nunu
23.01.06, 16:08
Witajcie,
od ponad 2tyg cwiczymy z synkiem, jestesmy juz po zmianach pozycji przy
cwiczeniu, bo synek uciekal. Na ostatnim spotkaniu terapeuta pokazal nam kilka
mozliwosci blokowania synka i radzenia sobie z unikami. Niestety doszlo do
tego, ze sama nie jestem w stanie ulozyc go nawet w odpowiedniej pozycji
wyjsciowej. Boje sie 'silowania' zeby nie zrobic malemu krzywdy. Cwiczymy
razem z mezem i wtedy jest znosnie, ale mozemy cwiczyc tylko 3x dziennie. Czy
to wielki 'grzech'? Czy mozna jakos 'nadrobic' ten czwarty raz? Wiecej
powtorzen np.?
Oczywiscie czeka nas znowu spotkanie z terapeuta, ale moze do tego czasu cos
poradzicie i pocieszycie?
Pozdrawiam, A.