mpmp
27.07.07, 16:54
Mam na myśli naszą ukochaną pocztę. Od trzech tygodni pocztę w skrzynce
znajduję sporadycznie, a rachunki przychodzą po terminie płatności. Pani
naczelnik ma wszystko w części ciała służącej jej do siadania i z
rozbrajającą szczerością, oznajmia, że brak listonoszy. Po tym oświadczeniu
zawija się na pięcie - i już.
Patrząc na funkcjonowanie poczty to zal mi zadek ściska. Wieczne kolejki,
burdel na biurkach i wokół nich. Wcześniej, na poczcie w Piasecznie wszystko
szybciej trwało! Pomimo, że była dla całego Piaseczna. Wszystko jest kwestią
organizacji.
Może można coś zrobić? Napisać do przełożonych naszej pani naczelnik?
Pozdrawiam