Dodaj do ulubionych

Rządy nowego Proboszcza

30.01.16, 17:12
Wróciłam dziś z cmentarza w ogromnym niesmakiem, zalem i złością.
Na potęgę wycinane są drzewa, cmentarz robi się pusty..do czego to zmierza? Będzie pole z grobami? Jakieś nieporozumienie.
Nikomu z mieszkańców to nie przeszkadza?

Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
      • zielonkowiankaa Re: Rządy nowego Proboszcza 31.01.16, 17:54
        Wchodząc już przy samej bramie widać pnie..
        W alejce, gdzie jest Grób Harcerzy też jest to widoczne..
        Po prawej stronie za skrzyzowaniem w głównej alei też pusto.
        Piszę o miejscach w których bywam często..i nie da się tego nie zauważyc.
        Wystarczy stanąć przy budce ze zniczami i normalnie wszystko jak na dłoni..tam tez był wycinka..Lecą tuje, drzewa..
        Strasznie to przykre.
        • marek_k84 Re: Rządy nowego Proboszcza 31.01.16, 19:13
          Nie oceniam. Staram się znaleźć wytłumaczenie. Wiele krzewów jest do usunięcia (czy te akurat? Nie wiem) gdyż bezmyślnie zasadzone kiedyś przez bliskich zmarłych teraz korzeniami niszczą cokoły nagrobków i alejki. Być może tu tkwić sedno sprawy. Nie każda wycinka to barbarzyństwo. Czy tak jest w tym przypadku? Nie wiem, ale nie rozpędzałbym się z wyrokami.
          • zielonkowiankaa Re: Rządy nowego Proboszcza 31.01.16, 19:20
            Nie o wyroki chodzi, ale o fakty.
            Cmentarz dla wielu mieszkańców jest ważnym miejsciem. Drzewa, których korzenie uszkadzają nagrobki nie są sprawa nagminną i to jest oczywiste.
            Nie ma szans, zeby idąc po cmentarzu nie zauważyć tej pustki, która ma tendencję nasilającą się.
            Cmentarz Bródnowski np wygląda jak park..grob jest dosłownie przy grobie i nikomu korzenie pod ziemią nie przeszkadzają.
            Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie i ja to zrobiłam.
            Przez tyle lat były Proboszcz nie uskuteczniał tak znacząych modyfikacji i chyba nikt nie narzekał, że jest za dużo drzew, czy też innych krzewow.

            Pozdrawiam.
            • michal_prickstein Re: Rządy nowego Proboszcza 01.02.16, 12:32
              Nie jestem pewien czy administracją cmentarza zajmuje się proboszcz, nie wiadomo czy wycinka nie była zlecona przez jakiś Powiatowy Inspektorat... więc nie miotałbym żali w stronę ks. Kazimierza Sety.

              pozdrawiam
              Michał Pryksztejn.
                • marek_k84 Re: Rządy nowego Proboszcza 02.02.16, 07:50
                  A konkretniej? Wygląda to bardziej na czepialstwo typu "bo go q...wa nie lubię" niż merytoryczne zarzuty.
                  Zastrzegam, że mi osobiście dynda kto jest tu na stolcu proboszczowym, nie bardzo jednak trawię takie szukanie dziury w całym. Niezależnie kogo to dotyczy.
                  A że jest tu nowy to i pewne nowości z nim przyszły.
                  • zielonkowiankaa Re: Rządy nowego Proboszcza 03.02.16, 02:22
                    Nowosci - kontrola kto ile w koperte wlozyl? Ok ma prawo, ms prawo powiedziec mslo
                    Ms prawo przerywac kazanie bo dziecko biega..a przed ogloszeniami rodzicow na zachrytie zaprosic.
                    Ma prswo..pewnie.
                    A nasze prawo to przytakiwanie.
                    • michal_prickstein Re: Rządy nowego Proboszcza 04.02.16, 12:10
                      W końcu konkretne przykłady.
                      Kontrola kto ile w kopertę włożył:
                      z jednej strony rodzi to pewien dyskomfort dla dawcy koperty, który zaczyna sobie myśleć: pewnie sprawdza ile, pewnie powie że za mało...
                      ksiądz też człowiek i ma poczucie wstydu i godności. Sądzę że mogę panią zapewnić, że wstyd mu byłoby domagać się więcej gdyby w kopercie znalazł 10zł z akcentem na domagać się. Moim zdaniem chodzi tutaj raczej o wychowanie tej części społeczeństwa co kultywuje obyczaj pustych kopert dla nowożeńców itp. Być może nowy proboszcz miał taką kolendę, gdzie wiele kopert okazało się pustych i sprawdza je z szacunku do siebie.

                      Przerywanie kazań...
                      Jednemu księdzu to nie przeszkadza, drugiemu jest uciążliwe, trzeciemu dzwoniące telefony, płacze dzieci i tupotanina nie pozwala się skupić. Pani to odbiera jako publiczne napiętnowanie rodziców niesfornego szkraba. A może chodzi o to by mógł na ten temat pogadać z zainteresowanymi?, może chciał przeprosić za formę zwrócenia uwagi, może prosi do zakrystii podczas ogłoszeń duszpasterskich bo to dobry moment na ogłoszenie? a może nie zdążyłby zdjąć ornatu i złapać pod kościołem tych rodziców? A moze takie właśnie złapanie byłoby jeszcze bardziej opresyjne?

                      Widzę, że po 30 latach panowania Miecia, Kazio moze liczyć na opór parafian, częstokroć ze zwykłego uprzedzenia.
                      • zielonkowiankaa Re: Rządy nowego Proboszcza 04.02.16, 17:18
                        Powiem szczerze, że jestem mocno zdumiona..
                        Wychowanie części społeczeństwa? Czy zaglądając w kopertę kapłan robi lekcję dobrych manier? Czy ofiarowanie pieniedzy czy też na ręce księdza, czy też młodej pary jest obowiązkiem? Czy w wizycie duszparsterskiej nie ma ważniejszego przesłania?
                        Z całym szcunkiem, ale lekcję dobrego wychowania powinien dostać własnie ksiądz, który sprawdza przy ofiarodawcy, co ten włożył do środka, z podkreśleniem w tym przypadki "ile".

                        Co do dzieci w kościele...kazdy z nas był dzieckiem i nie każdy od razu wiedział jak ma się zachowywać..tego trzeba się nauczyć..nieprawdaz? A najlepsy nauk jest praktyka.
                        Przychodząc na Mszę nie przychodzimy do księdza, a kościół jest dla wszystkich ludzi.
                        Wspomnianie zachowanie Proboszcza miało miejsce w ostatnią niedzielę, przerwanie kazania, odesłanie rodziców do zachrystii, bo tam tez są glośniki..Helol..o co chodzi? Może rodzice z dziećmi niech zostaną pod kościołem, żeby nie przeszkadzać księdzu...Może tym sposobem za 10-20 lat w kościele będzie pusto..bo w jaki sposób obecne dzieci mają dorosnąć jako dojrzali katolicy?
                        Czy Pan jako dziecko nigdy nie zapłakał, nigdy nie próbował sobie pobiegać po kościele?
                        Zaznaczam, to nie było karygodne zachowanie, zdecydowanie bardziej swoją uwagę przyciągnął Kapłan.

                        Uprzedzenia nie pojawiają się znikąd.

                        Pozdrawiam.
                        • ria21 Re: Rządy nowego Proboszcza 04.02.16, 19:24
                          Byłam na wspomnianej mszy, dziewczynka krzyczała , wchodziła do konfesjonału , całkowicie zagłuszała księdza , przesuwała krzesła na których ktoś siedział. Sama mam 2 dzieci i jestem wyrozumiałą osobą , ale jak żyję nie widziałam takiego zachowania w kościele , jej ojciec kompletnie nie reagował pozwalając na wszystko.
                          • zielonkowiankaa Re: Rządy nowego Proboszcza 04.02.16, 19:45
                            Może byłyśmy w dwóch częściach kościoła, albo nie na tej samej mszy.
                            Też jestem matką i nie należę do tych co pozwalają na wszystko...ale uważam że kościół jest dla wszystkich. Wielu księzy było w naszej parafii, ale zaden w taki sposób nie reagował..
                            • michal_prickstein Re: Rządy nowego Proboszcza 05.02.16, 10:17
                              Kościół jest dla wszystkich - bo jest powszechny nie tylko z nazwy. Jednak kościół jako budynek - nie jest dla wszystkich i nie wszystko można w nim robić co by się chciało.
                              Proszę zauważyć że uciążliwość brykającego dziecka jest indywidualnie odbierana.
                              To co dla Pani mieści się w granicach tolerancji, innego moze irytować.

                              A co do księży: wielu było w naszej parafii a jeszcze więcej nie było :)

                              • zielonkowiankaa Re: Rządy nowego Proboszcza 05.02.16, 12:42
                                Kiedyś miałam do czynienia z księdzem, który notorycznie nie znosił dzieci. Przed mszą, kiedy miał odbyć się chrzest mojego dziecka, uświadomil nam że możemy msze przesiedzieć na zachrystii, że zadne dziecko NIE może płakać w trakcie mszy.
                                Mam uraz do takich zachowań. Jeśli dzieci takie uciążliwe, to zacznijmy je prowadzać do kościoła w wieku 10 lat, wtedy je będziemy chrzcić.
                                Jeśli przychodzą rodzice z miesięcznym noworodkiem i ksiądz przyjmuje ofiarę za chrzest, to nie przeszkadza mu, że dziecko malenki i może płakać. Jest to ogromnie ważna msza w życiu katolika, więc ma ją spędzić też na zachrysti?
                                Mam wrażenie, ze przez takie wychowywanie kościół się cofa, a dziecko na widok księdza powinno drżeć ze strachu.
                                Przypomina mi się wizerunek ks Mieczysława, ktory przed kościołem wychodził do dzieci, ale nie po to żeby straszyć, a żeby pogłaskać po głowie czy dać cukierka>
                                Czy na mszach tego Księdza był bałagan? Czy jak msze odprawiał ks Grzegorz otwarty na ludzi, na dzieci..kościół był pusty? Nie..dzieci lgnęły do niego jak muchy do miodu..
                                To już przeszłość i nie ma szans wrócić..:)
                                • dlazielonki Re: Rządy nowego Proboszcza 08.02.16, 12:56
                                  Chyba Pani trochę przesadza z tymi ocenami, albo rzadko do naszego kościoła chodzi. Wg Pani drzewa proboszcz wycina - źle i w koperty zagląda - źle, i dzieci ucisza - źle. Proszę choćby pomyśleć o ludziach, którzy notorycznie sprzątają gałęzie połamane ze swoich grobów, choćby ze starych akacji, których jest pełno na cmentarzu. W koperty zaglądali księża także poprzednio, co jest całkiem ludzkie - więc kto nie chce - niech nie daje koperty i będzie po problemie. Można ofiarę przynieść do kościoła wg uznania i też będzie dobrze. Jak dzieci za bardzo dokazują, a zdarza się to coraz częściej także z powodu bezstresowego wychowania - należy zwrócić uwagę rodzicom, nie tylko w kościele. Nasz Mieczysław był tyle lat i wiele też można powiedzieć o jego dobrej i gorszej działalności, a ten nowy proboszcz jest OK - ma charakter, to i wrogów sobie zaraz trochę narobi - ale za to może i porządku trochę wprowadzi. Jako katolicy - mniej powinniśmy chyba plotek i komentarzy uskuteczniać, a więcej robić dla dobra wspólnoty i w duchu zrozumienia naszych ludzkich słabości. Dlatego z takimi żalami proponujemy do zakrystii - a nie na forum gazety.
                      • nika004 Re: Rządy nowego Proboszcza 18.07.16, 08:53
                        Na początek napisze, że nie jestem z tej parafii więc w tym kościele nie bywam, ale....wczorja tj. 17.07 miałam okazje byc na Mszy św. o godz.19.00 - no i powiem, że nie wyszłam z niej uduchowiona. Na początek Mszy proboszcz ( dowiedziałam się od córki, że ten ksiądz co odprawia to własnie proboszcz ) czytała przez 15 minut nazwiska zmarłych - ok w każdej parafii jest inny zwyczaj - ale te wypominki były czytane tak, że trudno zrozumiec jakieś nazwisko - to było mruczane coś pod nosem.....no dobrze może ksiądz ma słaby głos, może nagłosnienie nie działa - ale przed czytaniami ksiądz donośnym głosem wyprasza rodziców z kościoła z płaczącym dzieckiem - mowiąc żeby przeszli do zakrystii - szok jakim płaczącym dzieckie - no moze coś tam zapłakało czy zamarudziło przez chwilę - ale nie było to dziecko, które zakłócało Mszę św. Owszem zaczęlo płakać gdzy matka wychodziła juz z nim z kościoła po zwróconej uwadze. - Moja taka refleksja - co wyrośnie z naszych dzieci, jeżeli od samego poczatku nie bedzie w kościele tylko gdzies tam poza głownym kościołem - a dzieci jak to dzieci każdy z nas wie jakie są. Czy tenże proboszcz zastanowił się, że kiedyś z tych dzieci będzie młodzież i raczej nie będa przyzwyczajeni do uczestnictwa we Mszy św. A Pan Jezus powiedział - "Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie, nie zabraniajcie im....." Proboszcz wczoraj tak zwracał uwagę na słowo Boże - ale o tych słowach Pana Jezusa chyba zapomina. Ogólnie rzecz ujmując - nie zazdroszczę Wam proboszcza :)
                        • michal_prickstein Re: Rządy nowego Proboszcza 18.07.16, 13:15
                          Naciągana historia:
                          Nie byłem na wczorajszej mszy na godz 19:00 ale:
                          1. Wypominki były czytane za poprzedniego proboszcza przede Mszą Świętą, za obecnego proboszcza zrezygnowano z ich czytania:
                          a)WIEC JAKIM CUDEM PRZYCHODZĄC NA MSZE NA 19:00 MOGLAS TRAFIC NA KWADRANS CZYTANIA?
                          b)CZYLI MSZA DE FACTO ZACZEŁA SIE 19:15?
                          2. Zdecyduj się, wyprosił z kościoła czy zaprosił do zakrystii?
                          a) punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia - inaczej płacz dziecka słyszą rodzice tegoż dziecka, inaczej inni rodzice małych dzieci, inaczej inni rodzice, inaczej inni obecni w kościele
                          b) osobista reakcja na płacz dziecka - biologicznie czy tam genetycznie jesteśmy tak zaprogramowani, że płacz dziecka działa jak syrena strażacka: co się dzieje? czemu płacze? coś sobie zrobiło? dzieje się mu krzywda? ...?, ...? Przypuszczam że w głowach księży też się pojawiają tego typu pytania co może skutecznie uniemożliwić przekazanie ze zrozumieniem ewangelii czy składne głoszenie homilii.
                          c) osobiście: "ryk dziecka" - do 5 sekund zapala u mnie czerwone lampki ale nie powoduje dekoncentracji; powyżej 5 sekund powoduje dekoncentrację; płacz dziecka w kościele aż do momementu wypłakania się - dekoncentruje i bardzo denerwuje egoizm rodziców, którzy przeszkadzają innym.
                          3. Odnośnie pani refleksji... Proszę przeczytać ten fragment Ewangeli. Nie werset a fragment: kilka zdań przed i kilka zdań po. Moim zdaniem ewidentnie wędrującego nauczyciela otaczał ciągle jakiś mniej lub bardziej liczny tłum słuchaczy: faryzeuszy, innych uczonych, zwykłych ludzi, wieśniaków, rybaków, kupców, handlarzy, żebraków itp. Każdy się ciśnie: jedni zadać pytanie, inni posłuchać, jeszcze inni z ciekawości. Weźmy pod uwagę realia epoki: dzieciarnia miała inny status niż obecnie. Stąd jak mniemam nie jeden żydowski kupiec wykręcił niejedne ucho żydowskiego podrostka i wysłał na zewnątrz koła by samemu lepiej słyszeć i nie jeden kulawy przegonił niejednego dzieciaka by samemu móc się dotknąć do Jezusa. Jestem ciekaw Pani interpretacji.
                          a) Ustalmy więc intencje: czy ksiądz wypraszał z kościoła by mu nie przeszkadzano czy zapraszał do zakrysti (lub kruchty/ lub na zewnątrz) celem uspokojenia dziecka?
                          b) Czy celem nie jest właśnie edukacja dzieci i rodziców prawidłowych postaw i zachowań w czasie mszy św?
                          c) jeżeli sznowny rodzicu Msze Św będziesz spędzać na zewnątrz traktując prośbę o uspokojenie jako wymówkę dla spędzaniu Mszy w cieniu lip przed kościołem - to nadal jest to Twoja wina

                          Przeczytałem raz jeszcze Pani wpis i rzeczę: słaba prowokacja 2/5, bo odpisałem.
    • osto_1 Re: Rządy nowego Proboszcza 29.03.16, 16:50
      Jeden z forumowiczów pisze: "Cmentarz dla wielu mieszkańców jest ważnym miejsciem. [...]
      Nie ma szans, zeby idąc po cmentarzu nie zauważyć tej pustki, która ma tendencję nasilającą się".
      Ja zapytam i tę osobę i pozostałych - a ten BURDEL zaraz za ogrodzeniem cmentarza nie kole w oczy? Tego dopiero nie da się nie zauważyć. Stare kwiaty, wiązanki, zużyte znicze, jednym słowem wysypisko. Do kontenera 50 m, ale po co, skoro można zaraz za płot.
      Byłem na zielonkowskim cmentarzu w niedzielę i ogarnęło mnie przerażenie, jakie BYDŁO musi przychodzić odwiedzać swoich drogich zmarłych, żeby robić taki śmietnik. To nie proboszcz, ani zmarli, tylko żywi. Czy w nich jest krzta szacunku dla zmarłych?
    • zielonkowianka Re: Rządy nowego Proboszcza 06.05.16, 22:06
      Nie wiem kto odpowiada za wycinkę, ale widzę też problem z segregacją śmieci na cmentarzu. Ja bym pewnie tego sama nie zauważyła bo przez 40 lat wypalone znicze i stare wiązanki wrzucam do kontenera, ale jakiś czas temu mój 7 letni syn zapytał mnie czemu nie wyrzucam szkła do specjalnego pojemnika i uświadomiłam sobie, że na cmentarzu nikt o to nie zadbał. Powiem szczerze nie widziałam takich pojemników również na innych cmentarzach. Potencjał odzyskania surowców wtórnych jest ogromny.
      W domu oczywiście segreguję odpady i nie chodzi tu o wysokość opłat czy też obowiązek, ale o podejście do przyrody. Więc może ktoś wie, kto jest odpowiedzialny za segregację odpadów na cmentarzu? Być może nikt o tym nie pomyślał a może są jakieś inne powody?
      Nie żebym się czepiała po prostu dzielę się moim spostrzeżeniem i wątpliwościami.
      • marek_k84 Re: Rządy nowego Proboszcza 08.05.16, 07:53
        Rzeczywiście problem sztuczny. Cała ta segregacja "domowa" to jeden wielki pic stworzony przez takich samych darmozjadów jak ci co wyprostowali banany, z marchwi zrobili owoc, a ze ślimaka rybę, czyli mądrali z UE. Te śmieci MUSZĄ być i tak ponownie sortowane! Nikt poważny nie użyłby ich w takim stanie do ponownego przetworzenia.
        • kama2201 Re: Rządy nowego Proboszcza 19.06.16, 15:03
          Cmentarz po piątkowej deszczowo-wiatrowej nawale.Zaniepokojony tym co się działo w piątek,pojechałem dzisiaj na cmentarz uzbrojony w sprzęt do sprzątania.O dziwo nic nie było do sprzątania(suche gałązki i kilka liści).Niestety obok były dwie przewrócone(przegniłe)brzozy.Jedna nie narobiła szkód(tylko potłuczone znicze),do drugiej nie doszedłem.I teraz pytanie:czy powalone drzewa usunie zarządca cmentarza?I co z ewentualnymi szkodami?PozdKM.
    • zielonkowianka Re: Rządy nowego Proboszcza 07.05.16, 10:18
      Jeśli nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, to przykro mi bardzo. Chciałam skończyć tą dyskusję, ale widzę, że nie potrafisz. Napisałam, że przez rutynę nie zauważałam problemu, syn po prostu otworzył mi oczy. Jeśli dla Ciebie góra surowca wtórnego to tylko kwestia podpisania umowy, to Twoje podejście do ekologii jest takie jak moje 40 lat temu. Nie widzisz problemu to Twoje zdanie, dla mnie jest to problem i mam do tego pełne prawo. Używasz zwrotu "a może właśnie jest to przemyślana decyzja" trudno tu powiedzieć o wiedzy raczej o przypuszczeniach. Więc moje wątpliwości co do Twojej merytorycznej wiedzy nie są bezpodstawne.
      Więcej nie wchodzę na ten post, więc możesz nie pisać. Szkoda czasu na dyskusję z kimś kto pisze żeby coś pisać i pokazać swoją elokwencją na forum, jeśli bardzo potrzebujesz mieć ostatnie zdanie to śmiało pisz i nie krępuj się, tylko ja i tak tego już nie przeczytam. Miłego weekendu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka