sa efekty...

14.09.04, 11:26
dzis babcia mojego dzieck aposzla na rehabilitacje i okazalo sie, ze sa dla
mnie gratulacje, ze tak dobrze rehabilituje swoje dziecko. Najfajniejsze jest
to, ze ja go w ogole nie rehabilituje, ze on sie rehabilituje sam - lezy duzo
na macie (tam sie sam gimnastykuje), troche chadzamy na basen (to chyba daje
mu najwiecej), poza tym zmienilam sposob przebierania go i trzymania przy
karmieniu.
No i troche mi glupio przed rehabilitantka.
Ale chyba fajnie, ze jest lepiej.
    • madzik78 Re: sa efekty... 14.09.04, 12:41
      Nic tylko sie cieszyc i gratuluje serdecznie..to mile slyszec ze jest lepiej..a
      moze to poprostu efekt rozwoju malucha skoro malo go cwiczysz jak sama
      mowisz..tym lepiej..pozdrawiamy...Magdalena
      • madziulec Re: sa efekty... 14.09.04, 14:06
        A moze po prostu jemu nic nie bylo????? I tylko ja bylam przewrazliwiona????
    • magda.law1 Re: sa efekty... 14.09.04, 15:49
      Witam

      Madziulec, napisz coś więcej o sposobie przebierania i trzymaniu przy
      karmieniu. Może i mojej dzidzi będzie lepiej.
      Dzięki.
      Pozdrawiam
      Magda
      • madziulec Re: sa efekty... 14.09.04, 16:15
        Trudno to tak opisac, ale sie postaram z calych sil ;-)
        A wiec pokazala mi to wlasnie rehabilitantka przerazona jak rozbieralam
        dziecko. I pokazala, ze jak rozbieram, to nalezy nie podnosic malucha, tylko
        tak jakby go przewracac na bioki (trzymac za uda przy stawach biodrowych) i tak
        jest lepiej. Gdy zapiecie jest z tylu to ja oczywiscie przewalam malego na
        brzuch i wtedy zapinam to cos co jest do zapiecia.
        Natomiast noszenie dziacka - przy wszelkiej asymetrii wazny jest sposob
        noszenia i tez rehabilitantka na mnie nawrzeszczala. Kazala nosic na fasolke,
        raczki zwiniete do siebie i maluch taki zwiniety (pozycja ja bym to okreslila
        embrionalna). Po czym prosila by sporo go nosic na ramieniu, tak by raczki
        zwisamy do tylu, za ramie osoby noszacej. Poza tym mozna go nosic przodem "do
        kierunku jazdy", caly czas pilnujac by mial zachowany pion ciala, bo to nasze
        malenstwo niestety ale niemozebnie sie wyginalo w radziecki paragraf.
        Staralam sie to stosowac.
        Do odbekiwania pozycja na ramieniu idealna.
        Super jest tez klasc dziecko na brzuchu na wlasnych kolanach, ale tak by raczki
        zwisaly swobodnie. Mozna tez tak troche bokiem nosic dziecko, ale to trudno
        opisac i to zalezy z ktorej wlasnie strony jest asymetria, bo mozna
        wyregulowac w ten sposob troszke ten boczek.
        No i to chyba wsio:-))
        Mam nadzieje, ze moj opis jest dosc przejrzysty.
        • fajka7 super! 14.09.04, 16:40
          lezenia na materacu czy macie zamiast w lozeczku to podstawowa sprawa i to
          moglo bardzo pomoc jesli problem nie jest super powazny;
          swietnie ze sa efekty i trza sie ino cieszyc :)))
          fajka z rycerzem i psem pozdrawiaja, tak trzymac!
    • magda.law1 Re: sa efekty... 14.09.04, 17:00
      Dzięki.
      Przodem do kierunku jazdy pokazywała nam neurolog. Moje szczęście waży 9400 i
      ja nie mam siły go tak nosić.

      Dzięki wielkie.
      Pozdrawiam.
      M
      • edytaw75 Re: sa efekty... 14.09.04, 18:37
        Madziulec!
        Ale co z tymi pozycjami do karmienia (piersią?)? Nie opisałas ich. A ja mam
        problem z karmieniem mojego Konrada, bo właśnie przy tej czynności się wygina.
        Najczęściej go karmię na boku na leżąco (tzn. ja leżę i On też), tylko tu
        spotkałam sie z dwiema szkołami:
        1. moja ręka pod szyją dziecka
        2. moja ręka leży swobodnie, zgięta wzdłuż ciała dziecka.
        Ja karmię ta druga metodą.
        Czasami karmię na siedząco (ja siedzę, dziecko leży).
        Napisz, jakie metody poleciła Ci Twoja rehabilitantka.
        Pzdr.,
        Edyta
        • madziulec Re: sa efekty... 14.09.04, 19:53
          Chodzi o to, by malego trzymac na "fasolke", on jest taki wtedy zwiniety. Ja co
          prawda piersia nie karmie, ale widze, ze piersia tez sie wtedy da bez problemu.
          mWyginanie wtedy stosuje i Michal, ale .. tylko wtedy, gdy jest juz meczony i
          chce mu sie spac.
          Swoja droga to gdzies w internecie widzialam strone z dobrymi pozycjami do
          karmienia i trzymania dzieci. Tylko gdzies mi sie zawieruszyla. Chyba kupie
          bilobil albo co....
    • magda_poland Re: sa efekty... 15.09.04, 08:39
      Gratuluję efektów ! Przy lekkiej asymetrii i napięciu stosowanie się do
      prawidłowej pielęgnacji, noszenia dziecka naprawdę daje wspaniałe efekty. Mój
      ma asymetrię, przez miesiąc nosiłam go tylko na fasolkę i jak ostatnio wzięłam
      go na ręce pionowo, w ogóle się nie odginał, a kiedyś...Fajnie Ci, że babcia
      aktywnie uczestniczy w rehabilitacji wnuka, moja mama i teściowa się
      przestraszyły i w ogóle nie chcą go nosić :-(( A wczoraj teściowa zapytała się,
      czy te biedne rączki da się wyleczyć...
Pełna wersja