Dodaj do ulubionych

LIX Xięga WchoWy

05.12.12, 08:51
Przynoszę, wraz z ekspresem do kawy. Z kurzu i pyłu ocieram dyżurna szmatką, bo remont złapał mnie w objęcia. Oj, kują-wiercą- kuja, od wczoraj: ruinacja, pył, gruz i skaranie boskie.
Już nie mam kuchni, łazienki i WC, za to wszystko wszędzie i powiewające w cugach dekoracje z folii na dokładkę.
Dopadłszy na chwile do krosna, które jeszcze działa, ewakuuję się w teren.
Obserwuj wątek
    • zbyfauch Re: LIX Xięga WchoWy 05.12.12, 09:05
      Czekamy na filmik "Remont Pictures present..."
      • ewakurz Re: LIX Xięga WchoWy 05.12.12, 10:05
        W roli glownej Hamer z Pakamer.

        Dzieki za kawe, Pani Fiorciu. Jak sie wierzchnia warstwe gipsu wypluje, to pyszna. I milo sobie popatrzec na ta chmure energii w ktorej sie Pani sobolowe ogonki majtaja. O, kot1 zrobil kotu2 chwyt "dwa pazury w nosie i zadrzyj lepek". Moge sie niedyskretnie pytac, skad Pani ma srodki na oplacanie sily roboczej do wiercenia-szpachlowania? Z chaltur czy UE Pania szczodrzy? Albowiem my ciagle w lesie, chociaz liczne Zlote Raczki nam wszystkie skarpety powyzynaly. Do DNA.
        Tyz sie oddalam, w celu pracowitego wyciagniecia jezyka smarujac cyferki na swistkach. Oraz obrania pyrow.
        Dzia-dzia-dzia!!
        • immanuela Re: LIX Xięga WchoWy 05.12.12, 11:57
          a ja po wypluciu kawałka gruzu też stwierdzam, że kawa pyszna. Dzię dobry!
          • millefiori Re: LIX Xięga WchoWy 05.12.12, 20:44
            Pani Effciu, remont leci płatnością z kieszeni własnej czyli zarobkami za chałtury. Określiłam zakres wedle chęci, zakres wedle kosztorysu i zakres wedle wypłacalność, a następnie trzy parametry zgrałam, przycinając tu i ówdzie. Zaraz zemdleję z glodu, już talerz przede mną, tylko wyjmę krzyżyk od glazury z jajecznicy. Kawa coś zgestniała pod wieczór, mozna rzec, ze dobrze wiąże.
            • immanuela Re: LIX Xięga WchoWy 06.12.12, 11:59
              imaginuje sobie Panią, Pani Fiorciu w podartych i wysmarowanych gipsem dżinsach oraz z okazałym śrubokrętem w zębach.
              • brezly Re: LIX Xięga WchoWy 06.12.12, 12:20
                Wypełzam spod zawalonego stosu Obowiązków Pracowniczych. Z nożem w zębach :-)
                • immanuela Re: LIX Xięga WchoWy 06.12.12, 12:47
                  przyduszonyś? Ale światełko w tunelu?
                  • brezly Re: LIX Xięga WchoWy 06.12.12, 13:38
                    Ukradli :-(((
                    • ewakurz Re: LIX Xięga WchoWy 06.12.12, 14:08
                      Szybkim chylkiem na kes (keusik) chrupiacej kawy Pani Fiorci. Pani Fiorciu, dzieki za wyluszczenie tych spraw. Przyznam, ze u nas wszelka logika w dzialaniu jest uwazana za wade dotyczaca wylacznie Pierwszych Conjointow. Czuje, ze jednak nurt zycia wiedzie nas do Wyspy Rektyfikacji. Bedzie szycie na miare, a co.
                      Panie Brezliczku, prosze sie nie stresowac. Strzec zdrowia jak oka w glowie nie przymierzajac. Zadnych traum. Starczy, kurcze, tego. No.
                      • brezly Re: LIX Xięga WchoWy 06.12.12, 14:51
                        Panieffcióó, ja sobie śpiewam dla dodania ducha, własną wersję pieśni pewnej, pod tytułem "Szli na Zachód pracownicy". Pani kojarzy Pierwowzór?
                        • ewakurz Re: LIX Xięga WchoWy 06.12.12, 16:34
                          Kojarze, jak najbardziej!
                          www.youtube.com/watch?v=_5neLP3n6pY
                          Mi przypomina traume z dzeiciectwa, kiedy szkola nakazala mi recytowac "Jak z radziecka armia slawna w boj, na wroga szedl", a moj Rodziciel w chlubnym protescie przeciw wierszykowi ostentacyjnie opuscil lokal. :DD
                          Jak juz Pan, Panie Brezliczku Jedyny, wylizie spod stosu to Panu wyrecytuje ku uczczeniu i chwale ten "Dzien-Zwyciestwa-maj-zielony-biale-kwitna-bzy". A na razie, w ramach treningu, Zelazko, Pies i ja sluchamy sobie Pana Sulka i Pani Elizy :)))
                          Nu, to w wolnej chwili panskiej bede lefrektowala na Panska Wersje Piosenki :)))
                          • brezly Re: LIX Xięga WchoWy 06.12.12, 18:47
                            A to się cieszę pani Effcióóó, że pani kojarzy. Bo ta piosenka wiele możliwości stwarza.
                            Np. "szli na zachód urzędnicy". Albo "lunatycy".
                            • millefiori A gdzie Mikołajki? 06.12.12, 20:17
                              Dobry wieczór, kawę niose pod czapką świętomikolajową. Proszę pić ostrożnie, bo dziś był sufit podwieszany i może nawet nie tyle kąski płyty kartonowo-gipsowej, co większe obrzynki z profilu alu mogą się trafić, zwlaszcza pod koniec.

                              Widziałam dziś Sw Mikołaja wrzucajacego monety do parkomatu. Chyba w charakterze ulubionego przysmaku maszyny, bo nie sądzę, żeby św Mikołaj musiał płacic za parking; czułabym sie jednak mocno rozczarowana, gdyby, jednak...
                              • brezly Re: A gdzie Mikołajki? 06.12.12, 20:27
                                Ach, Pani Fiorciu. Tak mi się niedawno spisało:

                                W stronach rodzinnych, co je na okoliczność Zbliżających Się odwiedzam, widuję za każdym razem Mikołaja Po Wypłacie. Osobnik ten, o wymiarach ca. 4 x 2 m, rezyduje na dachu budynku stacji benzynowej. Mocowany w miare solidnymi linkami, traci około Wigilii już nieco gazu, flaczeje i daje się poruszać wiatrowi. Od czasu do zalicza glebę na dachu, przez co jego ciuszki i twarz nabierają błotno-ziemno-kruszywowych kolorów. Przy następnym podmuchu podnosi się i oddaje pełnemu wysiłku trwaniu w pionie. Idzie mu średni, wyraźna jest precesja i nutacja. Kolejny podmuch przewraca go na plecy, Santa usiłuje przewrócić się na bok, po czym nagle, jak na widok patrolu skacze do pionu i trwa tak, kołysząc się w przód i w tył. Worek ma pustawy, co miał dla dzieci - albo przepił albo zgubił. Jak by tak dotrwał do 8 Marca, można by mu dać dmuchany goździk.
                                • ewakurz Re: A gdzie Mikołajki? 06.12.12, 21:14
                                  U nas kubek w kubek taka truskawka jest. W okolicach winobrania tez wyglada jak po wyplacie.
                                  • brezly Re: A gdzie Mikołajki? 07.12.12, 08:22
                                    He he he, paniEffcioo.

                                    To ja mam dla kolektywu zegar pracowniczy.

                                    sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/576449_299537613488004_653426319_n.jpg
                                    • modliszka61 Re: A gdzie Mikołajki? 07.12.12, 11:27
                                      Ddybry kolektywu.
                                      Jakoś tak do zegara skojarzyło mi się to . Chyba dlatego, że czas na zakładzie tak pędzi.
                                      www.youtube.com/watch?v=XuA9FoUpgoE
                                      • kanuk Re: A gdzie Mikołajki? 07.12.12, 12:11

                                        To jest "wygrywajacy (ech ,te dwuznacznosci jezykowe) wpis" ,caukiem odpowiedni w obecnej sytuacji makro i mikro , zamiast gupkowatego "morning dance" ,na przykuad.
                                        Niech czeka do wiosny.
                                        • brezly Zieńziobry 10.12.12, 08:12
                                          Radio Miejscowe, codziennie o 6.25 nadaje pogadankę Centrali Konsumenckiej. Dziś było o kurtkach od deszczu. Że jak się pierze to trzeba czytać etykietkę z instrukcjami prania. I że jak chcemy impregnować to po wypraniu trzeba... i można żelazkiem zamiast suchym powietrzem. Ale zawsze trzeba czytać instrukcję kurtki.
                                          Potem się nacja dziwi że inni jej nie lubio, bo chodzi i mówi że ona to nie jest zadłużona.
                                          • ewakurz Re: Zieńziobry - nu, nie Dzialek dzisiaj? 10.12.12, 08:43
                                            Doprawdy, sama nie wiem co myslec o nieprzemakalnosci i niezadluzeniu.
                                            Tu radio Dziewica, czyli Virgin. Innych brak. Trudno sie zorientowac, o czym mowia.

                                            Po drugiej stronie wnetrza snieg, lod, ptasie gniazda jak na dloni na nagich galeziach. Pies szczeka z pyskiem. Deszcz szczeka z rynnem. Pachnie zdrowo i talmudycznie. Garlikiem.
                                            Snilo mi sie, ze mam napisac costam, bo mnie uspia na czas nieokreslony zastrzykiem. Juz mieli przygotowane nosze i strzykawke i wiedzialam, ze jesli sie kiedys obudze z tej smierci klinicznej, to to bedzie Po Latach. I M. mi sie snil.
                                            Ide nabyc, na ogolne wymamlanie, suszone sliwki tudziez otreby. Droga kupna, jak mawia Malzonka M.
                                            • modliszka61 Re: Zieńziobry - nu, nie Dzialek dzisiaj? 10.12.12, 11:35
                                              No muszę to komuś powiedzieć ;-}
                                              Dostałam wczoraj w prezencie bilet na koncert ulubionej kapeli, która przyjedzie do mojej wsi i będzie grać w lesie w namiocie. Jeśli bogowie pozwolą, to na własną skórę usłyszę żywy mamrot Brendana - bezcenny
                                              www.youtube.com/watch?v=uhqPlq_7Hf4
                                              • immanuela Re: Zieńziobry - nu, nie Dzialek dzisiaj? 10.12.12, 14:42
                                                oni tak będą na tym mrozie grac? A jak im instrumenty zamarzną? ;-]
                                              • brezly Re: Zieńziobry - nu, nie Dzialek dzisiaj? 10.12.12, 14:43
                                                A czy oni mają w repertuarze "Dancing queen"? :-))
                                                • ewakurz Re: Zieńziobry - nu, nie Dzialek dzisiaj? 10.12.12, 14:52
                                                  No wlasnie z tym mrozem. W tem sezonie to oni powinni grac w murowanej piwnicy. W strzegolnosci jesli Dancing Queen :)
                                                • modliszka61 Re: Zieńziobry - nu, nie Dzialek dzisiaj? 10.12.12, 15:06
                                                  brezly napisał:

                                                  > A czy oni mają w repertuarze "Dancing queen"? :-))
                                                  O, nie ! nie dam się namówić na taniec na stole ;-}}
                                                  Oni już dawno nie muszą brzdąkać na mrozie. Już się trochę odkuli . A przyjadą dopiero w czerwcu, więc te moje nadzieje co do łaskawości bogów to one są uzasadnione :-}
                                                  • immanuela Re: Zieńziobry - nu, nie Dzialek dzisiaj? 10.12.12, 15:13
                                                    aaa, bo już się martwiłam o Panią, Modliszko, że nam Pani na tym mrozie uświerknie ;-)
                                                  • brezly Coś z k na końcu dziś 11.12.12, 08:53
                                                    Tak jakoś tak ogólnie. Kontempluje wczoraj przeczytane: " X. traktuje słowa jako rzeczy dla samego mówienia".
                                                  • ewakurz Re: Coś z k na końcu dziś 11.12.12, 09:11
                                                    Wittgenstein?

                                                    Dzianio Dobrusio. Wlazlam w dyskusje o takim jednym dysydencie (Soral sie zwie) i czas sie jakos zamputowal. Dzis bede wiec milczacym mnichem. Actio, a z logosem to sie zobaczy. Jak sie bigosa nastawi.
                                                    Niech sie dzieje co sie ma dziac.
                                                  • brezly Re: Coś z k na końcu dziś 11.12.12, 09:14
                                                    Nie Wittgenstein, paniEffcióóówielbiana. Jarosław Kaczyński.

                                                    ""Jarosław Kaczyński powiedział w swoim życiu już tyle różnych słów, że jest absolutnie dowolne, co on jeszcze może mówić. Moim zdaniem on traktuje słowa jako rzeczy dla samego mówienia. One nie muszą mieć żadnego związku z rzeczywistością. Tak jest w tym przypadku - komentował w TOK FM Henryk Wujec, doradca prezydenta ds. społecznych."
                                                  • brezly Re: Coś z k na końcu dziś 11.12.12, 09:13
                                                    A w ogóle to dostałem majla z Amazona, w związku z książką że tam kupiłem (rysunki Gary Larsona). Tytuł majla brzmiał: "Brezly, czy jest pan zadowolony z "Nienaturalnej Selekcji"?

                                                    Zastanowię się zanim następnym razem zamówię "Koniec świata", "Wielkich zbrodniarzy" albo "Choroby wewnętrzne".
                                                  • ewakurz Re: Coś z k na końcu dziś 11.12.12, 12:06
                                                    Ad1: Nu, znaczy sie bylam blisko, poniekad :)

                                                    www.obi.opoka.org.pl/zfn/003/zfn00304Heller.pdf

                                                    Ad2: Amazon pisze rowniez do nas. Najczesciej zapytuje, czy jestesmy zadowoleni z Alzheimera, schizofrenii oraz depresji i samobojstw osob starszych. Zdarza mi sie poniekad odpisywac, ze i owszem :)))
                                                    Slucham poniekad Poszepszynskich wlasnie.
                                                    A za GL to chiba pojde w Panskie slady, Panie Brezliczku jedyny, nieprawaz (bo pana Sulka tez slucham :D)
                                                  • millefiori Re: Coś z k na końcu dziś 11.12.12, 13:23
                                                    Dzień dobry, idę z kawą, w ślizgawicy, a w kawie dla odmiany wióry z płyty MDF w kolorze naturalnym kożuszkiem się ścielą. W wirze plączą mi się ogonki, wzbijajace pył i resztki trocin. Już bliżej niż dalej.

                                                    Tak a propos dyskusji PT powyżej, dostawca taktownie nie zapytał mnie o satysfakcję z dostarczonej, a niezbędnej do pracy publikacji pt. "Trup". Przyznam, że mimo dość dużej odporności i pewnego doświadczenia w omawianej materii, musiałam przerywać lekturę części rozdziałów co kilkanaście akapitów, aby odetchnąć świezym powietrzem.
                                                  • immanuela Re: Coś z k na końcu dziś 11.12.12, 13:34
                                                    Pani Fiorciu kochana, to Pani musi z trupami się zadawać? Matko jedyna!
                                                    A czy moje "dzię dobry" słychać w tej zamieci?
                                                  • brezly Re: Coś z k na końcu dziś 11.12.12, 13:37
                                                    Dzień dobry PaniomIiMf :-)

                                                    Panieffció, wizualizuję "Panie Kowalski, czy jest pan zadowolony z "Depresji"".
                                                    -W ogóle i wcale, Amazonie. Proszę mi natychmiast przysłać nowy egzemplarz.
                                                  • immanuela Re: Coś z k na końcu dziś 11.12.12, 13:42
                                                    czarniej to widzę: "Czy pan, panie Kowalski jest zadowolony z "Hemoroidów"?
                                                    - Ależ tak, Amazonie, jestem całkowicie usatysfakcjonowany!
                                                  • immanuela PS. 11.12.12, 13:45
                                                    czBre!
                                                  • brezly Re: PS. 11.12.12, 14:00
                                                    Szeloł!
                                                  • brezly Re: Coś z k na końcu dziś 11.12.12, 14:03
                                                    Mnie wciąż prześladuje tytuł dzieła "Trud istnienia". Autorem był wielki polski psycholog czy psychiatra, od psychiatrii humanistycznej. A ja widzę to w księgarni wtedy-ongi-dawno-temu i zadaję ówczesnej NO pytanie: czy to jest o tym że życie jest ciężkie? Młode samce okropnie durne być potrafią, naprawdę.
                                                  • ewakurz Re: Coś z k na końcu dziś 11.12.12, 15:59
                                                    Im: Baaardzo lubie koncept hemoroidalny pana K. Aaaach!
                                                    Br: Osobiscie po podobnym pytaniu natychmiast bym sie w owczesnym Br do imentu. Aaaach!
                                                    Mi: Opilki w kawie pyyyszne, Pani Fiorciu. Ostre takie, Znakomicie zastepuja gozdziki i imbir w tym swiatecznym czasie.

                                                    To jo dolej do mietly.
                                                  • ewakurz Dobranoc!... 11.12.12, 22:32
                                                    www.youtube.com/watch?v=t6_IaALXrcg
                                                  • immanuela Re: Dobranoc!... 11.12.12, 22:39
                                                    Pani Effciu, niech Pani nie przesadza z tom mietło!
                                                    zresztą nie trzeba od razu na mietle, sztacheta z płotu też dobra ;-)
                                                  • brezly Re: Coś z k na końcu dziś 12.12.12, 08:43
                                                    Pani Effciu, to było w takim wieku że człowiek się łatwo zakochuje. W sobie też :-)
                                                  • brezly Adorś 12.12.12, 08:54
                                                    Mróz i Kończenie Wszystkiego Przed Urlopem. Lubię tę robotę. :-)
                                                  • ewakurz Re: Coś z k na końcu dziś: 12.12.12k 12.12.12, 09:12
                                                    Ziendoberek Zimorodek Halo-halo tu Oka tu Oka!
                                                    Juz dwa otwrte, oka zuje sie. W wieku, co to czlek ma raczej jeden krok do mietly niz do zakochania hahahaha!....
                                                    Pani Imci, szlachetna to idea ze sztacheta, niemniej plot, o ktorym nudzilam dlugo, wymienili nam na taki bardziej kraciasty metaliczny sztywny. Na latajacy dywan by sie ewentualnie nadawal, taki mocniej dizajn.
                                                    Dzis to tak: rozmaite Wspolnoty jednocza sie aby wspolnie slac Fale tego i owego. Niewykluczone, ze sobie pozatykaja galazki oliwne tu i owdzie. Inne wspolnoty pokazuja na siebie palcami i mowia "be". A panie w okienkach na to jak zwykle odpowiadaja, ze brakuje pieczatki.
                                                  • brezly Re: Coś z k na końcu dziś: 12.12.12k 12.12.12, 09:32
                                                    A na samym końcu nadejdzie Ostatnia Pieczęć. "Anulowano".
                                                  • millefiori Re: Coś z k na końcu dziś: 12.12.12k 12.12.12, 13:36
                                                    Jej, czemu nie ZATWIERDZONO?
                                                  • brezly Coś z k na końcu dziś: 13.12.12k 13.12.12, 08:54
                                                    Bo tu idzie o ostatnią pieczęć.

                                                    Rano przypałętał się problem: jaka jest różnica między zatyczką a potyczką?

                                                  • ewakurz Re: Coś z k na końcu dziś: 13.12.12k 13.12.12, 09:12
                                                    Bry, zatyczka i potyczka to problem dla dysleksyczka. W slowach "za" i "po" z i p sa po czy przed czy za a i o? na to sie patrzy jak na jadacy samochod czy jak na poczatek i koniec strony?
                                                  • ewakurz Re: Coś z k na końcu dziś: 13k 13.12.12, 09:08
                                                    I na tym przykladzie wlasnie widzimy, jak to Pani Fiorcia i Pan Brezliczek sie przepieknie uzupelniaja :)

                                                    Drugiego piesa dzis mamy. Do niedzieli. W dzielnicy czuje sie wzrastajaca zbiorowa histerie na zasadzie reakcji lancuchowej: NaszPies szczeka na Przybyszke. Przybyszka sie odszczekuje (bo blabladorka). Broni jej zza plotu kochliwy PiesSasiada, spaniel. NaszegoPsa to denerwuje i ripostuje glebokim basem. Z trzech sasiednich ulic dobiegaja komentarze. To jest chyba wlasciwy moment, zeby wylaczyc telefon i zjesc sniadanko.

                                                    HaloWitaj :)
                                                  • immanuela Re: Coś z k na końcu dziś: 13k 13.12.12, 11:34
                                                    tak sobie patrzę, dzię dobry, na tę maseczkę i widzę, że ona nawet kolor oczu odmieniła...
                                                    www.live-consumer.com/elizabethkessler/v3/index.html
                                                  • modliszka61 Re: Coś z k na końcu dziś: 13k 13.12.12, 12:08
                                                    myszkujesz po grupach samopomocowych ?
                                                    ;-}}
                                                  • immanuela Re: Coś z k na końcu dziś: 13k 13.12.12, 13:00
                                                    a ne, ne, ona mi się wyświetliła obok Księgi Wchodków i Wychodków, namber nie pomnę który, ale to łatwo sprawdzić
                                                  • brezly Re: Coś z k na końcu dziś: 13k 13.12.12, 13:18
                                                    Eeee tam, Marta jest fajna na obu zdjęciach. CześćPaniom.
                                                  • modliszka61 Re: Coś z k na końcu dziś: 13k 13.12.12, 13:27
                                                    Cześć Państwu.
                                                    A która Marta ?
                                                    u mnie tylko pajacyk czeka :-{
                                                  • immanuela Re: Coś z k na końcu dziś: 13k 13.12.12, 13:33
                                                    to klikaj, Modliszko, klikaj!
                                                  • modliszka61 Re: Coś z k na końcu dziś: 13k 13.12.12, 13:38
                                                    kliknęłam, a on mi zwiał. i co dalej ?
                                                  • immanuela Re: Coś z k na końcu dziś: 13k 13.12.12, 13:39
                                                    jutro wróci :-)
                                                  • modliszka61 Re: Coś z k na końcu dziś: 13k 13.12.12, 13:41
                                                    żeby mu brzuszek znów nacisnąć ?
                                                    to jakaś gra ?
                                                  • brezly Re: Coś z k na końcu dziś: 13k 13.12.12, 13:40
                                                    No w tem linku Immciowym, w połowie jest "sukces Marty". Zestawiony z sukcesami innych pań.
                                                  • modliszka61 Re: Coś z k na końcu dziś: 13k 13.12.12, 13:58
                                                    a czy to nie jest bardziej sukces grafików komputerowych, którzy z Martą nie pojechali po bandzie ? ;}
                                                  • modliszka61 Re: Coś z k na końcu dziś: 13k 13.12.12, 14:00
                                                    a fokle to mi uwłacza ta 51 letnia pani, co to sobie folię z buzi zdejmuje. jakby wylinkę przeszła.
                                                    kłamstwo i jeszcze raz kłamstwo
                                                  • brezly Re: Coś z k na końcu dziś: 13k 13.12.12, 14:13
                                                    Myślę że Marta to uśmiechowi zawdzięcza. :-)
                                                  • ewakurz Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 09:23
                                                    Nie wchodze, tylko sie lecze na glowe. Zobaczymy, co zrobia dedlajny.
                                                  • immanuela Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 13:02
                                                    dzień dobry. Wchodzę z ogromnym entuzjazmem. W ciągu miesiąca przebiłam trzy opony. Zastanawiam się, czy to normalne?
                                                  • modliszka61 Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 13:27
                                                    Nie, Pani Immo, to nie jest normalne. Zdaje się, że Pani ma trudności z mówieniem "nie". Najlepij zacząć od negocjacji typu :"rozumiem, że Panu na ten pas też się spieszy" i zaproponować zgodne rozwiązanie w typie kompromisu" to wjedźmy razem na ten sam pas", a nie od razu wypadać z auta i bagnetem mu w opony. Ten entuzjazm Pani świadczy o nałogowym wyregulowaniu przykrych emocji.
                                                  • immanuela Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 13:49
                                                    otóż Pani Modliszko kochana, gdybyż to były cudze opony! Ale niestety :-(
                                                  • brezly Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 14:37
                                                    Zieńziopry. Donoszę że mnie przywaliło i przygięło pracowniczo. Ale całujta psa w nos, od poniedziałku to ja na urlop idę i żadna siła, żadna burza nie.

                                                    Z literówek: człowiek to brzmi szumnie.
                                                  • modliszka61 Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 15:14
                                                    Oj, to wygląda na to, że ten kierowca musiał Immie rzucić pogardliwe :"ech, ty konusje, ty", a Imma jak echo :"konusje ?!"
                                                  • ewakurz Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 16:39
                                                    Pani Imciu, a co na to czwarte kolo u wozu? Nie zazdrosne?
                                                  • modliszka61 Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 17:39
                                                    Obawiam się Pani Eff, że to na odwyrtkę jest. Imma wspominała o oponach jeno, więc może mamy tu do czynienia z pojedynczą, zapiekłą recydywą, a trzy koła jak w traktorze - dobre.
                                                  • immanuela Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 20:33
                                                    ewakurz napisała:

                                                    > Pani Imciu, a co na to czwarte kolo u wozu? Nie zazdrosne?

                                                    PniEfffciu, uprasza się łaskawie mię nie wkurzać ;-)
                                                  • immanuela Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 20:31
                                                    modliszka61 napisała:

                                                    > Oj, to wygląda na to, że ten kierowca musiał Immie rzucić pogardliwe :"ech, ty
                                                    > konusje, ty", a Imma jak echo :"konusje ?!"

                                                    to konusje to w starożytnej łacinie? ;-]
                                                  • modliszka61 Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 21:19
                                                    Nie.. (tam zaraz w łacinie)
                                                    tutej od 3 :15 . Ten materiał pokazuje, że jak ktoś Immę zdernerwuje, to najgorszym wyjściem jest mścić się na własnych oponach;-]. Tagwięc oponuję przeciwko auto-agresji.
                                                    www.youtube.com/watch?v=_W0NDhexs70
                                                  • modliszka61 Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 21:21
                                                    A na p. Eff niech Imma się nie złości, bo może ona myślała, że to był niemiecki motocykl BMW Sahara z koszem i że umyślnie Pani oszczędziła zapasówkę.
                                                  • ewakurz Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 21:37
                                                    Dziekuje, Pani Modliszko :)
                                                    O ile pamietam, to nic chyba nie myslalam, bo mialam niejakie trudnosci z plynem mozgowo-rdzeniowym. Ale teraz, jak Pani o tym BMW Sahara, to natychmiast mi lepiej i Mlody Lew Brando mi sie wizualizuje, a na spierzchniete me wargi wypelza niesmialy usmieszek, niczem cywile z piwnic po odlocie Luftwaffe.
                                                    Pani Imciu, ja niespecjalnie tak, cofam, coo-famm!.. Znaczy sie, to taki przypadek sfokalizowany czy jakas Wroga Sila? I czy moge dodac "niech Pani nie pęka"? (Prosze zauwazyc, ze specjalnie przekleilam ogonek przy e"
                                                    I czy czymac kciuki na intencje opon?
                                                  • modliszka61 Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 21:43
                                                    ewakurz napisała:
                                                    > I czy czymac kciuki na intencje opon?
                                                    Tak. Czymajmy razem kciuki na intencje opon. Cudzych :-}
                                                    bo nam Imma z torbami niedługo pójdzie.
                                                  • immanuela Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 21:49
                                                    no wreszcieście Panie doszły do słusznej konkluzji, znaczy do tych kciuków, bo ja tu już zębami zgrzytałam, że Panie sobie kpinki urządzają a ja z powodu kapcia nie mogłam dojechać i musiałam odwołać.
                                                    PaniEffciu, doceniam to "ę" ;-)
                                                  • ewakurz Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 21:57
                                                    Znaczy, Pani Modliszko, trzymajmy co sil, a Pani, pani Imciu, piknie prosim, niech juz Pani po tych Kantach tak nie jezdzi :)

                                                    Tez odwolalam, ale z powodu plynu mr.
                                                  • immanuela Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 22:03
                                                    ja już teorie spiskowe zaczęłam snuć, Pani Effciu!
                                                  • ewakurz Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 22:10
                                                    I bardzo slusznie!
                                                    PS: A mruczala Pani pod nosem "celowa robota, taka ich siaka"?
                                                  • modliszka61 Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 22:10
                                                    ewakurz napisała:
                                                    a Pani, pani Imciu, piknie prosim, ni
                                                    > ech juz Pani po tych Kantach tak nie jezdzi
                                                    Tam zaraz po Kantach. Niech lepij tom zasackę na złodzieja przed garażem skrytą w trawie niech zlikwiduje wreście.
                                                    Ktoś musiał wreście to powiedzieć. Jak zwykle - padło na mnie.
                                                  • immanuela Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 22:16
                                                    znaczy zaczęłam podejrzewać gościa, ktoren mi drewno do kominka przywiózł, że razem z tym drewnem, co to je zrzucił, zrzucił jeszcze to i owo. I nie mam tu na nmyśłi kapoty ;-)
                                                  • modliszka61 Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 22:18
                                                    immanuela napisała:
                                                    zrzucił jeszcze to i owo. I nie mam tu na
                                                    > nmyśłi kapoty ;-)
                                                    Oby nie buksy.
                                                  • immanuela Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 22:17
                                                    znaczy zaczęłam podejrzewać gościa, ktoren mi drewno do kominka przywiózł, że razem z tym drewnem, co to je zrzucił, zrzucił jeszcze to i owo. I nie mam tu na myśli kapoty ;-)
                                                  • immanuela Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 22:25
                                                    takie są skutki pisania bez myszki, posty mi dubluje. Pani Modliszko, co to są buksy?
                                                  • modliszka61 Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 22:30
                                                    mój dziadek tak mówił na spodnie ;-}
                                                  • immanuela Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 22:37
                                                    a to po jakiemu?
                                                    ale trza było widzieć tego gościa, jakby zaczął ściągać cokolwiek, uciekłaby Pani gdzie pieprz rośnie ;-)
                                                  • modliszka61 Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 22:41
                                                    immanuela napisała:

                                                    > a to po jakiemu?
                                                    Nie wiem.
                                                    > ale trza było widzieć tego gościa, jakby zaczął ściągać cokolwiek, uciekłaby Pa
                                                    > ni gdzie pieprz rośnie ;-)
                                                    tylko patrzałabym ,tylko. pomocy bym nie niosła ;-]
                                                  • modliszka61 Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 22:42
                                                    dobranoc Paniom. Trudny dzień przede mną :-}
                                                  • immanuela Re: Coś z k na końcu dziś: 14k 14.12.12, 22:47
                                                    poczymam kciuki w razie czego, dobranoc :-)
                                                  • ewakurz Re: Coś z k na końcu dziś: 15k 15.12.12, 09:38
                                                    Dzien dobry Paniom, a raczej pewnie pustej Hali. Mimo wolnej soboty wchodze z kawa! Albowiem znowu moge - pm-r sie najwyrazniej nieco zregenerowal, aaaaa... Dolaczam podziekowania i pozdrowienia dla kotow Pani Modliszki. Zasypiajac, wyraznie czulam, ze mam owlosiony pyszczek i woouusy.
                                                    Nu tak: Potomek odwieziony do wiezienia na 3 godziny. K2 dyzuruje intensywnie. Psy, usiawszy podloge substancjami, a raczej ich koktajlem, spia twardo i hardo. Na jakiekolwiek prace logistyczne spuchnieta cza-cza-czaszka jeszcze nie pozwala.
                                                    Znaczy, wszystkie warunki spelnione, zeby zastosowac metode PaniModliszkowa, zlapac olowek, papjur, no i powylapywac przez kwadransio parazyty myslowe pochowane po zakamarkach :))
                                                    Jak wroce z polowania, to przyjde znowu. Pewnikiem na pusta, sobotnia Hale.
                                                  • modliszka61 Re: Coś z k na końcu dziś: 15k 15.12.12, 20:29
                                                    Pani Eff, zapytam nie po żołnierskiemu ( mimo, że może to tak wyglądać) , a z czystej troski : nie wiąże Pani tych częstych przecież sensacji w hydraulice pm-r z ilością towaru, jaki Pani tam do tej puszki składywa ? I czy dobrze zrozumiałam , czy utrata sił po przejściu awarii jest dość dokuczliwa ?
                                                  • ewakurz Re: Coś z k na końcu dziś: 16k 16.12.12, 09:27
                                                    Dziekuje za troske, PaniMod :)
                                                    Bardziej niz z iloscia, to raczej z dwutorowoscia dostaw wiaze. I zawsze mi sie przypomina w tem temacie piaty Procurator Judei i jego hemicrania. Przypuszczam niesmialo, ze kiedy dojde ze soba do ladu n/t rozmaitych wartosci podstawowych, to mi sie to i owo poluzni.
                                                    A po przejsciu awarii to albo apatia, albo euforia. Kto pierwszy ten lepszy :))
                                                    Ponawiam podziekowania za czysta troske. Darz Dziew!
                                                  • immanuela Re: Coś z k na końcu dziś: 16k 16.12.12, 21:28

                                                    "W białym płaszczu z podbiciem koloru krwawnika posuwistym krokiem kawalerzysty wczesnym rankiem czternastego dnia wiosennego miesiąca nisan pod krytą kolumnadę łączącą oba skrzydła pałacu Heroda Wielkiego wyszedł procurator Judei Poncjusz Piłat". - PaniEffciu?

                                                  • zbyfauch Re: Coś z k na końcu dziś: 16k 16.12.12, 21:45
                                                    Nie był miesiąc aby to yota, podług kalendarza pirelli bynamnie?
                                                  • immanuela Re: Coś z k na końcu dziś: 16k 16.12.12, 21:55
                                                    Bynajmniej albowiem nieprawdaż nie działo się to w miesiącu suzuki z całom pewnościom.
                                                  • ewakurz Re: Coś z k na końcu dziś: 16k 17.12.12, 08:36
                                                    immanuela napisała:

                                                    > "W białym płaszczu z podbiciem koloru krwawnika posuwistym krokiem kawalerzysty
                                                    > wczesnym rankiem czternastego dnia wiosennego miesiąca nisan pod krytą kolumna
                                                    > dę łączącą oba skrzydła pałacu Heroda Wielkiego wyszedł procurator Judei Poncju
                                                    > sz Piłat". - PaniEffciu?
                                                    >
                                                    > Do bialosci, Pani Imciu :)
                                                  • modliszka61 Re: Coś z k na końcu dziś: 16k 16.12.12, 21:58
                                                    ewakurz napisała:
                                                    Przypuszcza
                                                    > m niesmialo, ze kiedy dojde ze soba do ladu n/t rozmaitych wartosci podstawowyc
                                                    > h, to mi sie to i owo poluzni.
                                                    Tosz właśnie o tych wartości zawróceniu "do domu" bym Pani mogła coś tam i bystrym akumulatorze rzec. Bom podobnie miała. Interesuje to Panią ?
                                                  • ewakurz Re: Coś z k na końcu dziś: 17k 17.12.12, 08:34
                                                    modliszka61 napisała:

                                                    > Tosz właśnie o tych wartości zawróceniu "do domu" bym Pani mogła coś tam i byst
                                                    > rym akumulatorze rzec. Bom podobnie miała. Interesuje to Panią ?
                                                  • modliszka61 Re: Coś z k na końcu dziś: 17k 17.12.12, 13:43
                                                    cWystarczy jak Pani będzie okima i wyobraźnią.
                                                    Według taoistów energia, którą człowiek traci na zewnętrzne sprawy, może powrócić do źródła , domykając krąg za pomocą bardzo prostego ćwiczenia. Zaznaczam, że jest to tylko doraźne zenergetyzowanie się i, oczywiście, przyczyny niedomagania mają charakter psychosomatyczny.
                                                    Trzeba przez te kilka minut zapewnić sobie skupienie, więc najlepiej pójść do lustra w łazience. Proszę spojrzeć na swoje odbicie ( to jest właśnie kierowanie energii na zewnątrz) , następnie niech Pani odwróci ten proces i poczuje, że to na Panią spogląda to odbicie, a nie Pani na nie. Na pewno zrobi się Pani dziwnie , a może nawet straszno , ale niech Pani nie pęka i wytrzymie tych kilka minut. Tak właśnie robi się pełen krąg energii. Gdym to pierwszy raz doświadczyła, miałam wrażenie, że mi mostek zaraz pęknie i wylezie stamtąd Obcy, normalnie jak we filmie.
                                                    Po kilku dniach wykonywania tych ćwiczeń, wyraźnie zyskuje się energię. Domknięty krąg pozostawia po sobie spokój ( wraca Pani do domu:-} ), niedomknięty - to co przeciwne.
                                                  • ewakurz Re: Coś z k na końcu dziś: 17k 18.12.12, 11:23
                                                    Wczoraj wykonalam tentatywe. Po zachodzie slonca.
                                                    Nastepna proba bedzie dzis, przy, podkreslam - przy - swietle dziennym :)
                                                    Iii-haa!..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka