Dodaj do ulubionych

Ksiega Wejscia

08.06.04, 08:17
Juz jestem z powrotem i dygam powitalnie
Obserwuj wątek
    • brezly Re: Ksiega Wejscia 08.06.04, 08:24
      Hej,
      To zerknij na koze na chwile bo ja zaraz czym podkarmie i zacznie spiewac Mary
      Malone.
      • millefiori Re: Ksiega Wejscia 08.06.04, 09:39
        brezly napisał:

        > Hej,
        > To zerknij na koze na chwile bo ja zaraz czym podkarmie i zacznie spiewac Mary
        > Malone.


        Koza sie niemal zatkala, ale doszlo, doszlo, dziekuje, listonodze kwitek
        podpisalam @.
        Zaraz tez sobie powyje, a co mi tam.
    • czarnajagoda Re: Ksiega Wejscia 08.06.04, 09:33
      meldujem siem na posterunku
      • millefiori Re: Ksiega Wejscia 09.06.04, 11:05

        Ja sem tu, dobry dan!
        • millefiori Re: Ksiega Wejscia 10.06.04, 07:43
          wchodze i dygam powitalnie
          • brezly Re: Ksiega Wejscia 10.06.04, 07:47
            Czapka do ziemi.
            • millefiori Re: Ksiega Wejscia 10.06.04, 07:49

              Kto rano wstaje, ten jest niewyspany.
              • brezly Re: Ksiega Wejscia 10.06.04, 07:56
                Mnie zrywa obowiazek szkolny. Ale tak sie juz wycwanilem ze sniadanie robie (jak
                u Barei) wieczorem. A ekspres dziala jak budzik.
                • millefiori Re: Ksiega Wejscia 10.06.04, 08:01
                  A mnie swit i kogut od dziadka Slowackiego z przeciwka. Tak wiec od 4.30 czytam
                  z kawa, a od 6 usiluje dobudzic Delfina w ramach tegoz szkolnego obowiazku.
                  • brezly Re: Ksiega Wejscia 10.06.04, 08:05
                    O nie.. 4.30.. Czesciej zdarzalo mi sie w zyciu zasypiac o tej porze niz
                    wstawac. 5.30 to co innego :-)))
                    • millefiori Re: Ksiega Wejscia 10.06.04, 08:07
                      Mnie sie tak przestawilo, zgodnie z natura. Swity tez raczej przywyklam
                      ogladac, ze sie tak wyraze, od strony nocy.
                      • brezly Re: Ksiega Wejscia 10.06.04, 08:10
                        To tylko uprzemyslowienie i masowe zaklady pracy nas wtloczyly w to.
                        Aha, pamietasz to, bylo kiedys superhitem w okoliach matury:

                        Mister blue, you did it right
                        But soon comes mister night creepin' over
                        Now his hand is on your shoulder
                        Never mind I'll remember you this
                        I'll remember you this way

                        A mozna i na odwrot, tylko wtedy artysci spia:-)
                        • millefiori Re: Ksiega Wejscia 10.06.04, 08:13

                          To mnie sie przypomnialo co innego:
                          (w tonacji minorowej)
                          "Zachodzze sloneczko, skoro masz zachodzic,
                          Bo nas nogi bola po tym polu chodzic"

                          Co zdaniem mojej Matki bylo dowodem na lenistwo malorolnych.
                          • millefiori Re: Ksiega Wejscia 11.06.04, 07:47

                            Dzien dobry z pochmurnej Budy
                          • brezly Re: Ksiega Wejscia 11.06.04, 07:50
                            Aha, melduje sie, zakladm sluzbowe gumofilcowe i zaczynam od zupy
                            regeneracyjnej. Wczoraj sie zdarzylo jakies nieprzwidziane piwo (one czasem
                            przychodza nagle, prosto z chmur) w miedzynarodowym skladzie (de.pl.est.it.ru) i
                            mimo hasel kolo wartowni mam obnizona motywacje do pracy. Nie zebym szukal
                            transportera z belami celwiskozy zeby sie przespac na, ale zawsze.
                            Co wogole, M., uwazasz o wiskozie? Czy nalezy ja wlaczyc do materialow
                            lingwistycznie potepionych obok lipy, kitu, fajansu i popeliny?
                            • millefiori Re: Ksiega Wejscia 11.06.04, 08:01

                              Wiskoza - wloknem celulozowym jest. Ze wzgledu na specyficzna strukture wlokna,
                              uzyskana dzieki przepuszczeniu regenerowanej masy celulozowej przez rodzaj
                              sitka makaronowego uzyskuje sie to, co sie uzyskuje, sztucznym jedwabiem
                              niekiedy zwane lub dostojniej, art(ificial) silk. Zaawansowane pochodne to
                              acetat i trojacetat.
                              Ogolnie: tania podrobka, wlokno nasladowcze, choc z grupy "oddychajacych" to
                              tanie, szmaciane kilku praniach, a jak gatunek kiepski, to juz po pierwszym,
                              mnace sie jak licho i z trwalym zalamywaniem (brak naturalnej sprezystosci
                              wlokna), nie lubie, nie nosze.
                              • millefiori Re: Ksiega Wejscia 11.06.04, 08:02

                                A ja nie bardzo rozumiem, czemu lipa lipa. Drewno? Wprawdzie nieszlachetne z
                                punktu widzenia stolarsko-ebenistycznego, ale nie ma cudowniejszego drewbna do
                                rzezbienia.
                                • brezly Re: Ksiega Wejscia 11.06.04, 08:15
                                  Prawda ze lipa z ta lipa? Ciekawe ze jeszcze z ciast chala, a u USAkow mydlo
                                  (przynajmniej kiedys). Z mechaniki i dynamiki plynow zle konotacje maja piana i
                                  substancje plastyczne o duzej lepkosci (ciagnie sie).
                                  • millefiori Re: Ksiega Wejscia 11.06.04, 08:20
                                    Pan M kiedys sie bawil w napiecia powierzchniowe i eksperymentowal z roznymi
                                    dodatkami do wody. Sok cytrynowy okazal sie najlepszy.
                                    Chala jest pyszna, tu sie nazywa swojsko kalacs, a zapewne o proweniencje sie
                                    rozchodzilo.
                                    • brezly Re: Ksiega Wejscia 11.06.04, 08:26
                                      Tak na pierwszy rzut oka, to sok cytrynowy efektywnie winien obnizac twardosc
                                      wody, co winno dawac lepsze pienienie, wiec to taki inny srodek powierzchniowo
                                      czynny.
                                      Ciekawe ze NO kiedys dostala jakas nagrode za projekt automatyki do
                                      oczyszczalni, ktory byl opraty na pomiarze napeicia powierzchniowego. Nasze,
                                      Fiori porozumienie siega tak daleko ze nawet wspolmalzonkowie nasi maja te same
                                      ekscentryczne dosc zainteresowania? :-)))
                                      • millefiori Re: Ksiega Wejscia 11.06.04, 08:39
                                        Pretepon G tez mial dobre wyniki, ale sok cytrynowy byl uber alles.
                                        Na to wyglada:))) Pan M siedzial w oczyszczaniu gazow cieplowniczych przez
                                        jakis czas, potem przeszedl na zastepniki freonow, i ogolne zagadnienia
                                        wspomagania czystych technologii, a teraz zajmuje sie zupelnie czym innym.
                                        • brezly Re: Ksiega Wejscia 11.06.04, 08:41
                                          No, tak. Calkiem jak NO. Najpierw jakies machiny i automatyka, a teraz cos
                                          zupelnie innego:-)) A posrodku jeszcze dwie inne rozne.
                                          Fiori, nie chce byc nachalny, ale czekam wyjdziemy z portierni na watek celtycki.
                                          Nawalnice mam za oknem iscie atlantycka, wiec atmosfera jest.
                                          • millefiori Re: Ksiega Wejscia 11.06.04, 09:02
                                            U mnie sie wlasnie zbiera na opad. Huragan byl poltorej doby temu.
                                            Musze lire nastroic i Muze z wanny wyciagnac.

                                            A, wiesz, jak sie ladnie nazywa Irlandia po wegiersku?
                                            Ir.
                                            Co mnie sie skojarzylo natychmiast z Dies Irae.
                                            (w dowolnym tlumaczeniu z laciny: "Dzien Irlandzki":DDD, co nawet by pasowalo
                                            do przemarszu Oranzystow, ale chyba cos glupio gadam;)
                                            • brezly Re: Ksiega Wejscia 11.06.04, 09:09
                                              > A, wiesz, jak sie ladnie nazywa Irlandia po wegiersku?
                                              > Ir.

                                              Kiedys na czeskiej TV widzialem mecz: Irowie vs. Nezozemcy.

                                              > Co mnie sie skojarzylo natychmiast z Dies Irae.
                                              > (w dowolnym tlumaczeniu z laciny: "Dzien Irlandzki":DDD, co nawet by pasowalo
                                              > do przemarszu Oranzystow, ale chyba cos glupio gadam;)

                                              Aha, lubie ten typ tlumaczen. Veni Creator jako Wienio Twurczyk etc.
                                              • millefiori Re: Ksiega Wejscia 11.06.04, 09:13
                                                Oj tak... kaleki jezykowe jak to w domu nazywamy.
                                                czasami slysze, kiedy Delfin mysli po francusku albo po angielsku, a mowi po
                                                polsku.
                                                Slicznie mu kiedys wyszli "ludzie zagraniczni", ktorych zaadoptowalismy
                                                natychmiast do narzecza rodzinnego. Ale serio, musze bardzo uwazac na to, co
                                                mowie, bo jestem tu jego jedynym na stale polskim rozmowca.
                                  • millefiori Re: Ksiega Wejscia 11.06.04, 09:09

                                    Z usa to mi sie jeszcze lemon przypomnial, jako symbol czterokolowego grata.
                                    Podobno od Citroena 2CV, ktorego sprowadzano do USA przed Yugo...
    • millefiori Re: Ksiega Wejscia 15.06.04, 08:35

      Wychylam sie spod stert papierow i dygam porannie.
      • brezly Re: Ksiega Wejscia 15.06.04, 08:38
        Oddyguje. Ja porownuje katy (czyt. konty). Siedz, koncie, znajdom cie.
        • millefiori Re: Ksiega Wejscia 15.06.04, 09:29
          Za co katujesz katy?
          Przypomnial mi sie wierszyk Janusza Minkiewicza z wczesnego okresu tworczosci
          (a moze Tadzia_Tadzia Wittlina? Nie pamietam :(. Ta czesc - 20.lecie- lektur
          zostala w miescie P., jak dojade do Instytutu PL w Peszcie, to sprawdze, a nuz
          maja na stanie).
          Mniej wiecej chodzilo o kata, brata kata, bratowa Katarzyne, a wywodzili sie
          wszyscy bohaterowie od Tatarów.
          Zaczynalo sie od
          kataru kata i dalszego katowania koneksji rodzinnych.

          Ulubiony cytat (Jagodka, polecam):

          "Brat ow mial wesoly cmentarz
          Kat dostarczal mu inwentarz"
          • millefiori Re: Ksiega Wejscia 16.06.04, 07:11

            To wskakuje porannie. Deszcz w Budzie, ale za to gdzie indziej...

            travel.box.sk//newsread.php?newsid=2682
            Ujela mnie nazwa "Whakarewarewa - the noisy geyser"
            (3. fotka z prawej).
            • brezly Re: Ksiega Wejscia 16.06.04, 07:45
              Hej, Fiori.
              Ten wierzsyk to ja poslalem calkiem niedawno Jagutce i nawet gdzies powiniem go
              miec. Ale ja dzis dalej kontuje, wiec udziele sie tak dopiero na Popoludnie z
              Mlodoscia.
              • brezly O, to! 16.06.04, 07:47
                Satyra na stosunki panujace wsrod katow narodowosci tatarskiej"

                Pewien Tatar
                Mial katar.
                A Katarzyna,
                Zona Tatarzyna,
                Miala z nim malego syna.

                Tatar - tata
                Obowiazki spelnial kata.
                Bal sie kat zakatarzony
                Katarzyny - kata zony!

                Raz, gdy czytal Tatar akty,
                Oslepl. Dostal katarakty.
                Wiec pobiegly do Tatarzyny,
                Do katowej Katarzyny,
                Referujac sprawe tak ta:
                - Kat ma katar z katarakta!

                Katarzyna, zona kata,
                Pedzi wnet do kata brata.
                (Brat ten mial wesoly cmentarz,
                Kat - sprowadzal mu inwentarz.
                Brata kata katakumby
                Rozbrzmiewal dzwiekiem rumby.
                W krag sluchaly Tatarzynki
                Brata kata katarynki).

                KAtarzyne przyjal szwagier,
                Grajac wlasnie nowy szlagier.
                Katarzyna wziela brata
                I pobiegla z nim do kata.

                Szwagier rzekl tak katu-tacie:
                - Bracie kacie, czemu lkacie?

                - Lud pogardza - rzekl do brata -
                Mymi czynnosciami kata!
                Mowiac: "Niech oceni plebs je",
                Wpadl kat-tata w katalepsje.

                Umarl.
                Syn rzekl: - Co, u kata?
                Kat katafalk juz wygniata?
                Sens tragiczny ma ta strofa,
                Taka kata katastrofa...
                • millefiori Re: O, to! 16.06.04, 08:03

                  Brezly,
                  Tys geniusz... dzieki. Ale do Inst. PL i tak podrepce:)
              • millefiori Re: Ksiega Wejscia 16.06.04, 08:15
                Obowiazek szkolny wypelniony, wrzutka zakonczona sukcesem (znaczy, zrobilam i
                wypchnelam z zasiegu oka), korespondencja odpisana, to tylko zagrode ogarne i
                ide spac.
                • millefiori Re: Ksiega Wejscia 18.06.04, 07:40
                  Siadlam do warsztatu.
                  (Teraz, jak na plakacie socrealistycznym lub rekrutacyjnym do USarmy: konwencja
                  wypadu w przod, swidrujacego spojrzenia i prawicy wyciagnietej, z brzydko
                  punktujacym palcem wskazujacym:)
                  - A TY?
                  • brezly Re: Ksiega Wejscia 18.06.04, 07:47
                    Czesc, Fiori
                    Jak tu?
                    www.komunizm.px.pl/mizer2.gif
                    www.komunizm.px.pl/galeria/plan.jpg
                    Choc osobiscie my favourite is:
                    www.komunizm.px.pl/galeria/bimber.jpg
                    • millefiori Re: Ksiega Wejscia 18.06.04, 08:15
                      Czesc, Brezly. Ano tototo! Osobiscie jestem zwolenniczka przedstawien
                      calopostaciowych, gdzie wlasnie kinetyczny dramatyzm wypadu w przod sie
                      przejawia, jak ta skulptura mesko-zenska w Mosfilmu czolowce
                      shinichifuma.hp.infoseek.co.jp/world/worldimage/mosfilm.jpg,
                      tylko im raczki rozdzielic i ciut w dol, no sam cymes...

                      Wujek Sam tez jest odpowiedni; ta glowa sepa, wzrok sokoli...
                      freepages.military.rootsweb.com/~bjcasey/animated-uncle-sam-i-will-find-you-small.gif
                      • brezly Re: Ksiega Wejscia 18.06.04, 08:18
                        millefiori napisała:
                        href="http://shinichifuma.hp.infoseek.co.jp/world/worldimage/mosfilm.jpg,"target="_blank">shinichifuma.hp.infoseek.co.jp/world/worldimage/mosfilm.jpg,</a>
                        > tylko im raczki rozdzielic i ciut w dol, no sam cymes...

                        Ta linka cos nie dziala, ale wizualizuje ich.
                        Masz miejsce na kozie, to poloze na rogi jakie 1.5 mega dla uciechy.
                        • millefiori Re: Ksiega Wejscia 18.06.04, 08:23
                          he, dobra firma yahoo po miesiacu korzystania z ich uslug dala mi kilka dni
                          temu 100 MB pojemnosci zamiast 4MB za to samo friko.
                          A to z powodu permanentnego przekraczania pojemnosci.
                          To ja czekam.

                          • brezly Re: Ksiega Wejscia 18.06.04, 08:34
                            Poszlo. Ciekawe, zwykle zadali forsy za skrzynke o wiekszej pojemnosci. Mieknie
                            im rura?

                            'Mis, mis! Swinska rura nie mis.'.
                            • millefiori Re: Ksiega Wejscia 18.06.04, 08:47
                              Nie wiem, tez mnie zaskoczyli. Stalo w mailu napisane ze za tyle samo czyli
                              zafree mam teraz 100 MB, bo widac potrzebuje. Widac za dlugo i czesto jechalam
                              na czerwonej kresce.
                              Hotmail tak nie ma:(
                              Yahoo lubie, bardzo ladnie i czytelnie zorganizowana strona bez agresywnej
                              reklamy popupami, jak w hotmailu.
                            • millefiori Re: Ksiega Wejscia 18.06.04, 08:49

                              Dlaczego nie uprzedziles, ze klawiature i montor nalezy zabezpieczyc folia
                              (przed lektura) i nie uzywac kawy porannej???
                              Omal sie nie udusilam, no cudo, dzieki!!! Pchnelam dalej. Niech innych tez boki
                              pobola ( a i oprzatna maszyny przy okazji).
                              • millefiori Re: Ksiega Wejscia 21.06.04, 07:58

                                Wchodze w ostatni dzien wiosny/pierwszy dzien lata, z uprasowana biala szata na
                                wieszaku i maikiem.
                                • brezly Re: Ksiega Wejscia 21.06.04, 08:02
                                  A ja pod parasolem:-)

                                  Fiori, nie dostalas tego na priva, bom jeszcze nie napisal:-)
                                  Wiesz, ta pilka nozna...
                                  • millefiori Re: Ksiega Wejscia 21.06.04, 08:32

                                    Chociaz nie kibicuje, wyrazam pelne zrozumienie.
                                    To sie poki co robotka zajme w oczekiwaniu.
                                    U mniew Budzie slonce przez chmury.
                                    A, mam nietoperza na stanie, to z nowosci. Piekny on jest!
                                    • brezly Re: Ksiega Wejscia - chiroptera 21.06.04, 08:44
                                      O nietoperz! Fascynuje mnie etymologia tej nazwy. Ale poczytaj tu:
                                      serwisy.gazeta.pl/czasopisma/1,50612,1684477.html
                                      Moze go nazwij Hirek?
                                      • millefiori Re: Ksiega Wejscia - chiroptera 21.06.04, 09:28
                                        Hirek zostal przyjety przez aklamacje.

                                        Juz trzeci raz w ciagu tygodnia spotkalam zwierzatko wieczorowa pora na klatce
                                        schodowej (tej opisanej kiedys na forum, szklanej,z przeziorem, co ptaki w nia
                                        notorycznie wpadaja). Przywiazalo sie, znaczy. Nie tyle do mnie, co do klatki
                                        schodowej, mimowolnego karmnika, jakim staje sie ona wiosna i latem ze wzgledu
                                        na frekwencje zaplatanych tam much, ciem, motyli, blonkoskrzydlych i innych
                                        fruwaczy, co wpadly tam i nie wiedza, jak wyjsc/wyleciec. Z tego owadziego
                                        towarzystwa przeszkadzaja mi jedynie muchy. Blonkoskrzydle i motylowate
                                        osobiscie delikatnie odlawiam i wypuszczam na wolnosc. Jako pierwsze w karmniku
                                        pojawily sie pajaki, snujac, gdzie sie da i lapiac co fruwa (akcent nad
                                        ostatnim a brzmi tu dramatycznie). A teraz nietoperz. No sama rozkosz.
                                        Sredniego kalibru. Poniewaz jak na razie nie udalo mi sie zmierzyc dlugosci
                                        przedramienia, uszu, sposobu mocowania skrzydel przy stopach i rozpoznac koloru
                                        ( w nocy wszystkie nietoperze sa czarne) tkwie w niewiedzy, ktory gatunek mam
                                        przyjemnosc adorowac. Jakis sredniego kalibru. Moze to mopek?

                                        www.oton.sylaba.pl/gatunki.html#rhf
                                        • millefiori Re: Ksiega Wejscia - chiroptera 21.06.04, 09:55

                                          Proby:

                                          NIE, TO PERZ.
                                          NIE TOP PERZU !
                                          NI, ETO PERZ
                                          NIET, O, PERZ!
                                          NIE TO, PERZ!

                                          NIEDOPIERZONY?
                                          • brezly Re: Ksiega Wejscia - chiroptera 21.06.04, 10:12
                                            Gugiel daje bez sensu:

                                            Wygląd: Potencjalne wampiry za życia były zazwyczaj rumiane, o dużych głowach,
                                            czerwonych karkach i gęstych zrośniętych brwiach. Powiadało się niekiedy, że
                                            miały dwa serca, z których jedno po śmierci właściciela umierało, a drugie nadal
                                            biło, pozwalając prowadzić wampirzą egzystencję. Po opuszczeniu grobu wampiry
                                            mogły przybierać różne postacie, najczęściej jednak pojawiały się jako
                                            nietoperze. Z etymologii słowa wampir – a dokładnie z końcówki „pir” albo „pyr”
                                            – wynika, iż demon ten musiał mieć wiele wspólnego z lataniem. (Na przykład:
                                            serbski „pirac” to nietoperz, a „lepir” oznacza motyl lub właśnie wampir.)
                                            • millefiori Re: Ksiega Wejscia - chiroptera 21.06.04, 11:11

                                              Mnie sie bardzo podoba nazwa francuska, w doslownym przekladzie "łysa mysz"
                                            • czarnajagoda Re: Ksiega Wejscia - chiroptera 21.06.04, 11:25
                                              brezly napisał:

                                              > (Na przykład:
                                              > serbski „pirac” to nietoperz, a „lepir” oznacza motyl l
                                              > ub właśnie wampir.)

                                              lepper??? w sumie brzmi podobnie...
                              • vaud Re: Ksiega Wejscia 21.06.04, 13:56
                                millefiori napisała:

                                >
                                > Dlaczego nie uprzedziles, ze klawiature i montor nalezy zabezpieczyc folia
                                > (przed lektura) i nie uzywac kawy porannej???
                                > Omal sie nie udusilam, no cudo, dzieki!!! Pchnelam dalej. Niech innych tez
                                boki
                                >
                                > pobola ( a i oprzatna maszyny przy okazji).

                                ------> Mi prosze powiedziec, co bylo takie wesole, bo tu 14 stopni Celsjusza,
                                i mokro, to siem frustrujem i marznem.
                                • millefiori Re: Ksiega Wejscia 21.06.04, 14:01
                                  okna slaskie...
                                  Zaraz otworze na Twoj @.
                                  • millefiori Re: Ksiega Wejscia 22.06.04, 07:55

                                    Wchodze. dzien dobry w pierwszym dniu lata. U mnie cala geba.
                                    • brezly Re: Ksiega Wejscia 22.06.04, 08:00
                                      Czesc,
                                      Znaczy: u mnie nie leje, a ostatnia burza bylo o 4 nad ranem. Dzis ostatni
                                      ostatni wtorek obowiazku szkolnego i wstawanie o barbarzysnkich porach. Wlasnie
                                      nastawilem garnuszek z Opus Minorum i mieszam, zeby sie nie przypalilo.
                                      • millefiori Re: Ksiega Wejscia 22.06.04, 08:28

                                        U mnie obowiazek do 30. bo to szkola francuska. Nawet pismo mi przyslali, ze
                                        mimo ze oceny wystawione, to szkola funkcjonuje i zadnych wakacji w czerwcu.
                                        Bratanki juz od tygodnia na luzie i swobodzie.
                                        A co masz w garnuszku z Opus magnum, co sie moze przypalic?
                                        • millefiori Re: Ksiega Wejscia 24.06.04, 06:05

                                          w strugach deszczu wchodze. Brezly, to pewnie od Ciebie dociagnelo...
                                          • brezly Re: Ksiega Wejscia 24.06.04, 08:05
                                            Od mnie dociagnelo, ale to nie znaczy ze ode mnie odciagnelo. Ot, jak zwykle
                                            utworzyl sie niz nad Islandia (podbno do dzis nikt nie dlaczego to wlasnie tam
                                            sie dzieje, ale sie dzieje) i ciagnie sobie razem z ruchem obrotowym Ziemi.
                                            Wczoraj mielsimy jak orzekl Ko_laborant: burze przerywana okresowymi dobrymi
                                            pogodami.

                                            Fiori, na Opus Magnum to ja mam Kadz. W garnuszkach to Opus Minorum (pl. Opera
                                            Minora?). Labores Minores ex-Vratislaviensis (?, lacina? osobiscie nie znam, ale
                                            slyszalem wiele dobrego).

                                            Dobry den (cesky bedzie modny teraz, hyhyhy:-))
                                            • millefiori Re: Ksiega Wejscia 24.06.04, 08:40
                                              he, to prawie tak samo jak u mie w exlabie:
                                              fiolki, buteleczki, flaszeczki, menzurki i probowki,wielki kociol farbiarski i
                                              na litosierdzie (skrzyzowanie litosci z milosierdziem) nie strzasac z rozmachem
                                              termometrow laboratoryjnych, bo siarka wyszla!
                                              • millefiori Re: Ksiega Wejscia 25.06.04, 07:17
                                                Ano, jestem.
                                                • vaud Re: Ksiega Wejscia 28.06.04, 05:41
                                                  wlazulam. jes tam kto?
                                                  • millefiori Re: Ksiega Wejscia 28.06.04, 08:04
                                                    O tej godzinie jem cichutko sniadanie w lozku przy lekturze, zeby domownikow
                                                    nie stawiac na nogi, bo zagryza przez sen...
                                                  • vaud Re: Ksiega Wejscia 28.06.04, 14:37
                                                    a okruchy na przescieradle?...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka