strzyga17
15.02.07, 02:30
SMS-y wysłane z numeru: z nr 0 - 511 333 644 w dniu 14 lutego 2007 (dzień
wcześniej były równie obraźliwe, ale bez elementu groźby karalnej - jak w
jednym z cytowanych. Zleceniodawca/czyni zamierza porwać mnie i mojego syna?
I bardzo ciekawe, że sms-y pojawiły się, gdy w KPP w Mińsku Mazowieckim
złożyłem obszerne zeznania na temat jednej paniusi i nie tylko...Wypływają
stamtąd wiadomości, oj wypływają, ale mam nadzieję do czasu, bo już kogoś
namierzono, kto kabluje na zewnątrz...I żeby nie było wątpliwości to akurat
żadna z osób, które przyjmowały ode mnie zeznania, a było tego słuchania
kilka godzin. Więc kto? Zapewne niebawem bomba wybuchnie i będą" wolne etaty
w KPP Mińsk Mazowiecki. A oto "intelektualne" wyżyny - mogę się domyślać
czyje - oczywiście w wersji oryginalnej poza wykreśleniem nazwiska osoby
trzeciej:
"Z okazji walentynek huj ci w dupę. Czekamy na Ciebie w ZK Siedlce. Jak
będziesz ciągnął lachę swojemu synalkowi, to wyjmij szufladę żeby chłopak nie
cierpiał. Jak dostaniesz szcżękościsku
12.19 i powtórzony 12.20
Pampersika zmień bo jebie od ciebie i kolega P. nieda cidupy (15.37)
Jak pedałku: ile lasek dziś zrobiłeś (17.33)" Znam przynajmniej dwoje -
różnica wieku 23 lata - dyslektyków, którzy mi ostatnio źle życzą, ale póki
co jeszcze nie siedzą w ZK Siedlce..." Wspomniane osoby czepiają się mojej
zmarłej przed 8 laty Matki, więc nic już mnie nie jest w stanie zdziwić. Po
prostu kanalie!!! Odesłałem do potencjalnej mocodawczyni tych kanalii - nie
zaprotestowała!