SI

08.11.05, 09:37
chodzimy z Jasiem od 3 tygodni...
Jaśkowi bardzo się podoba, a ja potrzebuję chyba czegoś wiecej się dowiedzieć,
bo nie bardzo rozumiem tą metodę.
Co wynika z tego, że Jaś chętnie się buja na jednejś huśtawce a na innej nie,
że lubi tunel i schowki, że nie lubi być wsadzany na piłkę, uwielbia wibrujące
przedmioty etc..
Pewnie powinna mi to wytłumaczyć Pani Rehabilitantka, ale nie rozumiem jej
tłumaczenia - mówi, ze Jaś sam wie, czego potrzebuje, stymuluje to co
potrzebuje etc.
A ja bym chciala wiedzieć, co z tego wynika? Czy coś mu jest? Czy ma słabsze
obszary i mocniejsze? Jakie mamy przed sobą zagrożenia? Czy w ogóle mamy.
Czy brak odpowiedzi świadczy o tym, że powinnam zmienić Rehabilitantkę? (ta mi
się podoba, szczególnie jeżeli chodzi o jej podejście do Jania)
Ratunku.
    • jo5 Re: SI 08.11.05, 09:55
      Agata -wklejam Ci pracę Iwpal na razie, sama IWona pewnie niebawem się
      odezwie :))
      www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi?s=97aca95594fcdb312834e6e216ab6913;act=ST;f=10;t=561;st=0
      pozdrawiam, jo
      • iwpal Re: SI 08.11.05, 10:18
        "A ja bym chciala wiedzieć, co z tego wynika? Czy coś mu jest? Czy ma słabsze
        obszary i mocniejsze?" To powinna wyjasnić diagnoza procesów integracji
        sensorycznej, którą terapeuta zapewne zrobił na samym początku (czy dostałas
        coś na piśmie?). Wskazuje na problemy z ukłądem przedsionkowym, kóry ma
        receptory położone w róznych płaszczyznach i dlatego moze np. dobrze tolerować
        hustanie na boki, a już gorzej góra-dół, albo odwrotnie, a jak lubi wirowanie,
        to sobie dostymulowuje kanały pólkoliste w układzie przedsionkowym. Pamika na
        piłce moze świadczyć o niepewności grawitacyjnej (to też kwestia funkcjonowania
        ukłądu przedsionkowego); ale tak na sucho, nie widząc dziecka to trudno
        cokolwiek wyjasnić. Ja bym radziła na bieżąco pytać terapeutę, o to co
        obserwujemy w trakcie zabaw. Wiele dzieci wykazuje często niejednoznaczne
        zaburzenia.
        Przejrzyj sobei ten wątek, który wkleiła Jo, moze cos Ci sie wyjaśmi, albo
        podsunie pytania do terapeuty.
        -
        • iwpal Re: SI 08.11.05, 10:27
          A jeszcze kwestia tego czy pytać?
          Pytać jak najwięcej, bo być moze terapeuta sam z siebie jest dobry w działaniu,
          ale nie wpadnie na to by poszczególne rzeczy wyjaśniać; niektórzy wymagają
          ciągnięcia za język.
          • iwpal Re: SI 08.11.05, 10:33
            "Jaś sam wie, czego potrzebuje, stymuluje to co
            potrzebuje etc."
            To prawda. dzieci swoim zachowanie pokazują nam czego im brakuje; terapeuta
            tworzy srodkowisko i daje zadania, które dostarczą bodźców tam, gdzie trzeba.
            Ale z drugiej strony trzeba uwazać, aby nie przestymulować i aby stymulacja nie
            przerodziła sie w autostymulację, która nie jest już terapeutyczna.
            terapeutyczne są ok. 2 minuty stymulacji jednym bodźcem, potem tzreba zrobić
            przerwę na aktywnośc angazująca inne zmysły; nie można kręcić dziecka pól
            godziny w huśtawce tylko dlatego, ze to lubi, bo wtedy inne układy zmysłowe nie
            dostają tego, co potzrebują. To tak jak zjedzeniem - jemy bo jesteśmy głodni, a
            jak jemy dalej po nasyceniu głodu, to jest to łakomstwo albo obzarstwo, które
            na dłuższą metę niczemu dobremu nei służy.
            • aaga8 Re: SI 08.11.05, 10:41
              Dziękuję Iwona.
              Nasza Pani zmienia mu aktywności - pilnuje tego.
              Mój niedosyt czy też problem wynika z tego, że chciałabym wiedzieć co wynika z
              jegoo preferencji.
              • iwpal Re: SI 08.11.05, 10:45
                Z jego preferencji i obaw wynikają rózne potrzeby w zakresie tego samego układu
                zmysłowego (przedsionka); jest on bardzo skomplikowany i dlatego moze dawać
                różne objawy u tej samej osoby.
      • aaga8 Re: SI 08.11.05, 14:54
        acha - jeszcze tylko dodam, że rehabilitantkę mamy poleconą przez Panią Małgosię
        Kargę, która nie mogła się nami zająć
        • iwpal Re: SI 08.11.05, 16:11
          "tak naprawdę SI każdemu by sie przydało " oj tak, tak, wielu osobom.
          wyglada na to, ze potrzebuje wibracji (jak do głowy - to dodatkowy bodziec dla
          układu przedsionkowego); z tymi misiami to pewnie tak,ze potrzebuje bodźców
          dotykowych, a jednocześnie ma obronnośc dotykowa; prawdopodobnie lepiej
          toleruje dotyk z lekkim dociskiem niż sam lekki dotyk; ale chciałby, więc
          trzeba za tym pójść. Zacznijcie od masaży różnymi rodzajami gąbek i szczotek
          (miękkie, twarde, szorstkie, gładkie), mogą być uciski rękami, oklepywanie,
          zawijanie ciasno w koc, w kołdrę itp.
          TO nie jest z mojej strony trafna diagnoza, tylko podpowiedzi i sugestie, w
          miarę trafnie można określić jak sie dziecko zobaczy i dotknie.
          • iwpal Re: SI 08.11.05, 16:12
            Nie mam pomysłu, co z nakryciem głowy, to tzreba dłużej poobserwować; powiedz
            terapeutce, moze bedzie miała jakiś pomysł. Być moze zrobiłą sie większa
            wrażliwośc w okolicy głowy.
    • aaga8 Re: SI 08.11.05, 13:29
      Iwona,
      a czy możesz mi wytłumaczyć, co oznacza, że wibrujący massager Jańcio przyłożył
      sobie prawie w pierwszym odruchu do głowy i sprawiało mu to wyraźną przyjemność.
      Bo dla naszej Pani R. było to bardzo ważne...Czy to dobrze, czy źle.
      A ostatnio zasypia z nakryciem głowy zsuwając sobie je na oczy - i nie chodzi o
      światło bo tak samo sie zachowuje przy zgaszonym.
      I że wyrzuca zabawki z łóżka - nie chce spać z misiami. czasami każe sobie podać
      na 5-10 min a potem krzyczy, żeby je zabrać.
      Kurczę, chciałabym sama potrafić analizować....Bo ja chyba staram sie
      dowiedzieć, czy coś jest mojemu dziecku, a mam wrażenie, że tak naprawdę SI
      każdemu by sie przydało i nie koniecznie Jańcio odbiega od "tła".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja