drzejms-buond 27.10.10, 11:56 dostałem linkę.niby nic. www.rzb.pl/rzb.html z info wynika, iż a-b=x^2 moje rozumienie widzialnego (tekstu) zakończyło się na tezie 5. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brezly Re: czuję 27.10.10, 13:17 Ja jestem po obiedzie i mnie te zagadnienia przerastaja. A przed obiadem - tez mnie przerastaja. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: czuję 27.10.10, 15:47 Nie masz takich objawow ze wobec pewnego problemu czujesz sie zawsze albo nie na silach, albo zbyt senny, by sie nim zajac? :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: czuję 27.10.10, 16:08 mam tak WIĘKSZOŚĆ CZASU! nawet , a może przede wszystkim, na głodnego. ;-] sterta artykułów gazecianych czeka na mnie w domu, co to TRZEBA KONIECZNIE, ale najsamprzód "obiad". no, a po obiedzie...ech... Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: czuję 27.10.10, 21:02 A w czymże to objedzeni Panowie to utrudnienie widzą ? Że taki kontakt ze sobą samym spowoduje dolegliwości żołądkowe ? Język świadomości jest zawsze prosty i jasny :to stwarza dobro, a to powoduje zło.I niepotrzebne już tu żadne wygibasy intelektualne. Wszystko tu podane najprościej jak tylko można.To mój modus vivendi . Pozwala żyć bez pomieszania. :-] Nie ma przypadków,Dżimi .Doceń tą linkę,którąś dostał.Od tego boga,jakkolwiek go pojmujesz. :-] Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: czuję 28.10.10, 09:24 moja strawa duchowa odbija się czkawką ja wiem, że być może to jest proste zdanie ale ja go nie łapię- czytałem kilkanaście razy i ni hu hu... "Jeśli nie ma tego, czym nie Jesteś, To, Czym Jesteś ... nie istnieje" Może to jest tak jak z html'em- mam BANA na ten język Co zaś się tyczy sztuk duchowych- zgadzam się, język BOGA, z założenia,winien być językiem prostym , trafiającym do każdego, dlatego uważam ,że Biblia, Koran czy co tam jeszcze nie potrzebują tłumaczy/pośredników a w ogóle to a propos zacytuję www.przekroj.pl/work/privateimages/formats/D/8523.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: czuję 28.10.10, 13:46 drzejms-buond napisał: > ja wiem, że być może to jest proste zdanie ale ja go nie łapię- czytałem kilkan > aście razy > i ni hu hu... > "Jeśli nie ma tego, czym nie Jesteś, To, Czym Jesteś ... nie istnieje" :-D Bez znajomości Prawa Biegunowości może być "ni hu,hu" .To proste .Spróbuję tak jak dziecku.:-} To prawo mówi,że wszystko tworzy parę ze swym przeciwieństwem.Te przeciwne aspekty naprawdę są dwoma ekstremami tej samej rzeczy i mają różne stopnie między sobą. Przykład dam białego i czarnego, które są tą samą rzeczą, a ich różnica to ich dysonans, który wynika z różnych stopni (niuansów) odcieni pomiędzy biegunami tego koloru.Przechodzą w siebie w tak łagodny sposób, że nie wiadomo, czy to jeszcze biały, czy szary, czy też żaden z nich.Zrozumienie tego prawa pozwala na zmianę swojej osobistej biegunowości.Ale to nie zdarza się tak ad hoc. :-} > "Jeśli nie ma tego, czym nie Jesteś, To, Czym Jesteś ... nie istnieje" Czym Bound ,nie jesteś ? Twoje "ja" nie jest przecież Twoim ciałem , które się nieustannie zmienia, nie jesteś też umysłem, w którym mieszka uwarunkowana osobowość poprzez imprint zapożyczonej wiedzy.Czujesz,że wiesz, bo masz umysł sprytny i logiczny i z tego się biorą halucynacje Poznania . Myślami swoimi też nie jesteś, bo one przychodzą i odchodzą (normalnie jak goście ;-}), i często nie masz wpływu na ich pojawianie się,ale one se przychodzą i udają, że są Gospodarzem.No widzisz ? Jesteś czymś więcej niż swoje ciało, umysł,imię,zawód itp.Ale można powiedzieć,ze to wszystko jest częścią twojego " ja" , ale ona podlega nieustannej zmianie .Jeżeli nie ma tej części składowej Twojego "ja' , to To,Czym Jesteś....nie istnieje. Co zaś się tyczy sztuk duchowych- zgadzam się, język BOGA, z założenia,winien b > yć językiem prostym , trafiającym do każdego, dlatego uważam ,że Biblia, Koran > czy co tam jeszcze nie potrzebują tłumaczy/pośredników Nosz,Bound, ten materiał w lince od dobrej Duszki , to w żadnym wypadku nie jest przesłanie na temat tetragramu JHWH . To wszystko w tanrę zdecydowanie idzie.I tu można poobserwować Prawo Biegunowości. ;-] Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: czuję 28.10.10, 17:25 acha, ingjangi i inne fengszuje. zaiste, prawo biegunowosci znane mi jest od lat, rozchodzi się mię OGÓLNIE o to, że proste rzeczy można zagmatwać tylko po to by wyglądały na wysublimowane i sprzedać w milionowym nakładzie z nalepką "DLA INTELIGENTA". Wiadomo sołtys książki nie kupi bo jak zacznie zagłębiać się w słowniku wyrazów bliskoznacznych, to mu kapusta na polu przegnije. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: czuję 29.10.10, 11:47 drzejms-buond napisał: > Wiadomo sołtys książki nie kupi bo jak zacznie zagłębiać się w słowniku wyrazów > bliskoznacznych, to mu kapusta na polu przegnije. No widzisz,co Samoobrona i PSL narobiła polskiemu chłopu ? Już 5000 lat temu egipscy fellahowie wiedzieli co to siedem praw i rozumieli dużo więcej.W lince,którąś dał jest sporo odniesień do nich.Tekst wtedy wydaje się dużo prostszy.Rzucam współczesną i prostą wersje i kończę temat . Ale takie jest prawo przyczyny i skutku.Sam żeś Pan dał linkę, tom ją pociągam. ;-}} www.solaris-rozwojosobisty.pl/ALCHEMIA_7_uniwersalnych_praw_wszechswiata.html Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: czuję 29.10.10, 08:54 modliszka61 napisała: > Język świadomości jest zawsze prosty i jasny :to stwarza dobro, a to powoduje z > ło.I niepotrzebne już tu żadne wygibasy intelektualne. Byloby prosto gdyby bylo tak prosto. Mowimy, jak nam sie to czesto zdarza, o niezupelnie tym samym. Zdania typu "jezeli nie ma niczego co nie jest toba - to ty nie istniejesz" specjalnego problemu mi nie sprawiaja. Dopoki ktos tego nie wyglasza do Wszechswiata, to jest to w istocie tautologia. Mnie szlo o to ze jak mam do czynienia z przekazem o tresci metafizycznej, to albo sie nie czuje na silach z tym dyskutowac, albo mi sie nie chce. Generalnie rzecz biorac, pewien Nowozelandczyk wyjasnil mi to bardzo ladnie: jezyk fizyki budowli i wykopow ziemnych (i wszelkie temu podobne) od twierdzen metafizyki tym sie rozni, ze te drugie, z samej swej konstrukcji, nie poddaja sie weryfikacji negatywnej. Jak mowi Nowozelandczyk, falsyfikowalne nie sa. Jak pani ma np. do czynienia z metafizykami spod znaku ateizmu NRD, ktorzy hucznie obchodza 24 grudnia Swieto Bozego Nienarodzenia, jedzac i weselac sie dniem, w ktorym nie urodzil sie Bog, ktorego nie ma - to pani nie wymysli zadnego przewodu myslowego, faktu czy eksperymentu, ktory by pani pozwolil wykazac im ze nie maja racji. Jak to powiedzial pewien Koryfeusz fachowy na pewnej Kursokonferencji, obserwujac gwaltowna polemike Koryfeusza A z Koryfeuszem B, dotyczaca slusznosci teorii lania betonu Koryfeusza A: B z A tak spieraja sie od 25 lat. A wciaz mowie B - nie mozna dyskutowac z religia. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: czuję 29.10.10, 09:45 "jak mam do czynienia z przekazem o tresci metafizycznej, to albo sie nie czuje na silach z tym dyskutowac, albo mi sie nie chce." :-} ja właśnie o tym... czuję, że nie czuję wielkiej META... Treści metafizyczne wrzuca się do literatury myląc zwykłą/niezwykłą naturę z bogiem. Do tego robi się w to w taki sposób jakby zawiłe było lepsze od prostego ...a buraki gniją. Jednak popularność literatury typu "Sekret" wskazuje, iż można wszystko wszystkim sprzedać ( w przystępny sposób) jeśli jest tylko na to popyt. ............ tezy piątej NADAL nie potrafię zwizualizować- wszystkie inne treści łapię a tezy piątej , za cholerę... ale myślę, że dam radę bez niej żyć...tak, myślę że dam. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: czuję 29.10.10, 09:52 Teza piata jest prosta. Jezeli cos istnieje to tym samym odroznia sie od czegos innego. Kropka grafitu na kartce papieru istnieje, bo odroznia sie od bialego tla. Jezeli nie ma nic innego od czegos, to to cos nie ma sie od czego odrozniac. Zatem go nie ma. Nic nie istnieje, jezeli nie ma czegos co nie jest nim. Nie istnieje wiec doskonala proznia. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: czuję 29.10.10, 10:23 ehm... nie czuję, nie czuję www.youtube.com/watch?v=2e1gUORd8s0&feature=related :-] jakbym zrozumiał ale nie mogę się chyba z tym zgodzić. chyba że źle zrozumiałem? dajmy temu pokój! zawiesiłem się, chyba... Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: czuję 29.10.10, 11:56 brezly napisał Mnie szlo o to ze jak mam do czynienia z przekazem o tresci metafizycznej, to a > lbo sie nie czuje na silach z tym dyskutowac, albo mi sie nie chce Oj tam zaraz metafizyka czy jakaś religia.;-} Wszystko tu sprowadza sie do pozytywnego myślenia.Ku polepszeniu bytu ludzkiego.Już więcej nie drążę.:-} Amen. www.bryk.pl/teksty/studia/pozosta%C5%82e/psychologia/18550-pozytywne_my%C5%9Blenie.html Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: czuję 29.10.10, 12:03 Toz pisze, dzien dobry pani, ze mowimy o czym innym, caly czas, tylko tematy zmieniamy. :-) Pozytywne myslenie nie stanowi dla mnie wyzwania. Ani jako pojecie, ani jako czynnosc. Ja w PRL jedzilem pociagiem co tydzien 450 km przez kraj, tam i z powrotem po 450 km. Co ja sie pozytywnie nie namyslalem na tych peronach i w tych korytarzach - to moje. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: czuję 29.10.10, 13:01 Znakiem tego- jeździlismy razem! Co tydzień! Teraz już wiem, kto ten tłok robił! A i pamiętać należy, że wonczas łikędy nie zaczynały się w piątki. Teraz nie jestem w stanie wytrzymać, nawet w luksusowym pociągu niemieckim , więcej niż 3 godz! Tak, były to czasy , które jedynie o biegunowość zahaczały ale o pozytywnym myśleniu czy przyciąganiu mowy być nie mogło. Mantra pt "dojadę...dojadę..bóg mi świadkiem, DOJAAADĘ" była stałym elementem podróży à la Polonaise ale i duchowej ekskursji wewnętrznej każdego obywatela. Niechaj więc wszelkie słowa zamilkną przy ogólnym: OHMMMMM... Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: czuję 29.10.10, 13:01 No właśnie.Z tego wniosek,że wykształcił Pan w sobie sztukę samoobserwacji.Miał Pan okazję przyjrzeć się temu,co w Panu się dzieje i dookoła też, ale jakby Pan nie był w żaden sposób z tym związany.Może i zaświtała Majstrowi w głowie taka myśl, że "Wszechświat jest w jak najlepszym prządku, bo ja czuję się dobrze" ;-}} Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: czuję 29.10.10, 13:10 Drzejms: i owszem zaczynaly sie w piatek. O 19.40 z pierwszego peronu sie zaczynaly. I nie bylo Gugla zeby sprawdzic czy dzis na trasie sa przysiegi, czy nie. Pani M. >.Może i zaświtała Majstrowi w głowie ta > ka myśl, że "Wszechświat jest w jak najlepszym prządku, bo ja czuję się dobrze" > ;-}} W takim np. 1986 to nie mialem opanowanego pozytywnego myslenia az tak , by mi sie cos takiego w mozgu zapalalo. Pozytywne myslenie bylo takie: jak i tak dam rade do tej Hameryki, tylko mnie paszport dadzo. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: czuję 29.10.10, 13:28 Wniosek. TEŻEWEEE jest w stanie przywrócić pozytyw w myśleniu obywatela Polaka a tym samym przywrócić ład i porządek we wszechświecie. ament i kaplica. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: czuję 29.10.10, 14:28 brezly napisał: > W takim np. 1986 to nie mialem opanowanego pozytywnego myslenia az tak Acha, akurat .Aż tak jak tera ? To proszę zajrzeć do swoich zapisków w Księgach Wpełzów i Wypełzów w piątki na fajrant i w poniedziałki z samiuśkiego rana.Czy one się czymś różnią. Tylko niech Pan nie spekuluje tu Prawem Biegunowości. ;-}} Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: czuję 29.10.10, 14:45 nalezy pamiętać aby nie mylić biegunowości z osobowością borderline ;-] miło było podyskutować- lecę świetować! hej! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: czuję 29.10.10, 17:07 Wie pani, nalezy odrozniac pozytywne myslenie od zaburzen w postrzeganiu swiata graniczacym z utrata instynktu samozachowawczego. Takie pozytywne myslenie co roboczogodzin w piatek przed fajrantem od szewskiego poniedzialku nie odroznie, to jest pojscie na lep wody na mlyn kapitalistycznych obszarnikow, fabrykantow, kierownikow przed 22 lipca i calego Marxtrixu z jego Goldmansachsizmem i Pstrowskim Wincentym. Avanti popolo serdeczne pani! Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: czuję 30.10.10, 10:42 brezly napisał: > Avanti popolo serdeczne pani! Wygląda na to , że zasmakował Pan w wieprzowinie.:-} Pan lepiej uważa,bo w czerwonym mięsie znaleźć można zbyt dużo ad re:na linki jotpegi. ;-}} Odpowiedz Link Zgłoś