kanuk Re: XXXXIV Libre entre'ow i sortie'ow 08.10.11, 18:02 take porte revolvere dla pani Kurzowej ? ;-} Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: XXXXIV Libre entre'ow i sortie'ow 09.10.11, 06:29 robię ciche Ątree i zamilkam. Wszak obowiązuje nas cisza wyborcza. Najlepiej udam ze mnie tu w ogole nie było i wyjdę po angielsku.. Odpowiedz Link Zgłoś
matta.hari Re: XXXXIV Libre entre'ow i sortie'ow 09.10.11, 08:54 Zimno. Nie wybieram się łyżeczką, jak konfitury. Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: XXXXIV Libre entre'ow i sortie'ow 09.10.11, 11:39 Cieplo,spanie przy otwartym oknie. Ale tez sie nie "wybieram". Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXXIV Libre entre'ow i sortie'ow 10.10.11, 08:37 Wpelzam. Pogoda dla nielotow, a jam zalatany. Niedolimmeryczony i w ogole. Donosze ze ksiazki pociagowe "Zdradzac" i "Poczatki koncow". Na przystankach plakaty: autorzy kryminalow reklamuja odziez pewnej sieci domow towarowych. Nie wiem o co chodzi z tym Budapesztem, ale na pewno przejdzie to zdanie do historii. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: XXXXIV Libre entre'ow i sortie'ow 10.10.11, 10:35 nie wejdem, nie! nie wejdem... :-[ Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: XXXXIV Libre entre'ow i sortie'ow 11.10.11, 01:04 Przemykam z kawą dla nocnej zmiany, zwijajac makatki dziane w realu. Jejku, stęskniłam się ogromnie za PT Kolektywem! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXXIV Libre entre'ow i sortie'ow 11.10.11, 08:35 Ojeje, dobrze ze Panio czytam, pani Firociu, bo ja juz majla niepokoju planuje wyslac. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: XXXXIV Libre entre'ow i sortie'ow 11.10.11, 09:54 Panie Brezly złoty, na łeb i na szyję się rzucam powitalnie, jednocześnie głowę (własną) popiołem ekspiacyjnym posypując. Prawda, spokoju nie ma i urwanie głowy tudzież zdarcie obuwia, bąble na stopach i zdarte (ale już wymienione) opony tudzież rozwalone łożysko (koła auta, na wertepach). Nosiło mnie wzdłuż i wszerz od naszego wspólnego sąsiedztwa do Neringi i Memla, Litwą w dół do kresów podkarpackich, potem na Lubelszczyznę i na Sląsk, właśnie dojechałam z powrotem... Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: XXXXIV Libre entre'ow i sortie'ow 11.10.11, 10:27 Paninej kawy to już nam wszystkim brakowało. Dobrze, że Pani już jest :-) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: XXXXIV Libre entre'ow i sortie'ow 12.10.11, 08:30 Oj tak, tak, tak. Ksiazka pociagowa: "Bestiario medievale". Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: XXXXIV Libre entre'ow i sortie'ow 12.10.11, 10:05 Dziękuję:-) Porzucam w Pomsocu dzbanek ze świeżą kawą i zawiesisty kompot z prawdziwych śliwek węgierek. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: XXXXIV Libre entre'ow i sortie'ow 12.10.11, 10:29 dzię dobry. A mnie w tym roku powidła wyszli. To znaczy jeszcze nie całkiem wyszli, ze cztery słoiki zostały. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: XXXXIV Libre entre'ow i sortie'ow 12.10.11, 10:36 to ja się pochwale ze pierwszy raz w życiu pomodoro tarłem...tarłem , tarłem... i przeciery wyszli! Ja wiem,ze filozofija to żadna ale dla kogoś kto nigdy nie tarł tarcie to było ogromne... zostały jeszcze 4 słoiki. na święta! ;-] Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: XXXXIV Libre entre'ow i sortie'ow 12.10.11, 10:45 Będziecie się rzucać ? Taką pulpą ?! Świeżymi się rzuca. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: XXXXIV Libre entre'ow i sortie'ow 12.10.11, 10:45 na święta to się albo barszczyk z uszkami jada, albo jaja, w zależności od świat. Ale pomme dory? Na jakie to święta? Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: XXXXIV Libre entre'ow i sortie'ow 12.10.11, 10:54 jakieś niekoszerne. pewnie Pulpfiction... Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: XXXXIV Libre entre'ow i sortie'ow 12.10.11, 10:59 a patron jaki? Święty Pomidorycy? Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: XXXXIV Libre entre'ow i sortie'ow 12.10.11, 11:13 W Polszcze to: Roleski, Włocławek i bracia Pudliszki Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Czwartek chudy 13.10.11, 09:23 Generalnie smiesznie, bo tygodnik opiniotworczy czytalem. Poza tym w porzadku. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Czwartek chudy 13.10.11, 11:25 Przymrozek był. Szron na trawie. Ech, trza wyciągać zimowe buty. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Czwartek chudy omaścić! 13.10.11, 12:21 Zima idzie, teraz naturalny czas ocieplania, m.in. jedzeniem, mniam. Ojej, pani Immciu, az tak ziabowato w Oj? Dobrze, ze mi Pani przypomniała, buty treckingowe po grzybobraniu zostawiłam w bagazniku. Nie, nie zbieralam grzybów na skałach. Mokro i błotniście w lesie bylo, ot co. A grzybów było w-bród. Kawę zostawiam razem z przekąską w postaci mini saczków z ciasta francuskiego (taka domorosła wersja jablek w kopertach) ze sliwką wegierką (drelowana) w srodku. No chyba ze z rozpędu mi jakas pestka umknęła, więc proszę z pewna ostroznością się wgryzać. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Czwartek chudy omaścić! 13.10.11, 12:32 oj, zimno, zimno, zupy trza gotować, bigos, gorące polewki. Dobrze, że zdążyłam pochować donice z ogrodu, bo by mi przemarzły dzisiejszej nocy. Ale czemu sączki. Pani Fiorciu? Sączki mi się chemicznie kojarzą. Z bibułą. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Czwartek chudy omaścić! 13.10.11, 13:11 Tym razem nie literówka: saczki, jak sakiewki. Tak wyglądają, i to na pełne:) Sączki też moga być, jak się śliwka w rzeczonym za bardzo sokiem obleje:-) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Piatek, zycia poczatek XIX, chyba 14.10.11, 09:34 Nawet jakies slonce jest. Co o tej porze roku oznacza ze rano zimno. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Piatek, zycia poczatek XIX, chyba 17.10.11, 09:53 dzień zimny! Znaczy znowu poniedziałek. Szyby trza było skrobać. Zrobił ktoś kawę, szanowny kolektywie? Hę? Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Piatek, zycia poczatek XIX, chyba 17.10.11, 11:16 Ja się mogę zająć, wolne mam (na dłuuuużej). Będę robić pojedynczo, żeby nie wystygła - dla Pani jaka? Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Piatek, zycia poczatek XIX, chyba 17.10.11, 11:21 a można stawiać duże wymagania? ;-) Dzię dobry Pani Lireńko dawno nie czytana! Przeziębienie Panią chwyciło? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Piatek, zycia poczatek XIX, chyba 17.10.11, 11:19 Już lecę, pani Immciu, dzien dobry. Real wessał poprzedną. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Piatek, zycia poczatek XIX, chyba 17.10.11, 11:22 ha! Na hasło "kawa" wszyscy się zlatują :-) Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Piatek, zycia poczatek XIX, chyba 17.10.11, 11:56 Bo tak pachnie nęcąco! Wymagania można stawiać wszelakie. Czasu jak marasu. PS. Na szczęście (hyhy) nie przeziębienie. Ale możecie do mnie mówić "Tytanio". Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Piatek, zycia poczatek XIX, chyba 17.10.11, 12:03 to ja kawę latte poproszę. A Panie czuje się jak śpiąca Królowa elfów, czy księżyc Urana? Odpowiedz Link Zgłoś
apersona Re: Piatek, zycia poczatek XIX, chyba 17.10.11, 12:12 ja poproszę czarną i czekoladę na zagrychę Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Piatek, zycia poczatek XIX, chyba 17.10.11, 12:12 Pani Immciu, czyżbym kiedykolwiek prezentowała skłonności satelickie? Gdyby nie to, że tytan nie jest ferromagnetykiem, rzekłabym, iż to nie kwestia poczucia, a żelaznych faktów. Latte macchiato, warstwowe - proszę uprzejmie! Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Piatek, zycia poczatek XIX, chyba 17.10.11, 12:29 dziękuję bardzo. W obecnej sytuacji polecam łykanie żelaza ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Piatek, zycia poczatek XIX, chyba 17.10.11, 12:36 PS. majla pchłam, Pani Lireńko Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Piatek, zycia poczatek XIX, chyba 17.10.11, 13:05 Gołąb nawraca! Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Piatek, zycia poczatek XIX, chyba 18.10.11, 22:39 Pani Lireńko, ja tam wczoraj, czy nawet przedwczoraj napisałam, nie wiem, czy Pani znalazła :-) Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: Piatek, zycia poczatek XIX, chyba 19.10.11, 09:38 jeśli dziś jest 19.10 , to mam przerąbane..no nie wrobię się, nie wyrobię... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Jaki piatek?! Sroda! 19.10.11, 09:43 Ale i tak 19. Jak ja nie lubie jak przerost czyjegos ego powoduje ze musze dodatkowa robote odwalac. A jak jeszcze leca odlamki bo sie dwa ega zderzaja, to naprawde. A ja i Taki Drugi musimy to kleic. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Czwartek 20.10.11, 10:01 Przyniesiony przez kolege pracowego wypiek sugeruje ze sie Gwiazdka zbliza :-/((( i.dailymail.co.uk/i/pix/2009/12/17/article-0-079D20D1000005DC-623_468x298.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: Czwartek 20.10.11, 10:41 strudl? Ich liebe strudl! czawartek. czwartek jest dniem, w którym od lat obserwuję mniejszą ruchliwość nautów. Moze to dlatego,że trzeba nadgonić, boć jutro piątek? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Czwartek 20.10.11, 10:47 Ja robie tabelki w Excelu, wiec moja aktywnosc forumowa rosnie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Piatek 21.10.11, 09:25 Ksiazka pociagowa: "Krzyk mody". Doslownie da sie z miejscowego przetlumaczyc. Aha, Matya zza sciany przyslala mi cos takiego, troche humor branzowy, ale moze i Kolektyw rozbawi. www.improbable.com/2011/10/14/ig-nobel-winner-writes-best-abstract-ever/ Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Poniedzialek 24.10.11, 10:05 Poranek chrupki, szronowy. Marcinki w skrzynce padly ofiarą przymrozka i zdechly, rozklapciawujac się załośnie i bordobrunatnie. Niosę kawę po bardzo pracowitym w domu i zagrodzie weekendzie. Bowiem chwycilam sie za chaos domowy: jako zywo, po prawie 3 miesiacach nieobecnosci i niedokonczonym rozpakowywaniu przy stalych przeprowadzkach. No i do uporzadkowania kanciapy, gdzie zgruzowane bambetle rozne (przedpokoj) i do kuchennej kanciapki na szczotki, deski do prasowania, odkurzacze i kubly tudziez chemikalia domowe doszlo. Kanciapy obie jakis sadysta projektowal, tak, aby zaden zabudowujaco-organizujacy mebel typu półka, czy pudla w osiagalnym sklepowo standardzie wymiarow nie wlazl. Bo jedna ma 70cm szerokosci, a druga 58, z podzialem na 26 i 28 cm! Podzialkowej sciany zadna sila sie wyrwac nie da. Sobota- podroz po sklepach typu praktikery i obi roznej masci. Sukces! Dopadlam cudem na wyprzedazach niedobitki wycofywanego standardu 65 i 25 cm szerokości, tyle, ze 65/180 trzeba bylo montowac w kanciapie, bo sie zadna sila przez drzwi nie dalo polki zlozonej nawet w polowie ani wepchnac ani obrocic. Kanciapa wieksza zostala zagospodarowana w sobotni wieczor , uf, zas na montazu mebla o wymiarach 50 x 25 x 80 cm spedzilam upojny wieczor niedzielny, bo czesci w postaci srubek, wkretow, i innych duperelnych koleczkow miliard, a instrukcja obrazkowa step-by-step rozmiaru klatek mikrofilmu. Tu szapobasowalam Ikei za plachty instrukcji rysunkowych dla opornych i slepych technicznych idiotow. Lego Technic dla zaawansowanych to betka w porownaniu z tym, co wczoraj zmontowalam, bo i ciezkie i duze na dodatek to bylo, a w pewnym momencie nalezalo nalozyc na chwiejna konstrukcję z kilkudziesiecioma wystajacymi pretami, srubami chwytowymi i kolkami przód tego interesu, no wilk, wagon kapusty i stado kóz na przystani. Szczescie cale, ze duzy obrazek na opakowaniu dawal pojecie jak toto ma wygladac po zlozeniu i ze przytomnie nabylam srubokret elektryczny, bo inaczej by mi chyba rece odpadly.. Zmontowalam szczesliwie do konca, ale przy przykrecaniu uchwytow szuflady okazalo sie, ze sruby zalaczone sa o 0,5 cm za dlugie. Albo przod szuflady za cienki, jak kto woli. Kawe w dzbanku wyzej wzmiankowaną zostawiam i sie rzucam w chalture, o ktorej na smierc zapomnialam, czasochlonna ona, a tydzien zostal do terminu oddania. Darz dziew! Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Poniedzialek 24.10.11, 11:39 a co na to pan Millefiori, Pani Fiorciu, zapytam, choć wiem z doświadczenia, że męskie pomocne ramię (rodzinne), często bywa niedostępne w chwilach, gdy dostępne być powinno, a pomocne jeszcze bardziej. Czytając o Pani zmaganiach przypomniałam sobie jak z pomocą przygodnie napotkanego na parkingu pana ładowałam stół z Ikei do skody. Pan powiedział, że wprawdzie jest po operacji, ale jakoś może da rady. I dał. Stołu za bardzo nie trzeba było montować, za to szafę z żaluzją zmontowałam całkiem sama, z czego jestem bardzo dumna, tym bardziej, że szafa stoi do dziś ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Poniedzialek 24.10.11, 12:40 Rzucam się w obronie skody (zwłaszcza staruszki) - to pożyteczne zwierzę domowe. Nawet klawesyn (klawy syn) do niej wchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Poniedzialek 24.10.11, 15:47 no właśnie z załączonego powyżej postu wynika, jak bardzo jest pożyteczna. A pocztę Pani, Pani Lireńko odbiera? -- Immer Imma Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Poniedzialek 24.10.11, 17:26 No jak zwykle, pani Immciu kochana, jak trzeba, to akurat nie ma, nawet obcego. Trzeba było zacząc składac na parkngu, zaraz by sie ktos znalazł do pomocy, jak to sie Pani trafiło; ) następnym razem tak zrobie! Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Poniedzialek 24.10.11, 18:11 Pocztę (tę) odbieram nagoniona. Gołąb nawrócił. Ja z mym (najwyraźniej) imidżem chłoporobotnika inne zgoła mam doświadczenia parkingowe. Panowie co najwyżej kibicują mi złośliwie, jak targam pięćdziesięciokilowy worek zaprawy murarskiej z wózka do bagażnika, albo też gdy wdzięcznymi ruchami zmieniam koło (tu zebrał się cały wianuszek komentatorów na miarę Ciszewskiego). Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Poniedzialek 24.10.11, 18:36 bo Pani, Pani Lirenko nie umie. Ja tam wolę z siebie zrobić na pięć minut słodką idiotkę, żeby mi przygodnie napotkany facet wtargał 30 kilowy stół do auta. Szkoda mi mojego własnego kręgosłupa. A jeszcze jak takiemu powiem; "Ojej, jaki pan silny", to i facet syty i ja cała ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Poniedzialek 24.10.11, 18:53 a wie pan, panie Kanuku, co to są niedziałki? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Poniedzialek 24.10.11, 19:20 Niedzialki to sa liczby pierwsze po ludowemu. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Poniedzialek 24.10.11, 20:02 liczby pierwsze są niedziałkami, ale niedziałki nie są liczbami pierwszymi :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Poniedzialek 24.10.11, 22:56 Pani Immcia ma rację. Do powyzszych uwag dodam strój, absolutnie nieodpowiedni do niesienia przez kobiete czegokolwiek poza torebką, a przede wszystkim szpilki, albo inny wysokie obcasy i odpowiednio zagubiony wyraz twarzy. Dziala na 200 %. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Poniedzialek 24.10.11, 23:03 widzi Pani, pani Liro? Musimy Panią przeszkolić w tym temacie, bo to naprawdę działa ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Poniedzialek 25.10.11, 00:14 I tu klops właśnie - nie posiadam strojów, które by się nie nadawały do noszenia (ciężarów) ;-). Kiedy przedwczoraj przyszedł był Pan Hydraulik ze swą sprężyną, aby udrożnić, rzecz się miała następująco: Pan H. kucał z łapą w studzience (1 zł za to, że stuknąłem, 99 zł za to, że wiedziałem gdzie), a Pani Lira zaiwaniała korbą. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Poniedzialek 25.10.11, 07:44 Rozumiem, tu i tam korba:) Jeno przyłożenie większe. A tak poza tym, dlaczego odwrotnie się przy hydraulice nie stało, tzn pani trzyma, a hydraulik kręci? Jednak, Pani Liro, sugeruję uzupełnienie garderoby w zestaw zupełnie nieodpowiedni do ciężkich robót, i, jak na Ślasku mówią, nie chwytać się od grubszego końca, chyba, że akurat w danym momencie dziejowym jest pani skazana wyłącznie na własne siły. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Poniedzialek 25.10.11, 07:45 Ach, zapomniałabym, kawę zostawiam w pomsocu. Dziś z nowej paczki, bardzo udana. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Poniedzialek 25.10.11, 08:43 Zapycham do kawy wesleny placek sliwkowy Podopiecznej. W ogole dookola trwa w Kooperatywie laczenie sie w pary, sluby i rodzenie dzieci. Kazda z faz mozna zaobserwowac jak sie tylko rozpocznie zgromadzenie wokolo Kawomaszyny. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Poniedzialek 25.10.11, 09:04 To wesolo ma pan w pracy, panie Brezly, wiosna trwa wbrew warunkom atmosferycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Poniedzialek 25.10.11, 10:37 Tak, a kolistym tokiem zaczelo sie od rozwodu Pani od Koordynacji Wszystkiego, poprzedzajacego jej ponowne zamazpojscie, szczesliwe niezwykle. W koncu jak sie w wieku balzakowskim, bedac Biegaczka Maratonow spotyka Biegacza Maratonu Swego Zycia, to taka okazja musi byc wykorzystana. Nawet jak jego Koty musza byc izolowane od jej Buldogow. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Poniedzialek 25.10.11, 12:01 musimy zatem zabrać Panią Lirę na zakupy Strojów Absolutnie Nieodpowiednich do Wykonywania pewnych Czynności. I sprawa sama się rozwiąże. Ale pani Fiorcia ma racje. Czemu to pani kręciła, a Hydraulik trzymał, hę? Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Poniedzialek 25.10.11, 12:29 To się i tak wpasowało w zasadę tzw. mniejszego zła. Korbiąc mogła Pani Lira przynajmniej zadzierać łeb swój metalowy. Zabroniono bowiem zwieszania nosa na kwintę ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Poniedzialek 25.10.11, 12:35 no tak, skoro Pani i tak Korbowa ;-) dzię dobry! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Sroda praculcowa 26.10.11, 08:41 "Co by tu jeszcze spieprzyc, panowie" :-) www.bohosiewicz.pl/art.php?art=co.html Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Poniedzialek 26.10.11, 14:38 Czytam i oczom nie dowierzam. Jakże tak Dziewiarkom przystoi o przygodnych absztyfikantach tak niezrozumiale rozprawiać, hę ? Że niby oni tylko do przeniesienia czy przykręcenia ,tylko ? Przecież oni są od uniesień.:-} Pan hydraulik dał poetycko znać, że z panią Lirą chce kręcić , jak Żwirek z Muchomorkiem, Tobie, Immuś pan pooperacyjny dowiódł, że nie taką szafę jak Ty nawet na rękach gotów nosić.. No, ale pani Fiori to już przeszła samą siebie z tym odejmowaniem 200% sobie. A wszystkie te mistyfikacje muszą Was drogo kosztować przecież i to skutecznie odstrasza mężczyzn. Mężczyźni nie są tacy gupi. Tylko nie trzeba udawać kogoś, kim się nie jest. ;-}} Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Poniedzialek 26.10.11, 14:56 eee tam, pani Modliszko, jacy absztyfikanci. Swoją drogą, worek z ziemniakami Pani sama targa do samochodu, czy szuka pani pomocnej, męskiej dłoni? ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Poniedzialek 26.10.11, 15:38 Alesz ja nie mam tylu dzieci, żeby zaraz workami do domu znosić. Dawniej, gdy trza było, zamawiałam u gospodarza, u którego od lat kupuję na rynku jajka i on mi przywoził do domu i zanosił do piwnicy. Sam chciał jakoś tak...;-] ps.a tak jakoś nie wyobrażam sobie siebie, niosącej ten wór na plecach i raz po raz zarzucającej pośladkiem zsuwający się worek... Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Poniedzialek 26.10.11, 20:03 ten worek to taki był hipotetyczny, bardziej chodziło o gabaryty i masę, niż o zawartość. Ha! a jednak korzysta Pani z panów :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Poniedzialek 26.10.11, 20:34 Korzystanie z naturalnych zasobow ekosystemu jest absolutnie elementarnym zachowaniem istoty ludzkiej. Korzeniem naszych osobowosci. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Poniedzialek 27.10.11, 09:10 No widzi Pani jak Majster wyrecytował objaśniającą formułkę rodem z seksmisji ? Racjonalne gospodarowanie danej pompy polega na zastosowaniu sprzężenia zwrotnego. Pompa ma nie tylko ssać, bo wreszcie pęknie, ale i tłoczyć, bo wtedy utrzymuje niezbędną homeostazę. Nic na wyrwę, bo to jest gospodarka rabunkowa. O korzeniu to już w ogóle nic nie powiem. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Poniedzialek 27.10.11, 09:27 Tak jest. Ekobehawioryzm to jest wspoleczesna Teoria Wszystkiego. Dziendbry, Modli. Jak milo byc ostatni dzien w fabryc przed urlopem, juhuuu. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Poniedzialek 27.10.11, 09:31 Dzień dobry, szefie. :-} To już ostatni dzwonek na urlop. Wszak kampania buraczana nie chce czekać. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond czwartek 27.10.11, 09:55 urlop? tak w środku tygodnia pod koniec miesiąca u schyłku roku? nie podobna co sie w tech niemcach wyprawia... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: czwartek 27.10.11, 14:50 Tak sie zrobilo. Planowane, nieplanowane. Przynajmniej sie mozna wyspac pare dni w tych ciemnosciach. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Piatek 28.10.11, 08:08 Czy Kolektywowi zdarzylo sie kiedys siedziec obok kogos rozmawiajacego w obcym jezyku, nie wiedziec co to za jezyk, ale co nieco rozumiec? Mi wczoraj w pociagu i owszem. Ze slowianski byl -jasne. Ale co za jeden - ni hu hu. W koncu nie wytrzymalem kiedy jedna z osob dialogu, niepelnoletnia stwierdzila cos w stylu "jo mam straszny hlad, ti tesz?". Poczestowalem dziecine jablkiem, rodziciele byli wdzieczni. Okazalo sie ze jednak byla to "czesztina". Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Piatek 28.10.11, 11:19 dzień dobry mówię, aczkolwiek powiada się, że nie powinno się chwalić dnia przed zachodem. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: Piatek 28.10.11, 11:53 ja to też miewam hlad , tak o 12.30 najczęściej. ale za to dzisiaj robię tylko do 13.30 ..pam, pa ram pam... ;-] Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond heloł! łin ! 31.10.11, 09:35 dyniowa robota dzis...nic tylko straszyć panie przy taśmie Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond list opadł 01.11.11, 16:51 melduję się w odświętnym ancugu. Ze świcą żywej duszy szukam.. Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: list opadł 01.11.11, 19:28 A wystarczy Panu półżywa? To mogę się zameldować. Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: list opadł 02.11.11, 08:58 Najwyraźniej nie wystarczy. A może nie widać, jak wypełzam z kłębów mgły? Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: list opadł drugi 02.11.11, 10:25 no pani kochana ale przez tyle godzin szukania to mi już świca zgasła... sie pani spóźniła, jakby... ;-] zapalam ponownie... Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: list opadł drugi 02.11.11, 11:55 Dzię Dobry, Dziewiarzom, co na posterunku! A Pani Liry to ja nie chcę ponaglać, ale w ogóle poczty nie sprawdza! Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: list opadł drugi 02.11.11, 13:39 Co prawda, to prawda... Się wieczorem zbiorę. Na Targi się Pani wybiera? Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: list opadł drugi 02.11.11, 13:51 Nie wiem, Pani Lireńko, chyba nie. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: list opadł drugi 07.11.11, 08:48 Po-niedziałek. Zieńziobry. Powrót z Nielogu Ojczyźnianego. Dużo wrażeń, w większości pozytywnych. Zafrapowała mnie geografia gargameli, rozumianych architektonicznie. Wygląda mi na to że nie są porozrzucane po kraju statystycznie. Północna Polska wygląda na strefę wolną od Gargameli, przynajmniej jak jechać trasą od Poznania na Olsztyn. Parę znalezisk fotograficznych wrzuciłem na blog. Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: list opadł drugi 07.11.11, 10:56 I ciepło. Nic dziwnego, że niedźwiedzie zdezorientowane. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: list opadł drugi 07.11.11, 11:00 no właśnie, nie wiadomo, czy spać czy nie spać. Dzień dobry Lireńko :-) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Vtohregg 08.11.11, 08:51 Mgly sie scielom. www.youtube.com/watch?v=Ee7t07cdZRw Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Vtohregg 08.11.11, 09:15 Tu na wschodzie już słońce mgły rozpędziło, ale coraz bardziej jest nieśmiałe. Dziś ostatni ciepły dzień tej jesieni. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: Vtohregg 08.11.11, 10:07 piękne dziś było wzejście słoneczne nad stolicą, piękne... mygłaaa... a nad koszyczkiem stadionowym , spowitym , pomarańczowa kulka- KICZ! prze państwa za milion dolara ! Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Vtohregg 08.11.11, 10:48 dzień dobry! A ja wygrabiłam liście. Orzecha. Ale jeszcze ich trochę jest na drzewie. Odpowiedz Link Zgłoś