immanuela 27.01.12, 21:52 a wszyscy mówili, że zimy nie będzie. Rozpalam w kominku i biorę psy, coby mię grzały. Znaczy nie muszę brać, bo już są. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olo53 Re: Mr Ozy 27.01.12, 22:45 Chlopa ci trzeba jak by powiedzial ten od seksmisi:) Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Mr Ozy 28.01.12, 11:48 takiego chłopa? policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,11043169,Jak_obcy_facet_wlazl_do_lozka_mieszkance_Sieradza_.html Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Mr Ozy 28.01.12, 12:46 Nie, Olo proponuje seksmisia. PS. A propos psów - Pani nadal nie wywiązała się z obowiązku dostarczenia fotografii. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: Mr Ozy 29.01.12, 12:13 a u mnie,od jutra -120 C, nie wiem jak przeżyję. Zawsze może coś odpaść..to ja się może już teraz pożegnam? Ament. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: Mr Ozy 30.01.12, 13:40 przeżyłem! dałem się zamrozić na -120 i co wam powiem to wam powiem ale wam powiem, że po czymś takim spokojnie można w krótkich spodenkach bałwana lepić w gardenie przy drobnym -20 ;-] Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Mr Ozy 30.01.12, 16:11 A to nie był aby Kelvin (sam w domu)? Bo w Nowym Jorku to Fahrenheit. A bałwan w Val Gardenie. Odpowiedz Link Zgłoś
olo53 Re: Mr Ozy 30.01.12, 18:48 Pamietacie jak Grisza dzwoni do brata na Syberii z Moskwy i mowi ze u nich minus 20 brat mowi u nas tez tylko w mieszkaniu Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: Mr Ozy 31.01.12, 15:23 już nie przymrożą- jak sie dzisiaj okazało za słaby jestem... :-[ i koniec krioprzygody... Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Mr Ozy 31.01.12, 20:14 Oj, oj. Ale może Pan jeszcze się zbierze w sobie i odtaje, i znów będzie gotów? A mnie wystarczają nawet takie mrozeńki malutkie, co w połączeniu z hektopascalikami mi wciskają klapkę we łbie do środka - no i mam obawy (nieco irracjonalne, przyznam, ale tylko nieco), że mi się te zatrzaski urwą. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Mr Ozy 01.02.12, 00:17 tytan się tak łatwo nie urywa, pani Liro kochana, aczkolwiek wiadomo, człowiek o różnych rzeczach myśli. Ja się boję na ten przykład, czy mi psy nie przymarzną do podłoża w czasie sikania ;-) Odpowiedz Link Zgłoś