Dodaj do ulubionych

babka z autoklawu

16.12.04, 10:29
Nieprecyzyjnie będzie. Ciasto jak na placki: drobno starte ziemniaki + jajko
i łyżka mąki ziemniaczanej na kilogram ziemniaków. Do tego ciepłe skwarki z
boczku i podsmażona kiełbasa z cebulą oraz tłuszcz wytopiony z boczku. Sól,
pieprz i majeranek. Piecze się to w wysmarowanej i obułczonej formie mnie
więcej godzinę.
Obserwuj wątek
    • brezly Re: babka z autoklawu 16.12.04, 10:33
      Podawac do golonki?
      Na deser pomeczyc pacjentow o za wysoki cholesterol?
      • pierans Re: babka z autoklawu 16.12.04, 10:56
        A to z żeberkami w sosie powinna być. Żeberka są the best na cholesterol
        • anchan Re: babka z autoklawu 16.12.04, 11:10
          i na zmianę z bigosem jako badanie sprawności wątroby
    • czarnajagoda Re: babka z autoklawu 16.12.04, 11:16
      sadyści... ja po takich rzeczach chora jestem a lubię :((((
      dlaczego moje podniebienie jest niekompatybilne z wątrobą???
      • brezly Re: babka z autoklawu 16.12.04, 11:31
        czarnajagoda napisała:

        > dlaczego moje podniebienie jest niekompatybilne z wątrobą???

        To filogenetycznie zapisane, tluszcz = dobre = zapasy = przetrwanie glodu, etc.
        Wszystko przez to zesmy sobie, wicie rozumicie, na odcinku glodu, ten tegoo eee,
        poradzili.
        Jedyne co mozna na to proadzic to tak przyprawiac nietluste zeby smakowalo
        pobudzajac inne receptory. Poludniowcy to umieja. W takiej Hiszpanii to mozna
        byc wegetarianinem nawet, tak mysle, moze i ja taki na przyklad, kiedys. Sie je
        baklazany i papryke pod te ziola, mozna se boczek darowac. W Norwegii takiej to
        trudniej.

        Nawiasem mowiac: kolega smalec ma bardzo malo cholesterolu. Najwiecej ma
        watrobka z innymi podrobami, co ciekawe.

        BreslY cholesterYk dyplomowany z gwiazda i mieczami. I lisciem debowym.


        • czarnajagoda Re: babka z autoklawu 16.12.04, 12:15
          mnie się o to nie rozchodzi czy jest gdzie dużo cholesterolu czy nie, tylko o
          reakcje mojej wątroby na taki natenprzykład smalczyk ze skfareczkami, albo
          wątróbkę z cebulką i jabłkiem... a jak juz przyjdzie mi do głowy zjeść trochę
          bigosu, to w ogle tydzień z życiorysu :((
          no fakt, jak jem bigos, to raczej to nie jest trochę...
          • anchan Re: babka z autoklawu 16.12.04, 12:33
            a próbowałaś raphacholin przed
            • czarnajagoda Re: babka z autoklawu 16.12.04, 12:42
              próbowałam sylimarol, przy kapuście, fasoli, schabowych etc. też nie daje rady

              J. zwątrobąjakstaraalkoholiczka
              • pierans Re: babka z autoklawu 16.12.04, 13:09
                jak równieź raphacholin po. Po dwa.

                Śpiąc na pyrach -
                www.ratemykitten.com/ratemy/kitten?image=106509
              • vaud Re: babka z autoklawu 16.12.04, 15:01
                czarnajagoda napisała:

                > próbowałam sylimarol, przy kapuście, fasoli, schabowych etc. też nie daje rady
                >
                > J. zwątrobąjakstaraalkoholiczka


                -----> moze masz kamuszki?
                • brezly Re: babka z autoklawu 16.12.04, 15:48
                  Wizja NO: specjalna wyszukiwarka o nazwie Guglochondryk.
                  Dociekania z P. na temat relacji miedzy hipochondrykiem a hipopotamem.
                  Hipochondrykoterapia?
                • czarnajagoda Re: babka z autoklawu 16.12.04, 16:05
                  a nene, nie wiem co mam, ale jak zjem coponiektóre smakołyki to mam silne
                  bóle... i to od bardzo dawna, ale lekarze mówią że wszystko mam w środku w
                  porządku... wienc może to rzeczywiście chiophondria???
                  • millefiori Re: babka z autoklawu 17.12.04, 08:56
                    Znaczy, nie lubia sie...
                    A, poradze jeszcze cos,, przed przystapieniem do konsumpcji roznych dobr
                    szkodzacych na w.w organy, wypij szklanke goracej wody, jako zapitke do
                    mieszanki lyzeczki sproszkowanej kurkumy, majeranku i kminku. Po zjedzeniu -
                    powtorka: szklanka goracej wody pod mieszanke ziolowa jak wyzej.

                    Bardzo mi sie podoba wyszukiwarka dolegliwosciowa:)
                    Hiperchondryk?
                    • czarnajagoda Re: babka z autoklawu 17.12.04, 09:36
                      nie wiem, czy taka lecznicza mieszanka mnie nie zniechęci skuteczine do
                      jedzenia ;))
                      • millefiori Re: babka z autoklawu 17.12.04, 10:02
                        E, nie jest tak zle, bo to na sucho spozywasz, a nie w formie naparu.
                        Zreszta nic nie pobije swiezego, goracego wywaru z morszczynu. Walory smakowe i
                        aromatyczne jak ekstrakt ze starego kutra do polowu sledzi. Wiem z wlasnego
                        doswiadczenia, bo pod koniec lat 80. zaordynowano mi to na wszelki wypadek, na
                        sama okolicznosc mieszkania w Bytomiu.

                        A opisowo-objawowo, Jagodka, to wygladasz na kryptokamienicznika
                        woreczkowozolciowego, na etapie wykopow (blotko) i fundamentow (piasek i
                        zwirek), bo kamyki ujawniaja sie w trakcie badan od polcentymetrowych i to na
                        dobrym usg.
                        • millefiori Re: babka z autoklawu 17.12.04, 10:08
                          A poza rozwazaniami natury strawnosciowej informuje, ze dostalam slinotoku na
                          widok opisu babki ziemniaczanej Anchan i zapytuje, czy trzeba miec koniecznie
                          autoklaw, i czy w zwyklym piekarniku gazowym sie uda?

                          Choc babka zmylila mnie i podzialala najpierw deserowo. Choc nie wiem, jakie
                          menu musialoby nastapic przed takim deserem.

                          PS Moge sie rzeczona babka obzerac bezkarnie, bo cholesterol mam w najnizszych
                          granicach normy, materialow budowlanych z woreczka pozbylam sie przy uzyciu
                          wyciagu z jasminowca (bardzo dobre i skuteczne chinskie piguly), a lyzeczke
                          przypraw z wrzatkiem na wszelki wypadek dyskretnie spozyje przed ta orgia
                          jedzeniowa.
                          • anchan Re: babka z autoklawu 17.12.04, 10:33
                            Myślisz że mam w domu autoklaw? Piekarnik albo prodiż z kominkiem. Ta łyżka
                            mąki to tak orientacyjnie, wszystko zależy od ziemniaków. Konsystencja jak na
                            placki. Niektórzy stosują mąkę pszenną albo kaszkę, też ma swój urok.

                            Poziomu cholesterolu nie badam. Wchodzę na czwarte piętro z dowolnymi zakupami
                            bez zadyszki, więc chyba nic mi nie jest. A wątroba boli mnie tylko na widok
                            rzeczy, których nie lubię.
                            • millefiori Re: babka z autoklawu 17.12.04, 16:51
                              anchan napisała:

                              > Myślisz że mam w domu autoklaw?

                              A kto wie? Ludzie rozne rzeczy po domach maja. Wiem cos o tym, bo tez mam,
                              ostatnio gdy zabieralam kolejna porcje dobr z mieszkania w Oj. sama sie
                              zdziwilam, co!

                              >Piekarnik albo prodiż z kominkiem.

                              Mam piekarnik, prodiz przepadl na przestrzeni dziejow. Blacha tez ma byc z
                              kominkiem? Nie mam:(

                              > Ta łyżka
                              > mąki to tak orientacyjnie, wszystko zależy od ziemniaków. Konsystencja jak na
                              > placki. Niektórzy stosują mąkę pszenną albo kaszkę, też ma swój urok.
                              >

                              OK.
                              > Poziomu cholesterolu nie badam.

                              Nie martw sie, kiedys Cie zdybia i zmusza, tak jak mnie.

                              > Wchodzę na czwarte piętro z dowolnymi zakupami
                              > bez zadyszki, więc chyba nic mi nie jest.

                              To sie ciesz!

                              A wątroba boli mnie tylko na widok
                              > rzeczy, których nie lubię.

                              Instynkt to sie chyba nazywa?

                              Millefiori
                              Wydawnictwa i ich obyczaje
                        • vaud Re: babka z autoklawu 17.12.04, 14:59
                          millefiori napisała:

                          > E, nie jest tak zle, bo to na sucho spozywasz, a nie w formie naparu.
                          > Zreszta nic nie pobije swiezego, goracego wywaru z morszczynu. Walory smakowe
                          i
                          >
                          > aromatyczne jak ekstrakt ze starego kutra do polowu sledzi. Wiem z wlasnego
                          > doswiadczenia, bo pod koniec lat 80. zaordynowano mi to na wszelki wypadek,
                          na
                          > sama okolicznosc mieszkania w Bytomiu.
                          >
                          > A opisowo-objawowo, Jagodka, to wygladasz na kryptokamienicznika
                          > woreczkowozolciowego, na etapie wykopow (blotko) i fundamentow (piasek i
                          > zwirek), bo kamyki ujawniaja sie w trakcie badan od polcentymetrowych i to na
                          > dobrym usg.

                          ----> caly czas mowie! Jak sie moich 10 glazow pozbylam 12 lat temu, od razu mi
                          ulzylo. Jem teraz, co mi slina na jezyk przyniesie.

                          >
                          • millefiori Re: babka z autoklawu 17.12.04, 21:20
                            He, moj instynkt samozachowawczy w czasach fundamentalizmu kamienicznikowego
                            cos odurzylo i otumanilo. Bo glowne awantury wybuchaly po konsumpcji surowej
                            papryki, ktora wielbilam i wielbie niezmiennie...
                            • vaud Re: babka z autoklawu 17.12.04, 21:24
                              Niezapomniany byl u mnie obiadek z jajkiem sadzonym i ( uwaga Brez!)szpinakiem.
                              Ciezko odchorowalam i przez cale lata patrzec nie moglam na oba w/wym. A dzis
                              moge i nawet jadam, choc pamiec tego bolu jest. Aua.
                              • millefiori Re: babka z autoklawu 17.12.04, 21:44
                                Na pewno to marynowana rzodkiewka byla winna. Tak przynajmniej twierdzila moja
                                wspolniczka od wojskowej cynowej miseczki, wyjasniajac dolegliwosci gastryczne.
                                • vaud Re: babka z autoklawu 17.12.04, 21:46
                                  A ta cynowa miseczka to sluzyla do czego, tak konkretnie?
                                  • millefiori Re: babka z autoklawu 17.12.04, 21:50
                                    A zgadalo sie pare miesiecy temu o wojskowym szkoleniu uniwersyteckim
                                    (obowiazkowym; UW, tzw. studium na Zwirkach (i Wigurkach)), a z kolezanka
                                    lansowalysmy nowy model terapii w wypadku krwotokow z nosa. Okazalo sie ze
                                    Anchan, ktora mlodszym rocznikiem byla, jeszcze o tym slyszala.
                                    • vaud Re: babka z autoklawu 17.12.04, 21:55
                                      Acha! Cos mi dzwoni. Myslalam, zescie razem jadly z tej miseczki w szpitalu po
                                      operacji woreczka zolciowego: albo przed operacja uzywalyscie jej
                                      ten...tego...zwrotnie. Rownoczesnie. Zwizualizowalam i postanowilam sie
                                      upewnic. ;-)
                                      • millefiori Re: babka z autoklawu 17.12.04, 22:02
                                        Onienienienie! Woreczek zolciowy mam, podobnie jak wyrostek robaczkowy! Moje-
                                        ci one sa i nie dam wyciac!
                                        A tego skalpela, panie doktorze, to prosze tak lakomie nie oblizywac!
                                        • vaud Re: babka z autoklawu 17.12.04, 22:08
                                          hyhyhy! Tu mi sie przypomnialy 3 emerytki, ktore mialy 1 szufladowa szczeke na
                                          zmiane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka