Dodaj do ulubionych

Pytanie do Osmag i innych mam:)

24.04.05, 22:06
Często czytam w Waszych postach i poradach OSmag, że dziecka nie należy
sadzać, bo to moze zahamować jego rozwoj. Może moje pytanie jest nie za
mądre, ale co tak naprawdę rozumiecie przez "sadzanie" Czy np. jak moje
dziecko podnosi główkę i probuje do góry się podnosić, ale nie za bardzo mu
to jeszce wychodzi, i ja podam mu rękę, czy ręce na których się oprze i
podciągnie, to już jest właśnie to zabronione sadzanie???
Obserwuj wątek
    • osmag Re: Pytanie do Osmag i innych mam:) 25.04.05, 06:13
      Tak, ponieważ dziecko samodzielnie siada poprzez siad skośny( podpierając się
      jedną ręką) lub z pozycji czworaczej. Podając swojemu dziecku ręce nie uczysz
      go siadania a tylko bazujesz na odruchu.Przez sadzanie rozumiem bierne
      posadzenie dziecka które nie potrafi tego zrobić samodzielnie z płaskiej
      podłogi.
      • seala Re: Pytanie do Osmag i innych mam:) 25.04.05, 11:19
        Dzięki za odpowiedź. I jeszcze jedno pytanie jesli można:) A czy jeśli dziecko
        jest w spacerowce i złapie się wóka i w ten sposób się podciąga to też jest
        neprawidłowe?
    • osmag Re: Pytanie do Osmag i innych mam:) 26.04.05, 18:59
      Niespecjalnie, ale świadczy o dużej motywacji. Pewnie trudno jest połoąyć
      dziecko z powrotem więc chociaż zostaw oparcie w pozycji pół siedzącej aby w
      każdej chwili mogło oprzeć się bez obciążania kręgosłupa.
    • jzabro Re: Pytanie do Osmag i innych mam:) 27.04.05, 13:21
      No właśnie, nawiążę do tego tematu. Nie sadzałam synka, bo wiedziałam, że nie
      powinno się sadzać. W rezultacie nie siedział sztywno posadzony przez lekarza w
      wieku 8 mies, ale 2 tyg później nauczył się raczkować i siadać samodzielnie z
      podparciem. W międzyczasie umówiliśmy się na wizytę u rehabilitantki i dzisiaj
      mieliśmy pierwsze ćwiczenia metodą NDT Bobath. Ta pani nie odezwała się słowem
      do synka, który przee cały czas płakał, aż dostał spazmów, serce mi się
      krajało, trzy razy zadawała mi te same pytania: czy raczkuje, czy staje i nie
      słuchała odpowiedzi, bo była pochłonięta uczennicami. Ale mniejsza z tym. Syn
      ma prawie 9mies, od ponad tygodnia raczkuje, ale nie staje, a ćwiczenia mają
      polegać właśnie na posadzeniu dziecka (ja mam siedzieć z tyłu i go asekurować)
      I weż tu bądż mądry, myślałam, że robię dobrze, a okazało się, że
      niekoniecznie.
    • osmag Re: Pytanie do Osmag i innych mam:) 28.04.05, 20:47
      Po co masz go sadzać skoro sam siada. On ma być w ciągłym ruchu i jeżeli chodzi
      o umiejętności to jeżeli raczkuje siada to jeszcze ma ok. 1 mies. aby zacząć
      wstawać przy meblach. Pytanie czy robi to prawidłowo. Jak ustawia nóżki i stopy
      podczas raczkowania ? W jaki sposób siada i czy symetrycznie? Jeżeli już to
      trzeba poprawiać jakość wykonywanych ruchów a nie przyspieszać.
    • dzanka76 Re: Pytanie do Osmag i innych mam:) 28.04.05, 22:26
      Podciągam wątek, bo mnie również to nurtuje...
      Problemy mojego synka (6 mies) opisałam kilka wątków niżej. Byłam z nim już u
      neurologa i pani dr stwierdziła, że powinien sam utrzymywać się w pozycji
      siedzącej, a tego nie umie. Czy to nie dlatego, że nie miał możliwości
      wyćwiczyć sobie mięśni potrzebnych do tego? Zgodnie z zaleceniami cały czas
      spędzał na płasko...
      Przy okazji mam takie pytanie - czy badanie EEG daje informacje potrzebne do
      wykluczenia MPDZ i epilepsji? Neurolog nie stwierdziła żadnych zaburzeń, mimo
      że opisałam dokładnie wszystkie (moim zdaniem nieprawidłowe) zachowania:
      krzyżowanie nóżek, drżenie brody, napinanie się, "mostki", asymetria...
      z góry dziękuję
      • osmag Re: Pytanie do Osmag i innych mam:) 29.04.05, 16:26
        EEG robi się aby potwierdzić lub wykluczyć występowanie epilepsji. Jednak sam
        nawet nie dokońca prawidłowy zapis nie świadczy o padaczce. Obesnie robi się
        videoeeg aby zobaczyć jakie zmiany towarzyszą złemu zapisowi.
        MPD można zdiagnozować po bardzo wnikliwym i dokładnym badaniu. Składa się na
        to obserwacja dziecka w leżeniu na plecach i na brzuszku lub jeżeli potrafi się
        już przemieszczać to w zabawie spontanicznej, pozycje ułożeniowe oraz odruchy
        neurologiczne. Do ok. roku mówi się o zagrożeniu MPDz i do tego czasu można
        zrobić najwięcej. Może powinnaś iść do innego neurologa. Gdzie mieszkasz?
        • dzanka76 Re: Pytanie do Osmag i innych mam:) 29.04.05, 20:54
          Bardzo dziękuję za odzew:)
          Synek miał robione właśnie videoeeg. Zaniepokoiło mnie to co piszesz o badaniu
          neurologicznym, ponieważ z tego wynika, że nie było miarodajne: synek był
          bardzo zmęczony (to była jego pora snu) i okropnie płakał, bał się trzech
          obcych osób, które go "macały"...no ale może specjalista bierze na to poprawkę?
          Mieszkam w Austrii (w Wiedniu dokładnie) i zmiana neurologa jest raczej mało
          realna i bezzasadna - tutaj nikt nie podważy kompetencji innego lekarza!
          Kolejny problem to rehabilitacja - neurolog zaleciła rehabilitację, zwłaszcza
          dolnych kończyn. Za kilka dni znów idę do fizjoterapeutki, która (jak dotąd)
          nie widziała potrzeby rehabilitacji. Na dole wklejam link, tam opisałam
          poprzednią wizytę. Czy mogłabyś mi poradzić, czego powinnam od niej wymagać? Na
          co powinnam zwrócić szczególną uwagę? Na asymetrię - którą się tu nikt nie
          przejmuje, czy na korektę nieprawidłowych zachowań (a może jedno z drugim
          ściśle się wiąże)? Wreszcie - czy wg Ciebie objawy u mojego synka są
          niepokojące, czy nie? Czy mogą swiadczyć o MPDZ?
          A może znasz kogoś tutaj, kto byłby w stanie to ocenić i podjąłby się
          ewentualnie rehabilitacji? Byłabym ogromnie wdzięczna.
          pozdrawiam serdecznie

          to jest link do poprzedniego wątku:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20939&w=22643837&v=2&s=0
    • jzabro Re: Pytanie do Osmag i innych mam:) 29.04.05, 14:28
      Serdecznie dziękuję Ci Osmag za odpowiedź, bardzo liczę sie z Twoim zdaniem. I
      tak nie mam okazji sadzać synka (co również wydaje mi się niepotrzebne, skoro
      sam siada, posiedzi chwilkę i raczkuje dalej), bo jestem potwornie
      przeziębiona, a że jestem z nim sama w domu, to staram się do niego nie zbliżać
      ograniczając kontakt do niezbędnego minimum. Syn przez cały czas na podłodze,
      ja z pewnej odległości go obserwuję. Dzieciak w siódmym niebie, w końcu zwiedza
      zakazane kąty. Potrafi usiąść z raczkowania i z leżenia na plecach tak skosem,
      na obie strony. Właściwie to mialam też z nim ćwiczyć ten siad z leżenia na
      plecach unosząc jeden bark, ale on to już wcześniej umiał, tylko nie pionizował
      się całkowicie, podpierał sie ręką, teraz już siedzi bez podporu. Gdy straci
      równowagę, potrafi się podeprzeć. Raczkuje układając kolanka na szerokości
      ramion, pięty nieco do wewnątrz, odległość pięta-pięta jest ok 1 cm mniejsza
      niż kolanko-kolanko. Z siadu rusza do przodu na obie strony zginając nogę w
      kolanku, czasem mu ta noga trochę zawadza. No i oczywiście nadal sie turla, gdy
      mu tak pasuje, aby dostać sie np pod kaloryfer. Rehabilitantka nie widziała jak
      syn raczkuje, w ogóle nie podjęła tego tematu. Jeśli mogłabyś znależć chwilkę
      na odpowiedź, będę bardzo wdzięczna. Póki co zostawiam dalszy rozwój dziecka
      naturze. Pozdrawiam.
      Asia
      • osmag Re: Pytanie do Osmag i innych mam:) 29.04.05, 16:27
        Z Twojego opisu wygląda na fajnego chłopaczka. Duża przestrzeń to bardzo dobra
        sala gimnastyczna i może lepiej żeby sam ćwiczył swoje nowe umiejętności.
        • jzabro Re: Pytanie do Osmag i innych mam:) 29.04.05, 21:13
          Jeszcze raz dziekuję za odpowiedź. Twoje słowa są dla mnie najcenniejszą
          wskazówką. Pozdrawiam.
          Asia
    • osmag Re: Pytanie do Osmag i innych mam:) 01.05.05, 14:55
      No właśnie. To taka tendencja ,bo w Angli też czekają na nasilenie objawów a
      wtedy jest już dużo trudniej z nimi pracować. Nie bardzo też wiem co znaczy
      duże opóźnienie. Z samego opisu nikt nie powie Ci czy to jest poważna sprawa
      neurologiczna czy tylko zaburzenie na drodze nerwowo-mięśniowej. Nie umiem też
      powiedzieć czego masz wymagać , poza jedną sprawą. Rzetelnej diagnozą najlepiej
      na piśmie, dokładnego instruktażowi jak masz postępować z dzieckiem. Jeżeli
      mieszkałabyś w Niemczech mogła bym doradzić ośrodek ,ale nie wiem jak pracują w
      Austrii.Spróbuj opisać dokładnie w jakim jest teraz wieku i co potrafii robić
      sam pozostawiony na podłodze.
      • dzanka76 Re: Pytanie do Osmag i innych mam:) 02.05.05, 22:53
        Ech, a niby to najlepza służba zdrowia w Europie...
        Mój synek ma 6,5 miesiąca. Przeważnie leży na podłodze na brzuszku, sam się
        przewraca. Nie potrafi przewrócić się z brzucha na plecy, nie umie też
        podpełznąć do zabawki, porusza się na boki i w tył - odpychając się rączkami,
        ale nogami nie pracuje. Ładnie i wysoko opiera się na rączkach, ale piąstki ma
        zwykle zamknięte. Podciągany za rączki siada z usmiechem na buzi, ale nie
        utrzyma się sam w pozycji siedzącej. Kiedy leży na pleckach, nóżki są lekko
        ugięte i raczej nie przyciąga ich do brzucha, troszkę próbował wkładać je do
        buzi, ale ostatnio zaniechał tych starań:( Podczas przebieranie bardzo pręży
        nogi, rączki również. Do tego robi mostki (raczej jak jest zdenerwowany) i tak
        się wygina, że ciężko go utrzymać. No i krzyżuje nogi w leżeniu na plecach,
        albo silnie pociera jedną o drugą.
        Bardzo interesuje się zabawkami i jeśli tylko cos jest w zasięgu ręki to
        zazwyczaj stara się to złapać i posmakować. Potrafi przekładać zabawkę z ręki
        do ręki. Natomiast od tygodnia ma ataki okropnego krzyku... wiem, że przyczyn
        może być wiele, ale martwię się, czy to nie jest kolejny objaw neurologiczny?
        bardzo się martwię...
        • osmag Re: Pytanie do Osmag i innych mam:) 04.05.05, 06:16
          Generalnie zachowanie i motywacja w normie. Na plecy powinien przekręcić się
          ok. 8 mies., siadać jak zacznie ustawiać czworaki- a ma jeszcze czas.Nie do
          końca prawidłowo zachowuj się ręce ( chodzi o te piąstki, ale tu problem,
          prawdobodobnie tkwi w ustawieniu barków- są jeszcze wysoko, taka krótka szyja).
          Na pełzanie ma jeszcze czas ok. 1 mies, powinien obracać się wokół własnej osi.
          Czasami dzieci w tym wieku prężą się ,ponieważ nie mają czasu na bycie w jednej
          pozycji, tak jak podczas ubierania. Tak naprawdę nikt tą drogą nie powie czy to
          jest tylko jego kaprys ,czy trzeba się przyjrzeć bliżej. Nie pozostaje Ci nic
          innego jak być upierdliwą matką. Musisz też zaufać lekarzowi, ale zawsze możesz
          poprosić o potwierdzenie diagnozy na piśmie.Może się zastanowi zanim was odeśle
          do domu z niczym.
          • dzanka76 Re: Pytanie do Osmag i innych mam:) 04.05.05, 20:32
            Bardzo dziękuję za Twoje przemyślane i wyczerpujące odpowiedzi - pomagają mi
            wyrobić pogląd na sytuację.
            Ha, ja jestem upierdliwą matką, inaczej pewnie wcale nie trafiłabym do
            neurologa. Ale rzeczywiście w tej chwili nie mam wyjścia i muszę uwierzyć
            lekarzom i czekać - oby na poprawę i dalsze postępy!

            serdecznie pozdrawiam Osmag i wszystkie zatroskane mamy
    • sigvaris Re: Osmag! 04.05.05, 01:10
      Kontynuuj ten wątek... Śledzimy BARDZO. Marta ma podobne problemy i ma 7,5
      miesiąca... Jeśli nas jeszcze pamiętasz.
      Pozdrawiamy.
      • osmag Re: Osmag! 04.05.05, 06:16
        Pamiętam i pozdrawiam.
    • renita1 Re: Pytanie do Osmag i innych mam:) 20.05.05, 23:10
      No, to w końcu dowiedziałam się o co chodzi z tym sadzaniem dziecka...Ale jak
      tu nie sadzać malucha jak on sam rwie się do tego przy każdej okazji? Kacperek
      skończy jutro 7 m-cy: leżąc na brzuchu obraca się wokół własnej osi, sięga po
      zabawki zarówno prawą jak i lewą rączką a ostatnio zaczął podnosić pupę do góry
      oraz prostować rączki - przybiera pozycję pieska i w tej pozycji chwieje się w
      przód i w tył. Trwa to krótko, zaraz z powrotem opada na podłogę. Jak już
      dorwie zabawkę, to często ją opukuje: albo piąstką, albo kciukiem, albo kilkoma
      palcami, albo po prostu wali w nią całą ręką (czy wasze dzieci też tak robią?).
      Rozkłada też rękę na bok i podnosi ją do góry z jednej strony i rozsuwa nogi
      jakby chciał siadać ...ale nie siada. Za to wspaniale siada z pozycji leżącej
      na plecach. Ja go wcale nie chę sadzać, ale tak się wycwanił, że jak się tylko
      nachylę nad nim to chwyta się każdej części mojego ciała: włosy, ręce, sweter
      itd i się podciąga bez trudu do siedzenia! Czasem już nie mam siły do niego bo
      ja go kładę a on znowu swoje! Próbuje się nawet podciągać jak siedzę przy nim
      na podłodze za moją nogę! Po prostu obłęd! Natomiast jak już siedzi, to musi
      się mnie podtrzymywać przynajmniej jedną ręką i jest raczej nachylony do
      przodu. Czy to jest prawidłowe? Często się też chwieje przy siedzeniu w przód i
      w tył i wyraźnie sprawia mu to radość. Oprócz tego posadzony na mojej nodze
      podskakuje do góry ile tylko ma siły w nóżkach. Czy to jest to sprężynkowanie?
      CZy można tak robić czy jest to zakazane u dzieci rehabilitowanych? Dodam, że
      rehabilitujemy się od 3-mca życia na WNM i oczopląs poziomy metodą Vojty
      (wszystko przez wirusa cytomegali, który zaatakował mojego bobaska!)
      Pozdrawiam i proszę o odpowiedź,

      Renata
      • osmag Re: Pytanie do Osmag i innych mam:) 21.05.05, 08:56
        Tak naprawdę te wszystkie pytania powinnaś postawić Swojemu rehabilitantowi.
        Zna dziecko, widzi je i umie ocenić.
    • athropos Re: Pytanie do Osmag i innych mam:) 22.05.05, 07:51
      Witam,
      Jestem pierwszy raz na tym forum, przeczytalam posty z tego watku i mam pytanie
      do Osmag. Moj synek ma obecnie 4,5 miesiaca. Urodzil sie w 36 tyg przez CC. W
      wieku 3 mies. mial robione USG przezciemieniowe, na szczescie nie wykazalo
      nieprawidlowosci. Trzy tyg temu neurolog stwierdzil obnizone napiecie miesniowe
      w okolicy barkow, maly nie trzyma glowy sztywno, ciagle jeszcze mu sie troszke
      chwieje, (mam nadzieje, ze dobrze to wyjasniam) - odruch trakcyjny ujemny,
      podciagany do siadu za raczki nie dzwigal glowy. Lekarz zlecil rehabilitacje.
      Rehabilitant pokazal mi, jak trzymac, podnosic i klasc dziecko prawidlowo, oraz
      przy prawidlowej pozycji, czyli kciukami do gory, podciagac do siadu (tylko
      diagnostycznie). W takiej pozycji Wojtuś daje rade dzwigac glowe. Chwyta
      przedmioty raczkami, jednak barki ciagle za wysoko, choc widac, ze bardzo chce,
      nie potrafi obiema raczkami zlapac jeden przedmiot, ani zlaczyc raczek, choc
      wyciaga je do przodu. Rehabilitant zalecil cwiczenia w siadzie i z dzieckiem na
      kolanach, majace na celu stymulowanie odpowiedzialnych za trzymanie glowy miesni
      barkowych i obnizenie za wysoko trzymanych barkow. Rehabilituje synka w
      Mazowieckim Centrum Epileptologii i Neurologii Dzieciecej przy szpitalu na
      Kopernika w Warszawie. Od paru dni moj synek placze czasem podczas przewijania i
      przebierania, prezy sie, kilka razy zrobil mostek, ale zabawianie go uspokaja.
      Polozony na brzuszku dzwiga glowe, przez pare minut, oparty na przedramionach,
      dlonie rozwarte, choc czasem zdarza mu sie robic 'samolocik', szczegolnie ucieka
      do tylu prawa reka. Moje pytanie: czy na podstawie tego opisu mozesz mi
      powiedziec, czy rozwoj motoryczny mojego dziecka jest faktycznie opozniony i czy
      cwiczenia z nim w siadzie to rzeczywiscie dobry pomysl? Dodam, ze maly po 10
      sek. na rekach u rehabilitanta uderza w placz i nie da sie uspokoic, wiec cwicze
      z nim ja, a rehabilitant ew. koryguje, tylko wtedy maly nie placze. Przepraszam
      za chaotycznosc wypowiedzi i z gory dziekuje za rade i odpowiedz. Pozdrawiam.
      • osmag Re: Pytanie do Osmag i innych mam:) 22.05.05, 22:28
        Witam!
        Z tego opisu zdecydowanie widać ,że dziecko jest opóźnione w motoryce
        spontanicznej. Nie wiem jak wygląda sprawa odruchów neurologicznych, a jest to
        dość istotne. Sama trakcja to również za mało informacji.
        Ja osobiście jestem przeciwna wszelkim ćwiczeniom w pozycji siedzącej u dzieci
        które tego nie potrafią robić samodzielnie.
        Czy Twój synek wogóle nie łączy rączek w linii środkowej?
        • athropos Re: Pytanie do Osmag i innych mam:) 23.05.05, 01:41
          Bardzo dziekuje za odpowiedz!
          Co do odruchów neurologicznych, czy mozesz sprecyzowac? Maly na pewno odgina
          glowe do tylu, choc mam wrazenie, ze coraz rzadziej. Rowniez wygina ja pod
          nienaturalnym kątem, troche na prawo - ale rowniez coraz rzadziej. Ostatnio
          prezy sie i placze na przewijaku, nie wiem, dlaczego, zawsze sie raczej tam
          uspokajal. Trzeba odwracac jego uwage, zeby sie uspokoil. Kladziony na brzuszku
          czasem nie odwodzil raczek ukladanych wzdluz ciala, lub sam je tak kladl,
          natomiast teraz opiera sie na przedramionach, choc nozki jeszcze maja tendencje
          do podrywania sie do gory i glowa troszke sie chwieje. Jak juz wspomnialam,
          prawa raczka czasem jeszcze wraca do tylu, jednak rowniez coraz rzadziej. Ulewac
          przestal po jakichs 2 miesiacach. Reaguje na glosy, odgłosy i na widok moj, czy
          innych osob (usmiecha sie, wymachuje raczkami i nozkami). Głuży, cwiczy
          spolgloski gardlowe g, h.
          Synek nie łączy raczek, wyciaga je przed siebie, ale nie daje rady np. bawic sie
          paluszkami, czy chwycic przedmiotu obiema raczkami. Najlepiej daje rade wyciagac
          raczki przed siebie w pozycji półleżącej, np. w foteliku. Rzadziej lub prawie
          wcale w pozycji leżącej.
          Czy rehabilitacja opoznienia w motoryce spontanicznej jest bardzo żmudna, czy
          zależy to od indywidualnego przypadku? Jakie sa jej efekty? Czy moj synek ma
          szanse na nadrobienie strat? Drugiego czerwca mam ponowna wizyte u neurologa,
          czy mam zapytac o rehabilitacje w siadzie? Czy moze sprobowac rehabilitowac
          Wojtusia gdzie indziej? Nie jestem pewna, czy synek nie bałby sie i kolejnego
          rehabilitanta. Wiem, ze ciezko jest dac odpowiedz tylko na podstawie opisu, ale
          zalezy mi na kazdej opinii.
          Dziekuję i pozdrawiam,
          • osmag Re: Pytanie do Osmag i innych mam:) 23.05.05, 06:17
            Witam
            Odruchy neurologiczne to takie które bada lekarz lub rehabilitant np. odruchy
            chwytne rączek i nóżek. Jest ich troszeczkę więcej i mówią jakie informacje
            dochodzą do mięśni z układu nerwowego.
            O łączenie rączek w linii środkowej mówimy wtedy kiedy dziecko robi to leżąc na
            płaskiej powierzchni.W leżaczku jest podparte i łatwiej to zrobić nie pokonując
            siły grawitacji.
            Samna rehabilitacja jest bardzo indywidualną sprawą i nie ma gotowej recepty
            jeżeli chodzi o długość jej trwania. Na pewno musi być systematyczna i pod
            okiem kogoś kto zna się na rozwoju małego dziecka i na metodzie którą pracuje.
            Na razie synek płacze bo może ćwiczenia które wykonujecie są jeszcze dla niego
            trudne. Zobaczysz ,że w miarę upływu czasu będzie się ich uczył i powinien się
            uspokoić. Ty również musisz go motywować i chwalić a nie przepraszać za
            wtkonywane ćwiczenia.
            To uciekanie rączki, odchylanie i pochylanie głowy świadczy o asymetrii i braku
            umiejętności podpierania się na obydwu rączkach jednocześnie. Wynika też
            zjeszcze utrzymującego się odgięcia.
            • athropos Re: Pytanie do Osmag i innych mam:) 23.05.05, 11:55
              Witam ponownie,
              nie chcialabym wpadac w paranoję, ale czytajac wątki i posty mam z forum,
              zaczynam się bać o moje dziecko. Do tej pory myślałam, że może po prostu mały
              potrzebuje niewielkiej stymulacji, żeby jego mięśnie 'zrozumiały', co mają
              robić. Teraz boję się, czy to aby nie jest dopiero początek góry lodowej? 2
              czerwca przycisnę chyba neurologa, żeby powiedział mi coś więcej, niż poprzednim
              razem. Byłam tak zaaferowana wizytą, że z emocji zapomniałam połowy rzeczy, o
              które chciałam zapytać... Dzięki Osmag za wskazówki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka