pisanica 06.08.10, 10:48 Nic już nie piszczy, bo wszystko, co może piuszczeć jest zniszczone amen Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
superplebs Re: i very good 06.08.10, 18:17 niedoszła hostesso, wreszcie zamilkłaś, czyżby ci wp....twój ukochany edzio? Men to całą gębą, czy pamietasz jak miał trudności z wyciagnięciem portfelika na waszym ślubie we Wrocławiu, za "przyjęcie" góra dla 6 osób, w tym jeden małolat Alan...? Jan nie przybył bo nie chciał uczestniczyć w tej farsie. A co do płatności, to ten twój ma w ogóle awersję do płacenia, w Sandomierzu np. wraz z Pawełkiem nażarli się z okazji koncertu Pauli i udawali głupków (dobrze, że Sylwoa miała zaskórniaki), nie wspomnę już że tobie za przepisanie (w sensie dosłownym bo częściowo z książek) pracy doktorskiej też nie zapłacił, a ty w ramach zemsty doprowadziłaś go do USC, no i największe jego osiągnięcie kiedy to zaprosił cię na raut z okazji awansu na kolejny stopień, zeżarł obiad w kantynie, kiedy ty czekałaś na niego, a potem wysłał cię Jano T. za twoje własne pieniądze do baru przydrożnego na bigos, sam zaś - widocznie nie mogąc na ciebie patrzeć (wszak biegałaś mimo, że wtedy jeszcze był żonaty i szukałaś go po całym Wrocławiu) - poszedł na piwo. To jest twój idol. Gratulacje.Swoją poprzednią żonę karał w ten sposób, że nie dawał jej jeść o czym doskonale wiedziałaś... Cd. też nastąpi każdemu według zasług!!! Odpowiedz Link