Dodaj do ulubionych

Bledy w kopiowaniu

17.09.04, 10:04
Mi_fiori , ja chce wiecej na ten temat. Szczegolnie mnie interesuje czy znane
sa przyklady bledow nastepczych: np. Mojzeszowi zrobiono z korony rogi a potem
z rogow, ja wiem druga pare uszu abo co.

O tlumaczeniu 'out of sight out of mind' pisalem?

Moja seniorka kiedys, z powodu ze jeszcze prezd pierwsza kawa, za nic sobie
'zdrowej tkanki' nie mogla przypomniec, ktora to miala tam dac czemus odpor a
na lep czegos tam nie isc. Wiec jej wyszedl 'rozsadny miąższ'.
Obserwuj wątek
    • pierans Re: Bledy w kopiowaniu 17.09.04, 11:56
      dobry ten "miąższ"!
      • millefiori Re: Bledy w kopiowaniu 17.09.04, 13:27
        Mojzeszowi zrobiono rogi z promieni oswiecenia łaski bozej. Duzo tego by sie
        zebralo, zwlaszcza gdy kopista nie bardzo byl biegly w ikonograficznych
        zawilosciach, albo projektant badz wykonawca, w zyciu nie widzac oryginalu
        wzorca, wykonal cos na ksztalt, zlepiajac z kawalkow. Bardzo mi sie podobalo
        okreslenie prof. Milobedzkiego "gniotowaty rodzimy palladianizm". Przykladami
        na skale architektoniczna sa np. realizacje fasad kosciolow barokowych w
        Ameryce Lacinskiej, przypominajace dekoracja wyroby z piernika, bo tak miejcowi
        rzezbiarze widzieli plaskorzezby.
        Zdarzaja sie futrzane malowane i rzeźbione Marie Magdaleny, bo zle
        zinterpretowano rozpuszczone wlosy swietej pokutujacej, wiec robiono na
        widzimisia tak, by sie cielistosc nie ukazywala. O zwierzetach zamorskich w
        sztuce renesansu i baroku mozna napisac tomy (np. lwy z buziakami niemal
        ludzkimi, o rozmiarach, w proporcji do reszty towarzystwa, seterow irlandzkich
        max. ). Wielkiej radosci dostarczaly mi przedstawienia stworzen na wawelskich
        tapiseriach z cyklu stworzenie swiata i dzieje Noego i jego menazerii. Nie
        wspominajac o wizerunkach przedstawicieli ras egzotycznych, to kolejne tomy.
        Millefiori
        Wydawnictwa i ich obyczaje
    • anchan Re: Bledy w kopiowaniu 17.09.04, 16:16
      rozpoznawanie obrazów to trudne jest. Można pomylić hipopotama z krokodylem.

      W Przygodach Hucka opisany jest obraz przestawiający kobietę, która załamuje
      jedną parę rąk, a drugą wznosi do nieba.
      • brezly Re: Bledy w kopiowaniu 17.09.04, 16:25
        A pamietacie u Dickensa w 'Pickwicku' opisy obrazow na szyldach pubow.

        'Sam z daleka zobaczyl szyld przedstawiajacy slonia niebieskiego koloru z orlim
        dziobem zamiast traby. Skierowal sie tam slusznie przypuszczajac ze jest to
        'Blekitny Niedzwiedz' we wlasnej osobie'.
    • vaud Re: Bledy w kopiowaniu 17.09.04, 23:06
      Madonnom nagminnie karmiaca piers wyrasta z obojczyka, albo nawet nieco
      powyzej, a za to wielkosci malej sliwki.
    • vaud Re: Bledy w kopiowaniu 17.09.04, 23:18
      Lubie zwierzeta na arrasach. Kiedys byly w serii znaczkow i wydawaly mi sie
      bajecznie bajkowe ( bylam wtedy w podstawowce).
      Za to lubie rozne "wpadki " na mozaikach: dziwne wybrzuszenia, albo przyjemny
      wyraz twarzy.
      • millefiori Re: Bledy w kopiowaniu 20.09.04, 07:31
        Swieci i Madonniny sredniowieczne to ach, rozkosz dla anatoma.
        A swiete Jerze ze smokami?
        Kiedys nawet wnioslam o zmiane tytulu przedstawienia ikonograficznego sw.erzego
        ze smokiem na sw. Jerzego ze smoczkiem, bo gadziny czasem niewyrosniete, znaczy
        jaszczurki rozmiarow bywaja, tak, ze naprawde, szturm zbrojnego jezdzca z kopia
        czy dzida na cos tak niewielkiego wydaje sie gruba przesada .
        • brezly Re: Bledy w kopiowaniu 20.09.04, 07:43
          A nie bralo sie to czasem z tego, czesc Fiori, ze ikonografia owczesna wazne
          postaci powiekszala a podlej konduity pomniejszala? Za PRL to robiono doborem
          towarzyszy do zdjec z Pierwszym Skeretarzem. Nikt nie mial prawa byc wyzszy na
          zdjeciu jak tow. Gierek. Co wiecej chetnie sie on fotografowal z kurduplowatym
          Brezniewem.

          ----
          Z zycia Urzedu Celnego: 'Moje nazwisko Kowalski. Może mnie pani pamięta? Taki
          wysoki, zdenerwowany,z samochodem za 1 Euro.'
          • millefiori Re: Bledy w kopiowaniu 20.09.04, 07:50
            A nie bralo sie to czasem z tego, czesc Fiori, ze ikonografia owczesna wazne
            > postaci powiekszala a podlej konduity pomniejszala? Za PRL to robiono doborem
            > towarzyszy do zdjec z Pierwszym Skeretarzem. Nikt nie mial prawa byc wyzszy na
            > zdjeciu jak tow. Gierek. Co wiecej chetnie sie on fotografowal z kurduplowatym
            > Brezniewem.

            Do przedstawien hieratycznych rodem ze starozytnego Egiptu odwolujesz sie? Te
            byly wiecznie zywe w ikonografii oficjalnej. Wracajac do sw. Jerzego, to moim
            prywatnym zdaniem to uszczerbek dla honoru sw., taki niewyrosly przeciwnik.
            Pozniej bledy nadrobiono, smoka nadmuchujac do wlasciwych rozmiarow, bo ktos
            tez chyba wpadl na podobny pomysl.
            • brezly Re: Bledy w kopiowaniu 20.09.04, 07:55
              > Do przedstawien hieratycznych rodem ze starozytnego Egiptu odwolujesz sie?

              Nie tylko. Ostatnie Wieczerze od Bizantyjczykow tez.
        • millefiori Odlotowy motyw 20.09.04, 07:46
          Przypomnial mi sie:
          www.insecula.com/oeuvre/O0002196.html
          Obrazek ten odkrylam dobrych 30 lat temu i ku mej nieslychanej radosci wisi on
          niezmiennie (mimo rearanzacji Luwru) w galerii malarstwa wloskiego (salka ze
          szklanymi drzwiami, na prawo, idac po schodach od Nike z Samotraki przez
          galerie z malarstwem freskowym wloskiego Cinquecenta do Wielkiej Galerii, ze
          dam opis zblizony do Da Vinci Code:)))

          Interpretacji jak na razie sie nie doszukalam:(

          Bardzo lubie tez ten obrazek:

          www.artyst.net/A/Arcimboldo16/ArcimboldoBibliothecaire.htm
          -
          Millefiori
          Wydawnictwa i ich obyczaje
          • brezly Re: Odlotowy motyw 20.09.04, 07:53
            millefiori napisała:

            > Przypomnial mi sie:
            > www.insecula.com/oeuvre/O0002196.html
            > Obrazek ten odkrylam dobrych 30 lat temu i ku mej nieslychanej radosci wisi on
            > niezmiennie (mimo rearanzacji Luwru) w galerii malarstwa wloskiego (salka ze
            > szklanymi drzwiami, na prawo, idac po schodach od Nike z Samotraki przez
            > galerie z malarstwem freskowym wloskiego Cinquecenta do Wielkiej Galerii, ze
            > dam opis zblizony do Da Vinci Code:)))
            >
            > Interpretacji jak na razie sie nie doszukalam:(

            Przciez widac ze gosc ma silnik odrzutowy, no co?:-)

            >
            > Bardzo lubie tez ten obrazek:
            >
            > www.artyst.net/A/Arcimboldo16/ArcimboldoBibliothecaire.htm

            Przytkalo mnie ze to XVI wiek.


            Fiori a ty wiesz ze w srodku 'Ogordu Rozkoszy Ziekmskich' zeslany z XXVII z
            instytu poprawiania hisotrii w sredniowiecze Bosch, umiescil dwunastoosobowy
            chronocykl. Cf. S. Lem 'Dzienniki gwiazdowe'.

            > -
            > Millefiori
            > Wydawnictwa i ichobyczaje
            • millefiori Re: Odlotowy motyw 20.09.04, 08:16
              > Przciez widac ze gosc ma silnik odrzutowy, no co?:-)

              Na to samo wpadlam 30 lat temu;-))). To co, historia techniki do poprawki?
              Akurat o odlotowym blogoslawionym Lem nie pisal. A ladnie to tak, przed
              Leonardem silniki odrzutowe wymyslac?


              Brezly, a poza tym wrzuc w Google images haslo:
              jardin delices Bosch
              i zobaczysz, na czym wzorowano sie projektujac:
              - balony,
              - gondole wyciagow narciarskich,
              - helmy kosmiczne.
          • brezly Re: Odlotowy motyw 21.09.04, 14:30
            millefiori napisała:

            idac po schodach od Nike z Samotraki przez
            > galerie z malarstwem freskowym wloskiego Cinquecenta do Wielkiej Galerii, ze
            > dam opis zblizony do Da Vinci Code:)))
            >
            > Interpretacji jak na razie sie nie doszukalam:(
            >

            Kolega co sie starymi mapami zajmuje i takimi tam wyskoczyl z taka interpretacja:

            '> Mysle, ze to personifikacja jakiejs owczesnej komety, ktora miala, jak
            > to zwykle z kometami zapowiadac wojne...'

            A to co sie dzialo w wyniku bledow w kopiowaniu map to wogole....
            • millefiori Mapy! 25.09.04, 14:56
              Tos mi znow Celta wyciagnal z szafy...
              Ulubione motywy:
              Mapy Kaliforni jako wyspy, pokutowaly do konca XVIII wieku
              cgi.ebay.com/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&category=63606&item=3750678853&rd=1#ebayphotohosting

              a Europa...
              www.geschichte.hu-berlin.de/ ivgem/homepage.htm

              cgi.ebay.com/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&category=38325&item=3749525523&rd=1

              a co sie dzialo w wodach morz i oceanow, te lewiatany, potwory morskie,
              wieloryby i syreny.
              Nazwy poprzekrecane cudnie i trasy wymalowane, z jezdzcami galopujacymi,
              kartusze bujne z postackami dziwacznymi,
              a ukochana moja to mapa szlakow pocztowych na terenie cesarstwa Rzymskiego
              Narodu Niemieckiego, miod, z poczta, exxtrapoczta iinnymi Michalami Strogoffami.
              • brezly Re: Mapy! 25.09.04, 20:22
                To ciekawe niezmiernie polaczenie. Maniak mapowy jest dolkadnie tym samym
                gosciem ktory z corka gra muzyke celtycka, link wam rzucalem. Dami ci namiar na
                jego zbiory jak się dogadam z nim.
                Szczegolnie ciesza mnie jego historie o mapach Piri Reisa, ktore da sie
                przedstawic jako dokladne mapy okolic Antarktydy (sama mapa to kopia z cos XVI
                wieku), pod warunkiem ze mapa byla zdejmowana przez obserwatora na poludnie od
                Południowej Georgii (toto to na pld.wsch od Falklandów) z wysokości ok. 70 km :-))

                A mówiełm wam kiedy czemu mapy południowej pólkuli z czasów Odkryć
                Geograficznych (he he hehe :-)) są tak okropnbie pokręcone?

                Będzie wielkie piwo jak się okaże że obaj panowie się znają:-)))
                • millefiori Re: Mapy! 25.09.04, 21:19
                  brezly napisał:

                  > To ciekawe niezmiernie polaczenie. Maniak mapowy jest dolkadnie tym samym
                  > gosciem ktory z corka gra muzyke celtycka, link wam rzucalem. Dami ci namiar
                  na
                  > jego zbiory jak się dogadam z nim.
                  > Szczegolnie ciesza mnie jego historie o mapach Piri Reisa, ktore da sie
                  > przedstawic jako dokladne mapy okolic Antarktydy (sama mapa to kopia z cos XVI
                  > wieku), pod warunkiem ze mapa byla zdejmowana przez obserwatora na poludnie od
                  > Południowej Georgii (toto to na pld.wsch od Falklandów) z wysokości ok. 70
                  km :
                  > -))

                  Podobno Piri Reis korzystal z map z czasow Aleksandra Wielkiego:)
                  >
                  > A mówiełm wam kiedy czemu mapy południowej pólkuli z czasów Odkryć
                  > Geograficznych (he he hehe :-)) są tak okropnbie pokręcone?

                  Jeszcze nie. Przytupuje niecierpliwie w oczekiwaniu, bo nie przerobilam i
                  ciemnam.

                  > Będzie wielkie piwo jak się okaże że obaj panowie się znają:-)))

                  Ba, nawet Irish Dew sie znajdzie:)))
                  • brezly Re: Mapy! 26.09.04, 14:01
                    millefiori napisała:

                    > > A mówiełm wam kiedy czemu mapy południowej pólkuli z czasów Odkryć
                    > > Geograficznych (he he hehe :-)) są tak okropnbie pokręcone?
                    >
                    > Jeszcze nie. Przytupuje niecierpliwie w oczekiwaniu, bo nie przerobilam i
                    > ciemnam.

                    Aha, rzecz w tym że jak się porówna mapy obu pólkuł z tego okresu, to wyglada
                    jakby od równiak w dól rysował ktoś po pijaku. Ludzie, którzy świetnie radzili
                    sobie z rysowaniem map półkuli pólnocnej, jakby głupieli. Wiąże się to z
                    nieuwzględnainiem tego że po przekroczeniu równiak zmienai sie kierunke
                    pozornego ruchu Słońca. Zaczyna ono, by tak rzec wschodzic ze strony, gdzie
                    przed równikeim był zachód i na odwót. jak im ise mylił wschód z zachodem, to
                    per analogia pólnoc z południem jakby tez przy rysowaniu map i powstawały jakies
                    bzdury :-)

                    Wzmiankowany miłośnik map opublikował ostatnio artykuł, z którego wynika że np.
                    Grekom antycznym znana była Islandia. Bynajmniej na mapach była.
                    Pogoogluj sobie za "Hapgood projection", poza tym.
                    • millefiori Re: Mapy! 27.09.04, 08:07
                      Brezly, dzieki! Dziewiarze, macie mnie z glowy na dluzej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka