maciong1
24.04.05, 18:53
W dniach Żałoby Narodowej po smierci Papieża pod ratuszem Sulejówka można
było słyszeć różne przekleństwa pochodzące z ust kobiety.Nic nie byłoby w tym
nadzwyczajnego ale wulgarne słownictwo padało z ust samej Radnej -
Przewodniczącej Rady Miasta Hanny M.,która nie mogąc pogodzic sie z pracą i
służbą dla miasta innych Radnych zawezwała na nich policję i wszczynała
awantury.Było to w tygodniu w którym miały odbyc się konsultacje -referendum
w sprawie włączenia Sulejówka do Warszawy.Radni kserowali druki informacyjne
dla mieszkańców bo ponad połowa mieszkańców nie wiedziała o referendum.Ani
burmistrzowi ani Przewodniczącej Hannie M. nie zalezało o poinformowaniu
mieszkanców o referendum bo musiało by przyjśc 40 % uprawnionych do
głosowania aby Prezydent Warszawy uznał ten wynik za miarodajny.Burmistz i
przewodnicząca stracili by wtedy swoje posady i woleli niedoinformowywac nas -
mieszkanców o wyborach.Wstyd jest nam ze ludzie nie umieją uszanować nawet
takich dni kiedy wszyscy wyciszyli swoje serca.Spadła w Polsce
przestepczość ,zwolnili kierowcy ,wszyscy byli dla siebie uprzejmi i
mili.Ciszę po śmierci Wielkiego Polaka Ojca Swiętego musiała zabyrzyć
wojskowa osobowość emerytowanej mieszkańki osiedla wojskowego .W takiej
sytuacji spaliłabym sie ze wstydu i uciekała skad mnie tu przywieziono ale
widac honor to nie wszystko.Wulgaryzmy z ust kobiety które padły pod urzędem
słyszało wielu ludzi .Ja znam tylko z relacji jaką mi powtórzono.Bywam jednak
na sesjach dość często.Kiedyś uważałam że przewodnicząca to jedna z niewielu
rozsądnych Radnych ale teraz zmieniłam zdanie bo widzę jak przewodnicząca
zachowuje się na sesjach .Wstyd i Hańba.Mam nadzieję ze Radni się opamiętaja
i zwolnią tę kobietę z obowiązku Przewodniczącej Rady Miasta aby dalej nie
hańbiła Sulejówka