Dodaj do ulubionych

ćwiczenia!!!!!!!!!!!!

21.06.05, 10:32
Czy ważne jest przy ćwiczeniach czy się ćwiczy po czy przed jedzeniem!!!!!
Obserwuj wątek
    • mama_michalka Re: ćwiczenia!!!!!!!!!!!! 21.06.05, 10:45
      Cwiczylismy NDT. Przed jedzeniem Michas byl zly, bo glodny, wiec sie nie dalo.
      A zaraz po jedzeniu to wolalam nie cwiczyc, zeby nie ulal. Mysle, ze najlepiej
      odczekac troszke i potem cwiczyc. Nam najlepiej cwiczylo sie po spaniu, kiedy
      jeszcze Mlody nie czul glodu. Pozdrawiam.
      • aneta962 Re: ćwiczenia!!!!!!!!!!!! 21.06.05, 10:52
        mama_michalka napisała:

        > Cwiczylismy NDT. Przed jedzeniem Michas byl zly, bo glodny, wiec sie nie
        dalo.
        > A zaraz po jedzeniu to wolalam nie cwiczyc, zeby nie ulal. Mysle, ze
        najlepiej
        > odczekac troszke i potem cwiczyc. Nam najlepiej cwiczylo sie po spaniu, kiedy
        > jeszcze Mlody nie czul glodu. Pozdrawiam.
        Ja ćwicze godzine po jedzeniu.
      • sekret.ka Re: ćwiczenia!!!!!!!!!!!! 22.06.05, 11:25
        My też Vojtą. Natala ma 4 m-ce i 1 tydzień.

        Nie ćwiczę zaraz po jedzeniu, bo przy pełzaniu na brzuchu by mi ulała. Ćwiczę w
        dowolnym momencie (a mała nie wcina regularnie) więc po każdym ćwiczeniu i tak
        musi dopaść cycka :-) choćby na chwile.
        Ja raczej ćwiczenia uzależniam od tego, co mała robi. Jak się dłużej bawimy na
        kocu (ćwiczę ruchowo na podłodze i Vojtę też na podłodze) to w pewnym momencie
        zaczyna jej się to nudzić (czytaj: zaczyna marudzić). Wtedy bach! Zciągam z
        niej ciuchy (kolejny postęp bo pierwsze 3 tyg. ćwiczyłam w body) i ćwiczymy.
        Parę minut płaczu, jedzonko i spanie lub powrót do zabawy.
        Niby w tych zasadach ogólnych jest napisane że dziecko powinno być wyspane i
        najedzone... ale umówmy się... teraz nie karmi się dziecka co 3 godziny i nie
        ukłąda spać o konkretnych porach. Co prawda te ćwiczenia wyregulowały nam
        trochę rytm, bo ćwiczę ok. 8-9; 12-13; 16-17 i po 20 przed kąpielą i spaniem.
        Ale jak budzi się wesolutka i rozgadana to nie biorę jej od razu do ćwiczenia
        Vojty bo mi po prostu żal by nie beczała od razu. Jemy, bawimy się, robimy coś
        w domu i potem ćwiczymy, nawet jeśli "pora ćwiczeń" minęła. Przy tym podejściu
        jest nam dużo łatwiej, ja się nie stresuję, ze to już trzeba bo czas, wszystko
        jest bardziej spontaniczne, dziecko ma czas na zabawę, spanie, ćwiczenia i
        marudzenie po nich :-) A ja na to by zrobić coś w domu i coś dla siebie :-)

        Pozdrawiam :-)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka