millefiori
14.09.04, 07:54
Nie jest to literowka od suwaczka, ani zdrobniona nazwa sumaka jadowitego
(poison ivy - wystepujacego obficie w lit. amerykanskiej i tlumaczonego na
polski w zaleznosci od Widzimisiow tlumaczy jako trujacy bluszcz - co za
wstrzasajaca logika, bluszcz z natury jest trujacy i nic go nie zre!, albo
myla go z poison oak i tlumacza jako trujacy dab, co juz sie w ogole kupy nie
trzyma, ale rzadko co sie kupy trzyma gdy filolog zetknie sie twarza w twarz
z przyroda albo inna fachowa terminologia).i tu zawracamy do meritum, czyli
nazwy sumaczka.
Otoz: sumaczek to niewielka tkanina (w odroznieniu od duzej tkaniny) wykonana
splotem sumakowym czyli wygladem zblizonym do lancuszka, a splot ten nazywa
sie potocznie wsrod braci tkackiej sumaczkiem. Rytm: przerzut skosny nad 4
osnowami, zawrocenie i przejscie spodem ukosnie w dol pod 2, przerzut gora
nad 4, znow w dol, wyglada to tak, jakby ktos rozciagnal sprezyne. Oddziela
sie ten splot watkiem podwojnym lub pojedynczym (zalezy, w jakim miejscu
swiata dziejemy) i apiat' s naczala.
Sumaczek ma w sobie motyw wyprzedzania i zawracania, mozna by rzec, jest
splotem dygresyjnym?