Dodaj do ulubionych

Nie rozchodzić się...

31.03.04, 22:27
...bo wpisuję dla Was siedem zasad życia publicznego. Ku nauce i pokrzepieniu
serc. Ale długie jest i wolno się pisze. Wymogi zostały opracowane przez
brytyjską komisję parlamentarną pod przew. lorda Nolan'a w 1994 roku. Stały
się wzorem urzędniczego postępowania dla wielu państw demokratycznych.
Obserwuj wątek
    • habitus Siedem zasad: Bezinteresowność. 31.03.04, 22:30
      sprawujący urzędy publiczne winni podejmować decyzje kierując się wyłącznie
      dobrem publicznym. Wykluczone jest podejmowanie decyzji mających na celu
      uzyskanie korzyści materialnych lub finansowych dla siebie, swoich rodzin lub
      przyjaciół.
    • all2 Re: Nie rozchodzić się... 31.03.04, 22:30
      O. To ja mam gdzieś przedwojenny regulamin biurowy. Pozwolisz, że dopiszę pod
      Tobą :)
      • all2 Re: Nie rozchodzić się... 31.03.04, 22:31
        fopa, a teraz to się pewnie wetnę po drugiej, to już poczekam do siódmej :)))
        • all2 Re: Nie rozchodzić się... 31.03.04, 22:32
          nie wcięłam się - to jeszcze mogę się skasować :)))
      • freewolf Re: Nie rozchodzić się... 07.04.04, 19:45
        all2 napisała:

        > O. To ja mam gdzieś przedwojenny regulamin biurowy

        I o to chodzi! Tak należy postępować z wszelkimi regulaminami! :)
    • habitus Siedem zasad: Rzetelność 31.03.04, 22:36
      Sprawującym urzędy publiczne nie wolno zaciągać jakichkolwiek zobowiązań o
      charakterze finansowym lub też innego typu w stosunku do instytucji, które mogą
      wywierać na nich wpływ w trakcie pełnienia przez nich urzędowych obowiązków.
    • habitus Siedem zasad: Obiektywizm 31.03.04, 22:39
      Wykonując swe publiczne obowiązki, w tym dokonując nominacji na publiczne
      stanowiska, udzielając zamówień publicznych oraz rekomendując do nagród i
      świadczeń, sprawujący urzędy publiczne winni dokonywać selekcji według
      kryteriów merytorycznych.
    • habitus Siedem zasad: Odpowiedzialność 31.03.04, 22:41
      Sprawujący urzędy publiczne są odpowiedzialni za swoje decyzje oraz czynności i
      muszą poddawać się wszelkiej kontroli odpowiedniej dla pełnionego urzędu.
    • habitus Siedem zasad: Otwartość 31.03.04, 22:44
      Sprawujący urzędy publiczne winni być jak najbardziej otwarci w sprawie
      wszelkich podejmowanych decyzji i czynności. Winni oni przedstawić przyczyny
      swoich decyzji i ograniczać dostęp do informacji jedynie wtedy, gdy wymaga tego
      szersze dobro publiczne.
    • habitus Siedem zasad: Uczciwość 31.03.04, 22:48
      Sprawujący urzędy publiczne winni są do ujawniania wszelkiego typu osobistych
      interesów powiązanych z obowiązkiem urzędowym oraz - by chronić dobro
      publiczne - do podejmowania kroków w celu uniknięcia jakichkolwiek mogących
      zaistnieć konfliktów interesów.
    • habitus Siedem zasad: Przywództwo 31.03.04, 22:50
      Sprawujący urzędy publiczne winni propagować i wspierać niniejsze zasady
      poprzez własny przykład, a także kierując i nadzorując pracę innych. Zasdy te
      mają zastosowanie we wszelkich aspektach życia publicznego.
    • anahella Re: Nie rozchodzić się... 31.03.04, 22:50
      Habi:) W kolach zblizonych do kol rzadzacych bylabys chyba niepopularna;)
      • habitus Re: Nie rozchodzić się... 31.03.04, 22:56
        anahella napisała:

        > Habi:) W kolach zblizonych do kol rzadzacych bylabys chyba niepopularna;)
        Rządzący są przekonani, że ONI WŁAŚNIE PRZESTRZEGAJĄ 7 zasad Nolana. Demagog z
        łatwością znajduje sprytne usprawiedliwienie dla swoich małych łajdactw. A nasi
        politycy to tlko banda demagogów. Ecce homo!
        • anahella Re: Nie rozchodzić się... 31.03.04, 22:58
          habitus napisała:

          > A nasi
          > politycy to tlko banda demagogów. Ecce homo!

          Widze, ze lubisz eufemizmy:) Ja bym powiedziala dosadniej, ale z szacunku dla
          Waszych oczu tego nie zrobie;)
    • habitus All, tu się wetnij :) 31.03.04, 22:51
      ***************
      • all2 Re: All, tu się wetnij :) 31.03.04, 22:57
        A tam się skasuj? Dobra :)))
    • all2 Regulamin biurowy z roku 1870 31.03.04, 23:09
      REGULAMIN BIUROWY Z ROKU 1870

      Personel winien być w biurze tylko w dni robocze pomiędzy godziną szóstą
      przed południem a godziną szóstą po południu.
      Oczekuje się, ze wszyscy współpracownicy bez wezwania będą pracowali w
      godzinach nadliczbowych - jeśli będzie taka potrzeba.

      Za czystość biura odpowiedzialny jest pracownik o najdłuższym stażu.
      Wszyscy terminatorzy i uczniowie mają zgłaszać się u niego czterdzieści
      minut przed rozpoczęciem pracy i pozostają do dyspozycji także po
      zakończeniu zmiany.

      W czasie godzin biurowych nie wolno rozmawiać. Przyjmowanie posiłku jest
      dozwolone pomiędzy godziną wpół do dwunastej do dwunastej.
      Jednakże nie wolno w tym czasie przerywać pracy.

      Regułą jest noszenie skromnej odzieży. Personel nie może ubierać się
      jaskrawo i wolno mu nosić tylko porządne pończochy. Nie wolno nosić w
      biurze ocieplaczy i płaszczy, ponieważ personel ma do dyspozycji piec.
      Poza tym zaleca się aby każdy członek personelu w okresie zimowym
      przynosił cztery funty węgla.

      Pragnienie tytoniu lub napojów wyskokowych jest słabością ciała i jest
      zabronione dla wszystkich członków personelu biurowego. Osoby płci
      żeńskiej mają starać się prowadzić bogobojny tryb życia .

      Każdy pracownik ma obowiązek troszczenia się o swoje zdrowie. Chorzy
      pracownicy nie otrzymują wynagrodzenia. Dlatego każdy pracownik mający
      poczucie odpowiedzialności powinien ze swego wynagrodzenia odkładać
      pewną sumę, żeby nie stać się ciężarem dla ogółu w razie niemożności pracy lub
      zmniejszenia się zdolności do pracy.

      Urlopów udziela się tylko w wypadkach naglących ze względów rodzinnych.
      Wynagrodzenia za ten czas nie płaci się.

      Należy zawsze pamiętać o tym, że jest się winnym wdzięczność swemu
      chlebodawcy.
      W końcu on Was żywi.
      • ogabignac Re: Regulamin biurowy z roku 1870 31.03.04, 23:18
        A potem przyszedł Lenin i napisał "Co robić".
        W 1989 roku mieliśmy nadzieję, co mówię - byliśmy pewni, że
        minął czas łajdactw. Jak dziś uprzątnąć tą stajnię gdy wszystko się wypaliło?
        Zacząć od siebie, tylko czy to wystarczy?
      • habitus Re: Regulamin biurowy z roku 1870 31.03.04, 23:23
        Super! Teraz dopiero widać zdobycze związków zawodowych. Do pracy z węglem! A
        przy kreśleniu rączki marzną...
        • ogabignac Re: Regulamin biurowy z roku 1870 31.03.04, 23:32
          habitus napisała:

          > Super! Teraz dopiero widać zdobycze związków zawodowych. Do pracy z węglem! A
          > przy kreśleniu rączki marzną...

          A rączki z paznokietkami schludnie przyciętymi na blacie biurka pracę ku
          powszechnej użyteczności wykonywać mają a nie w podołkach nieskromnie
          spoczywać bo:

          . Osoby płci
          żeńskiej mają starać się prowadzić bogobojny tryb życia .
          • habitus Re: Regulamin biurowy z roku 1870 31.03.04, 23:35
            ogabignac napisał:

            > A rączki z paznokietkami schludnie przyciętymi na blacie biurka pracę ku
            > powszechnej użyteczności wykonywać mają a nie w podołkach nieskromnie
            > spoczywać bo:
            >
            > . Osoby płci
            > żeńskiej mają starać się prowadzić bogobojny tryb życia .

            Masz rację, zdobycze feminizmu też widać. Szkoda, że poszło trochę w bok i nie
            osoby płci męskiej bogobojnymi się stały, a żeńska część personelu przejeła
            zachowania męskiej części. Bynajmniej nie bogobojne. :))
        • all2 Re: Regulamin biurowy z roku 1870 31.03.04, 23:34
          Ale wtedy wolno było być w biurze tylko w dni robocze :)
      • anahella Re: Regulamin biurowy z roku 1870 31.03.04, 23:33
        all2 napisała:

        > REGULAMIN BIUROWY Z ROKU 1870
        >
        > pomiędzy godziną szóstą
        > przed południem

        ja to nazywam szosta w srodku nocy:)
      • awee Re: Regulamin biurowy z roku 1870 02.04.04, 13:10
        all2 napisała:

        > REGULAMIN BIUROWY Z ROKU 1870
        > (....) Oczekuje się, ze wszyscy współpracownicy bez wezwania będą pracowali
        > w godzinach nadliczbowych - jeśli będzie taka potrzeba. (....)

        Tyle lat minęło i różne inne, a taka jedna potrzeba nie.... Twarda sztuka :(
    • habitus Pamiątki radzieckiej socjotechniki. 31.03.04, 23:44
      www.teatrwielki.pl/readme.php?book=muzeum&book_id=640&book_name=wystawa_plakat_rosyjski
    • habitus Podnoszę i proszę o wnikliwe uwagi :) 01.04.04, 12:30

      • ralston Re: Podnoszę i proszę o wnikliwe uwagi :) 01.04.04, 14:09
        Ja jak zwykle z moim niepoprawnym optymizmem - wierzę, że te zasady kiedyś
        zwyciężą. Są słuszne i dobre. Tylko ile nam jeszcze czasu zajmie dojście do
        przekonania, że naruszenia tych zasad są nieakceptowalne a Ci którzy je
        naruszają będą natychmiast odchodzić w polityczny niebyt, naznaczeni piętnem,
        które nie pozwoli już im nigdy na żadne urzędy wstąpić. Amen.
        • habitus Re: Podnoszę i proszę o wnikliwe uwagi :) 07.04.04, 09:11
          A w Polsce prywata aż kurz idzie...
          • ralston Re: Podnoszę i proszę o wnikliwe uwagi :) 07.04.04, 09:58
            Przyjdzie Endrju i wyrówna. Wzrost popularności tej partii jest też w jakimś
            stopniu chyba wyrazem wściekłości na tę rozbuchaną prywatę.
            Tylko co ci ludzie zrobią jak przeżyją kolejne rozczarowanie i szereg afer z
            Samą broną w rolach głównych? Może być wariant argentyński... :(
    • ralston Re: Nie rozchodzić się... 07.04.05, 20:44
      Minął rok a zasady życia publicznego gdzie? Czy teraz będzie choć trochę lepiej?
      • juliettamasina Re: Nie rozchodzić się... 07.04.05, 21:10
        są dwie możliwości:
        będzie tak samo
        albo gorzej ;)
        • awee trzecie wyjście 11.04.05, 23:48
          juliettamasina napisała:

          > są dwie możliwości:
          > będzie tak samo
          > albo gorzej ;)

          ...albo lepiej...nie mówić ;/
    • habitus Re: Nie rozchodzić się... 13.09.05, 22:16
      Przypominam bo czas wyborów. Może komuś przyjdzie ochota, żeby pójść na
      spotkanie przedwyborcze z kandytatem na posła. Warto spytać co sądzi o takich
      zasadach i jak je będzie realizował w swojej praktyce parlamentarnej. A
      Kaczyński jest nepotą bo wszędzie ciągnie ze sobą brata. :)) Nasz kieszonkowy
      dyktatorek...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka