rozalka81
02.04.07, 12:24
No tak, kolejny wątek dojazdowy, ale myślę, że dotyczy dużej części mińszczan.
Nie pierwszy raz „jadę” tu na Bagsa, jeśli ktoś pyta czemu się żalę zamiast
zadzwonić do firmy to odpowiadam – dzwoniłam dwa razy i za każdym razem
spotykałam się z olewaniem, nawet kpiną. Dlatego od dziś jeszcze na
miesięcznym bilecie pks. Wiem, że autobusy to często niezłe zabytki ale jednak
jeździ ich o wiele więcej. Dziś wsiadłam koło 6.15 na Kazika i w końcu
jechałam w ludzkich warunkach, siedziałam jak wszyscy z wyjątkiem tylko 3
osób, nikt nade mną nie wisiał, ludzie się o siebie nawzajem nie obijali i nie
deptali i można było oddychać. Cóż za ulga po podróżach z Bagsem! Na moje
pytanie (i nie tylko moje) czy mozliwe jest przywrócenie dodatkowych rannych
autobusów wycofanych chyba w styczniu facet odpowiedział, że nie zamierzają
tego robić. Podobnie odpowiedział, kiedy dzwoniąc drugi raz spytałam czy
pierwszy autobus po godzinie 16 z centrum odjedzie dopiero 16.28 (chociaż
wcześniej jechał jeden ok. 16.15). Mało tego, koło 16.30 (bo o punktualność
cieżko) jada naraz dwa Bagsy! To jakaś paranoja! Po 16 kiedy większosc ludzi
wychodzi z pracy i spieszy na przystanek (ja jestem już na nim 16.05) musi
czekac pół godziny aż nadjedzie Bags (dwa Bagsy!!) Tymczasem po godzinie 15
kiedy raczej większosc jeszcze pracuje jadą chyba 3 lub 4 autobusy. Gdzie tu
logika... Dziekuję pksowi za to ze zamiast być w domu 17.45 jestem już 17.20
bo wsiadam w pks o 16.05. I mniej jest kłopotów z kupieniem miesięcznego, nie
musze angazować nikogo żeby stał w kolejce do autobusu Bags bo on stoi tylko
do 16 czy 17 kiedy ja jeszcze wracam z pracy tylko mogę sobie isc na dworzec
pks po 15 każdego miesiąca i kupić miesieczny... To tyle ;-)