo Boże. Kiedy Piotr przybył do Jerozolimy, ci,
      którzy
      byli pochodzenia żydowskiego, robili mu wymówki: Wszedłeś do ludzi
      nieobrzezanych - mówili - i jadłeś z nimi. Piotr więc zaczął
      wyjaśniać im
      po kolei: Modliłem się - mówił - w mieście Jafie i w zachwyceniu
      ujrzałem
      jakiś spuszczający się przedmiot, podobny do wielkiego płótna
      czterema
      końcami opadającego z nieba. I dotarł aż do mnie. Przyglądając mu się
      uważnie, zobaczyłem czworonożne zwierzęta domowe i dzikie płazy i
      ptaki
      powietrzne. Usłyszałem też głos, który mówił do mnie: "Zabijaj,
      Piotrze, i
      jedz!" Odpowiedziałem: "O nie, Panie, bo nigdy nie wziąłem do ust
      niczego
      skażonego lub nieczystego". Ale głos z nieba odezwał się po raz
      drugi:
      "Nie nazywaj nieczystym tego, co Bóg oczyścił". Powtórzyło się to
      trzy
      razy i wszystko zostało wzięte znowu do nieba. Zaraz potem trzech
      ludzi,
      wysłanych do mnie z Cezarei, stanęło przed domem, w którym
      mieszkaliśmy.
      Duch powiedział mi, abym bez wahania poszedł z nimi. Razem ze mną
      poszło
      też tych sześciu braci. Przybyliśmy do domu owego człowieka. On nam
      opowiedział, jak zobaczył anioła, który zjawił się w jego domu i
      rzekł:
      "Poślij do Jafy i sprowadź Szymona, zwanego Piotrem! On cię pouczy,
      jak
      zbawisz siebie i cały swój dom". Kiedy zacząłem mówić, Duch Święty
      zstąpił
      na nich, jak na nas na początku. Przypomniałem sobie wtedy słowa,
      które
      wypowiedział Pan: "Jan chrzcił wodą, wy zaś ochrzczeni będziecie
      Duchem
      Świętym". Jeżeli więc Bóg udzielił im tego samego daru co nam,
      którzyśmy
      uwierzyli w Pana Jezusa Chrystusa, to jakżeż ja mogłem sprzeciwiać
      się
      Bogu? Gdy to usłyszeli, zamilkli. Wielbili Boga i mówili: A więc i
      poganom
      udzielił Bóg [łaski] nawrócenia, aby żyli.

      (Ps 42,2-3; 43,3-4)
      Boga żywego pragnie dusza moja
      lub: Alleluja

      Jak łania pragnie wody ze strumieni,
      tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże.
      Dusza moja Boga pragnie, Boga żywego,
      kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?

      Ześlij światłość i wierność swoją,
      niech one mnie wiodą.
      Niech mnie zaprowadzą na Twą górę świętą
      i do Twoich przybytków.

      I przystąpię do ołtarza Bożego,
      do Boga, który jest weselem i radością moją.
      I będę Cię chwalił przy dźwiękach lutni,
      Boże mój, Boże.

      (J 10,14)
      Ja jestem dobrym Pasterzem zmam owce moje, a moje Mnie znają.

      (J 10,11-18)
      Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce.
      Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są
      własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a
      wilk je
      porywa i rozprasza; /najemnik ucieka/ dlatego, że jest najemnikiem i
      nie
      zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a
      moje
      Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. życie moje
      oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I
      te
      muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna
      owczarnia,
      jeden pasterz. Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję,
      aby je
      /potem/ znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je
      oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz
      otrzymałem
      od mojego Ojca.

      Komentarz

      Wielu braci z gminy jerozolimskiej uznało św. Piotra za szaleńca.
      Poszedł
      bowiem do "nieczystych" pogan, aby z nimi spożyć posiłek. W nas -
      ludziach
      jest tendencja do odróżniania się, szukania swej tożsamości,
      specyfiki.
      Kiedy jednak czyjaś odmienność staje się powodem do pogardzania nim,
      a
      wywyższania siebie, mamy do czynienia z najohydniejszym grzechem -
      pychą.
      Warto wtedy przypomnieć sobie, że Chrystus w Eucharystii przychodzi
      do
      domostw naszych serc, chociaż dzieli Go od nas wieczność. A może to
      my
      jesteśmy tymi "innymi owcami", które pragnie On zgromadzić w swojej
      owczarni?

      ks. Wojciech Skóra MIC, "Oremus" kwiecień 1999, s. 86

      ----------------------------------------

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka