zero_0
15.10.08, 09:02
Skąd się biorą tacy faceci ja np. Ty, albo Darek, który pojął sprawę
po fakcie, ale pojął???? Faceci, którzy rozumieją co się wydarzyło i
rozumieją tragedię kobiet po aborcji? "Tatuś" mojego abortowanego
dziecka traktował całą sprawę jak manicure u kosmetyczki. Był miły i
szczodry gdy byłam jeszcze w ciąży, bo nie czuł się bezpiecznie, a
teraz kiedy czuje luzik, to ma mnie w d...psycoterapeutka
powiedziała mi, że wróci to do niego kiedyś, że można sprawę
przyrównać np. do obcięcia nogi i on ma ją teraz obciętą, ale wmawia
sobie, że nogę jednak ma i żyje tak jakby ją miał, jednakże
przyjdzie dzień, że dotrze do niego, że tej nogi nie ma i przeżyje
wstrząs. Prawdę mówiąc chciałabym, żeby tak się stało, mam jednak
wątpliwości, bo to człowiek bez duszy...