Ostatnie podrygi "grupy"

23.08.09, 15:24
Re: nie baw sie w dealera Krzysiu
plebskrzysztof 23.08.09, 15:09 Odpowiedz
Do niesamowitej rzeczy, a mianowicie wy"móżdżenia" "Nygusa", czyli
niejakiego "Nygusa", czyli Piotra M., który stęsknił się - jak
widać - za swoim byłym partnerem, a ściślej jego zaspokajaniem
przeróżnych potrzeb... (już mu farbowany na rudo "wujek" Witold
Robert B. nie wystarcza...) przebywającym w ZK w Siedlcach niejakim
Mariuszem F, bo wraz z "Mamuśką", czyli doktor neurolog Danutą M.
(sponsorka 3 adwokatów i 2 kasacji dla "filipińczyka", którego nota
bene z lubością odwiedzała w ZK w roku 2006..., bo wszak
lubi "mięśniaków"),dla której napisanie na komputerze
czegokolwiek przerasta możliwości resztek zwojów po zażywanych
narkotykach wy"móżdżył" z siebie , który jak widać nie razi wcale
Karpia, wycinającego mnie osobiście wszystko, co się da. Widocznie
Karp też ....inaczej...Biedny "Nygus" oraz jego "Mamuśka"
nawet nie wiedzą, że do spotkania dojdzie szybciej niż myślą,
najpóźniej do 6 września 2009, kiedy to oboje będą
zamknięci...Piotr M, który wszem i wobec oświadcza, że mieszka w
Mińsku, a nie w Warszawie ma zatem szansę trafić do celi swego
ukochanego Mariuszka...Natomiast "opiekunce" "filipińczyka"
przypomnę, że właśnie wyszedł z mamra mieszkaniec ul. Błonie
niejaki M., który ma na nią chrapkę...niekoniecznie seksualną za to,
co mu zrobiła kilka lat temu...
Pełna wersja