Dodaj do ulubionych

... a może dowcip (3)

05.10.04, 09:34
Córeczka budzi sie o trzeciej w nocy i mówi:
- Mamo, opowiedz mi bajke.
- Zaraz wróci tatus i opowie nam obu...
Obserwuj wątek
    • ralston Piłeś! 05.10.04, 09:34
      Maz wraca do domu lekko niewyrazny:
      - Piles?
      - No cos ty, ani kropelki.
      - Przeciez widze, ze ledwie stoisz na nogach. Przyznaj sie. Piles?
      - Nie pilem.
      - Powiedz Gibraltar.
      - Pilem.
      • habitus Re: Piłeś! 05.10.04, 11:53
        ralston napisał:

        > Maz wraca do domu lekko niewyrazny:
        > - Piles?
        > - No cos ty, ani kropelki.
        > - Przeciez widze, ze ledwie stoisz na nogach. Przyznaj sie. Piles?
        > - Nie pilem.
        > - Powiedz Gibraltar.
        > - Pilem.
        :))))))))))))
        • zaklinacz_koni Re: Piłeś! 05.10.04, 13:40
          Magister, doktor i profesor złapali złotą rybkę, która obiecała spełnić po
          jednym ich życzeniu w zamian za wolność.
          Doktorant:
          - Chcę być na Bahama i jeździć superszybką łodzią z fantastyczną dziewczyną bez
          stanika.
          Puff! Zniknął.
          Doktor:
          - Chcę być na Hawajach otoczony tancerkami hula.
          Puff! Zniknął.
          Profesor:
          - Ci dwaj mają być w laboratorium po lunchu...
      • hansgrubber Re: Piłeś! 01.02.05, 09:45
        Swietne!
    • ralston Cukierki 28.01.05, 14:34
      Na ławce w parku siedzi chlopaczek i zajada cukierek za cukierkiem.
      Siedzący po przeciwnej stronie alejki starszy jegomość mówi :
      - Młodzieńcze, wiesz, że jak będziesz jadł tyle słodyczy to bardzo szybko
      powypadają ci zęby.
      Chlopaczek popatrzył na gościa i odpowiedział :
      - Mój dziadek dożył 105 lat i miał wszystkie zęby.
      - Tak ??? A też jadł tyle cukierków ?
      - Nie, on się po prostu nie wp...lał w nie swoje sprawy.
      • habitus Re: Cukierki 28.01.05, 16:51
        Jakie jest najszybsze polskie zwierzę?




        Kuna z Żaglem,
        zwłaszcza gdy Wiatr ma na nie wpływ.

        (z radia)
        • chatka_ O bankowcach 28.01.05, 17:29
          Siódma rano, żona serwuje bankowcowi do komputera zestaw śniadanie +
          gazetka. Konsumują śniadanie, on czyta gazetkę, nikt się nie odzywa. Trzy
          godziny później on nadal siedzi przy komputerze, sprawdza pocztę, popija
          kawę, to se kimnie, to się zbudzi, smętnie spojrzy za okno... W końcu żona
          pyta:
          - Kochanie, a ty dzisiaj nie musisz iść do pracy?
          Bankowiec zrywa się jak oparzony:
          - Rany Boskie, myślałem, że już tam od dawna jestem...
          • chatka_ Re: O bankowcach 28.01.05, 17:30
            Bankowiec wraca do domu późnym wieczorem. Żona zaniepokojona pyta:
            - Dlaczego wracasz dzisiaj tak późno? Czy coś się stało?
            - Ach, kochanie, moi koledzy z departamentu pozwolili sobie na niewybredny
            żart - wyszli i mnie nie zbudzili.
            • chatka_ Zagadka 28.01.05, 17:30
              Jak się gra w "biurowe bierki"?
              - Kto pierwszy się poruszy, przegrywa...
    • coco_19 papuga 28.01.05, 18:13
      Facet mial papuge, ktora notorycznie podgladala jego seksualne poczynania.
      Partnerkom to nie przeszkadzalo, wiec nie bylo problemu, ale pewnego dnia
      pojawila sie "ta jedyna", ktorej niecne zachowanie papugi przeszkadzalo.
      Zakochany wlasciciel zakazal papudze podgladania, grozac, ze przybije ja
      gwozdziami dziobem do sciany.
      Papuga za nic miala grozby. Gosc sie wsciekl i papuge przygwozdzil.
      Wieczorem, po erotycznych uniesieniach, facet lezy ze swa ukochana, az tu
      koldra sie zsunela na podloge.
      Ona: - Kochanie, popraw noga.
      A papuga: - qrwa, kark skrece, ale ten numer musze zobaczyc!!!
    • poziomk Re: ... a moz˙e dowcip (3) 31.01.05, 13:52
      Siedzi malec w piaskownicy , cos zaczyna zuc,
      babcia sie prta:
      -Jacus ! co tam zujesz?
      - Miesko
      - A skad je masz?
      - przypelzlo...
      • nekroskop88 Re: ... a moz˙e dowcip (3) 31.01.05, 14:00
        Dziadek i babcia położyli się spać. Leżą, leżą, ale jest strasznie gorąco, więc
        babcia mówi do dziadka:
        - Idz weź otwórz okno.
        - Nie chce mi się.
        - No idź...
        Dziadek ze złości rzucił kulaską, słychać było dzwięk tłuczonego szkła. Babcia
        zaciągneła sie świeżym powietrzem, dziadek też i zasnęli.
        Budzą się rano, a tu szyba w regale wybita. :))))
        • janiolka Re: ... a moz˙e dowcip (3) 01.02.05, 19:24
          no coz, ja znam takie wydarzenie z zycia imprezowego bynajmniej nie dziadkow ;)
    • saunne Re: ... a może dowcip (3) 31.01.05, 20:11
      List blondynki do syna. Pisze do ciebie tych kilka linijek, zebys wiedzial ze
      do ciebie pisze. Wiec jezeli otrzymasz ten list to znaczy, ze dobrze do Ciebie
      dotarl. Jezeli go nie otrzymasz to poinformuj mnie o tym, wysle go jescze raz.
      Pisze do Ciebie wolno, bo wiem, ze nie potrafisz szybko czytac. Ostatnio ojciec
      przeczytal w pewnej ankiecie, ze najwiecej wypadkow zdarza sie kilometr od
      domu, dlatego zdecydowalismy sie przeprowadzic dalej. Dom jest wspanialy; jest
      tu pralka, chociaz nie jestem pewna, czy jest sprawna. Wczoraj wlozylem do niej
      pranie, pociagnelam za sznurek i pranie gdzies wsiaklo, no ale coz. Pogoda nie
      jest tu najgorsza. W tamtym tygodniu padalo tylko dwa razy. Pierwszy raz podalo
      3 dni, drugim razem cztery. Jezeli chodzi o kurtke, ktora chciales, wujek Piotr
      powiedzial, ze jesli ci ja wysle z guzikami, ktore sa ciezkie, to bedzie drogo
      kosztowalo, wiec oderwalam guziki i wlozylam je do kieszeni. Ojciec dostal
      prace, jest bardzo dumny, ma pod soba jakies 500 osob. Kosi trawe na cmentarzu.
      Twoja siostra Julia, ta ktora wyszla za swojego meza, wreszcie urodzila. Nie
      znamy jeszcze plci, dlatego ci nie powiem jeszcze czy jestes wujkiem czy
      ciocia. Jezeli to dziewczynka, twoja siostra chce nazwac ja po mnie, ale to
      bedzie dziwne nazwac swoja corke „mama”. Gorzej jest z toim bratem Jasiem.
      Zamknal samochod i zostawil w srodku kluczyki, musial isc do domu po drugi
      komplet, zeby nas wyciagnac z auta. Jezeli bedziesz sie widzial z Malgosia
      pozdrow ja ode mnie, jezeli jej nie bedziesz widzial, nic jej nie mow.Twoja
      mamusia Dasia.Ps. Chcialam ci wlozyc pare groszy do listu, ale zakleilam juz
      koperte
      • nekroskop88 Re: ... a może dowcip (3) 31.01.05, 20:30
        Ten jest najlepszy :)
    • saunne Re: ... a może dowcip (3) 31.01.05, 20:11
      www.prawdziwy-mezczyzna.prv.pl/
    • saunne Re: ... a może dowcip (3) 31.01.05, 20:12
      Stado bizonów może poruszać się tak szybko jak najwolniejszy bizon. Kiedy
      myśliwi polują na bizony, to zabijają najpierw te z tyłu, czyli najsłabsze i
      najwolniejsze. Taka naturalna selekcja jest dobra dla stada jako całości,
      ponieważ ogólna prędkość i zdrowie całej grupy poprawia się poprzez regularną
      eliminację najsłabszych osobników. W podobny sposób ludzki mózg może pracować
      tak szybko, jak jego najwolniejsze komórki. Nadmierne spożycie alkoholu, jak
      powszechnie wiadomo, zabija komórki mózgu. Naturalnie, najpierw atakuje
      najwolniejsze i najsłabsze komórki. W ten sposób regularne spożywanie alkoholu
      eliminuje najsłabsze komórki, sprawiając, że mózg pracuje szybciej i bardziej
      skutecznie. I dlatego właśnie zawsze czujesz się mądrzejszy po kilku drinkach.
      No i co wy na to?
    • saunne Re: ... a może dowcip (3) 31.01.05, 20:14
      Student poszedł zdawać ustny egzamin. Zdaje, zdaje, męczy się męczy, ale coś mu
      to nie wychodzi. Profesor coraz bardziej wnerwiony, widzi że student nie kumaty
      i chce go oblać. Ale student nie daje za wygraną i prosi o drugą szansę. Na co
      profesor odpowiada: - No dobra. Jeśli odpowie pan na jedno moje pytanie to
      zaliczę panu egzamin. Proszę mi powiedzieć: Kto to jest STUDENT? Po czym
      student z uśmiechem na twarzy odpowiada: - No wiec STUDENT to młoda osoba,
      która dąży do zdobycia wiedzy itd. itp. Na co profesor tak patrzy i mówi: -
      Otóż nie. Student, to takie małe gówno co plywa po wielkim szambie i z
      trudnością próbuje dopłynąć do wyspy zwanej MAGISTER. Student wkurzony nie wie
      co powiedzieć. Profesor chce wpisać mu pałę, na co student się odzywa: - To
      niech mi pan profesor powie kto to jest PROFESOR? Profesor uśmiechnął się i
      zaczął mówić, że profesor, to starsza osoba bardzo inteligentna itd. itp.
      Student popatrzył i powiedział: - Otóz nie. PROFESOR to było kiedyś takie małe
      gówno plywajace po wielkim szambie, które z trudem doplynęło do wyspy MAGISTER,
      posiedziało tam trochę, znudzilo mu się, następnie z trudem doplynelo do wyspy
      zwanej PROFESOR i teraz siedzi tam i robi wielkie fale żeby te inne gówna nie
      doplynęły do swoich wysp!
      • hansgrubber Re: ... a może dowcip (3) 01.02.05, 10:15
        Jak się nazywa kogoś w budynku Sejmu kto jest uczciwy, prawdomówny i
        inteligentny?
        - Uczestnik wycieczki szkolnej.

        zapraszam na forum Czarnej Średniej
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25097
    • habitus Re: ... a może dowcip (3) 01.02.05, 15:23
      Pojechałem autem do sklepu, gdzie byłem na zakupach ok. 15 minut
      a kiedy juz wychodziłem, moim oczom ukazał się strażnik miejski wypisujący
      mandat za złe parkowanie. Podszedłem do niego i mówię:
      - Może byś się odpieprzył, co?
      W odpowiedzi strażnik zaczął na koła samochodu zakładać blokadę.
      - Mam cię w dupie, gnoju - rzuciłem patrząc na niego obojętnie. Dla mnie
      zawsze byłeś i będziesz śmieciem...
      - Zobaczymy kto kogo ma w dupie, jak dostaniesz wezwanie na policję -
      nie mniej spokojnie odparł strażnik.
      - Skocz mi na pagony, cieciu...
      Poszedłem spokojnie przed siebie, a po chwili skręciłem na rogu ulicy,
      gdzie zostawiłem swoje auto.
      • chatka_ Re: :)))))))))))))))))0 01.02.05, 15:26
        Oplulam klawiature ze smiechu i wystraszylam kota!
        • nekroskop88 Re: :))))))))))))))))) 01.02.05, 15:29
          biedny kot :)
    • poziomk Re: ... a może dowcip (3) 01.02.05, 22:19
      z własnego podwórka ()
      Przychodzi jąkaty do sklepu....
      - Po... po poprosze bbbbuu, buu, bbbb, buuu, buuu, bu....
      a w dupie niech będzie chleb!
    • habitus Re: ... a może dowcip (3) 03.02.05, 19:56

      Żona odwiedza męża w więzieniu. Po tym co zastała idzie się poskarzyć naczelnikowi:
      - Panie naczelniku - mój mąż jest wykończony. Proszę dać mu lżejszą pracę !
      - Nie rozumiem co ma Pani na myśli, przecież on cały czas siedzi w bibliotece i
      wydaje karty.
      - No tak, ale prócz tego kopie jakiś tunel...
      • saunne Re: ... a może dowcip (3) 07.02.05, 09:57
        Sprzedam BMW 525i ! PILNE !
        Rok produkcji: 1998, kolor: czarny, alufelgi, przebieg: 31,250 km.
        Uwaga: Na dachu male wgiecie spowodowane piłką (cholerne dzieciaki ! )
        Cena: 10.000 PLN (do negocjacji)
        Ponizej zamieszczam zdjecie:
        g.pl/~frontier/bmw.jpg
    • awee Re: ... a może dowcip (3) 21.02.05, 18:49
      Dwóch zamaskowanych osobników wybiega z banku. Każdy z workiem pieniędzy w ręku.
      Za nimi wolno biegnie poturbowana ochrona. Bandyci zbliżają się do zaparkowanego
      roweru typu tandem, wsiadają na niego, a jeden z nich krzyczy:
      - Pieprzę ochronę środowiska! Następnym razem bierzemy samochód!
    • aand Re: Dla Ormonda ;) 22.02.05, 16:18
      Australian Joke

      This Australian truck driver is looking for a long distance driving job in
      Adelaide. He gets offered a job driving a load of bowling balls to
      Darwin. He's not too keen on this , but he needs the money and so takes
      off. A while along the highway he sees two Aborigines with a bike, in
      the middle of nowhere. So he stops and asks if they would like a lift.
      They say OK. The truck driver says, "All right, hop in, but you'll have
      to ride in the back."
      A 100 km down the road he stops at a truck stop, which amongst other
      things, involves a load inspection by the local cops. He is asked where
      he is off to and he says "Darwin". The cops go round the back, open the
      doors, slam them shut quickly and rush round desperately to the driver
      saying, "For Chrissake get going to Darwin straight away and don't stop
      - - two of your eggs have already hatched , and one of them has already
      stolen a bike"

    • oka4 Re: ... a może dowcip (3) 23.02.05, 05:58
      Blondynka do blondynki:
      To jak w koncu sie mowi poprawnie: Irak czy Iran?
    • all2 Na uczelniach 29.03.05, 20:45
      Wykład z ekonomii: "Proszę się nie sugerować statystyką, bo statystycznie gdy
      człowiek wychodzi z psem na spacer to każdy z nich ma po trzy nogi". _
      Uniwersytet Łódzki_

      *****
      Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy a
      bydło tylko stoi i czeka. _ Uniwersytet M.C. Skłodowskiej_

      *****

      Ćwiczenia z logiki. Student pyta: Panie doktorze, skoro metoda "wprost" nie
      zawsze jest skuteczna, a metoda "nie wprost" zawsze, to po co stosować
      metodę "wprost".
      Doktor: "Proszę pana, ale jeśli od przodu można nie zawsze, a od tyłu zawsze,
      to czy trzeba rezygnować z od przodu ?" _ Uniwersytet Wrocławski_

      *****
      Prawo administracyjne - egzamin Pytanie: Co oznacza skrót NIK?
      Odpowiedź: NIK - to identyfikator użytkownika _ Uniwersytet w Białymstoku_

      *****
      Dr. X - Cura minora
      Student : Przepraszam czyja kura?
      _ Uniwersytet Warszawski_

      *****
      Na wykładzie: Proszę państwa, jaką formą własności jest grób?
      student: Użytkowanie wiekuiste
      _ Europejska Wyższa Szkoła Prawa i Administracji_

      *****
      Pytanie: Co to jest konkubinat ?
      Odpowiedź studenta: Związek oparty wyłącznie na seksie.
      _ Uniwersytet M.C.S. filia w Rzeszowie_

      *****
      Co to jest osoba prawna?
      Studentka odpowiada - Ja będę osobą prawną jak skończę studia. _ Uniwersytet
      Mikołaja Kopernika_

      *****
      Administracja, studia zaoczne, cena za semestr 1800 zł. Studenci wchodzą do
      nowej auli bez stołów i krzeseł siadają karnie na podłodze i oczekują na
      wykład. Wchodzi wykładowca, uśmiechając się
      mówi:
      "O będziecie się mogli państwo poczuć jak w teatrze greckim". Na co pada
      odpowiedź z sali: "Niezupełnie, tam są bilety nieco tańsze". _ Uniwersytet
      Gdański_

      *****
      Ćwiczenia z prawa rzymskiego. Tematyka dotyczy zobowiązań. Pada
      pytanie: "Proszę podać definicję "zobowiązania"?" Student odpowiada: "Stosunek
      między dwiema osobami". _ Katolicki Uniwersytet Lubelski_

      *****
      Co oznacza pojęcie "common law" proszę Pani?
      No więc "law" to "prawo", no a "common" - to znaczy "chodź tutaj". _ Katolicki
      Uniwersytet Lubelski_

      *****
      Pierwszy rok - wykład z historii prawa polskiego Profesor do studentki: "Co dla
      pani jest najważniejsze w miłości?" Studentka z uśmiechem: "Sex, panie
      profesorze!" Profesor z lekką dozą pogardy: "Proszę pani - sex, dla nas
      prawników, jest istotny tylko pod postacią gwałtu." _ Uniwersytet Warszawski_

      *****
      Koniec roku......
      .......i moi drodzy życzę wam zdrowia..., ale przede wszystkim szczęścia..., no
      bo marynarze na KURSKU zdrowie mieli, ale szczęścia to im zabrakło. _
      Uniwersytet Adama Mickiewicza_

      *****
      W mediacjach jest taki etap, który nazywa się "wentylacja strony"
      - strony upuszczają wtedy swoim emocjom.
      W jednej z relacji z mediacji mediator napisał: "strony wentylowały się co
      chwilę". _ Uniwersytet Jagielloński_

      *****
      Prawo cywilne, analiza jednego z artykułów KC, prowadzący pyta: Na czyją
      niekorzyść zawarta jest umowa? Na sali cisza...
      - To może metodą testową: Krowa, kura czy ubezpieczyciel?
      _ Uniwersytet M.C.S. filia w Rzeszowie_

      *****
      Profesor na wykładzie z prawa konstytucyjnego:
      "No wiedzą Państwo - inaczej ta sprawa wygląda w naszym województwie pomorskim,
      a inaczej w bagienno-szuwarowym, to znaczy chciałem powiedzieć Warmińsko-
      Mazurskim". _ Uniwersytet Gdański_

      *****
      Wejście do UE nam się opłaci np. dlatego, że "zniknie" z rynku paprykarz
      szczeciński, po którym zdechł mój pies. _ Uniwersytet Mikołaja Kopernika_

      *****
      I panie prosiłbym bardzo żeby się skromnie na ten wyjazd do Zakładu Karnego
      ubrały, bo bym nie chciał, żeby tam osadzeni kraty poprzegryzali. _ Uniwersytet
      Jagielloński_

      *****
      Wykład z prawa cywilnego. Kim jest żona? "Żona to osoba obca, którą tolerujemy
      w domu". _ Uniwersytet Wrocławski_

      *****
      "...statystycznie co 20 minut dochodzi do gwałtu..." -wykładowca spojrzał na
      zegarek po czym dodał - "...no i właśnie ktoś ma to za sobą..." _ Uniwersytet
      M.C. Skłodowskiej_

      *****
      Opinia o nowym kampusie UJ: - to jest gdzieś tam gdzie diabeł mówi dobranoc, a
      gwałciciele grasują przed czternastą. _ Uniwersytet Jagielloński_

      *****
      To nie moja wina, że połowa studentów jest impregnowana intelektualnie. _
      Uniwersytet Warszawski_

      *****
      "żeby można było odpowiadać z art.148 KK musi być ... TRUPEK" _ Uniwersytet
      Jagielloński_

      *****
      Jeżeli od zbioru studentów odejmiemy studentów słuchających, to otrzymamy te
      dwie panienki, które teraz beztrosko rozmawiają w drugim rzędzie. _ Uniwersytet
      Adama Mickiewicza_

      *****
      "jest wiele interesujących zawodów na "P" jak prawnik, praczka,
      prostytutka... " _ Uniwersytet Wrocławski_

      *****

      Jesteśmy prawnikami dlatego, że matematyki żeśmy nie znali.
      _ Uniwersytet w Białymstoku_

      *****
      Na wykładzie ze wstępu do prawoznawstwa pani profesor o moralności
      sędziów:
      "Dawniej nie do pomyślenia było, żeby sędzia z sądu rodzinnego był
      rozwiedziony, a teraz większość to rozwodnicy i wystarczy im szybki numerek na
      dywanie!" _ Uniwersytet Mikołaja Kopernika_

      *****
      Studentka do asystenta podczas kolokwium z prawa handlowego: "Czy, jeśli
      zakreślę błędną odpowiedź, otrzymam ujemny punkt?"
      Asystent: "Aż tak perwersyjny nie jestem..."
      _ Uniwersytet w Białymstoku_

      *****
      i hicior na koniec: (!!!!!!!!!!!!!!)
      Na wykładzie z historii PiP polskiego profesor (w przybliżeniu): "W
      średniowieczu mąż miał prawo karcenia żony. W XIV wieku zostało ono
      ograniczone. Nie mógł jej karcić nożem ani łańcuchem..." _ Uniwersytet Gdański_
    • all2 Kto pracuje? 29.03.05, 20:50
      Ludność Polski to 38,793,513.

      * 12,654,329 jest na emeryturze a 2,596,325 na rencie.

      * Zostaje 23,542,859 do pracy.

      * 10,632,205 jest w szkole, co daje 12,910,654 milionów pracujących.

      * Z nich 9,938,732 milionów jest zatrudnionych w budżetówce,
      czyli 1,971,922 pracuje,

      * 279,568 jest w wojsku, czyli zostaje 1,692,354 do pracy.

      * Niestety 1,000,251 jest bezrobotnych co zostawia 692,103
      pracujących.

      * W każdym momencie 600,000 ludzi jest w szpitalach,
      zostają więc 92,103 pracujące osoby.

      * W więzieniach siedzi 92,101 osób...

      * To zostają dwie osoby aby pracować.

      To Ty i Ja.

      * Ty siedzisz przed komputerem i czytasz głupoty.
      To co?


      Mam sam zapie..... ???!!!
    • awee Przysłowia informatyków 18.04.05, 10:36
      Dopóty dysk dane nosi, póki mu bootsector nie padnie

      Jeden Celeron kompa nie czyni

      Nie wywołuj przerwań z BIOSu

      Mądry Polak po errorze

      Jak trwoga to do serwisu

      Nie wszystko dioda, co się świeci

      Gdzie dysków sześć, tam dużo formatowania

      Komu w drogę, temu laptop

      Na twardzielu dioda gore

      Co dwie kopie to nie jedna

      Nie taki deamon straszny jak go killują

      Tam gdzie deamon mówi shutdown

      Z próżnego i recover nie odzyska

      Tapetka z RAMu, Windows hej!

      Nie resetuj drugiemu, co tobie nie miło

      UPeeSy strzelają, Admin baty znosi

      Nie chwal systemu przed pierwszym padem,

      Ciągnie się jak backup nad ranem,

      Gdyby Pani nie skakała, to by kabli nie wyrwała.

      Co wolno Adminowi, to nie Użytkownikowi
      • chatka_ ...a może dowcip? 29.04.05, 09:20
        - Jakie jest ulubione ciastko szefa ?
        - Tyrajmisiu
        • habitus Re: ...a może dowcip? 27.05.05, 00:29
          Mamusia do synka:
          - Jedz, jedz synku chlebek.
          - Nie lubię chlebka.
          - Jedz chlebek, bo musisz być duży i silny.
          - Po co?
          - Żeby zarobić na chlebek.
          - Ale ja nie lubię chlebka!
    • habitus Re: ... a może dowcip (3) 27.05.05, 00:32
      Rozmawiają dwa pączki:
      -Wiesz, złożyłem papiery na Harvard.
      -No i co przyjęli cię?
      -No coś ty, pączka?
      • kamilar Re: ... a może dowcip (3) 27.05.05, 23:04
        Idą dwie dziewczyny, jedna brzydka, druga też z politechniki:)
    • t-800 Re: ... a może dowcip (3) 27.05.05, 00:40
      czad.blox.pl/html/1310721,46.html ;-]
      • sto_bajek Re: ... a może dowcip I 27.05.05, 15:05
        Dzien dobry.
        To moze ja dwa dowcipy.
        Gdzies na Alasce dwoch gosci lazi po gorach. Nagle widza ze z gory, daleko ale
        nie bardzo od nich, leci na nich ryczac niedzwiedz grizzli. Jeden z gosci
        zaczyna wiac, a drugi siada i zaczyna zdejmowac buty. Ten pierwszy zatrzymuje
        sie i krzyczy: przeciez nawet bez butow nie bedziesz biegl wystarczajacaco
        szybko zeby zwiac niedzwiedziowi!
        Na co ten drugi:
        -Wazne zebym biegl szybciej od ciebie!
        • sto_bajek Re: ... a może dowcip Z Australii. 27.05.05, 15:11
          W jakims takim ni to teleturnieju, ni to reality show ludzie konkuruja ze soba w
          roznych umiejetnosciach. Na pewnym etapie zmeirzyc sie maja ze soba dwaj
          zawodnicy . Jednym z nich jest duchowny, drugim australijski postrzygacz owiec.
          Okazuje sie ze zadanie brzmi tak: macie piec minut na ulozenie wiersza,
          rymowanego, z uzyciem slowa "Timbuktu".
          Mija piec minut i duchowny wyglasza co nastepuje:

          "I was a clergy all my life
          I had no children, I had no wife
          I read my Bible through and through
          On my long way to Timbuktu".

          Frenezja publicznosci, entuzjazjm, wszyscy sa pewni ze duchowny wygral.
          Australijski postrzygacz patrzy lekko bezradnie i mowi:

          "When Tim and I to Brisbane went
          We met cheap ladies there to rent
          But they were three and we were two
          So I booked one and Tim booked two".
          • koczisss Re: ... a może dowcip Z Australii. 27.05.05, 16:51
            Kuzyn z miasta odwiedza bardzo zaniedbane gospodarstwo rolne Antka.
            - Nic na tej ziemi nie rośnie?
            - A no nic - wzdycha Antek.
            - A jakby tak zasiać kukurydzę?
            - Aaa... jakby zasiać, to by urosła.
            • dryla Re: ... a może dowcip Z Australii. 27.05.05, 22:01
              mówi paker do pakera:
              -ty, co robisz na Sylwestra?
              - biceps i klatę.
    • janou Re: ... a może dowcip (3) 28.05.05, 00:02
      wraca maz z pracy widzi zone zjezdza na rampie schodowej
      -co ty robisz?
      -podgrzewam deser
      • habitus Re: ... a może dowcip (3) 11.01.06, 19:13
        Czym zabić Człowieka-Pająka?
        .
        .
        .
        .
        .
        .
        .
        .
        .
        .
        Człowiekiem-Kapciem.

        :D
    • ralston Yeti 12.01.06, 14:24
      - Tato, - pyta mały Yeti - gdzie są ludzie?
      - Ludzie się skończyli. Jedz dżem ...
      • haroldoo Re: Yeti 05.02.06, 22:43
        Na drzewie siedzi wróbel, przylatuje wrona,
        Wróbel pyta:
        - Co ty jesteś za ptak?
        Ona odpowiada:
        - Wrona, a ty?
        - Ja to jestem orzeł, tylko trochę chorowałem!
    • oka4 Re: ... a może dowcip (3) 07.02.06, 06:33
      Wpada bandzior do sklepu wsiowego i od progu krzyczy do sprzedawczyni:
      -To jest napad! Dawaj babo kase!
      Na to baba spokojnie:
      -Jaka kase? Grycana?
    • kamilar Re: ... a może dowcip (3) 07.02.06, 08:52
      Dlaczego Bóg nie stworzył świata w 10 dni?
      ?
      ?
      Bo Chuck Noris dał mu tylko 6
      • habitus Re: ... a może dowcip (3) 07.02.06, 09:00
        No tak, a za czasów Związku Radzieckiego byłby to Czapajew...
        • kamilar Re: ... a może dowcip (3) 07.02.06, 09:36
          A Chuck Noris moze dzielić przez zero:)
          P.S. wiele dowcipom ma długa brode, tylko raz na jakiś czas sie je odświeża
    • annabl Re: ... a może dowcip (3) 10.03.06, 22:11
      Dzien kobiet a tu jeden z podwladnych przynosi swojemu kierownikowi
      (mezczyznie) kwiaty. Na to kierownik zdumiony:
      Co pan przecie? to dzien Kobiet.
      No wiem ale pomyslalem ze przyniose bo z pana taka kurwa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka