Dodaj do ulubionych

Do naszych kochanych pań:

03.11.04, 11:05
jobejt.spymac.net/manifest.swf
Obserwuj wątek
    • karokaro Re: Do naszych kochanych pań: 03.11.04, 13:15
      Obiecują wszem i wobec, przed całą radą parafialną i partią ... stosowanie sie
      do niniejszych zaleceń ;-))))

      K.
      • juliettamasina Re: Do naszych kochanych pań: 03.11.04, 17:51
        niestety nie mam trzydziestu par butów ;(
        ale zainteresował mnie paragraf 15,
        tylko skąd ten niepokój i smutek? ;)
    • aanneett Re: Do naszych kochanych pań: 03.11.04, 23:48
      ... życie tez jest podobno proste...

      _______________________________________________________
      * "jest czas by widzieć między chwilami,
      to, czego nie ma, a jest... "
      • wolny_wilk Re: Do naszych kochanych pań: 04.11.04, 16:52
        aanneett napisała:

        > ... życie tez jest podobno proste...

        Życie to taki cholerny węzeł gordyjski.
        Czyli ma jedną zaletę - łatwo je przeciąć.
        • chatka_ Re: Do naszych kochanych pań: 04.11.04, 23:59
          Nie za dużo tych wymagań? ;)
          • alex.4 Re: Do naszych kochanych pań: 05.11.04, 18:22
            chodzenia na zakupy z kobietami jest fajne. Mi się najbardzidziej zawsze
            podobało kupowanie bielizny. Szczególnie chwilę która następowała pomiędzy
            zdjeciem swojego, a założeniem przymierzanego:))))
            • ralston Re: Do naszych kochanych pań: 05.11.04, 18:29
              Chodzisz w damskiej bieliźnie?!?
              • alex.4 Re: Do naszych kochanych pań: 05.11.04, 18:30
                nie jestem pinokiem:)))))
            • alex.4 Re: Do naszych kochanych pań: 05.11.04, 18:31
              niech nie bedzie żadnych niejasności. Bielizne przymierzała kolejna
              luba:)))))))))))))))
              • oka4 Re: Do naszych kochanych pań: 05.11.04, 20:50
                "Kolejna"? To ile juz zdazyles ich miec?
    • habitus Re: Do naszych kochanych pań: 05.11.04, 22:38
      W związku z próbami porozumienia z Paniami, z wdzięczności za czynione wysiłki
      przytaczam tajną do tej pory punktację uczynków mężczyzn, stosowaną przez ich
      kobiety. To może wiele wyjaśnić ...;)

      Punktacja

      Dla wszystkich mężczyzn, którzy związali się z kobietą na dłużej i nie
      mogą się połapać, dlaczego wszystko się zmienia tak szybko i dla tych, którzy
      dopiero o tym myślą i chcieliby wiedzieć więcej zanim zapadnie klamka. W świecie
      romansów wszystko wygląda wręcz idyllicznie, ale małżeństwo rządzi się własnymi
      prawami, a jednym szczególnie: Uczyń ją szczęśliwą.

      Zresztą ona cię ocenia! Zrób coś co się jej spodoba - dostajesz punkt, zrób
      coś co się jej nie podoba - punkty tracisz, niestety nie dostajesz punktów gdy
      zrobisz coś czego ona oczekuje (np. wyrzucenie śmieci) - niestety, takie są
      reguły gry...


      Oto przewodnik po punktacji:

      1. Zwykłe obowiązki
      - ścielisz łóżko +1p.
      - ścielisz łóżko, ale zapominasz o ozdobnych poduszkach 0p.
      - pod kołdrą jest wymięte prześcieradło -1p.
      - wychodzisz z domu żeby kupić jej extra chłonne podpaski
      z potrójnymi skrzydełkami +5p.
      - ale wracasz z piwem -5p.
      - sprawdzasz w nocy podejrzane dźwięki 0p.
      - sprawdzasz w nocy podejrzane dźwięki i nic nie znajdujesz 0p.
      - sprawdzasz w nocy podejrzane dźwięki i dostrzegasz coś +1p.
      - nokautujesz to coś wielkim żelazkiem +5p.
      - to coś to jej ojciec -10p.

      2. Zachowania społeczne:
      - nie odstępujesz jej na krok podczas bankietu 0p.
      - dotrzymujesz jej towarzystwa przez chwilę, lecz potem
      odchodzisz na bok odświeżyć znajomość ze studiów -2p.
      - znajomość ma na imię Weronika -4p.
      - jest tancerką w klubie nocnym -6p.
      - i ma wspaniałe implanty -15p.

      3. Jej urodziny:
      - zabierasz ją na obiad 0p.
      - zabierasz ją na obiad i to nie jest klub dla
      kibiców piłkarskich +2.
      - no dobra, to jest klub dla kiboli -2p.
      - to klub dla kiboli a wszystko co możecie zamówić to hamburger -3p.
      - to klub dla kiboli, wszystko co możecie zamówić to
      hamburger a twoja twarz jest pomalowana barwami twojej
      ukochanej drużyny -10p.

      4. Wyjście z kumplem:
      - wychodzisz wieczorem z kumplem -5p.
      - kumpel jest szczęśliwy w małżeństwie -4p.
      - lub straszliwie samotny -7p.
      - jeździ Mustangiem i rwie laski nałogowo -10p.
      - a rejestracja jego auta to GR18 BED -15p.

      5. Rozrywka:
      - zabierasz ją do kina +2p.
      - zabierasz ją na film który uwielbia +4p.
      - zabierasz ją na film którego nienawidzisz +6p.
      - zabierasz ją na film który ci się podoba -2p.
      - zatytułowany " Martwy glina III" -5p.
      - zawierający sceny z cyborgami uprawiającymi seks -9p.
      - okłamałeś ja mówiąc, że to będzie zagraniczny
      film o sierotach -15p.

      6. Anatomia:
      - wyhodowałeś sobie duży, łatwo zauważalny brzuszek -15p.
      - lecz ostro zabierasz się za ćwiczenia aby go zrzucić +10p.
      - nie ćwiczysz lecz poszerzasz swoje dżinsy i kupujesz
      workowate koszule hawajskie -30p.
      - mówisz: pi****le to, ty masz większy -800 p.

      7. Ważne pytania:
      - ona pyta : czy wyglądam według ciebie grubo? -5p.
      - wahasz się co odpowiedzieć -10p.
      - pytasz się: w którym miejscu? -35p.

      8. Dyskusje:
      - kiedy ona chce omówić jakiś problem, słuchasz jej z
      wyraźnym zainteresowaniem 0p.
      - kiedy ona chce coś powiedzieć, słuchasz jej ponad 30 min. +5p.
      - kiedy ona chce coś powiedzieć, słuchasz jej ponad 30 min
      nie patrząc na TV +10p.
      - ona zdaje sobie sprawę, że jest tak ponieważ znudzony
      dawno zdążyłeś zasnąć -25p.
      • alex.4 Re: Do naszych kochanych pań: 06.11.04, 10:04
        to zabawne jak w duzym stopniu odczucia męzczyzn i kobiet nie pokrywaja się ze
        sobą... mezczyźni i kobiety są jak dwie krople wiody, tylko nie ma dwóch takich
        samych kropel:)
    • benia30 Re: Do naszych kochanych pań: 06.11.04, 14:20
      Mam dwie pary butów a piwko (np. mocną zwierzyniecką perłę) stawiam ponad nową
      torebkę... Czyli co? Jestem facetem? W dodatku prostym i mało skomplikowanym???
      • habitus Re: Do naszych kochanych pań: 06.11.04, 15:07
        Benia jesteś facetem! Nic ponad nową torebkę i buty! A już napewno nie piwo. :))))
        • all2 ??????? 06.11.04, 15:18
          Torebkę???
          • alex.4 Re: ??????? 06.11.04, 15:20
            Wierz mi śą idiotyczne powody, pod któe opijałby facet, ale nigdy nie chodziłoby
            o torebkę. jesteś kobietą:))))
          • habitus Re: ??????? 06.11.04, 15:25
            all2 napisała:

            > Torebkę???

            All, torebka to jest taka kieszeń na pasku/paskach noszona przez kobiety na
            ramieniu/w rece. Służy do noszenia niezbędnych kobiecie drobiazgów: latarki,
            miarki, telefonu, notatnika, młotka murarskiego, śrubokręta, tuszu do rzęs,
            sznurka, kredek, tabletek od bólu głowy, kluczy od różnych rzeczy, pocztówki od
            przyjaciela, pieniędzy (zdarza się), dyskietki, płyty z projektem, aparatu
            fotograficznego, wzornika kolorów, wzornika wykładzin, wzornika korianu, próbki
            granitu i chusteczek higienicznych.
            • benia30 Re: ??????? 06.11.04, 15:34
              :-))
              Nie miałam pojęcia, ze to wszystko może zmieścić się w torebce, dlatego noszę
              plecak. Dodatkowo wchodzą tam jeszcze ze trzy książki, które uprzyjemniają czas
              w stojących w korku autobusach komunikacji miejskiej. Poza tym (nie wiem po
              jakiego czorta) noszę w tym plecaku jakieś papiery - paragony ze sklepów,
              zużyte bilety, jakieś ulotki, kórych nigdy nie czytam. Czas chyba zrobić z tym
              porządek...
              • habitus Re: ??????? 06.11.04, 15:36
                Jak już zrobisz porządek to się okaże, że te wyrzucone rzeczy są Ci niezmiernie
                potrzebne. Jeszcze nigdy nie miałam inaczej. Co za licho? :))))))
              • juliettamasina Re: ??????? 06.11.04, 15:50
                benia30 napisała:

                noszę w tym plecaku jakieś papiery - paragony ze sklepów,
                > zużyte bilety, jakieś ulotki, kórych nigdy nie czytam. Czas chyba zrobić z
                tym
                > porządek...


                stare bilety służą do robienia notatek, zapisywania adresów, telefonów...
                • ralston Re: ??????? 06.11.04, 16:27
                  juliettamasina napisała:


                  >
                  > stare bilety służą do robienia notatek, zapisywania adresów, telefonów...
                  >
                  Albo do ich przekazywania kolekcjonerom :)
                  • benia30 Re: ??????? 06.11.04, 16:40
                    ralston napisał:

                    > juliettamasina napisała:
                    >
                    >
                    > >
                    > > stare bilety służą do robienia notatek, zapisywania adresów, telefonów...
                    >
                    > >
                    > Albo do ich przekazywania kolekcjonerom :)
                    >


                    lub robienia z nich i puszczania samolocików, kiedy się człowiekowi nudzi, np.
                    w trakcie ważnej narady w pracy
                  • juliettamasina Re: ??????? 06.11.04, 17:28
                    najdziwniejsze, że notesy gubię, a bilety z telefonami jakoś w tej torebce
                    zawsze znajdę
                    Czy można mnie w takim razie nazwać kolekcjonerką biletów? :)
                    • ralston Re: ??????? 06.11.04, 19:10
                      juliettamasina napisała:

                      > najdziwniejsze, że notesy gubię, a bilety z telefonami jakoś w tej torebce
                      > zawsze znajdę
                      > Czy można mnie w takim razie nazwać kolekcjonerką biletów? :)
                      >

                      Niech się Awee wypowie w roli eksperta :)
                      • awee Re: ???! 08.11.04, 08:44
                        ralston napisał:

                        > Niech się Awee wypowie w roli eksperta :)


                        Ekspert, ja ? Jeśli nie zmieni się nic o 180 stopni to ekspertem będę
                        za czas jakiś. Po przeliczeniu czasu na bilety wypada to za 5 tysięcy sztuk.
                        • ralston Re: ???! 08.11.04, 14:36
                          A jaki mamy obecnie kurs czasowy biletów?
                          • awee W przybliżeniu 09.11.04, 14:56
                            1770 - status: zaawansowany amator.
                            • awee Aha, miał być kurs czasowy biletów 09.11.04, 15:06
                              Jeśli biletów w czasie będzie przybywać w takich ilościach jak to tej pory,
                              to przed końcem świata nie awansuję. Awans wypada bowiem za 19 lat :/
                              • ralston Re: Aha, miał być kurs czasowy biletów 09.11.04, 23:04
                                awee napisała:

                                > Jeśli biletów w czasie będzie przybywać w takich ilościach jak to tej pory,
                                > to przed końcem świata nie awansuję. Awans wypada bowiem za 19 lat :/

                                Ha! To wypada spekulować na wzrost kursu ;)
                • all2 Re: Bilety 06.11.04, 19:26
                  Stare bilety proszę oddawać Awee!!!
                  • juliettamasina Re: Bilety 07.11.04, 10:23
                    tak jest!!! ;)
                    • chatka_ Re: Bilety, Awee? 07.11.04, 10:32
                      Czy tylko polskie bilety zbierasz?
                      • juliettamasina Re: Bilety, Awee? 07.11.04, 10:40
                        ostatnio niestety tylko polskie ;)
                        a ten z ulsterskiego autobusu to pamiątka.
                  • awee Re: Bilety 07.11.04, 13:20
                    all2 napisała:

                    > Stare bilety proszę oddawać Awee!!!


                    Thank You All! :)
            • all2 Re: ??????? 06.11.04, 19:39
              habitus napisała:

              > All, torebka to jest taka kieszeń na pasku/paskach noszona przez kobiety na
              > ramieniu/w rece. Służy do noszenia niezbędnych kobiecie drobiazgów:

              Aha, to ja już rozumiem: torebka to jest to coś, w czym ja noszę to drugie coś,
              w czym (w tym drugim czymś) noszę dokumenty do samochodu i inne dziwne papiery,
              a w tym pierwszym czymś całą resztę, czyli oprócz niektórych wymienionych przez
              Ciebie przedmiotów jeszcze efemerydy, koszulkę z plikiem wydruków horoskopów z
              ostatnich 2 lat, porozkręcane długopisy, palmtopa, baterie do palmtopa,
              tabletki na przeziębienie, zakrętki od butelek, zapłacone i niezapłacone
              rachunki, okulary słoneczne niezależnie od pory roku, kamienie i kasztany które
              wrzuciło mi dziecko, parę filmów do wywołania, i tak dalej, głębiej już wolę
              nie wnikać. Nigdy nie wiedziałam, jak to nazwać. Dzięki, Habi :))) Aha,
              pieniądze noszę w kieszeni, bo ostatnią portmonetkę zgubiłam rok temu.
            • young_hunter Re: ??????? 09.11.04, 21:36
              habitus napisała:

              > All, torebka to jest taka kieszeń (itd.)

              Dziwne, ale czyżby Habi zapomniała wymienić szminkę, cegłę, 4 pilniki i 2 karty
              telefoniczne (w tym jedną zużytą)?
              • habitus Re: ??????? 10.11.04, 00:03
                Eeee, szminki nie używam, pilniki zbędne, karty telefoniczne - po co (mam
                telefon komórkowy). Cegła jak wygląda każdy wie. Nie lubię bałaganu w torebce ;)
                • juliettamasina Re: ??????? 10.11.04, 01:11
                  jak młotek, to gumowy
                  jak pilniki, to iglaki
                  jak karty, to do gry

                  torebka! co byśmy bez niej zrobiły? :)
    • annabl Re: Do naszych kochanych pań: 06.11.04, 20:44
      :))
      • ralston Re: Do naszych kochanych pań: 06.11.04, 20:52
        O! Aniu - dawno Cię nie było. Witaj :)
        • annabl Re: Do naszych kochanych pań: 06.11.04, 21:01
          Witaj! NIe bylo mnie i nie ma z przyczyn technicznych:) Poza tym tak sobie tu
          czytam i czytam...
          • ralston Re: Do naszych kochanych pań: 06.11.04, 21:04
            annabl napisała:

            > Witaj! NIe bylo mnie i nie ma z przyczyn technicznych:) Poza tym tak sobie tu
            > czytam i czytam...

            Brak stałego łącza Cię dotknął boleśnie?
            • annabl Re: Do naszych kochanych pań: 06.11.04, 21:25
              Nie..
              odznaczam sie weekendowa dzialalnoscia internetowa. na spolke z bratem, mysle.
              • habitus Re: Do naszych kochanych pań: 06.11.04, 23:36
                annabl napisała:

                > Nie..
                > odznaczam sie weekendowa dzialalnoscia internetowa. na spolke z bratem, mysle.

                Annabl, pozdrowienia dla Mamy :)
                • annabl Re: Do naszych kochanych pań: 07.11.04, 14:06
                  Mama mówi, że też pozdrawia. :) I ja też :)
              • ralston Re: Do naszych kochanych pań: 07.11.04, 10:07
                annabl napisała:

                > Nie..
                > odznaczam sie weekendowa dzialalnoscia internetowa. na spolke z bratem, mysle.

                A w tygodniu pełnia abstynencji?
                • annabl Re: Do naszych kochanych pań: 07.11.04, 14:08
                  W tygodniu to 15 minut po 17.30 w takiej jednej taniej kafejce. No, dajmy na
                  to, jak sie zasiedze to ze 30 wyjdzie. No... maksymalnie godzina. Dluzej mi sie
                  nie zdarzylo :)
                  • ralston Re: Do naszych kochanych pań: 07.11.04, 16:22
                    Ale to nie odwyk? ;)
                    • alex.4 Re: Do naszych kochanych pań: 07.11.04, 16:44
                      oj to chyba odwyk:

                      pozdrowienia
                    • annabl Re: Do naszych kochanych pań: 07.11.04, 18:36
                      A nie wiem.
                      :)
                      • ralston Re: Do naszych kochanych pań: 07.11.04, 21:31
                        annabl napisała:

                        > A nie wiem.
                        > :)

                        To sprawdź orzeczenie. Lekarskie. ;)
                        • annabl Re: Do naszych kochanych pań: 22.11.04, 12:01
                          orzeczenie lekarskie: dwa dni w domu.
                          :)
                          i teraz jest tea time na potezna ilosc herbaty malinowej
                          Ania
                          • ralston Re: Do naszych kochanych pań: 22.11.04, 12:40
                            To jeszcze o miodzie do słodzenia nie zapomnij. I dużo cytryny do herbat i
                            imbiru...
                            • annabl Re: Do naszych kochanych pań (complaining) 22.11.04, 13:31
                              mam tu pigwe do slodzenia (od mojej mamy) poza tym mase lekow i jak mysle ze
                              musze za niedlugo isc o pracy to robi mi sie jeszcze slabiej. miod stoi w
                              szafce na dole, w fajnym sloiku :) a od brata pozyczylam "debesciaka" Van
                              Halena (vol.1) i on na razie dziala uzdrawiajaco :)
    • wolny_wilk Do Habi (i nie tylko :) ). 08.11.04, 13:29
      Bardzo dziękuję Habi – ale mam kilka pytań:

      > 3. Jej urodziny:

      A ile punktów w plecy, jeśli się o nich zapomni?
      Czy dobrym prezentem jest nowa patelnia?

      > - to klub dla kiboli a wszystko co możecie zamówić to hamburger -3p.

      A jeśli do hamburgera jest jeszcze piwo?

      > - to klub dla kiboli, wszystko co możecie zamówić to
      > hamburger a twoja twarz jest pomalowana barwami twojej
      > ukochanej drużyny -10p.

      Powoli zaczynam rozumieć, dlaczego, jak proponuję dziewczynom jako pierwszą
      randkę oglądanie Jagi na Hetmanie, to do tej pory tylko jedna się zgodziła. A
      po meczu stwierdziła, że nie chce mnie więcej znać. Ale mówi się trudno, na
      pewno gdzieś, kiedyś znajdę jakąś kibitkę.

      > 4. Wyjście z kumplem:

      Na liście nie zauważyłem pozycji – wyjście z kumpelą. To oznacza, że jest Wam
      to obojętne i nie jesteście zazdrosne? Fajnie. :)

      > - mówisz: pi****le to, ty masz większy -800 p.

      A jeśli to prawda?

      > - ona pyta : czy wyglądam według ciebie grubo? -5p.

      Ja zawsze odpowiadam – „ależ oczywiście, Złotko.” To skutecznie oducza
      zadawania głupich pytań.

      > - kiedy ona chce omówić jakiś problem, słuchasz jej z
      > wyraźnym zainteresowaniem 0p.

      Tego nie rozumiem? Po co? Jeśli kobieta ma jakiś problem wystarczy przytakiwać
      od czasu do czasu. Ona i tak nie oczekuje zwykle odpowiedzi, po prostu musi się
      wyżalić. Tylko mała uwaga – broń Boże nie można przegapić końca jej wypowiedzi.
      Inaczej ma się przerąbane.
      • ralston Re: Do Habi (i nie tylko :) ). 08.11.04, 14:07
        wolny_wilk napisał:

        > Bardzo dziękuję Habi – ale mam kilka pytań:
        >
        > > 3. Jej urodziny:
        >
        > A ile punktów w plecy, jeśli się o nich zapomni?
        > Czy dobrym prezentem jest nowa patelnia?
        >
        Wtedy otrzymuje się trzy punkty. Patelnią. :)
        • young_hunter Re: Do Habi (i nie tylko :) ). 08.11.04, 14:17
          ralston napisał:

          > Wtedy otrzymuje się trzy punkty. Patelnią. :)

          Pytanie: Twoja największa wpadka dotycząca urodzin żony? :)
          • ralston Re: Do Habi (i nie tylko :) ). 08.11.04, 14:20
            Największa, o mało co - to była przy okazji imienin. Tego dnia służbowo byłem w
            Łodzi - chociaż to wypadało w sobotę. Wróciłem wczesnym wieczorem i dopiero
            wychodząc z widy uświadomiłem sobie co to za dzień. Dobrze, że nie zdążyłem
            nacisnąć na klamkę...
            • young_hunter Re: Do Habi (i nie tylko :) ). 08.11.04, 14:31
              ralston napisał:

              > Największa, o mało co - to była przy okazji imienin (...)

              Lucky guy. :)
              Mój największy problem był, gdy rozszczelniła mi się uszczelka w komórce i
              przestała być ona wodoodporna. Jako, że moja komórka regularnie wchodzi w
              kontakt z wodą, to w końcu się utopiła. I razem z nią poszedł w diabły cały
              kalendarz.
              • jarek-ny Re: Do Habi (i nie tylko :) ). 09.11.04, 02:02
                A ja w imieniu mezczyzn mam do kobiet jeszcze jedna prosbe:

                Czasami mezczyzna lubi byc sam. Nie znaczy to, ze jest obrazony, ma inna, nie
                kocha, itd. Chce byc sam, to wszystko.
                • anahella Re: Do Habi (i nie tylko :) ). 10.11.04, 01:19
                  jarek-ny napisał:

                  > A ja w imieniu mezczyzn mam do kobiet jeszcze jedna prosbe:
                  >
                  > Czasami mezczyzna lubi byc sam. Nie znaczy to, ze jest obrazony, ma inna, nie
                  > kocha, itd. Chce byc sam, to wszystko.

                  A to zupelnie tak samo jak kobieta. Czasem ma ochote byc sama. Tak po prostu
                  zeby nikt do niej nie gadal.
      • habitus Re: Do Habi (i nie tylko :) ). 08.11.04, 16:03
        wolny_wilk napisał:

        > Bardzo dziękuję Habi – ale mam kilka pytań:
        >
        > > 3. Jej urodziny:
        >
        > A ile punktów w plecy, jeśli się o nich zapomni?
        > Czy dobrym prezentem jest nowa patelnia?

        To zależy od komentarza. Jeżeli inteligentny +10pkt

        >
        > > - to klub dla kiboli a wszystko co możecie zamówić to hamburger -3p.
        >
        > A jeśli do hamburgera jest jeszcze piwo?
        To bez znaczenia.
        >
        > > - to klub dla kiboli, wszystko co możecie zamówić to
        > > hamburger a twoja twarz jest pomalowana barwami twojej
        > > ukochanej drużyny -10p.
        >
        > Powoli zaczynam rozumieć, dlaczego, jak proponuję dziewczynom jako pierwszą
        > randkę oglądanie Jagi na Hetmanie, to do tej pory tylko jedna się zgodziła. A
        > po meczu stwierdziła, że nie chce mnie więcej znać. Ale mówi się trudno, na
        > pewno gdzieś, kiedyś znajdę jakąś kibitkę.
        Prędko by Ci się znudziła. Kobieta-kumpel jest aseksualna.
        >
        > > 4. Wyjście z kumplem:
        >
        > Na liście nie zauważyłem pozycji – wyjście z kumpelą. To oznacza, że jest
        > Wam
        > to obojętne i nie jesteście zazdrosne? Fajnie. :)

        Niestety. Wyjście z kumpelą rzadko kosztuje mniej niż całą pulę punktów. Im
        kobieta młodsza tym gorzej. Ja osobiście jak złapałabym ten tobół z punktami i
        jak bym przywaliła.... Sorry, trochę mnie poniosło ;))
        >
        > > - mówisz: pi****le to, ty masz większy -800 p.
        >
        > A jeśli to prawda?
        Tym gorzej dla Ciebie.
        >
        > > - ona pyta : czy wyglądam według ciebie grubo? -5p.
        >
        > Ja zawsze odpowiadam – „ależ oczywiście, Złotko.” To skuteczn
        > ie oducza
        > zadawania głupich pytań.

        I od tego momentu Twój związek zaczyna się kończyć. Niezłe dla kogoś, kto lubi
        krótkie związki.
        >
        > > - kiedy ona chce omówić jakiś problem, słuchasz jej z
        > > wyraźnym zainteresowaniem 0p.
        >
        > Tego nie rozumiem? Po co? Jeśli kobieta ma jakiś problem wystarczy przytakiwać
        > od czasu do czasu. Ona i tak nie oczekuje zwykle odpowiedzi, po prostu musi się
        >
        > wyżalić. Tylko mała uwaga – broń Boże nie można przegapić końca jej wypow
        > iedzi.
        > Inaczej ma się przerąbane.
        I to jest bardzo słuszne i potrzebne. Istotnie, my radzimy sobie same,
        potrzebujemy się tylko wyżalić i usłyszeć słowa wsparcia. Inteligentne słowa ;)

        Z Twoich pytań wynika, że rozwijasz się i poradzisz sobie. Pracuj nad empatią.
        Dziewczyny mają obsesję na punkcie wyglądu i dołowanie ich jest niemądre.
        Kobiety nie opromienione uznaniem i podziwem strasznie się oziębiają. Tak
        bardzo, że sobie nie wyobrażasz.
        • young_hunter Re: Do Habi (i nie tylko :) ). 09.11.04, 14:45
          habitus napisała:

          > To zależy od komentarza. Jeżeli inteligentny +10pkt

          Podobno najlepszym w tej sytuacji jest: "Gotujesz lepiej niż moja mama." :)

          > Prędko by Ci się znudziła. Kobieta-kumpel jest aseksualna.

          Kobiet-kumpli mam sporo. I w tej sytuacji nie o to mi chodziło. Chodziło mi o
          kobietę, która lubi mecze, lub która chociaż się nie krzywi, gdy słyszy, że na
          nie chodzę. A to prawdziwa rzadkość, niestety.

          > Niestety. Wyjście z kumpelą rzadko kosztuje mniej niż całą pulę punktów. Im
          > kobieta młodsza tym gorzej. Ja osobiście jak złapałabym ten tobół z punktami i
          > jak bym przywaliła.... Sorry, trochę mnie poniosło ;))

          Przecież nie da się zrezygnować z kontaktów z innymi kobietami (mam więcej
          przyjaciół płci przeciwnej niż własnej). Dlatego zawsze jestem szczery. Czyli
          cos w rodzaju: "Kochanie, nie mogę się dziś z Tobą spotkać, gdyż idę zobaczyć
          się z przyjaciółką. Kiedyś się w niej podkochiwałem, ale to już, możesz mi
          wierzyć lub nie, minęło. Nic nie mów, gdyż nie mam zamiaru rezygnować z
          utrzymywania znajomości z przyjaciółmi."

          > I od tego momentu Twój związek zaczyna się kończyć. Niezłe dla kogoś, kto lubi
          > krótkie związki.

          Jeśli nie rozumie, że jest dla mnie całym światem i nie zdążyła wyłapać, że mam
          dość sarkastyczne poczucie humoru, to oznacza, że nie jest dość bystra, żeby
          dalej ciągnąć ten związek. Poza tym - zwykle jestem szczery i nie potrafię
          inaczej. Czyli, jeśli zostanę zapytany, jak Ci się podoba moja nowa fryzura, to
          odpowiedź nie zawsze będzie taka, jak oczekiwana. Po prostu nie potrafię
          inaczej.

          > I to jest bardzo słuszne i potrzebne. Istotnie, my radzimy sobie same,
          > potrzebujemy się tylko wyżalić i usłyszeć słowa wsparcia. Inteligentne
          > słowa ;)

          Tu, moim zdaniem, zasada jest prosta: "Chcesz pomocy - poproś." To nie to, że
          nie potrafię wyłapać niuansów i zawoalowanych próśb o pomoc. Po prostu chcę to
          usłyszeć wprost, bo potem, jeśli coś idzie nie tak słyszy się: "przecież ja Cię
          wcale o pomoc nie prosiłam!"

          > Z Twoich pytań wynika, że rozwijasz się i poradzisz sobie. Pracuj nad empatią.
          > Dziewczyny mają obsesję na punkcie wyglądu i dołowanie ich jest niemądre.

          Ja ich nie dołuję. Jestem po prostu szczery.
          Ale szczerość w zasadzie zależy od mojego humoru.
          Jeśli jestem w dobrym humorze, to moja szczerosć wygląda tak:
          "Wiesz, Twoja nowa fryzura bardzo ładnie podkreśla piękny kształt Twoich oczu,
          ale myślę, że mogła by po drobnych poprawach być jeszcze lepsza."
          Jeśli humor mi nie dopisuje, no cóż...

          > Kobiety nie opromienione uznaniem i podziwem strasznie się oziębiają. Tak
          > bardzo, że sobie nie wyobrażasz.

          Moje wymaganie jest proste: "Jeśli nie podobałabyś mi się, to bym się z Tobą
          nie umówił. I zrozum to, do ciężkiej cholery!" Innymi słowy, dziewczyna, która
          nie jest świadoma, że dla mnie jest piękna, nie jest dość bystra, żeby była
          warta czegoś trwałego. Tak samo, jak dziewczyna, która wątpi w szczerość moich
          uczuć.
          Poza tym, co do punktacji, już dawno nauczyłem się jeszcze jednego:
          Komplementy:
          1) Gdy wystroiła się dla Ciebie to oczekuje komplementu, dlatego:
          a) gdy go nie powiesz -10 p.
          b) gdy go powiesz 0 p.
          2) Komplement*) udzielony, gdy wstaje rano z łóżka, bez makijażu, z potarganymi
          włosami, lub gdy na przykład pracuje w ogródku i jest ubrudzona ziemią, czy
          wykonuje inną podobną robotę +25 p.
          ____
          *) uwaga, komplement nie powinien brzmieć "Boże, jakaś ty piękna!"
          Wysil się trochę, człowieku! Ważna jest też odpowiednia gestykulacja, mina, ton
          głosu. Jeśli ktoś nie ma tego wrodzonego, niech poćwiczy przed lustrem. :)
          • anahella Re: Do Habi (i nie tylko :) ). 10.11.04, 01:26
            young_hunter napisał:

            > Chodziło mi o
            > kobietę, która lubi mecze, lub która chociaż się nie krzywi,
            > gdy słyszy, że na
            > nie chodzę. A to prawdziwa rzadkość, niestety.

            Eee znam cale tabuny kobiet, ktore mawiaja o swoich mezach. "zeby na ryby albo
            na mecze chodzil, a tu nic, tylko w domu przed telewizorem siedzi".
            • jarek-ny Re: Do Habi (i nie tylko :) ). 10.11.04, 21:28
              Czasami mezczyzna ma taki problem - zostac i obejrzec w telewizji mecz, czy
              jechac na ryby. Duzo wtedy zalezy od pogody.
      • anahella Re: Do Habi (i nie tylko :) ). 10.11.04, 01:17
        wolny_wilk napisał:

        > Czy dobrym prezentem jest nowa patelnia?

        Patelnia punktowana jest tak samo jak nowoczesny mop i komplet eleganckich
        zmywakow;)
        • young_hunter Re: Do Habi (i nie tylko :) ). 10.11.04, 13:21
          anahella napisała:

          > Patelnia punktowana jest tak samo jak nowoczesny mop i komplet eleganckich
          > zmywakow;)

          A jeśli będą inkrustowane złotem? :)
    • young_hunter A to do panów. 09.11.04, 14:50
      "Girls flirt with the dangerous guy, Logan. They don't take him home. They
      marry the good guy." Jean Grey ("X2: X-men United")
    • aanneett Re: Do naszych kochanych pań: 22.11.05, 16:17
      taki ciekawy wątek wykopałam :)
      ____________________________________________
      • ralston Re: Do naszych kochanych pań: 22.11.05, 16:21
        Dostaniesz tytuł archeologa miesiąca.
        • ralston Re: Do naszych kochanych pań: 22.11.05, 16:32
          A do tego gustowną łopatkę pomocną w dalszych poczynaniach:

          www.artgarden.pl/images/gardena/GAR8934.jpg
          • kotwicz69 Re: Do naszych kochanych pań: 22.11.05, 16:41
            Ta ponizej bedzie lepsza, szczegolnie w obecnych warunkach atmosferycznych ;):
            cgi.ebay.com/THE-DO-IT-ALL-ROTO-SHOVEL-SNOW-LEAVES-SALT-ON-WHEELS_W0QQitemZ4419159101QQcategoryZ11704QQrdZ1QQcmdZViewItem
            • ralston Re: Do naszych kochanych pań: 22.11.05, 17:10
              Gdzie do delikatnej kobiety z taką łopatą. Taki sprzęt to wyłącznie dla Zenka!
              • kotwicz69 Re: Do naszych kochanych pań: 22.11.05, 17:56
                Swieta prawda ;)!
                • aanneett Re: Do naszych kochanych pań: 22.11.05, 18:13
                  dziękuję chłopaki za piękne łopatki :) różowych nie było? ;)
                  ____________________________________________
                  • kotwicz69 Re: Do naszych kochanych pań: 22.11.05, 19:04
                    Byly i to nie tylko lopatki ;):
                    www.littlepinktoolkit.com/
                    • aanneett Re: Do naszych kochanych pań: 22.11.05, 21:36
                      ależ piękny zestaw, wszystko o czym marzy prawdziwa kobieta :)
                      jeszcze raz dziękuję bardzo :)
                      ____________________________________________
        • anahella Re: Do naszych kochanych pań: 22.11.05, 21:26
          ralston napisał:

          > Dostaniesz tytuł archeologa miesiąca.

          To ona jest z archeo? ;)
          • ralston Re: Do naszych kochanych pań: 22.11.05, 22:37
            Nie. Ale aspiruje. ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka