Dodaj do ulubionych

Integracja sensoryczna

04.05.05, 10:23
Prawda czy mity? Interesuje mnie szalenie Wasze zdanie na ten temat. I w
ogóle wszystko: kto kieruje, na jakiej podstawie, jak długo ćwiczycie? I
najważniejsze - DZIAŁA?!? Oczywiście nie liczę na spektakularne efekty po
dwóch tygodniach, ale może któraś juz dłużej...?
Obserwuj wątek
    • fionna Re: Integracja sensoryczna 04.05.05, 10:50
      My dopiero zaczynamy (młody jest dopiero po obserwacji), jeszcze tak naprawdę
      nie ćwiczył, więc trudno mówić o efektach. Ale będziemy pisać na bieżąco.
      Na razie jestem pełna wiary, ale chętnie poczytam o doświadzceniach innych.
      • uma76 Re: Integracja sensoryczna 04.05.05, 11:43
        Fionna!
        Ty pisałaś juz coś, że dostałaś kilka stron zaleceń do postępowania z
        dzieciątkiem. Wiem,że każde z nas jest inne, ale może jest coś w tym
        uniwersalnego, takiego dla wszystkich, jakieś ogólne zasady...? I może byś się
        podzieliła tą wiedzą, bo żądna jestem okrutnie....
        • fionna Re: Integracja sensoryczna 04.05.05, 14:53
          No więc dzielę się tą wiedzą tajemną :)) oczywiście z zastrzeżeniem, że to są
          zalecenia dla młodego, więc nie wiem jak to działa na dzieci z inną diagnozą.
          Bruno ma m.in. obniżoene napięcie, nadwrażliwość dotykową (szczególnie głowa,
          stąd problemy z jedzeniem, mówieniem itd, nogi, stopy).
          Jakie mamy ćwiczenia:
          - poruszanie się po powierzchni z przeszkodami, wchodzenie/wychodzenie z
          pudełka, tunelu itd., huśtanie w kocu, podrzucanie, turlanie, przetaczanie się,
          dużo zabaw z piłką (rzucanie, łapanie, turlanie), basen
          - stawianie go w trudnych sytuacjach (ruchowo), żeby sobie wykombinował jak z
          tego wyjść, dużo zabaw mówionych - przy ubieraniu mówienie, co ubieramy itd,
          zabawy rytmiczne z nazywaniem części ciała
          - zabawy klockami o różnych fakturach, szmatkami (szorstkie, miękkie,
          szorstkie, futerka, piórka) itd., grzebania rękami w pojemnikach z grochem
          itd.), masowanie, uciskanie skóry rąk, zabawy paluszkowe, zabawy plastyczne
          (malowanie grubymi kredkami, farbami przy użyciu rąk)
          - masaże - ale to musi być robione ściśle wg opisu i nie wiem, czy dla każdego
          dziecka jest wskazany, oprócz tego silne przytulanie
          - "normalne zabawy" - śpiewanie piosenek, zabawy tematyczne, porównywanie
          obrazków, wskazywanie w książeczkach itd., naśladowanie, budowanie wieży z
          klocków, naśladownaie zwierząt.
          - dużo zabaw na huśtawkach, karuzelach
          - sadzanie na nocnik (po obudzeniu i jedzeniu)
          - masaż twarzy i logopedyczny
          - mówienie do dziecka, kiedy np. huśta się na karuzeli (żeby np. potem umiał
          jednocześnie iść i mówić)
          Jak mi się coś jeszcze przypomni to napiszę. Ogólnie - trzeba dużo mówić (ale
          to chyba oczywiste), ale z sensem, opowiadać co się robi, nie ułatwiać dziecku
          życia, tylko utrudniać, zmuszać do samodzielnego kombinowania, jak rozwiązać
          jakiś problem, mocno stymulować (huśtanie, podrzucanie, mocne uciski) - ale to
          nie wiem czy wszystkie dzieci.
          • uma76 Re: Integracja sensoryczna 05.05.05, 09:29
            No to w zasadzie utwierdza mnie tylko w tym, że intuicja to rzecz świeta.
            Przecież każda z nas wiekszość z tych rzeczy wprowadziła już dawno (no może bez
            tunelu ;))). Wiesz, zastanawia mnie tylko połaczenie basenu z obniżonym
            napieciem twojego Szkrabika. Czytałam gdzieś, że wtedy nie należy dziecka nawet
            zbyt długo kąpać, ale pewnie terapeuta wziął to pod uwagę. Jakoś zapomniałam w
            jakim wieku jest Twój synek. Skoro mówi, to pewnie już wielki chłop!
            Bardzo dziękuję za odzew. Napisz jeszcze w jaki sposób trafiliście na SI.
            Pozdrawiam
    • osmag Re: Integracja sensoryczna 05.05.05, 12:16
      Woda wcale nie musi źle wpływać na obniżone napięcie. Nie chodzi też o zajęcia
      co raczej o masaże wodne, ale i one odpowiednio dobrane mogą podnosić je.
      Oczywiście ,że SI to nic innego jak nasze rozsądne zachowanie. Należy pozwalać
      dziecku chodzić po krawężnikach, wspinać się na przeszkody, zeskakiwać ze
      schodów, bawić się wkałuży. Pozwolić na rozwój jego wyobraźni i nie hamować jej
      w imię źle pojętej ostrożności.Ciekawe i zdrowe dziecko samo garnie się do
      zdobywania śiata. Dlatego maluchy tak chętnie pomagają nam w sprzątaniu,
      gotowaniu. Nie należy też bać się kołysać i nosić niemowlaków. Potrzebują tego
      aby nauczyć się czucia własnego ciała w przestrzeni. Lubią też aby je
      podrzucać ,całować łaskotać. Daje im to zadowolenie i buduje więź z rodzicami.
      To niby naturalne ale wielu rodziców nie potrafi tego robić.
      Rodzą się też dzieci z nadwrażliwością dotykową i one sprawiają wrażenie jakby
      nie lubiły być przytulane. I wtedy dobrze jak jest ktoś kto pokaże jak
      przełamać tę nadwrażliwość, bo ona ma wpływ na prawidłowy rozwój dziecka w tym
      również emocjonalny.
      • fionna Re: Integracja sensoryczna 05.05.05, 12:48
        dokładnie - woda owsezm działa dobrze na podwyższone napiecie mięsniowe
        (obniżające), ale jednoczesnie dla dziecka z nadwrażliwością dotykową właśnie
        masaże, bicze wodne, jacuzzi, zimna-ciepła woda itd są wspaniałym środkiem
        stymulującym.
        Na basen wybierzemy się dopiero za miesiąc i dostanę dokładną instrukcję, co
        mamy robić.
      • uma76 Re: Integracja sensoryczna 05.05.05, 13:19
        O jak super, że mamy tu fachowca ;-)))). Bardzo się cieszę. A czy ty Magda też
        prowadzisz terapię SI? Może znasz kogos z Częstochowy pracującego SI? A może
        ktoś inny zna?
        • osmag Re: Integracja sensoryczna 06.05.05, 11:00
          Prowadzę, ale niestety nie znam nikogo z Częstochowy. ?Wrzuć w wyszukiwarkę i
          może wyświetli się strona.Pzdr.
      • uma76 Re: Integracja sensoryczna 05.05.05, 13:35
        Qrcze, skasowałm sobie posta, postaram się odtworzyć. opisałm w nim zabawę
        mojego ślubnego z Pitulem. Zabawa nosi małowdzięczną nazwę "cwaniaczek". Mąż
        mówi:
        - "Pitu, pobawimy się w cwaniaczka? Gdzie jest kuleczka?" (taka od fontanny
        playskool). Pi rozglada się, odnajduje, ładuje ją tatusiowi do paszczy i... w
        nogi (czworaki rzecz jasna, albo z podporem - to juz nogami)! Tatuniu za nim z
        wrzaskiem "cwaniaczku! cwaniaczku!" (wychodzi z tego mniej więcej swahaszku!
        swahaszku!), goni go (oczywiście dopasowując formę pościgu do uciekającej
        zwierzyny) i ... strzela kulką w pupę!!! I tak do znudzenia. Śmiechu przy tym
        co niemiara, aż czasami się popłaczę! Nic dziwnego, że ten mój Pi
        taki "tatusiowy"!
        Pozdrawiam ciepło!
      • sigvaris Re: Integracja sensoryczna i OSMAG! 09.05.05, 22:29
        Osmag jak ja lubie czytać... co Ty piszesz. Ile je się tu uczę!
    • magggi Re: Integracja sensoryczna 05.05.05, 13:35
      Też jestem zainteresowana namiarami na osobę prowadzącą terapię tą met. -
      jesteśmy ze Śląska. Może być prywatnie, może ktoś zna i poleci.
    • rybka002 Re: Integracja sensoryczna 06.05.05, 14:02
      Tu jest strona poświęcona IS. Wykaz ludzi z certyfikatem.
      www.pstis.org/
      A mnie się jeszcze przypomniało jeszcze: ćmiczenia na piłce dużej
      rehabilitacyjnej: albo skakanie albo utrzymywanie równowagi i zabawy z piłkami
      kolczastymi. Pozdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka