Dodaj do ulubionych

Granice psiej inteligencji

27.12.05, 05:40
Chciałbym podyskutować na temat psiej inteligencji.
Czy ktoś może posiada jakieś ciekawe obserwacje swoich czworonogów w tej
kwestii którymi chciałby się podzielić?
Czy ta inteligencja zmienia się z wiekiem psa?
Czy jest ona wrodzona czy też nabywana z czasem poprzez trening i naukę?
Jak naprzykład wasze psy zachowują się gdy zaplączą się w długą smycz?
Czy dają wam znak szczekaniem lub skomleniem żeby im pomóc się rozplątać, czy
próbują same to zrobić i z jakim skutkiem?
Czy pies jest zdolny do planowania swoich czynności w kierunku osiągnięcia
jakiegoś racjonalnego celu?
Czy zwierzęta te choćby w minimalnym stopniu posiadają zdolność
abstrakcyjnego myślenia?
Jestem bardzo ciekawy co macie do powiedzenia na ten temat.
Obserwuj wątek
    • urbanchaos Re: Granice psiej inteligencji 27.12.05, 10:21
      u mojego psa wraz z wiekiem przybywało inteligencji co chyba jest
      zrozumiałe,przyczyniło się do tego też szkolenie do pt1(chyba do ludzkich
      potrzeb),nauka w domu przez np.:pokazywanie,ze można łapą coś sobie wyciągnąć(za
      nic nie wiedział jak coś wyciągnąć z dziury stał i się modlił),socjalizacja w
      domu i na dworze(nauka od innych psów i stada)
      manewr ominięcia to już miał chyba wyssany z mlekiem matki,od 9-12 tyg życia
      sobie radził
      jeśli chodzi o sytuacje kryzysowe tj zaplątanie ze smyczy to jakoś tak
      bezwiednie samo mu się rozplątuje,powoli,czasami po prostu zebami zdejmuje
      osignięcie celu(piłka,smakołyk)to jest zapalonym szukaczem,nie przerwie jak nie
      znajdzie,ale nie zauważyłam,zeby wykombinował sobie,żeby coś zdobyć w bardziej
      abstrakcyjny sposób,zanieha lub na chama próbuje
    • b-beagle Re: Granice psiej inteligencji 27.12.05, 14:21
      mają bardzo długa pamięć
    • rosenkreuz Re: Granice psiej inteligencji 27.12.05, 16:40
      z moich doświadczeń wynika, że inteligencja jest cechą wrodzoną, choć wiele
      rzeczy można psa nauczyć i rozwinąć jego naturalne zdolności. Tyle, że
      inteligentne psy uczą się szybciej, mniej inteligentne wolniej. Poza tym są
      psy, które mają niezależne charaktery - te łatwiej rozwiązują problemy (typu
      np. otwieranie szafek, odsuwanie szuflad) i czasem mogą zaskakiwać pomysłami -
      ale za to są nieposłuszne i trudniej nad nimi zapanować.
    • kawuel Re: Granice psiej inteligencji 27.12.05, 18:55
      Dziękuję za dotychczasowe wpisy i proszę o więcej.
      Mój labrador, a więc przedstawiciel relatywnie inteligentnej rasy, ma dopiero
      niecałe 8 miesięcy i może dlatego, że jest jeszcze taki młody, trochę mnie
      rozczarowuje brakiem inteligencji. Przykład z zaplątaniem się w długą smycz
      przytoczyłem dlatego, że właśnie z tym ma on często problem z którym jeszcze
      nigdy sobie nie poradził. Czasem gdy jest na 10 metrowej lince przymocowanej do
      pnia drzewa, po kilkunastu minutach linka ta jest owinięta kilkakrotnie wokół
      tego pnia znacznie ograniczając psu zasięg biegania i węszenia co sygnalizuje
      głośnym szczekaniem. Nigdy natomiast nie wpadł na pomysł, żeby obiegać drzewo w
      przeciwnym kierunku i w ten sposób odwinąć linkę do pierwotnej długości.
      Wychodząc do niego aby go odplątać pokazuję mu w jaki sposób to się robi ale
      jak dotąd nic z tej nauki nie wychodzi.
      Ciekawy więc jestem czy kiedyś pojmie jak się samemu odplątać, a może nawet
      wyciągnie z tego dalej idące wnioski i będzie potrafił tak biegać, żeby unikać
      owijania się linki wokół pnia drzewa, choć na to drugie to raczej nie liczę, bo
      to chyba już znacznie przekracza możliwości psiego intelektu.
      • rosenkreuz Re: Granice psiej inteligencji 27.12.05, 20:47
        Niektóre psy w pełni dojrzewają psychicznie, a więc i intelektualnie dopiero w
        wieku około 2 lat. Twój pies jest jeszcze młody i niedojrzały. Daj mu czas i
        okaż cierpliwość - to ważne. Bo jeśli wyczuwa Twoją dezaprobatę i
        zniecierpliwienie, czuje się niepewny i jeszcze bardziej się plącze - w
        przenośni i dosłownie :-) Przypuszczam, że niebawem mile Cię zaskoczy :-)
        • tessciowa Re: Granice psiej inteligencji 31.12.05, 15:20
          Kiedyś uważano że pies (zresztą dotyczyło to też innych zwierząt) jest
          pozbawiony rozumu, inteligencji i świadomości. Twierdzono, że jest czymś w
          rodzaju mechanizmu, odpowiednio reagującego na bodźce z otoczenia, np. skowyt
          uderzonego zwierzęcia nie jest oznaką bólu lecz "odgłosem" jaki wydają sprężyny
          mechanizmu. Co zresztą bardzo długo pokutowało wśród ludzi. Do tej pory mamy do
          czynienia ze stereotypami opartymi na tej teorii. Później behawioryści zaczęli
          przekładać dotychczasowe wiadomości z psychologii na zwierzęta i zaóważyli
          wiele podobieńst. Zresztą przyczyniły się tutaj badania prowadzone nad dzikimi
          zwierzętemi. U psów występuje kilka form inteligencji, m.in adaptacyjna -
          umiejętność przystosowania się do nowych warunków, użytkowa - podatność na
          szkolenie, instynktowna - zdolności i zachowania odziedziczone. Pies rodzi się
          z pewnym zasobem, który w trakcie jego życia rozwija się. Wiadomo np. że
          stosowanie odpowiednich metod szkoleniowych pobudza i rozwija myślenie. Taką
          metodą jest m.in. metoda klikerowa. Na rozwijanie myślenia wpływa również
          sposób wychowywania psa, np. trzymanie psa tylko w ogrodzie i na pobliskim
          terenie, a pies, któremu pokazuje się świat. Należy tutaj również dodać różnice
          między rasami. Kwestię umiejętności wspólpracy w stadzi, to czy rasa w swojej
          historii pracowała sama czy też z człowiekiem. Wiadomo, że pies nie odczówa
          wszystkiego tak jak my-ludzie. Zdecydowanie nie można stweirdzić, że pies
          odczówa tzw. uczucia wyższe np. że kocha. Z fizjologii wiadomo, że psy nie mają
          rozwiniętego Hipokampa (część w mózgu) odpowiadającego za tego typu uczucia. Co
          do myślenia abstrakcujnego to też nie bardzo u psów występuje. Myślenie
          przyczynowo - skutkowe jest również na dużo niższym opziomie niż u ludzi.
          Istnieje możliwość przeprowadzaenia testów na inteligencję adaptacyjną u psów.
          Wśród przeprowadzonych badań stwierdzono iż najwyżej w testach plasują się m.in
          owczarki niemieckie, pudle średnie i mini oraz dobermany. Świetnie
          zapamiętujące i uczące się to m.in. labladory, beagle, owczarki belgijskie,
          border colli. Psy o doskonałej umiejętność rozwiązywania problemów to m.in.
          teriery, malamuty, husky.

          Uff rany ale się rozpisałam
          • po.prostu.ona Re: Granice psiej inteligencji 31.12.05, 17:47
            hmmm, moze i psy nie są zdolne do miłości i innych uczuć wyższych, ale
            perfekcyjnie opanowały zachowania, do złudzenia przypominające ich okazywanie
            :-)))
            • tessciowa Re: Granice psiej inteligencji 01.01.06, 14:22
              Jeśli chodzi o uczucia wyższe to tak na prawdę problem leży w nas ludziach.
              Chcielibyśmy by nasz pies nas kochał i bardzo trudno nam jest zrozumieć, że to
              co my określamy mianem kochania u psów jest zwiazane m.in z instynktem stadnym.
              Bardzo trudno się nam przestawić i zrozumieć. Staramy się przyłożyć naszą miarę
              do zwierząt nie starając się zrozumieć podłoża zoopsychologicznego.
              • po.prostu.ona Re: Granice psiej inteligencji 01.01.06, 15:41
                No ten instynkt stadny, to ciekawa rzecz. Na przykład siedzę zmęczona, z bólem
                głowy, psisko podchodzi, obserwuje – idzie w kąt, a za chwilę wpada na środek
                pokoju z piłką w pysku i zaczyna wyczyniać sztuczki. Szaleje tak, że po chwili
                zapominam o wszystkim, zaczynam rzucać piłkę, pies ją podbija nosem, łapie w
                locie – po paru minutach ból głowy i zmęczenie mijają. Co ciekawe - gdy czuje
                sie normalnie, pies tak sie nie zachowuje.
                Działa to też w drugą stronę – wielokrotnie gdy pies cierpiał z powodu choroby
                lub jakiegoś stresu – przychodził do mnie szukać pomocy. Możemy nie nazywać
                tego miłością, jeśli uważamy, ze zwierzęta nie są do tego zdolne, ale wydaje mi
                sie, że to więź zupełnie inna niż relacja egzemplarz alfa – egzemplarz
                podporządkowany w stadzie zwierząt. Zresztą czytałam o badaniach
                zoopsychologów, które dowodzą, iż przez tysiąclecia udomowienia i ścisłego
                kontaktu z człowiekiem psychika psa uległa diametralnym przemianom w stosunku
                do tej, jaką mieli ich dzicy przodkowie.
                • tessciowa Re: Granice psiej inteligencji 03.01.06, 23:51
                  Relacje stadne nie opierają się tylko na podporządkowaniu i relacjach alfa-
                  stado. Przewodnik prócz dominowania i możliwości rozrodu, wynikającej z m.in. z
                  doboru najlepszego osobnika przekazującego geny, ma inne ważne role do
                  spełnienia. To przewodnik zajmuje się ochroną stada, prowadzeniem polowania i
                  zapewnieniem posiłku w grupie. Grupa współpracuje oczywiście ale jest kierowana
                  przez alfę. Związanie emocjonalne stada odgrywa również bardzo ważną rolę.
                  Osobnik wykluczony bardzo źle się czuje, zazwyczaj pozostaje na granicy
                  terytorium stada. Bardzo często rozłączenie ze stadem znosi bardzo źle. Wynika
                  to m.in. z tego, że stado zapewnia byt swoim członkom a więc poczucie
                  bezpieczeństwa, a osobnik wykluczony nie jest w stanie zapewnić sobie
                  wszystkiego co potrzebne jest do funkcjonowania. Bez wodza jest "rozbity".
                  Funkcjonowanie w stadzie człowiek - pies odbywa się na podobnych zasadach,
                  których jednak cele są różne. Np. szkolenie sportowe psów bazujace na emocjach
                  powoduje dużo większe związanie emocjonalne między przewodnikiem a psem. Pies
                  jes ogromnym czujnikiem emocjonalnym, ponieważ wrażliwy jest na mowę ciała i
                  niewerbalne sygnały wysyłane przez nas. Dlatego bardzo często ludzie mylą
                  szeroko pojętą relację stadną z miłością.
          • kawuel Re: Granice psiej inteligencji 05.01.06, 05:00
            Bardzo to ciekawe co napisała tessciowa.
            Jeśli zaś chodzi o psią miłość i czy jest ona wogóle możliwa, to uważam że
            bardzo trudno jest cokolwiek twierdzić w tej kwestii przede wszystkim z uwagi
            na to, że uczucie to nie jest dokładnie zdefiniowane w stosunku do gatunku
            ludzkiego, a co dopiero mówić o psach.
            Zeby się do czegoś ustosunkować to należy najpierw dobrze to coś poznać, a my
            tak do końca nie wiemy czym jest miłość. Poza tym jest wiele rodzajów miłości
            które ponadto podlegają subiektywnym odczuciom każdego z nas.
            Bazowanie wyłącznie na braku Hipokampa w psim mózgu jest według mnie bardzo
            drastycznym zawężeniem tematu i nie powinno być podstawą do wyciągania tak
            dalece idących wniosków.
            • po.prostu.ona Re: Granice psiej inteligencji 05.01.06, 11:50
              Też jestem tego zdania :-)
      • suche Re: Granice psiej inteligencji 02.01.06, 12:35
        Mój pies, kiedy idzie na długiej smyczy i owinie sie wokół drzewa słupka,czy
        kosza na śmieci widząć ze nie może iść dalej po prostu wraca sie i odplątuje.
        Umiał to odkąd go mam ( to kundelek wziełam go ze schroniska gdy miał ok. roku)
        i wydaje mi się że sam na to wpadł :))
        • kawuel Re: Granice psiej inteligencji 03.01.06, 03:01
          suche napisała:
          > Mój pies, kiedy idzie na długiej smyczy i owinie sie wokół drzewa słupka,czy
          > kosza na śmieci widząć ze nie może iść dalej po prostu wraca sie i odplątuje.
          > Umiał to odkąd go mam ( to kundelek wziełam go ze schroniska gdy miał ok.
          > roku) i wydaje mi się że sam na to wpadł :))

          Isnieje obiegowa opinia o tym że kundelki są mądrzejsze od rasowych psów i
          wygląda na to że twój piesek jest przykładem potwierdzającym tę opinię.
          Mój poprzedni pies był wielorasowcem i dziś z perspektywy czasu widzę, że był
          chyba trochę inteligentniejszy od mojego obecnego labradora.
          Zobaczymy, narazie jest on bardzo młody więc ma jeszcze czas żeby zmądrzeć.



          • lhotse89 Re: Granice psiej inteligencji 24.03.06, 11:29
            jakbyś był kundelkiem uwiazanym do budy gdzie sie cały czas aplatujesz o
            kokolwiek łańcuchem to musiałbyś nauczyc sie rozwiązywać takie sytuacje.
            lista ras uważanych za najinteligentniejsze (w kolejności wg zajętych miejsc.
            Border collie
            Pudel
            Owczarek niemiecki
            Golden retriever
            Doberman
            Owczarek szetlandzki
            Labrador
            Papillon
            Rottweiler
            Australijski cattle dog
            Walijski corgi Pembroke
            Sznaucer miniaturowy
            Angielski springer spaniel
            Owczarek belgijski Tervuren
            SchipperkeOwczarek belgijski
            CollieKeeshond
            Niemiecki wyżeł krótkowłosy
            Flat coated retrieverAngielski cocker spanielSznaucer średni
            Spaniel bretoński
            Cocker spaniel
            Wyżeł weimarski
            Owczarek belgijski MalinoisBerneński pies pasterski
            Pomeranian
            Irlandzki spaniel wodny
            Vizsla (wyżeł węgierski)
            Walijski corgi Cardigan
            Chesapeak Bay retrieverPuliYorkshire terier
            Sznaucer olbrzymPortugalski pies wodny
            Airedale terrierBouvier des Flandres
            Border terierOwczarek francuski Briard
            Walijski springer spaniel
            Manchester terier
            Samojed
            Field spanielNowofundlandAustralijski terierAmerykański staffordshire
            terierSeter gordonBearded collie
            Cairn terierKerry blue terierSeter irlandzki
            Norweski elkhound
            Affenpincher (małpi pinczer)Silky terierPinczer miniaturowySeter
            angielskiPies faraonaClumber spaniel
            Norwich terier
            Dalmatyńczyk
            Soft-coated wheaten terierBedlington terierFoksterier krótkowłosy
    • watanabe.miharu sznaucer... i dwa husky 23.03.06, 19:17
      Mój skromny wkład w temat.. Mogę co nieco napisać o moim psie, a jest to
      sznaucer miniaturowy. Z tego co czytałam, sznaucery należą do czołówki
      najinteligentniejszych (czy też najlepiej się uczących) ras, wiec byłam ciekawa,
      jak to będzie z moim psem. Otóż tak - na szkolenie Pies Towarzyszący zapisałam
      go bardzo późno - miał już ponad 3 lata. I doskonale dawał sobie radę z
      ćwiczeniami - hehe, lepiej niż większość młodziaków, które były w jego grupie.
      Także wiek jak widzę, nie ma znaczenia.
      Muszę jednak zaznaczyc, że o ile wystarczy mu nową komendę powtórzyć 3-4 razy i
      praktycznie załapuje o co chodzi, to często jest znudzony. Wtedy owszem, słucha
      polecenia, ale widac po nim, że mu się strasznie nie chce;))
      Co do odplątywania - nie ma problemów, lekkie szarpniecie, gdy "owinie się"
      smyczą wokól drzewa, i obchodzi przeszkodę od drugiej strony. Nie uczyłam go
      tego, sam to umie.

      Aha, nie wiem, czy wiecie, ale jednym z zadań, jakie daje się psom w celu
      sprawdzenia ich inteligencji jest ...przemeblowanie. Przestawia się parę mebli w
      pokoju (oczywiscie tak, by pies tego nie widział), i wprowadza się psa. Jeśli
      zauważy zmiany i zacznie obchodzić pokój, obwąchując kąty, to znaczy, że jest
      niegłupi. Jak wlezie, stanie na środku i będzie się gapił bezmyślnie, no to
      wiadomo... ;) Sznaucer mnie nie rozczarował - od razu obszedl sobie calutki
      pokój i sprawdził, co ja takiego znowu wymyśliłam;) Sprawdźcie, jak zareagują
      Wasze psy..

      Podsumowując - mój sznaucer jest bardzo pojętny, uczenie go nowych rzeczy to
      czysta przyjemność;) - natomiast jeśli chodzi o problemy w rodzaju: jak dostać
      się do szuflady, w której leży ciasteczko, czy tego typu kwestie, to nie jest
      Einsteinem. Gdy trzeba pomyśleć, będzie stał i się "modlił" nad problemem;)
      No i jak nie ma ochoty na wykonywanie poleceń, to umie dać to do zrozumienia.
      Owszem, zrobi to, co mu się każe, ale... z taką miną;)

      Mam w domu jeszcze dwa husky, mogę powiedziec tylko tyle, że dla kogoś, kto lubi
      miec posłusznego psa, jest to koszmarna rasa (dobrze, że nie należa do mnie,
      tylko do moich rodziców, którym to nie przeszkadza;). Słuchają, kiedy chcą, są
      przekupne - za ciasteczko zrobią wiele. Ale tak, na wyraźne polecenie, rzadko
      reagują. Sa niezłe w kombinowaniu - wydobycie interesującego je przedmiotu spod
      przeszkody czy wlezienie tam, gdzie nie powinny, to dla nich drobnostka. Umieją
      same otwierać sobie drzwi wejściowe - opierają się jedną łapą na futrynie, a
      drugą naciskają na klamkę (wygląda to dosyć ciekawie;) Jak zapewne
      przypuszczacie, nie były tego uczone (kto normalny chciałby psa uczyć takich
      rzeczy - oduczyć, to tak..). Mój sznaucer z kolei - no na to jest za amły;) -
      ale daje znać szczekaniem, jak chce wejsć do domu.
      Z odplątywaniem się z drzewa jest pół na pół - jeden z huskych to umie, drugi
      staje i patrzy tępo w przestrzeń. Będzie tak stał, dopóki się go nie uratuje.
      Tak sobie teraz myślę, że stanowią dokładne przeciwieństwo sznaucera...

      Jeśli chodzi o wiek, to wydaje mi się, że nie ma on większego znaczenia w
      przypadku psiej inteligencji.
      • muffina Re: sznaucer... i dwa husky 24.03.06, 08:26
        Witam. Ja również mam sznaucera miniaturę. Pies ma świetną pamięć, szybko się
        uczy, ale i szybko nudzi - to fakt. Chociaż z tą nudą to bywa różnie. Pies musi
        widzieć sens w wykonywanym poleceniu, jeśli go nie widzi to albo nie zrobi,
        albo robi w takim stylu, jakby go spotkała kara boska :)
        Ma zaledwie 6 m-cy a z odplątywaniem się ze smyczy nie ma problemu, podobnie
        jak się o coś sam zaplącze. Myślę, że ważne jest by psu w tej czynności
        zbytnio nie pomagać, zmusi go to do samodzielnego myślenia.
        Ma wspaniale sprawne łapy i posługuje się nimi niemal jak rękami :) Co do
        myślenia abstrakcyjnego ... nie zauważyłam :(

        Przy okazji zapraszam na: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37009
        • verdana Re: sznaucer... i dwa husky 25.03.06, 22:30
          A ja mam psa inteligentnego inaczej - naprawdę inaczej.
          Mopsy to rasa, która nie poddaje się tresurze. Mopsy błyskawicznie uczą sie
          wszystkiego, co leży w ich mopsim interesie i nie wykazują cienia
          zainteresowania uczeniem się rzeczy, które dla mopsa są nieważne. To znaczy
          mops zna absolutnie wszystkie określenia dotyczące jedzenia (obiad, śniadanie,
          miska, posiłek, lodówka) i spaceru (smycz, obroża) - tak więc przy mopsie
          należy mowić szyfrem. (Czy widziałes gdzieś ozdobę szyjną zwierzęcia? To
          normalny sposób porozumiewania się włascicieli mopsa, którzy nie chca chwilowao
          wywolywac ataku entuzjazmu.)Mops błyskawicznie uczy się, że jesli przychodza
          goscie, to goście dostają ciasteczka, wiec już na poczatku wizyty waruje przy
          szafce z ciasteczkami i pilnuje, by go nie pominięto.
          Ale mops nie rozumie i za cholerę nie zrozumie, co oznacza "przynieś" (to pan
          ma mopsu przynieść, a nie odwrotnie), "oddaj" , "siad" (tzn jedna z suk
          rozumiała co to znaczy siad, o ile w zasięgu wzroku znajdował sie salceson).
          Oto, co znaczy inteligencja. Pan służy mopsu, nie mops panu.
          • watanabe.miharu Re: sznaucer... i dwa husky 28.03.06, 20:53
            Verdana, ta "ozdoba szyjna" jest genialna:)) Z opisu wynika, iż mopsy są tak
            trochę "kocie" z charakteru. Kot też ma człowieka, a nie człowiek kota;p
            BTW, przy moich syberianach trochę szyfru też trzeba używać - dlatego to wydało
            mi się tak znajome. Oba piesy znają doskonale słowa "spacer", "spacerek", "las",
            "idziemy", odmienione na różne sposoby, toteż trzeba się nieźle nagimnastykować,
            żeby nie użyć słowa "tabu":)))
            • zyniek1 Re: sznaucer... i dwa husky 26.04.06, 13:43
              Lista, którą ktoś przedstawił powyżej jest jak najbardziej adekwatna do rzeczywistości.
              Wychowywałem się z psami i z wieloma rasami miałem do czynienia. Bez sprzecznie border collie to swoisty "geniusz" wśród psów i nie twierdzę tak bo mam właśnie takiego ale właśnie dlatego go kupiłem. Widziałem super inteligentne kundelki ale to jest niestety nie do przewidzenia a dyskusję mamy na temat psów rasowych.
              Ktos napisał że beagle są łatwe do uczenia - to nieprawda, tzn mógł się trafić wyjatkowy egzemplarz.
              • agniecha17 Re: sznaucer... i dwa husky 05.05.06, 23:55
                Tez mam cudownego bordera i tylko moge potwierdzic, ze to naprawde inteligentne
                psy...nieraz az za bardzo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka