Dodaj do ulubionych

JAK JEST W MIŃSKU Z INTEGRACJĄ

11.02.11, 12:24
Witam! W związku z postem o przedszkolu integracyjnym, narzucił mi sie ten temat. Jak u Nas jest z integracją? Chodzi mi o szkoły, przedszkola, życie codzienne. Jak żyje się niepełnosprawnym dzieciom, osobom dorosłym, ich rodzinom? Ja mam złe doświadczenia. Może ktoś ma inne?
Obserwuj wątek
    • rema77 Re: JAK JEST W MIŃSKU Z INTEGRACJĄ 11.02.11, 13:04
      Właśnie. Ta Pani ma złe doświadczenia i od razu każdy post odbiera negatywnie, a ja mam baaaardzo dobre doświadczenia. O moich prywatnych doświadczeniach nie będę pisać, ale chociażby ostatnio tez na forach opisywany Pan Marcin Królik. Chodź nie jest już dzieckiem myśle że całe społeczeństwo mińskie odbiera go bardzo pozytywnie i on sam nie ma z tym problemu. Osobiście uważam, że jest bardzo miłym, sympatycznym i baaaardzo inteligentnym człowiekiem. Uważam, że nastawinie negatywne do niepełnosprawnych dzieci lub dorosłych leży w nas samych.
      • mamfajnylogin Re: JAK JEST W MIŃSKU Z INTEGRACJĄ 11.02.11, 13:35
        Przykro mi bardzo, ale Pani postu nie da odebrać sie pozytywnie. Pisząc takie posty musi sie Pani liczyć z tym, ze ktoś może go odebrać właśnie tak. Moje doswiadczenia z tolerancją w Mińsku, nie są tylko złe. Wszyscy Nasi sąsiedzi , znajomi uważają, że mam fantastyczne dziecko. Te dobre doświadzcenia skończyły się gdy szukałam przedszkola dla mojego trzyletniego autystycznego synka. Nikt nie chciał Go nawet poznać, wszyscy kończyli rozmowę przy słowie autyzm. Proszę, więc minie mówić, że jest dobrze, bo znam wiele rodzin w takiej sytuacji jak moja. Słyszałam już wiele historii, które nie napawają mnie optymizmem.
    • afrikana Re: JAK JEST W MIŃSKU Z INTEGRACJĄ 11.02.11, 14:42
      Zaakceptuj swoje dziecko, otwórz się na ludzi i nie doszukuj się wszędzie dyskryminacji. Znam przedszkola i szkoły w naszym mieście, które jak najbardziej przyjmują niepełnosprawne dzieci, widocznie słabo szukałaś albo z góry założyłaś niepowodzenie.
      • niezapominajka200 Re: JAK JEST W MIŃSKU Z INTEGRACJĄ 11.02.11, 14:56
        Nie wiem jak jest z tą intergracją, ale wiem jak jest z przedszkolami w Mińsku, jest fatalnie.
        • bejzja Re: JAK JEST W MIŃSKU Z INTEGRACJĄ 11.02.11, 15:24
          > Nie wiem jak jest z tą intergracją, ale wiem jak jest z przedszkolami w Mińsku,
          > jest fatalnie.

          Piszesz ogólnie o miejscach w państwowych przedszkolach ? Czy o nieprzyjmowaniu niepełnosprawnych dzieci również w prywatnych placówkach ?
          • mamfajnylogin Re: JAK JEST W MIŃSKU Z INTEGRACJĄ 11.02.11, 15:54
            O miejsce w przedszkolu państwowym nie marzyłam nawet dla mojej zdrowej starszej córci. O miejsce w przedszkolu państwowym w grupie integracyjnej dla synka starałam się, ale nie miał szans ze względu na wiek(tam jest tylko jedna grupa wiekowa). Z prywatnymi przedszkolami jest podobnie, dzwoniłam do wielu i wszędzie mi odmawiali. Naprawdę nie wiem jak jest z innymi niepełnosprawnościami. Mojemu dziecku odmówiono.
      • mamfajnylogin Re: JAK JEST W MIŃSKU Z INTEGRACJĄ 11.02.11, 15:07
        Moje dziecko pokochałam kiedy tylko dowiedziałam się, ze jestem w ciąży i zaakceptowałam Go takiego jaki jest, śliczny, wesoły, mądry, kochany. Nie jestem zamknieta, jestem jak najbardziej otwarta na świat i ludzi, nie moze mi zarzucić tego osoba, która mnie nie zna. Jako, że mam dziecko autystyczne, mówię o sytuacji dzieci z tą chorobą, nie wiem jak jest z dziećmi z innymi niepełnosprawnościami. Jeżeli znasz przedszkole, które przyjmuje dzieci autystyczne, to powiedz jest mnóstwo rodziców, którzy szukaja miejsca dla swojego dziecka. A to, że szkoły przyjmują dzieci niepełnosprawne nie dziwi mnie przecież po to są klasy integracyjne. Nie szukałam słabo, wydzwaniałam do wszystkich przedszkoli. Widać, że nie znacie sytuacji w Mińsku... Znam mnóstwo ludzi, którzy w ogóle sie nie przyznają że mają dzieci autystyczne ze strachu przed nietolerancją. Pewnie też są zamknięci na ludzi?
        • bejzja Re: JAK JEST W MIŃSKU Z INTEGRACJĄ 11.02.11, 15:21
          Myślę, ze w Centum Małych Odkrywców nie byłoby problemu.
          Mieli dziewczynkę z Zespołem Downa i świetnie sobie radzili:)
          Dowiedz się i daj znać.
        • rema77 Re: JAK JEST W MIŃSKU Z INTEGRACJĄ 11.02.11, 15:50
          mamyfajnylogin-pisze do Ciebie..źle mnie odbierasz...mam wrażenie że masz w sobie wiele złości do "świata"
          przedszkola prywatne nie przyjmują dzieci autystycznych ponieważ nie mają odpiedniej-wykwalifikowanej kadry jak i odpowiednich zajęć dodatkowych, które są wręcz wskazane dla takich dzieci. Pamiętam, jak moje dziecko chodziło do przedszkola i przez jakiś czas było w grupie dziecko autystyczne - nauczycielka czasami nie wiedziała co ma zrobic, gdy dziecko nagle płacze lub nagle sie śmieje, lub "robi co chce" i wogóle nie słucha co sie do niego mówi (oczywiście każde dziecko autystyczne jest inne). Mama sama zauważyła i wtedy zorientowała się dopiero, że ma autystyczne dziecko. Takie dzieci są bardzo inteligentnymi dziećmi, ale jak sama pewnie już wiesz to są na pewno inne zajęcia dydaktyczne (inne w sensie w inny sposób prowadzone). Zyczę Ci dużo uśmiechu i radości z tak cudownego dziecka jakie masz.
    • marcinkrolik123 Re: JAK JEST W MIŃSKU Z INTEGRACJĄ 11.02.11, 16:02
      Witam.
      Odpowiedź na to pytanie ma kilka poziomów, tak jak wielopoziomowy jest stosunek "zdrowego" społeczeństwa do niepełnosprawnych. Faktem jest - i trzeba to powiedzieć wprost - że niektóre typy niepełnosprawności przyjmowane są lepiej niż inne. Dlatego - choć sam praktycznie nie spotykam się z przejawami dyskryminacji czy nietolerancji - nie dziwię się negatywnym doświadczeniom założycielki wątku. Autyzm, upośledzenie umysłowe, a nawet drobne, ale rzucające się w oczy ograniczenia li tylko fizyczne wywołują rezerwę i lęk przed Tym Innym. Mnie jest o tyle łatwo, że poza oczami nic innego mi nie dolega - mogę sam funkcjonować, rozwijać się, pracować. Ale mimo to kilka razy - w Mińsku i poza nim też - zdarzyła mi się sytuacja, że ktoś oceniał mnie tylko na podstawie rozbieganych gałek ocznych i to już w przedbiegach mnie "spaliło", już nie było dalszej rozmowy. Trochę jak w "Szatanie z siódmej klasy", kiedy broda wchodzi do pokoju przed matematykiem. Czasem - jak w przypadku właśnie ludzi dotkniętych autyzmem - ta broda jest znacznie dłuższa i gęstsza, co nie znaczy, że nie powinno się wejrzeć poza nią. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat zrobiliśmy pod tym względem pewien - zaznaczam pewien - postęp, ale do ideału jeszcze daleko. Jak sprawa wygląda w szkolnictwie - nie wiem, bo nigdy nie chodziłem do szkoły masowej. Miałem w masówce praktyki studenckie, co poniekąd wymusiła na mnie profesorka od metodyki nauczania, bo ja się bałem i chciałem złożyć aplikację do Lasek, gdzie było bezpiecznie, swojsko i znajomo. Nie było źle, nie żałuję wejścia do "jaskini lwa". Ale to tylko dlatego, że sam z siebie potrafiłem sobie poradzić, że nie wszedłem do klasy zdjęty panicznym lękiem.
      • mamfajnylogin Re: JAK JEST W MIŃSKU Z INTEGRACJĄ 11.02.11, 16:32
        Dziękuję Panu bardzo za głos w tym poście. Jak już wspomniałam wcześniej moje doświadzczenia są nie tylko złe. Na co dzień spotykam się z życzliwością i miłymi słowami. Schody zaczynają sie jednak, gdy w grę wchodzi edukacja mojego dziecka. Nikt do kogo dzwoniłam nie pytał jak funkcjonuje moje dziecko. Nikt nawet nie chciał Go poznać. Pewnie to prawda, ze przedszkola nie chcą przyjmowac dzieci autystycznych ze względu na brak wyszkolonej kadry, ale myślę, że bardziej prawdopodobne jest to, ze nie chcą podjąć wyzwania. Przecież to nie jest problem zatrudnić "wyszkoloną kadrę". Jest jeszcze ktoś taki jak asystent osoby niepełnosprawnej, ale o tym to już w ogóle nikt nie ma pojęcia. Dużo łatwiej jest przyjąć i kształcić dziecko zdrowe. Ja i tak jestem szczęściarą, bo moje dziecko rozwija sie w ekspresowym tempie, jest rozgadane, bystre. W gorszej sytuacji jest wielu rodziców. Na pewno nikt z Państwa nawet nie przypuszcza, ze edukacja dzieci autystycznych w naszym mieście kończy sie na gimnazjum lub na zawodówce. Najlepszym chyba dowodem na to co mówię są spotkania rodziców dzieci autystycznych organizowane co jakis czas. Serdecznie zapraszam, a przekonają sie Państwo jakie problemy mają te rodziny.
        • an_7 Re: JAK JEST W MIŃSKU Z INTEGRACJĄ 21.02.11, 01:57
          Zwykłe okulary u małego dziecka, a już przechodnie "gapią się" tak, że mało co się nie przewrócą:) Ale oddziały integracyjne są, w niektórych miastach jest gorzej. Czy odmówili przyjęcie Twojego dziecka do państwowej placówki? Jeśli jest orzeczenie, mają obowiązek przyjąć.
          • mamfajnylogin Re: JAK JEST W MIŃSKU Z INTEGRACJĄ 21.02.11, 13:20
            Witam! Odział integracyjny przedszkolny jest tylko w Przedszkolu na ul. Tuwima. Mój synek nie dostał sie tam z powodu wieku. Tam jest tylko jedna grupa wiekowa, On był jeszcze za mały. Niestety, przedszkola nie mają obowiązku przyjmować dziecka z orzeczeniem. Taki obowiązek mają szkoły i to tylko te, które mają oddziały integracyjne.
            • an_7 Re: JAK JEST W MIŃSKU Z INTEGRACJĄ 22.02.11, 21:06
              Rzeczywiście, to co napisałam odnosi się do oddziałów specjalnych i wczesnego wspomagania. W jakim wieku jest Synek? Jeszcze przedszkolak, czy już chodzi do szkoły? Pytam, bo moje dziecko też powinno chodzić do oddziału integracyjnego, ale było za małe do tej grupy na Tuwima. Chodzi do grupy specjalnej i mam sporo wątpliwości.
              • mamfajnylogin Re: JAK JEST W MIŃSKU Z INTEGRACJĄ 24.02.11, 07:55
                an_7 napisała:

                > Rzeczywiście, to co napisałam odnosi się do oddziałów specjalnych i wczesnego w
                > spomagania. W jakim wieku jest Synek? Jeszcze przedszkolak, czy już chodzi do s
                > zkoły? Pytam, bo moje dziecko też powinno chodzić do oddziału integracyjnego, a
                > le było za małe do tej grupy na Tuwima. Chodzi do grupy specjalnej i mam sporo
                > wątpliwości.

                Witam! Jesteśmy w podobnej sytuacji. Mój synek też nie dostał się do grupy integracyjnej z powodu wieku. Do grupy specjalnej nie wysłaliśmy Go. Jeżeli miałaby Pani ochotę dowiedzieć się czegoś więcej proszę o wiadomość na priv. Pozdrawiam!
    • skarbek-7 Re: JAK JEST W MIŃSKU Z INTEGRACJĄ 23.02.11, 15:13
      Jestem nauczycielem z wieloletnim stażem pracy, w tym z dziećmi autystycznymi, w klasie integracyjnej. Mam odpowiednie przygotowanie, doświadczenie i kwalifikacje , cóż z tego jak nikt nie chce ich wykorzystać w praktyce. Mój dyrektor woli żebym " przewalała" zakurzone książki w bibliotece szkolnej , niż pracowała z dziećmi niepełnosprawnymi i pomagała im odkrywać świat
      Ja pracę z dziećmi wprost uwielbiam i dawało mi to wiele satysfakcji. A teraz czuję się jak na zasłaniu. Mam poczucie wielkiej krzywdy i straty. To urzędasy i ich sprawki zamykają drogę Waszym dzieciom autystycznym. Jedna z moich uczennic (dziś 17 letnia), doskonale sobie radzi , chodzi do liceum mimo , ze jest autystyczna. Ale to desperacja jej rodziców sprawiła , ze powstała klasa integracyjna w mojej szkole. potem już dyrekcja stwierdziła, że to za wielki kłopot, a ja wylądowałam w bibliotece. Radzę dlatego wszystkim rodzicom dzieci autystycznych, żeby nie odpuszczali i kołatali do wszystkich bram, bo warto dla dobra ich dzieci.
    • an_7 Re: JAK JEST W MIŃSKU Z INTEGRACJĄ 25.02.11, 21:19
      Ludzie boją się autyzmu. Często znają tylko stereotypy z telewizji. Podczas różnych terapii i zajęć widziałam wiele autystycznych dzieci i są naprawdę bardzo różne, choćby pod względem zachowania i kontaktu z otoczeniem.
    • bub-ba Re: JAK JEST W MIŃSKU Z INTEGRACJĄ 26.02.11, 15:58
      Jeżeli szukasz przedszkola integracyjnego i masz problem w Mińsku, to sprawdź w miejscowości STAROGRÓD w gminie Siennica ( ok. 20 km od Mińska) tam jest szkoła integracyjna. Są tam dzieci z Mińska i okolic, przyjeżdżają również z Otwocka i innych miejscowości. Z Mińska dzieci wraz z opiekunami przewożone są wynajętym transportem przystosowanym do tego.
      Pozdrawiam.
      • aglod2 Re: JAK JEST W MIŃSKU Z INTEGRACJĄ 26.02.11, 19:51
        Szkoła jest też również w Mińsku. SP6 ma oddziały integracyjne i nie ma problemu by tam się dostać, przyjmują dzieci z całego miasta. W gimnazjum na Budowlanej też są klasy integracyjne.
        • mamfajnylogin Re: JAK JEST W MIŃSKU Z INTEGRACJĄ 26.02.11, 21:58
          aglod2 napisała:

          > Szkoła jest też również w Mińsku. SP6 ma oddziały integracyjne i nie ma problem
          > u by tam się dostać, przyjmują dzieci z całego miasta. W gimnazjum na Budowlane
          > j też są klasy integracyjne.

          Tak wiem, ze Szkoła Podstawowa nr6 ma klasy integracyjne. Na szczęście to nawet nasz rejon, ale ja jeszcze nie szukam szkoły, mój synek jest w wieku przedszkolnym. W poprzednich postach mówiłam o przedszkolach i szkołach ponadgimnazjalnych.
      • mamfajnylogin Re: JAK JEST W MIŃSKU Z INTEGRACJĄ 26.02.11, 21:53
        Wiem, ze jest przedszkole integracyjne w Siennicy, ale to jest przedszkole gminne, a my jesteśmy z Mińska. Pierwszeństwo mają dzieci z gminy.
        • mm1501 Re: JAK JEST W MIŃSKU Z INTEGRACJĄ 26.02.11, 22:07
          Tak jak pierwszeństwo na Tuwima maja dzieci z miasta. Nawet jak sa miejsca to dziecko ze wsi musi czekać czy aby z miasta nikt nie zechce skorzystać.
          Największy problem jest w stosunku rodziców dzieci zdrowych do dzieci chorych. Chyba sie boją że sie ich kochane, zdrowe mądre dzieci zarażą albo taki "głupek" w klasie obniży poziom.
          Nawet sobie nie zdajecie sprawy jak pozytywny wpływ maja dzieci zdrowe na te chore. To jest terapia, której nic nie zastąpi. No ale o ile dzieciom małym takie kontakty z chorym dzieckiem nie przeszkadzają i nawet 4 latek uchodzący za niegrzecznego może w pełni zaakceptować i pomagać takiemu rówieśnikowi z autyzmem lub inną dysfunkcją to stosunek rodziców to tych kontaktów jest już z goła inny. Czasami mam nawet wrażenie że cała nasza rodzina jest "trendowata"
          • mm1501 Do skarbek-t 26.02.11, 22:08
            Mam maila na skrzynce gazety

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka