Dodaj do ulubionych

I co dalej???

25.02.09, 13:14
Witam. Moja córka ma w tej chwili 19 miesięcy. Urodzona w 37 tc przez
cesarskie cięcie, waga 4300, punktów 10, w trzeciej dobie życia dostała
wysokiej żółtaczki - poziom bilirubiny 19,7. Od początku wydawało mi się, że
jest z nią coś nie tak - strasznie się prężyła i wyginała miała problemy z
ciągnięciem piersi i strasznie płakała. Na moje sugestie lekarz rodzinny
stwierdził, że wymyślam dziecku choroby. Gdyby nie zapalenie płuc, którego się
nabawiła w wieku 3 miesięcy żyłabym w błogiej nieświadomości. W szpitalu
obejrzał ją neurolog i stwierdził - nieprawidłowy wzorzec ruchowy -
nieprawidłowe napięcie mięśni i zalecił rehabilitację oraz wizyte w poradni
metabolicznej i genetycznej. Tak się zaczęła nasza wędrówka od lekarza do lekarza.
Ćwiczona była od 7-go mca metodą Vojty ( wcześniej miał tylko masaże)Teraz
jest duża i mam problemy z utrzymaniem jej przy ćwiczeniach Vojty - stąd moje
pytanie drogie MAMY - jakie inne ćwiczenia mogę z nią wykonywać na wzmocnienie
mięsni brzucha?? Dodam jeszcze, że nasza rehabilitantka upiera się przy Vojcie
- ale nawet jak ona ćwiczy moją córkę to ja muszę pomagać ją trzymać bo się
strasznie wyrywa -więc według mnie to nie ma sensu.
Chciałabym też wybrać się z nią na turnus rehabilitacyjny do Stobna lub
Zabajki ( jesteśmy wpiane na liste rezerwową)może coś z tego wyjdzie:)
z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Monika
Obserwuj wątek
    • yula Re: I co dalej??? 25.02.09, 15:58
      Skoro już nie radzisz sobie z Vojtą to faktycznie nie ma sensu i tak długo
      wytrzymałaś, ja przestałam sobie radzić jak synek miał 11 mies, był
      rehabilitowany od 3-mies i w tym czasie przeszedł droge od roślinki do dziecka
      chodzącego przy ścianie, dalej są Bobathy i masaże/ćwiczenia ogólnorozwojowe. Ja
      miałam z synkiem zapisane masaże a tak właściwie po solidnym wymasowaniu były
      jeszcze ćwiczenia, na piłce to właśnie fajne ćwiczenia na mięśnie pleców i brzucha.
      • dokaweja Re: I co dalej??? 25.02.09, 16:07
        Również zalecam NDT Bobath, jest mniej inwazyjna, niż Vojta. Moja córcia czerpie
        nawet przyjemność z tych ćwiczeń, choć też ma swoje pomysły na ruch i po prostu
        zwiewa:-)Dodam iż ćwiczymy tą metodą już 20 m-cy.
    • julinka601 Re: I co dalej??? 25.02.09, 19:07
      Ja równiez polecam dołączenie Bobathów.Te cwiczenia są prostsze i
      mozna je w domu powtarzac jako forme zabawy.
      Mój wnuk juz półtora roku ćwiczy /ale też ma ćwiczenia na
      basenie,logopedę,terapie zajęciową i SI/ i widać efekty a stan był
      b.powazny /podobnie 10pkt przy porodzie,żółtaczaka,trudnosci ze
      ssaniem i nadmierny spokój , no i niechęc do leżenia na
      brzuszku/.Teraz wstaje,chodzi w kojcu lub trzymany za rączki,
      raczkuje zapamietale.To naprawdę sukces!Zrobil sie taki zywotny,
      zainteresowany światem a był czas ,ze podejrzewalismy go o autyzm.
      • zielonatosia Re: I co dalej??? 27.02.09, 19:55
        popieram przedmówczynie, moja córka Vojty w ogóle nie tolerowała,
        zrezygnowaliśmy, ćwiczymy tylko Bobathem, mamy bardzo duże efekty, dziecko
        ćwiczy z przyjemnością a na samą zapowiedź rehabilitacji podskakuje z radości.
        Dziwię się rehabilitantce skoro widzi, ze metoda nie działa powinna dawno ją
        zmienić. Może nic innego nie zna? Ja bym zmieniła rehabilitantkę, a jeśli chodzi
        o Bobath to radze szukać na stronie towarzystwa- tam są rekomendowani
        rehabilitanci z certyfikatem, polecam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka