superplebs
21.11.10, 07:38
Leczcie się ludziska – najlepiej u jednej z dwóch aresztowanych (obie wypuszczone za kaucją) neurolog. Ja szczególnie polecam moją byłą kochankę i konkubinę danutę m. Niewątpliwie bowiem ponieważ sama musi się leczyć lepiej zrozumie „pacjenta”…W dniu 5 listopada 2010 w sprawie z obopólnymi aktami oskarżenia w tle paniusia ta zaproponowała ugodę, na którą się zgodziłem. Zaproponowała także obiad lub kawę po sprawie w celu omówienia innych spraw. Był też wątek erotyczny na sali sądowej: „kochałam Krzysztofa, być może jeszcze kocham” – wyrzuciła z siebie danuta m. W trójkę (z moją partnerką życiową i jednocześnie osobą godną zaufania ze sprawy) udaliśmy się do cukierni. Zaproponowała mojej partnerce przejście na „ty” Na kawie ustaliliśmy kolejne spotkanie w dniu 9 listopada w jej gabinecie. Tu też były wątki erotyczne, umizgi do mnie, a potem gdy nic nie wskórała padło z jej ust z żalem, ze nie jest dla Sylwii konkurentką… Obawiając się, ze może ponieść konsekwencje za fałszywe oskarżenie mknie o gwałt, którego nie było miała skonsultować z adwokatem jak z tego wybrnąć, bowiem warunkiem jakiejkolwiek dalszej ugody była kwestia tego fałszywego oskarżenia mnie. Oczywiście „zapadła” w kolejną chorobę, nie raczyła nawet zatelefonować mimo wzięcia naszych NOWYCH TELEFONÓW. Nie odezwała się aż do dnia 19 listopada kiedy to poprzez swego pełnomocnika(ten spec od kaucji) złożyła przed rozprawa apelacyjną z jej fałszywego oskarżenia mnie o rzekomy gwałt bezczelne pismo z żądaniem tymczasowego aresztowania mojej skromnej osoby. Oczywiście obawiając się konsekwencji, a przede wszystkim spojrzenia w oczy mnie i Sylwii, którą mimiką na rozprawie w Mińsku błagała o pośrednictwo w celu uzyskania mojej zgody na ugodę… sama nie stawiła się na tę rozprawę i zapewne nie stawi się tez w dniu 24 listopada kiedy ma być ogłoszony wyrok. Czy normalna kobieta najpierw podaje rękę „gwałcicielowi” idzie z nim i jego partnerką na kawę, rozmawia jak z najlepszymi przyjaciółmi, a potem pisze (nie tyle ona co słynna gnida robert witold b., a ona tylko podpisała ten jego bełkot), że należy go zamknąć??? Polecam więc tę paniusię jako lekarza. Tym razem już definitywnie koniec z rozmowami o jakiejkolwiek ugodzie, chyba że za moje krzywdy wpłaci minimum 500 tys. z tytułu odszkodowania i zadośćuczynienia. Mam obecnie dostateczną ilość spraw w sądach – karnych i cywilnych - przeciwko niej (a będzie jeszcze najnowsza za to pismo złożone 19 listopada) żeby tę (albo jeszcze wyższą) kwotę osiągnąć i poświecę sporo czasu na sprawy z jej udziałem jako podejrzanej – prowadzone przez CBA i inne instytucje. Ta „strzyga” nie wykorzystała ostatniej już swojej szansy by chociaż trochę być uznawana za człowieka. Teraz pociągnie swoich przydupasów za sobą, a przestępstw się trochę uzbierało tej kłamiącej na zawołanie wyuzdanej pomarszczonej przechodzonej babie. Musiała popaść w kolejne kompleksy siedząc naprzeciwko mnie obok Sylwii, przy której wyglądała jak jej matka mimo tylko9 7 lat różnicy....