am1983 20.02.06, 10:45 Zginął kot w Miłośnie w okolicach końca Armii Krajowej...młoda ciemnej maści kotka..:( nie wiem co sie dzieje ale to już trzeci kot który mi zginął... :(( Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
obserwatorka15 Re: zginął kot....:( 20.02.06, 18:10 am1983 napisała: > nie wiem co sie dzieje ale to już trzeci kot który mi zginął... Idzie wiosna, marzec może to jest powód. A może masz w niedalekim sąsiedzwie gołębiarzy? Nie będę rozwijać tej myśli. Jeżeli ma około roku powinna sama wrócić (nawet za kilka dni). Może sama się znajdzie. Odpowiedz Link
52b1 Re: zginął kot....:( 21.02.06, 09:03 śą dwie możliwości albo lata z kotami bo juz sie marcują albo to sprawka ludzi , ktorzy maja gołębie. Odpowiedz Link
am1983 Re: zginął kot....:( 21.02.06, 10:33 na szczęscie wróciła:))) może z dziecmi...;) Odpowiedz Link
cat_s Re: zginął kot....:( 21.02.06, 17:27 Witam, > to już trzeci kot który mi zginął... :(( No i chwała Bogu, że się znalazła. Chyba Cię lubi, nieprawdaż? Czy zostaniesz babcią, to inna sprawa... Może by ją jakoś na przyszłość zabezpieczyć, jeśli jest 'kotem wychodzącym'? Optymalna jest oczywiście sterylizacja ale na kilka 'sezonów' możesz jej u weterynarza zaaplikować zastrzyk antykoncepcyjny - działają od 3-4 do 6 miesięcy, są mniej dla kota inwazyjne a dla właściciela mniej kłopotliwe. Tyle, że to działanie doraźne - na stałe postępować tak się nie powinno... Pozdrawiam :-) cat_s Odpowiedz Link
am1983 Re: zginął kot....:( 23.02.06, 13:03 ..mam nadzieje, że mnie lubi:) .....hehehehee na babcie za młoda jestem...ale i tak bede sie cieszyć jak rodzina sie powiększy.. Odpowiedz Link