Dodaj do ulubionych

Jedno mnie zastanawia..............

23.12.08, 22:37
co kieruje kobietami, ktore są przeciw aborcji ( wolno im) zachodzą
w ciążę... noszą dziecko pod sercem miesięcy rodzą ( w mniejszych
lub większych bólach albo bez boleśnie - co sie zdazrza) i potem
wyrzucą dziecko na śmietnik albo tk aby może przypadkiem ktoś je
znalazł......

nie uważacie ze te kobiety zasługują na większe potępienie niez te
wszystkie ,które usuną ciąże?

Skad taka refleksja? po dzisiejszej "Uwadze". O ile uważam ze jeśli
ciąza zagraża zyciu kobiety jest wynikiem gwałtu , wiadomo ze
dzieciak urodzi sie z taką wadą ze za chwile umrze to można dokonac
aborcji a nawet jest to wskazane... to coś takiego co zrobila ta
kobieta - dziewczyna... horror. przeciez każdy lub prawie każdy
szpital ma takie okienko..... można tam dziecko "podrzucić" bez
żadnych konsekwencji..... ale nie ! urodzi i wywali na smieci jak
worek z odpadkami...... ja tutaj nie znajduje usprawiedliwienia.....

owszem jes szok poporodowy ale dziecko było dobrze przygotowane
zeby ktoś je znalazł.... podwiązana pępowina zapatulone......

co nie chcialo jej sie isc do szpitala?

eh szkoda gadac
to nie jest prowokacja... chcę pozanć wasze zdanie na ten konkretny
temat.
Obserwuj wątek
    • aniulka8503 Re: Jedno mnie zastanawia.............. 23.12.08, 23:21
      Też to oglądałam....z takim samym zastanowieniem...
      Ja tego również nie rozumiem...
      To było w Grudziądzu...Dziecko jest teraz w moim mieście...

      Kilka lat temu moja znajoma...już nie znajoma...
      ukrywała całą ciążę...z relacji gazety i telewizji niby nikt nawet
      jej chłopak nie wiedział o ciąży...mimo, że mieszkała z dwoma braćmi
      i rodzicami...
      Później przywieziono ją do szpitala, bo by się wykrwawiła...
      okazało się, że dziecko zostało w domu...miało 17 ran kłutych
      zadanych nożyczkami...w tym dwa w serce...nie wyobrażam sobie
      tego.......dziecko zmarło...stwierdzono, że to szok poporodowy, ale
      ja myślę, że było inaczej...bo niby po co ukrywała całą ciążę???
      Żal tych dzieci i żal takich matek...faktycznie są inne
      rozwiązania...
      Na szczęście JULCIA (bo tak chyba dano jej naimię) przeżyła i miejmy
      nadzieję, że jej życie będzie szczęśliwe...że znajdzie
      rodzinę...gdyby nie obecna mam nadzieję chwilowa sytuacja finansowa
      to sama bym się zaopiekowała takim dzieckiem smile
    • kizdam47 Re: Jedno mnie zastanawia.............. 24.12.08, 08:08
      Ja tam nie czuje się władna, by kogos potepiac. Programu
      wczorajszego niestety nie ogladałam, byłam zajeta w kuchni.

      Niedawno na forum rzeszowskim dyskutowano sytuację, gdy kobieta z
      mężem zostawili trzecie albo czwarte swoje dziecko w torbie przed
      wejściem do szpitala. Dosyc prędko ustalono personalia, rodzina
      utrzymuje sie z renty oraz groszy, które zarobi przy pracy dorywczej
      ojciec.
      I wiecie, jak zaczeli jezdzić po tych ludziach w komentarzach?? W
      artykule GW było napisane, że na Mieszka I jest specjalne okienko, w
      którym mozna dziecko zostawić itp. Tylko dziwne, że ani ja ani wielu
      rzeszowiaków o takowym okienku dowiedziało sie dopiero z ww
      artykułu.

      Nie staram sie rozgrzeszac tych ludzi, ale takie mamy durne
      społeczeństwo, które tylko w ekstremalnych sytuacjach "rady" dawać
      bedzie i ludzi od potworów bez serca wyzywać. Przeciez ci ludzie
      pozostawili to dziecko koło wejścia do szpitala celowo, żeby zaraz
      ktos je znalazł i zaopiekował sie nim. A zostali zmieszani z błotem
      przez "braci chrześcijan"...

      Takim stereotypem chyba tylko mozna tłumaczyć noworodki w
      smietnikach i inne dramaty.
    • oliwija Re: Jedno mnie zastanawia.............. 24.12.08, 09:02
      powiem tak jeśli chodzi o potępianie to w takim przypadku uważam
      sie sie powinno nagłasniaś takie sprawy.....

      Czemu ludzi eni e wiedzą ze jest taka możliwość i mżna bez
      konsekwencji zostawic noworodka w szpitalu? Bo oglądaja zamiast
      jakichgkolwike wiadomości durowate filamy, graja w zabijanki.....
      szok!!!!

      ale ta babeczka widocznie wiedziała ze cos takiego istnieja bo po
      co by dziecko tak zabezpieczyła..... moze sie bała ze tam jest
      ukryta kamera i ja nagrają?
    • skp110 Re: Jedno mnie zastanawia.............. 27.12.08, 00:32
      > co kieruje kobietami, ktore są przeciw aborcji ( wolno im) zachodzą
      > w ciążę... noszą dziecko pod sercem miesięcy rodzą ( w mniejszych
      > lub większych bólach albo bez boleśnie - co sie zdazrza) i potem
      > wyrzucą dziecko na śmietnik

      A dlaczego wnioskujesz że te kobiety są przeciwnikami aborcji?
      Może są zwolenniczkami dla kórych worek na śmieci jest najwygodniejszą formą
      aborcji.

      > nie uważacie ze te kobiety zasługują na większe potępienie niez te
      > wszystkie ,które usuną ciąże?
      Nie
      • oliwija Re: Jedno mnie zastanawia.............. 27.12.08, 17:30
        chyba nie rzoumiesz o co chgodzi... aborcja to usunięcie ciązy a
        nie porzucenie dziecka, które sie własnie urodzilo... nie ma dla
        ciebie żadnej różnicy?
        • nati1011 Re: Jedno mnie zastanawia.............. 27.12.08, 19:12
          oliwija napisała:


          aborcja to usunięcie ciązy a
          > nie porzucenie dziecka, które sie własnie urodzilo... nie ma dla
          > ciebie żadnej różnicy?

          No dla mnie nie ma. Żadnej. Jedyna różnica to taka, ze zabijając
          dzieckow 12-15 tygodniu ciaży łatwiej sobie wmawiać, ze to nie
          dziecko. Ale skutek taki sam.

          Ja poroniłam w 6 tygodniu, i zapewniam cię, ze ani przez chwilę nie
          pomyślałam, ze poroniłam jakiś tam zlepek komórek, tylko straciłam
          swoje dziecko, maleńkie, jeszcze nie wpełni rozwinięte, ale dziecko.

          różnica jest jedynie w bagażu emocjonalnym ale nie w przedmiocie
          materii. No trochę trudniej zdobyć się na zabójstwo patrzac w oczy
          narodzonego niemowlaka, niż robiąc to rękoma lekarza pod osłoną
          macicy.

          I jeszcze mała dygresja - porzucenie dziecka to nie zabójstwo. No
          chyba, ze ktoś porzuca na śmietniku. Ale rozumiem, że chodziło ci o
          takie porzucenie ze skutkiem śmiertelnym.
    • mamaanieli Re: Jedno mnie zastanawia.............. 27.12.08, 22:04
      nie wiem co kieruje taką straszliwie straszną kobietą. zapytaj po
      prostu taką jedną czy drugą. jeśli oczywiście znajdziesz taką, co jest
      przeciw aborcji, potem rodzi i zabija noworodka. przedziwne te twoje
      dywagacje. sorki.
      • oliwija Re: Jedno mnie zastanawia.............. 28.12.08, 08:38
        no raczej nie trudno znależc takie kobiety... codziennie lub prawie
        codziennie słyszy sie jak to przeciwniczki aborcji wywalaja sowje
        nowonarodzone dzieci na śmieci........ albo zostwiaja w domu a same
        ida chlać wóde......
        • mamaanieli Re: Jedno mnie zastanawia.............. 28.12.08, 14:13
          łaaałsmile) ty to normalnie własną rzeczywistość tworzysz dziewczyno.
          podeślij chociaż ze dwa linki z opisami takich brzydkich pań (bo
          rozumiem, ze jesli to jest tak powszechny problem, to bez trudu
          znajdziesz linki na portalach informacyjnych). ale musi być wyraźnie
          powiedziane: "ziuta kowalska porzuciła własne dziecko. jest to
          zdeklarowana przeciwniczka aborcji".
        • twoj_aniol_stroz Re: Jedno mnie zastanawia.............. 28.12.08, 16:57
          Nie pojmuję tego toku rozumowania. Na jakiej podstawie twierdzisz,
          że taka kobieta jest przeciwniczką aborcji???? Bo nie zabiła dziecka
          wcześniej??? Może nie miała pieniędzy, może nie była na tyle
          obrotna, żeby znaleźć lekarza, a może była na tyle nierozgarnięta,
          że zorientowała się, że jest w ciąży jak zaczął jej brzuch
          rosnąć???? Masz błąd w samych założeniach tezy, więc udowodnienie
          tego jest bez sensu, bo sama teza jest bez sensu.
        • nati1011 Re: Jedno mnie zastanawia.............. 28.12.08, 19:38
          oliwija napisała:

          > no raczej nie trudno znależc takie kobiety... codziennie lub
          prawie
          > codziennie słyszy sie jak to przeciwniczki aborcji wywalaja sowje
          > nowonarodzone dzieci na śmieci........ albo zostwiaja w domu a
          same
          > ida chlać wóde......
          >
          >

          w ciagu roku zdarza się od kilku do kilkunastu porzuceń noworodków.
          Faktycznie zjawisko masowe.
          • mamaanieli nati, co ty gadasz... 28.12.08, 21:17
            ... przecież nie od dziś wiadomo, że codziennie znajduje się co
            najmniej jednego martwego noworodka. a jego matka ma w dowodzie zapis:
            "aborcji nie!" big_grinbig_grin
            • mamaanieli oliwija, dawaj niusa:))) 30.12.08, 18:26

              • oliwija Re: oliwija, dawaj niusa:))) 30.12.08, 19:35
                szkoda prądu na was.....
                • zero_0 do Oliwija 31.12.08, 10:30
                  Nie wiem czy takie kobiety zasługują na większe potepienie. Ja jako
                  ta, która dokonała aborcji nie chcę już nikogo za nic potępiać. Nie
                  do mnie to zadanie należy. Ale jeśli chodzi o podrzucanie dobrze
                  zabezpieczonych noworodków na śmietnik, to sprawa nie jest taka
                  prosta do oceny jak wiele innych. Są tacy co nie wiedzą o okienkach
                  w szpitalu, nie wiedzą, że można urodzić i bez konsekwencji zostawić
                  dziecko na oddziale położniczym albo wiedzą, ale czegoś tam się
                  obawiają itp., itd. Ludzie czasem myślą bardzo irracionalnie, nie
                  potrafiąc swego czynu właściwie ocenić w danej chwili, a w opinii
                  osób z zewnątrz obserwujących wydaje się to często nie do
                  pomyślenia, że można było tak a tak postąpić. Takie nie logiczne i
                  nie mieszczące się w głowie zachowania zdarząją się na porządku
                  dziennym jeśli chodzi o sprawy dużo mniejszego kalibru i to każdemu,
                  bez wyjątku. Jestem w stanie uwierzyć, że kobieta jest przeciwniczką
                  aborcji, a potem porzuca dziecko. Tak bywa. Ja też np. zabieram z
                  chodnika gąsienicę motyla aby jej nikt ne rozdępnął, a potrafiłam
                  zabić własne dziecko. Toż to absurd i odczłowieczenie totalne, a
                  jednak fakt...Nie ucieknę od tego już nigdy! Dlatego jestem od tej
                  pory skłonna potępiać jedynie siebie za swoje czyny...
                  • twoj_aniol_stroz Re: do Oliwija 31.12.08, 11:03
                    Dlatego jestem od tej
                    > pory skłonna potępiać jedynie siebie za swoje czyny...

                    Nie, nie, nie... siebie też nie potępiaj, bo mozesz do siebie
                    zastosować te same zdania, które bardzo madrze napisałaś powyżej smile)
                    Tego też sie powoli nauczysz smile
    • zebra12 Ale jaka jest sytuacja prawna tych dzieci? 31.12.08, 15:47
      Ktoś dokładnie wie? Czy one mogą być adoptowane? Czy matka ma nadal prawa
      rodzicielskie? Bo kiedyś było tak, ze dzieci porzucone, nie mogły iść do
      adopcji, aż nie odnaleziono matki i nie zrzekła się praw. Ale Wiem, że prawo się
      zmieniło, stąd moje pytanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka